Kronopol i krucjata Lecha Galika

18.11.06, 15:20
Lechu, chodzą plotki, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny miał pewną opinię
o Kronopolu do czasu aż...
Czy mógłbyś zdementować te pomówienia?

PS Zaznaczam, że nic nie powiedziałem. :-)
    • lech_galik Re: Kronopol i krucjata Lecha Galika 18.11.06, 19:07
      Jasiu miałem Cię za poważnego człowieka a nie za prowokatora. Jak chcesz ze mną gadać o plotkach to mi powiedz wprost o co chodzi i nazwisko tego od kogo tę plotkę słyszałeś. Jak chcesz publicznie może być publicznie.
      • lech_galik Re: Kronopol i krucjata Lecha Galika 19.11.06, 00:03
        Jan W. zdecydował się wyjaśnić sprawę prywatnie. Nie zadał ani jednego pytania na które nie byłoby odpowiedzi w moich felietonach, które wychodziły swego czasu w "Tygodniku Powiatowym", a które obecnie publikuję na moim blogu pod adresem galik.blox.pl
        Ubolewam że Jan W. odmówił podania mi nazwisk swoich dezinformatorów chroniąc ich w ten sposób przed koniecznościa przepraszania mojej osoby za pomówienia i szkalowanie dobrego imienia rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji.
        • janwer Re: Kronopol i krucjata Lecha Galika 19.11.06, 01:47
          Nie czytałem Twoich felietonów, ponieważ są dość trudne do strawienia. W jednym
          akapicie nie można zamieszczać tyle zdań, albo należy łamać je w mniejsze
          kolumny. Uważam, że dużo piszesz, ale podajesz nieproporcjonalnie mało
          konkretów i dowodów.

          Nieliczni, którzy rozumieją tekst pisany wiedzą, że w wiadomości
          rozpoczynającej ten wątek nikt nie był szkalowany. Nie było też żadnej
          dezinformacji, ani nawet informacji.

          A co do mojego pytania:
          "Lechu, chodzą plotki, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny miał pewną opinię
          o Kronopolu do czasu aż..."
          częściowo wyjaśniłeś o co chodzi i przyznałeś, że rzeczywiście Twoja bliska
          rodzina miała wpływ na Kronopol i nie sprzyjała tej firmie, za co Twoim zdaniem
          poniosła konsekwencje. Twoje wyjaśnienie jednak mnie osobiście do końca nie
          przekonuje. Jednak nie mam Tobie nic do zarzucenia. Może tylko to, że oprócz
          wątku prospołecznego, to Twoje stanowisko wobec Kronopolu ma również tło
          osobiste.
          • lech_galik Re: Kronopol i krucjata Lecha Galika 19.11.06, 11:05
            Jasiu nie wiem dlaczego zależy Ci tak na przypięciu mi etykietki "osobiste" w sensie jakichś niejasnych powiązań korupcyjnych czy psychicznych urazów? Nie ma wątpliwości że usiłujesz mnie publicznie pomówić i pomniejszyć. Pytanie tylko jaki masz w tym interes? Masz może jakieś tło osobiste? Leczysz jakiś dysonans poznawczy? Zgodnie z Twoją definicją "osobistego tła" Ty też masz tło osobiste odnośnie Kronopoplu i w ogóle wszystkiego :) Każdy kto mieszka w Żarach ma osobisty stosunek, czy jak wolisz "tło" do Kronopolu i tak powinno być. Jak Kronopol pakuje się Ci codziennie bez Twojej zgody do Twojego mieszkania, do Twojego tależa, do Twoich płuc to jest to "tło bardzo osobiste".


            Przykro mi że moje felietony są trudne dla Ciebie do strawienia.
            Możesz je sobie czytać albo nie. Twoja sprawa.
            Mnie interesuje natomiast coś co wciąż Ci umyka z naszej rozmowy. Ujawnij nazwiska ludzi, którzy podali Ci błędne informacje na mój temat. Chcę wyjaśnić dlaczego to zrobili? Czy podobnie jak Ty powtarzają tylko cudze plotki czy są źródłem tych fałszywek?
            • janwer Re: Kronopol i krucjata Lecha Galika 19.11.06, 14:05
              Nie wiedziałem, że poczujesz się tak bardzo dotknięty tekstem, który prawie nie
              zawiera treści. Na ile oceniasz procentowo pomniejszenie, którego dokonałem?
              • lech_galik Re: Kronopol i krucjata Lecha Galika 19.11.06, 14:49
                1% co w odniesienu do 100ml złotych, który jest wart mój wizerunek daje 1 ml odszkodowania :)
    • alabama_pl Re: Kronopol i krucjata Lecha Galika 19.11.06, 22:56
      Kiedy w 1989r. z kolegą Darkiem mając po 19 lat wieszaliśmy plakaty, nie
      cuchnęło, chociaż Darek z Sieniawy już kręcił nosem na Kronopol; Ilekroć wracam
      teraz do Żar, parszywie cuchnie Kronopolem. Czyżby w mieście zostały same
      głąby? A Stokłosa pada w Wlkp. www.kropla-sepzn.vel.pl/index.php
Pełna wersja