Dodaj do ulubionych

Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie?

02.10.06, 20:02
No popatrzcie w ZG remontuja komuszego bauhausu koszmarek, czyli dworzec PKP i to za niemala kase a zarska niegdysiejsza pieknosc i zabytek wyglada jak wyglada, a miejska wladza rozklada tylko rece. A wiec, jat to jest, ze cuda sie zdarzaja? A popos, czy zarski dworzec jest w rejestrze zabytkow?

miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3658984.html
Obserwuj wątek
    • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 20:30
      Jest.
      Nie wiem, czy to dobrze. Moze dopiero jak sie PKP od niego calkiem odzegna, to
      ewewntualnie cos sie znajdzie na restauracje. Ale wtedy bedzie baardzo duzo do
      zrobienia, wiec oczywiscie zabraknie funduszy. Ewentualnie tzw. prywatna
      inicjatywa sie rozgosci i - chcac nie chcac- bedzie musiala cos z tym fantem
      zrobic...
      Na PKP chyba nie ma co liczyc.

      • croolick Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 20:42
        s_ares napisała:

        > Na PKP chyba nie ma co liczyc.

        Starsza, ze zburza dworzec. Nie dopuscili by odbyl sie specjalny przejazd na okazje 160 kolei na ziemi zarskiej to choc w ten sposob uczcza rocznice...

        p.s.
        Sprawdzilem, budenek dworca nie jest w rejestrze zabytkow, choc jego najstarsza czesc pochodzi z 1846 r ...czyli to najstarszy dworzec w tym zasranym (nie moglem sie powstrzymac) wojewodztwie.
        • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 20:53
          Z natury rzeczy wiec powinien byc w rejestrze! Dlatego bez sparawdzania
          napisalam w ciemno.
          Jesli nie ma, to jest to jakas pomylka, przeoczenie, lub cos na ksztalt. Tym
          bardziej, ze w literaturze historycznej i historyczno-"sztucznej" jest nie raz
          wymieniany obok dworca wroclawskiego.
          Slowem - skandal!
          • croolick Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 20:55
            s_ares napisała:

            > Z natury rzeczy wiec powinien byc w rejestrze! Dlatego bez sparawdzania
            > napisalam w ciemno.
            > Jesli nie ma, to jest to jakas pomylka, przeoczenie, lub cos na ksztalt. Tym
            > bardziej, ze w literaturze historycznej i historyczno-"sztucznej" jest nie raz
            > wymieniany obok dworca wroclawskiego.
            > Slowem - skandal!

            Wiesz co, tak samo jest z willa Frenzla :-( I pewnie z wieloma innymi. Zburzono chocby Hotel de Pologne... Oto po prostu fatum Tarnasa wciaz krazy po miescie.
          • mkuba79 Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 23:05
            > Z natury rzeczy wiec powinien byc w rejestrze!
            Logika by na to wskazywała, ale sprawdziłem to dokładniej:

            art.9 ust.1 ustawy z dnia 23.07.2003r. o ochronie zabytków i opiece nad
            zabytkami (Dz.U. Nr 162, poz.1568, z późn. zm.): Do rejestru wpisuje się
            zabytek nieruchomy na podstawie decyzji wydanej przez wojewódzkiego
            konserwatora zabytków z urzędu bądź na wniosek właściciela zabytku nieruchomego
            lub użytkownika wieczystego gruntu, na którym znajduje się zabytek nieruchomy.

            W przypadku naszego dworca mógłby zadecydować edwentualnie urzędnik, bo napewno
            nie PKP.
            • croolick Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 23:10
              mkuba79 napisał:

              > Do rejestru wpisuje się zabytek nieruchomy na podstawie decyzji wydanej przez > wojewódzkiego konserwatora zabytków z urzędu bądź na wniosek właściciela
              > zabytku nieruchomego lub użytkownika wieczystego gruntu, na którym znajduje
              > się zabytek nieruchomy.

              Ja to wiem, przerabialismy to w TUM przy okazji sprawy willi Frenzla. Nowa ustawa wykluczyla calkowicie "czynnik spoleczny", wiec moglismy jedynie unizenie prosic p. Bielenis Kopec, by nie wydawala zgody na rozbiorke. No i tylko tyle udalo sie uzyskac.

              > W przypadku naszego dworca mógłby zadecydować edwentualnie urzędnik, bo
              > napewno nie PKP.

              Gdyby PKP zalezalo...ale im na niczym nie zalezy, takze na pieniadzach, czy zwolnieniach podatkowych dotyczacych obiektow zabytkowych.
              • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 21:25
                W sumie mowicie o tym samym!
                Nie ma ruchu, bo nie ma polaczen, nie ma polaczen, wiec nie ma ruchu. Klasyczna
                tautologia:)
                Cala sprawa wlasciwie bierze sie z centralnej poltyki PKP. Po upadku tzw.
                komuny, gdy rozkwitl byl dziki kapitalizm, za majstrowanie przy PKP wziela sie
                grupa towarzyska znana jako "republika kolesiow". Roznej masci, gdyby ktos od
                razu chcial w czambul postkomune...Powstalo mrowie firm-corek, ktore za jedyny
                cel mialy wyprowadzanie szmalu z kolosa pod szyldem PKP. A bylo co brac...A jak
                zaczynalo sie dno w mieszku pokazywac, zaczeto ciac, co sie da - od remontow
                poczynajc, przez etaty, do windowania cen biletow. To stad ta nedza.
                Ale skoro juz ta decentralizacja nastapila (ponoc byla zla, ale w wypadku
                kolei panstwowych, to chyba tylko u nas), to moze trzeba byloby pomyslec nie
                tylko tylko na okazje wyborow???
                • croolick Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 21:47
                  s_ares napisała:

                  > Ale skoro juz ta decentralizacja nastapila (ponoc byla zla, ale w wypadku
                  > kolei panstwowych, to chyba tylko u nas),

                  Moim zadniem ta "decentralizacja" to zupelna pomylka - zamiast stworzyc konkurujace ze soba spolki dokonano podzialu pionowego - wydzielajac: dochodowa PKP Cargo i tworzac niedochodowa ex define PKP PR, dochodowa PKP IC i omnipotentna, niedochodowa PKL a do tego osobna jeszcze spolke zajmujaca sie inferastruktura. To przeciez kretynizm zupelny. Moim zadniem trzeba bylo wydzielic spolki regionalne, ktore moglby czerpac dochody na dzialalnosc z roznych zrodel (cargo, przewozy pasazeskie regionalne i ekspresowe, wynajem powierzchni i budynkow, dotacje samorzadow) - co jeden wlasciciel to jeden, nie byloby "spychologii" i zarzadzanie byloby prostsze a do tego nie ma nic bardziej mobilizujacego jak konkurencja, ktorej dzis w Polsce nie ma. No ale pojawic sie maja Connex Koleje Polskie, ciekawe czy nasz samorzad o tym wie i juz dziala na rzec zachecenia Francuzow do korzystania z naszych odcinkow linii kolejowych?
                  • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 23:24
                    Croolicku, przeciez wydzielono spolki regionalne. Tracac jednoczesnie kontrole
                    panstwa , ktore faktycznie je finansowalo. Wydzielono wszystko, co dalo sie
                    wydzielic, zeby odsysyc szmal. A pamietasz, jakie dotacje nadzwyczajne dostaly
                    PKP? Jak juz wyssano, co sie dalo, ale bylo za malo? A Cargo byla dochodowa,
                    owszem, tylko zyski nie wracaly do inwestora! Dlatego mamy takie koleje, jakie
                    mamy.
                    • croolick Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 02.10.06, 23:28
                      s_ares napisała:

                      > Croolicku, przeciez wydzielono spolki regionalne.

                      ???

                      Podzial na regiony w ramach jednej firmy to nie to samo. No ale faktycznie wydzielono jedna regionalna spolke - Koleje Mazowieckie i chyba maja sie calkiem niezle, skoro juz tyle taboru maja przemalowane w swoje barwy a PKP PR wciaz nie moze pozbyc sie khaki sprzed 40 lat.

                      > Tracac jednoczesnie kontrole panstwa , ktore faktycznie je finansowalo.

                      za to teraz firmy holdingu PKP szantazuja a to samorzady a to wladze centralne :-)
                      • lech_galik Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 01:55
                        Uzdrowić PKP można tylko w jeden sposób. Raz na zawsze odciąć je od budżetowych dotacji. Najlepiej poprzez wpisanie do konstytucji zakazu dodowania czegokolwiek z budżetu. Ktoś che wesprzeć PKP, kolebkę Solidarności, albo kopalnię polskiego złota? Proszę bardzo niech zagra na deptaku i zbierze pare groszy na ten szlachetny cel.

                        Jeśli idzie o zabytkowy dworzec to prawnie chronione są wszystkie obiekty wzniesione przed 1945.r. więc pani Konserwator Barbara Bielinis-Kopeć nie wyda zgody na ich rozbiórkę. Jeżeli miłośnicy dworca chcą go dodatkowo zabezpieczyć przed rozbiórka poprzez wpis do rejestru zabytków to jest to możliwe pod warunkiem sporządzenia dokumentacji konserwatorskiej czyli tzw "kart białych" i wystąpienia do WKZ z wnioskiem o taki wpis z urzędu.

                        Kiedyś rzuciłem taki pomysł żeby zamiast wyrażać zgodę na budowę Kauflandu w obecnym miejscu, zlokalizować go za dworcem po drugiej stronie torów. Wówczas przejście pod torami można by poszerzyć i przedłużyć aż do marketu. Oczywiście na jego koszt. Wówczas budynek dworca znalazłby się na żywym ciągu komunikacji pieszej a nawet rowerowej i nie byłoby problemu ze znalezieniem środków na poprawe jego estetyki. No ale w takiej a nie innej lokalizacji kauflanda nie chodziło o korzyści dla miasta lecz dla SLD.
                        galik.blox.pl/2006/09/Czyj-ruch-na-Placu-Przyjazni.html#ListaKomentarzy
                        galik.blox.pl/2006/08/Supermarketing.html#ListaKomentarzy
                        • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 21:04
                          lech_galik napisał:
                          Uzdrowić PKP można tylko w jeden sposób. Raz na zawsze odciąć je od budżetowych
                          dotacji. Najlepiej poprzez wpisanie do konstytucji zakazu dodowania czegokolwi
                          ek z budżetu. Ktoś che wesprzeć PKP, kolebkę Solidarności, albo kopalnię polski
                          ego złota? Proszę bardzo niech zagra na deptaku i zbierze pare groszy na ten sz
                          lachetny cel.
                          ---Masz tylko troche racji. Bo tu chodzi raczej o to, zeby nie wywalac
                          panstwowych pieniadzy na prywatne firmy, ktore sie utuczyly na wysysaniu szmalu
                          z Polskich Kolei PANSTWOWYCH. Taki juz nasz, polski folklor. Ze sie kolesie
                          dogaduja i zarabiaja ci, ktorzy wiedza, gdzie stoja konfitury. Jak to bowiem
                          jest, ze w krajach od dawna kapitalistycznych z powdzenie i zyskiem dzialaja
                          panstwowe koleje? Pociagi nowoczesne, czyste, ladne, szybkie, wygodne,
                          punktualne i co tam jeszcze. Czyli: normalny wolny rynek nie polega na wycieciu
                          wszystkiego, co panstwowe w pien. Lecz na traktowaniu firm panstwowych, jak
                          wszystkich innych. I stworzeniu takich przepisow gospodarczych, zeby w
                          interesie tych firm ( i ich pracownikow) bylo utrzymanie konkurencyjnosci
                          firmy. I zero mozliwosci dla wyprowadzania szmalu. Panstwo powinno byc
                          inwestorem, nie darczynca. Dlaczego u nas to nie zadzialalo? Dlatego,
                          ze "komuchy" byly u wladzy? Nie sadze. Raczej dlatego, ze kazda kolejna wladza
                          byla populistyczna. Kto mial wiecej obietnic, wygrywal. I w sumie tak jest w
                          kazdej demokracji. Problem w tym, na ile spoleczenstwo idace do urn potrafi
                          oddzielic ziarno od plew. To nasza, wyborcow wina, ze wybieramy tych, ktorych
                          haselka latwiej lykamy. Vide: ostatnie wybory - koniec z korupcja, 3000000
                          mieszkan i tym podobne bzdety. Wyedukowany wyborca nie wzialby sie na taki
                          glupi haczyk. A tu masz...
                          Dobrej glowie dosc dwie slowie - dalej juz chyba nie musze wyjasniac mojego
                          punktu widzenia?
                        • croolick Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 21:14
                          lech_galik napisał:

                          > Jeśli idzie o zabytkowy dworzec to prawnie chronione są wszystkie obiekty
                          > wzniesione przed 1945.r.

                          nieprawda

                          > więc pani Konserwator Barbara Bielinis-Kopeć nie wyda zgody
                          > na ich rozbiórkę.

                          pewnie, nie ale poczytaj ustawę o zabytkach - jesli obiekt zagraza katastrofa budowlana to konserwator musi wydac pozwolenie na rozbiorke.

                          > Jeżeli miłośnicy dworca chcą go dodatkowo zabezpieczyć przed
                          > rozbiórka poprzez wpis do rejestru zabytków to jest to możliwe pod warunkiem > sporządzenia dokumentacji konserwatorskiej czyli tzw "kart białych" i
                          > wystąpienia do WKZ z wnioskiem o taki wpis z urzędu.

                          po raz kolejny nieprawda, poczytaj "nowa" ustawe o ochronie zabytkow. Nie ma takiej mozliwosci - wpis moze nastapic albo na wniosek wlasciciela albo WKZ.
                          • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 21:25
                            "po raz kolejny nieprawda, poczytaj "nowa" ustawe o ochronie zabytkow. Nie ma
                            takiej mozliwosci - wpis moze
                            nastapic albo na wniosek wlasciciela albo WKZ."
                            ---Croolicku, ale kiedy dworzec powinien byc juz od dawna w rejestrze,
                            obowiazywala zasada, o ktorej mowi Lech. I wtedy faktycznie wszystko sprzed
                            1945 roku (prawie) automatycznie sie tam znajdowalo. Tylko wtedy zasada
                            dzialala w druga strone. Raczej nalezalo udowodnic, ze to zaden zabytek.
                            A ta monografia, co mi sie gdzies "obila", to musiala byc z lat 70-tych.
                            Ewentualnie poczatku lat 80-tych.
                            Ale moglo byc tez tak, ze istniejaca w trzech egzemplarzach praca w
                            idiotycznych okolicznoasciach "wykwimila" ( urocze okreslonko z "Precz z
                            Marsjanami":))z rodzimej biblioteki i bylo dla niej raz za wczesnie, drugi za
                            pozno, zeby zadzialac na rejestr:)
                            Ale to i tak niczego wlasciwie nie tlumaczy! Moze zaginac monografia, ale jak
                            moze zaginac w rejestrze taki obiekt???
                            Dziwy, cuda!
                        • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 21:15
                          i dalej:
                          "Jeśli idzie o zabytkowy dworzec to prawnie chronione są wszystkie obiekty
                          wzniesione przed 1945.r. więc pani
                          Konserwator Barbara Bielinis-Kopeć nie wyda zgody na ich rozbiórkę. Jeżeli
                          miłośnicy dworca chcą go
                          dodatkowo zabezpieczyć przed rozbiórka poprzez wpis do rejestru zabytków to
                          jest to możliwe pod warunkiem
                          sporządzenia dokumentacji konserwatorskiej czyli tzw "kart białych" i
                          wystąpienia do WKZ z wnioskiem o taki
                          wpis z urzędu."
                          ---No, wlasnie...
                          W ciemno pisalam Croolickowi, ze dworzec jest w rejestrze. Moze mnie pamiec
                          myli, ale chyba jest nawet monografia tego dworca. Moze pamiec plata mi figle,
                          ale powinna byc praca magisterska w Katedrze Historii Sztuki we Wroclawiu, albo
                          na UAM w Poznaniu...? Trzeba by pogrzebac. Bo ma nieodparte wrazenie, ze cos
                          takiego o czy mi sie obilo!
                          Moze wyznaje spiskowa teorie dziejow, lecz zaczynam podejrzewac, ze cos
                          nadprzarodzonego stalo sie z tym wpisem... Jak to mozliwe, ze - nie
                          przymierzajac - murowana chalupa pod Zmigrodem z konca XIX wieku potrafi w
                          rejestrze byc, a zarski dworzec - nie. Cuda nad cudami!
                          • croolick Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 21:27
                            s_ares napisała:

                            > W ciemno pisalam Croolickowi, ze dworzec jest w rejestrze.

                            sama czytalas Strategie:

                            www.bip.zary.pl/e-bip/ob.php/Strategia%20dla%20Miasta%20Żary.doc?id=986&PHPSESSID=48773643c1b98815cede1f312920ab96
                            jest w niej spis obiektow wpisanych do rejestru... Wiem, ze identycznym spisem dysponuje miasto i WKZ (sprawdzone) - ja tam nie widze dworca.

                            > Moze mnie pamiec myli, ale chyba jest nawet monografia tego dworca. Moze
                            > pamiec plata mi figle, ale powinna byc praca magisterska w Katedrze Historii
                            > Sztuki we Wroclawiu, albo na UAM w Poznaniu...? Trzeba by pogrzebac. Bo ma
                            > nieodparte wrazenie, ze cos takiego o czy mi sie obilo!

                            ciekawy trop

                            > Moze wyznaje spiskowa teorie dziejow, lecz zaczynam podejrzewac, ze cos
                            > nadprzarodzonego stalo sie z tym wpisem... Jak to mozliwe, ze - nie
                            > przymierzajac - murowana chalupa pod Zmigrodem z konca XIX wieku potrafi w
                            > rejestrze byc, a zarski dworzec - nie. Cuda nad cudami!

                            a willa Frenzla??? Tez nie chcialo mi sie wierzyc, ze jej nie ma w rejestrze (a jednak, nie jest), tak samo jak szczeka mi opadla, jak zobaczylem karty ewidencyjne zarskich zabytkow u WKZ - czesc z nich zostala WYBURZONA (dziekujemy ci naczelniku Tarnas)!!! A one wciaz figuruja w spisie! Podejzewam, ze za komuny nie wpisywano zazwyczaj lub wpisywano rzadko obiekty uzytkowane przez firmy panstwowe i inwestycje by niedoinwestowane ciagle panstwo nie musialo ponosic zwiekszonych kosztow uzytkowania (remonty pod nadzorem konserwatorskim, dboalosc o detale architektoniczne i wyposazenie etc.)
                            • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 21:39
                              >a willa Frenzla??? Tez nie chcialo mi sie wierzyc, ze jej nie ma w rejestrze (a
                              > jednak, nie jest), tak samo jak szczeka mi opadla, jak zobaczylem karty ewiden
                              > cyjne zarskich zabytkow u WKZ - czesc z nich zostala WYBURZONA (dziekujemy ci
                              naczelniku Tarnas)!!!
                              ---Nie wiem, komu dziekowac, ale szwindel jest niewaski. Jeszcze raz proponuje
                              zrobic z tego afere, bo to sa rzeczy niepojete!

                              A one wciaz figuruja w spisie! Podejzewam, ze za komuny nie wpisywano zazwyczaj
                              lub wpisywano rzadko obiekty uzytkowane przez firmy panstwowe
                              ---Nie, tak nie bylo. Ale...glowy nie dam.

                              > i inwestycje by niedoinwestowane ciagle panstwo nie musialo ponosic zwieks
                              > zonych kosztow uzytkowania (remonty pod nadzorem konserwatorskim, dboalosc o
                              detale architektoniczne i wyposazenie etc.)
                              ---Moze jednak masz racje. Tzreba by znalezc przynajmniej kilka takich
                              przykladow. Warto poszukac.
                              • bimberstein Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 21:45

                                > ---Moze jednak masz racje. Tzreba by znalezc przynajmniej kilka takich
                                > przykladow. Warto poszukac.


                                Tylko czemu to ma służyć. Przecież wiemy, że gospodarka nieruchomościami, w tym
                                obiektami zabytkowymi kulała. Wierzę, że nowa władza samorządowa poważnie
                                podejdzie do tematu i przekaże tą działkę ludziom, którzy się na tym znają,
                                ludziom (np. lech_galik), dla których dobro tego miasta jest najważniejsze. I
                                tu jest cel. Wybierzymy odpowiedzialnych, zaangażowanych w dobro tego miasta
                                mieszkanców. Niech już nikt nie mówi, że nie ma kasy. O tym wszyscy wiedzą, że
                                pieniędzy zawsze jest mało. Problem w tym, aby je dobrze rozdysponować, nie
                                wedle dzielnicy, w której mieszkam, lecz wedle najpilniejszych potrzeb tego
                                miasta.
                                • s_ares Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 22:34
                                  "Tylko czemu to ma służyć. Przecież wiemy, że gospodarka nieruchomościami, w tym
                                  obiektami zabytkowymi kulała."
                                  ---To ma sluzyc temu, zeby waadza czula oddech na plecach:)

                                  "Wierzę, że nowa władza samorządowa poważnie
                                  podejdzie do tematu i przekaże tą działkę ludziom, którzy się na tym znają,
                                  ludziom (np. lech_galik), dla których dobro tego miasta jest najważniejsze. I
                                  tu jest cel. Wybierzymy odpowiedzialnych, zaangażowanych w dobro tego miasta
                                  mieszkanców."
                                  ---Ja nie dowierzam.
                                  Dobro tego miasta jest dla kazdego kandydata najwazniejsze:)
                                  A nawet jak on taki szlachetny jest, to i tak wpada w tzw. uklady.
                                  A.Jarry: Wladza deprawuje. Wladza absolutna deprawuje absolutnie.

                                  "Niech już nikt nie mówi, że nie ma kasy. O tym wszyscy wiedzą, że
                                  pieniędzy zawsze jest mało. Problem w tym, aby je dobrze rozdysponować, nie
                                  wedle dzielnicy, w której mieszkam, lecz wedle najpilniejszych potrzeb tego
                                  miasta."
                                  ---Jaaasne!
                                  Ale i tak rozdysponowac, to jakby troche za malo. Pamietaj, ze miasto bywa tez
                                  inwestorem.
                                  Poza tym - rozdysponuj za krotka koldre tak, zeby wszystko ladnie przykryc:) I
                                  tu sie zaczynaja schody. Bo czesto kandydaci tylko rzucaja haselka, a nie maja
                                  wiekszego pojecia, jak to wszystko faktycznie dziala. Bo skad? Skoro u nas sie
                                  tylko odbywa wymiana decydentow, zamiast eliminacji najlepszych managerow?
                                  • p.e.k.o Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 05.10.06, 00:25
                                    s_ares napisała:

                                    > Poza tym - rozdysponuj za krotka koldre tak, zeby wszystko ladnie przykryc:)
                                    > I tu sie zaczynaja schody. Bo czesto kandydaci tylko rzucaja haselka, a nie
                                    > maja wiekszego pojecia, jak to wszystko faktycznie dziala. Bo skad?

                                    Całkowicie się z Tobą zgadzam. Większości ludzi wydaje się, że pieniądze można
                                    wydawać lepiej, albo zupełnie inaczej (hasła). Tyle że zderzenie z
                                    rzeczywistością pokazuje coś innego. Są szkoły którym nie można zabrać (bo
                                    trzeba by jakieś zlikwidować), są drogi, których nie można zaniedbać (bo będzie
                                    za dużo dziur), jest kanalizacja do zbudowania (żeby gówno płynęło do
                                    oczyszczalni a nie do rowu), pieniądze unijne do których trzeba dołożyć swoje
                                    (żeby zrobić taki rynek, park czy Cichą), itp... i nagle się okazuje że pole
                                    manewru nie jest takie szerokie jak mogłoby się wydawać.
                                      • p.e.k.o Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 05.10.06, 11:32
                                        W tym całym bełkocie wyłowiłem kolejny Twój błyskotliwy pomysł, tym razem
                                        związany z murami na Cichej. Płacić za podglądanie Żydów?!? Niezłe bzdety
                                        kołaczą Ci się po głowie.

                                        Cytat z Galika:
                                        "Tak więc TURystom pozostanie dość żenujące zaglądanie na podwórko księdza
                                        kapelana i żarskim Żydom w okna. (...) Z pewnością prawdziwych Żydów jest w
                                        dzisiejszej Polsce mniej niż żubrów, więc istnieje szansa, że nie zabrakłoby
                                        chętnych aby zapłacić za ich podglądanie. A gdyby przy tym ksiądz kapelan coś
                                        czasem zaśpiewał, sukces byłby murowany?"
                                • boberzary Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 23:28
                                  bimberstein napisał:
                                  poważnie
                                  > podejdzie do tematu i przekaże tą działkę ludziom, którzy się na tym znają,
                                  > ludziom (np. lech_galik), dla których dobro tego miasta jest najważniejsze. I
                                  > tu jest cel. Wybierzymy odpowiedzialnych, zaangażowanych w dobro tego miasta
                                  > mieszkanców.

                                  Wodzu prowadź bo nie wiemy co robić...
                                    • boberzary Re: Dlaczego w ZG to możliwe a w Żarach nie? 04.10.06, 23:35
                                      bimberstein napisał:

                                      >
                                      > > Wodzu prowadź bo nie wiemy co robić...
                                      >
                                      > Cięzko mi się zniżyć do Twojego poziomu dyskusji. Współczuję ludziom, którzy
                                      > uważają, że pozjadali wszystkie rozumy. Wiem, że w tym mieście ich nie brakuje.

                                      Widzisz a ja się zniżyłem iźle mi z tym...

                                      Współczuję ludziom, którzy
                                      > uważają, że pozjadali wszystkie rozumy. Wiem, że w tym mieście ich nie brakuje.

                                      Jednym jesteś ty!

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka