City

25.01.07, 16:56
Już działa nowy bank naprzeciwko Goplany i pożyczek AIG - jest to BGŻ.
Nowoczesne wykonanie - bankomat. Dobrze. Nic w tym złego.
Ze źródeł dobrze poinformowanych dowiaduję się jednak, że są plany, aby
powstał kolejny oddział banku, kilkadziesiąt metrów dalej, przy Chrobrego 8,
naprzeciwko Mody Artur, obok Drogerii Natura - tam gdzie obecnie mieści się
cukiernia M.Czajkowskiego.
Deptak powoli zamienia się w centrum bankowo-finansowe.
Nic tylko brać pożyczki i korzystać z bankomatów. Oczywiście tylko do godziny
17.00. Potem już tylko będzie można pooglądać kolorowe reklamy.
    • waldi123 Re: City 25.01.07, 20:09
      Hmm, ciekawe jaka jest cena 1 metra kwadratowego, ktora pobiera UM od
      prowadzacych dzialalnosc w strefie zero ( centrum miasta). Wydaje mi sie, ze to
      moze byc jedna z przyczyn "zwijania" dzialalnosci gospodarczej w centrum.
    • lech_galik Re: City 26.01.07, 09:57
      I co w związku z tym?
      Widać taka jest potrzeba społeczna. Jak Ci brakuje jakiejś działalności na deptaku to wynajmij sobie lokal i otwieraj biznes.
      Nie tak dawno socjaliści narzekali, że same lumpexy, a wcześniej że same nocne :)
      Oj pogmerałoby się przy przepisach i uchwałach, oj uchwaliłoby się parę zakazów i nakazów, prawda? ;)

      Aktywistom i miłośnikom miasta proponuję zająć się czyms co ma jakiś sens. Na przykład sprawdzeniem dlaczego nawierzchnia rynku kosztowała 5 a nie 2,5 ml złotych? Bo jakoś tak dziwnie się składa że nikogo ta sprawa nie obchodzi :) Ciekawe skąd takie jednomyślne milczenie wokół tego tematu? Czyżby cała inteligencja tego miasta siedziała w czyjeś kieszeni?
      • pawel.zary Re: Czy Lechu skoczy przez płot? 26.01.07, 10:15
        lech_galik napisał:

        > I co w związku z tym?
        > Widać taka jest potrzeba społeczna. Jak Ci brakuje jakiejś działalności na dept
        > aku to wynajmij sobie lokal i otwieraj biznes.
        > Nie tak dawno socjaliści narzekali, że same lumpexy, a wcześniej że same nocne
        > :)
        > Oj pogmerałoby się przy przepisach i uchwałach, oj uchwaliłoby się parę zakazów
        > i nakazów, prawda? ;)
        >



        Nieprawda :-) Lubię Cię Lechu - wszystkie Lechy to fajne chłopy :-) Ja
        Korwina-Mikke i UPR przerabiałem w latach ok. 1989/1995. Cenię sobie idee
        konserwatywno-liberalne. Ale uważaj Lechu, bo można wpaść w oszołomstwo - i
        wszędzie widzieć wroga i socjalistę. Jeżeli pytasz 'co w związku z tym?", to
        odpowiadam, że nic - tylko smutek i żal oraz nadzieja, że niewidzialna ręka
        wolnego rynku wyprostuje ten temat.




        > Aktywistom i miłośnikom miasta proponuję zająć się czyms co ma jakiś sens. Na p
        > rzykład sprawdzeniem dlaczego nawierzchnia rynku kosztowała 5 a nie 2,5 ml złot
        > ych? Bo jakoś tak dziwnie się składa że nikogo ta sprawa nie obchodzi :) Ciekaw
        > e skąd takie jednomyślne milczenie wokół tego tematu? Czyżby cała inteligencja
        > tego miasta siedziała w czyjeś kieszeni?



        A Komisja Rewizyjna w Radzie miejskiej to od czego jest? Przecież to tzw.
        "prawica" ma większość, a wtym TiM z którego kandydowałeś! Przewodniczącym Rady
        miejskiej jest przewodniczący TiM-u. Więc drogi Lechu, wystarczy jak
        pofatygujesz się do przewodniczącego, porozmawiasz i na dole w punkcie podawczym
        złożysz pismo z prośba o interwencję Rady w sprawie kosztów modernizacji
        nawierzchni rynku.
        No chyba, ze się boisz, próbujesz prowokować i podpuścić innych albo milczysz,
        bo siedzisz w czyjejś (czyjej?) kieszeni?
        Do dzieła Lechu! - nie czekaj na innych i nie pytaj co inni robią dla miasta -
        pytaj co Ty robisz (a nie tylko robiłeś).
        Nie mów o przeskakiwaniu płotu, tylko skocz.
        :-)
        • lech_galik Re: Czy Lechu skoczy przez płot? 26.01.07, 10:31
          Lechu już się nabiegał i naskakał przez przeszkody i napłacił rachunków i napracował dla tego miasta będąc równocześnie pozbawionym jakichkolwiek możliwości zarabiania.
          Kiedy Lechu został sam na polu walki przeciw sforze gangsterów, którzy z państwowych posadek, za państwowe pieniądze niszczyli go bezwzględnie, nikt z 40tys mieszkańców nie kiwnął nawet palcem w bucie żeby dać wsparcie. Dlatego Lechu uważa, że dla tego miasta i jego mieszkańców nie warto poświęcać dobrobytu i bezpieczeństwa własnej rodziny. Zwłaszcza kiedy trzeba działać w pojedynkę. Tym niemniej jeśli grupa ludzi zdecyduje się powalczyć o prawdziwe wartości zawsze mogłą liczyć na Lecha skromną pomoc i radę.
          • pawel.zary Re: Czy Lechu skoczy przez płot? 26.01.07, 10:48
            lech_galik napisał:

            Lechu uważa, że dla tego miasta i jego mieszkańców nie warto poświęcać
            dobrobytu i bezpi
            > eczeństwa własnej rodziny. Zwłaszcza kiedy trzeba działać w pojedynkę. Tym niem
            > niej jeśli grupa ludzi zdecyduje się powalczyć o prawdziwe wartości zawsze mogł
            > ą liczyć na Lecha skromną pomoc i radę.




            O.K. Lechu - "Twój bój" został dawno zauważony i doceniony. Nie oczekuj jednak,
            że inni będą - jak to napisałeś - poświęcać bezpieczeństwo swojej rodziny.
            Grupa "gotowa powalczyć o prawdziwe wartości" już przecież jest - są to radni
            Rady miejskiej - w tym Twoi koledzy z TiM-u. Przecież w kampanii deklarowali
            "walkę". Są prawnie umocowani, mogą zadawać pytania, zgłaszać interpelacje i
            wnioski. Służ im tylko swoja "skromną pomocą i radą" i nie będzie problemu. No
            chyba, że nikogo z radnych to nie interesuje?
            • lech_galik Re: Czy Lechu skoczy przez płot? 26.01.07, 12:43
              pawel.zary napisał:

              > O.K. Lechu - "Twój bój" został dawno zauważony i doceniony. Nie oczekuj jednak,
              > że inni będą - jak to napisałeś - poświęcać bezpieczeństwo swojej rodziny.
              > Grupa "gotowa powalczyć o prawdziwe wartości" już przecież jest - są to radni
              > Rady miejskiej - w tym Twoi koledzy z TiM-u. Przecież w kampanii deklarowali
              > "walkę". Są prawnie umocowani, mogą zadawać pytania, zgłaszać interpelacje i
              > wnioski. Służ im tylko swoja "skromną pomocą i radą" i nie będzie problemu. No
              > chyba, że nikogo z radnych to nie interesuje?


              Ciekawe w jaki sposób został doceniony?
              Ktoś zaprotestował kiedy Rapacz groził na łamach "Lubuskiej" że wysadzi moje mieszkanie w powietrze? Ktoś zapytał czy stać mnie na adwokata kiedy Kronopol wytoczyczył mi 2 procesy i groził, że zabierze wszysko co mam i wsadzi do więzienia? Czy ktoś przyszedł i zaoferował choćby bycie społecznym obserwatorem na tych procesach? Czy ktoś zaprotestował kiedy sędzia Krzemiński utajnił proces żeby chronić społeczeństwo przed prawdą?
              Czy ktokolwiek z Żar wpłacił choćby 1 zł na konto Polskiego Klubu Ekologicznego kiedy walczył o ich powietrze i czystą wodę? Kiedy trzeba było jechać do Poznania, Warszawy albo Gorzowa czy ktoś zaproponował pomoc w ponoszeniu kosztów podróży? Czy ktokolwiek pomógł choćby oferując dostęp darmowy do kserokopiarki?
              Można by wiele wymieniać.
              • lech_galik Re: Czy Lechu skoczy przez płot? 26.01.07, 12:58
                Owszem byli ludzie którzy mi bardzo pomogli, ale niestety nie byli to ludzie z Żar.
                Wymienię tu choćby Zenona Jagieluka z Gubina któremu zawdzięczam życie.
                czy Zenona Michajłowskiego z Nowej Soli.
                A ci co byli z Żar już w Żarach nie mieszkają!!! Czy ktoś im pomógł? Czy zapytał dlaczego musieli stąd uciekać?
                Czy ktoś docenił poświęcenie pani Marii Łukiewskiej? Czy ktoś oprócz mnie wypomniał sitwie wygnanie z Żar Tomka Bernackiego? Czy ktokolwiek podziekował Zenonowi Helwingowi i jego żonie, za to co zrobili dla miasta? Dlaczego zamiast Nich honorowymi obywatelami miasta są jakieś podejrzane typy spod ciemnej gwiazdy?
      • gigbon Re: City 26.01.07, 11:20
        lech_galik napisał:
        > Aktywistom i miłośnikom miasta proponuję zająć się czyms co ma jakiś sens. Na p
        > rzykład sprawdzeniem dlaczego nawierzchnia rynku kosztowała 5 a nie 2,5 ml złot
        > ych? Bo jakoś tak dziwnie się składa że nikogo ta sprawa nie obchodzi :) Ciekaw
        > e skąd takie jednomyślne milczenie wokół tego tematu? Czyżby cała inteligencja
        > tego miasta siedziała w czyjeś kieszeni?

        Sprawa nie jest taka trudna do sprawdzenia. Na remont nawierzchni rynku musiał
        być opracowany projekt budowlany a na podstawie projektu opracowany kosztorys
        inwestorski. Istnieją przepisy, na podstawie których sporządza się te
        kosztorysy. Wystarczy porównać wartość robót wynikającą z kosztorysu
        inwestorskiego i cenę zaoferowaną przez wykonawcę w przetargu. Jeśli wystąpiły w
        trakcie realizacji inwestycji roboty dodatkowe, to prawo zamówień publicznych
        określa przesłanki na podstawie których można wykonawcy zlecić ich wykonanie.
        Postępowania są jawne, każdy zainteresowany ma prawo wglądu do dokumentacji
        przetargowej. Więc Lechu jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to wal do UM w
        Żarach i kontroluj, co się będziesz leniów prosił.
        • lech_galik Re: City 26.01.07, 12:27
          Lechu nie raz już był w UMŻ i w Pekomie itd i sprawdzał różne dokumenty i projekty i kosztorysy. Nie raz pisał protesty i skargi w imieniu społeczeństwa i w jego interesie. Nie raz pisał zawiadomienia społeczeństwa o mających miejsce niegodziwościach choćby na łamach "Tygodnika Powiatowego" i "Gazety Lubuskiej"
          Więc Lechu może z całą odpowiedzialnością stwierdzić że nie jest to takie proste jak się wydaje niektórym doradcom, którzy niczego nigdy nie zrobili a cała swą wiedzę na ten temat czerpią z TeleŻetu i Gazety Regionalnej.
          Aczkolwiek jest możliwe naprawienie paru spraw w mieście Żary. Tyle że jest tu prawie 40tys mieszkańców którzy nie zrobili nigdy nic, a tylko zrzędzą.
    • croolick Re: City 14.04.07, 00:19
      No i Pawel wykrakal, mamy kolejny bank na deptaku:

      zary.info/n,zary,1056.html
      • waldi123 Re: City 17.04.07, 20:51
        Pod wzgledem marketow i fili roznych bankow i agencji finansowych, Zary
        "tygrysem" wojewodztwa. No, ale w czyms w koncu musza byc tym tygrysem. Nie moga
        gospodarki pomimo zaklinania roznej "waadzy" to chociaz umarkietowienie i
        ubankowienie mamy najwieksze w wojewodztwie. Przyznaje sie bez bicia, ze to moje
        subiektywne wrazenie i nie doszukiwac sie prosze drugiego dna, bo go nie ma. A
        jak ktos bedzie twierdzil, ze Zary to tygrys gospodarczy, to niech pogada z
        tymi, ktorych te tygrysiatka okoliczne zatrudniaja za 600 tudziez 800 stow
        miesiecznie i jeszcze uwazaja, ze laske robia.
        • croolick Re: City 17.04.07, 21:23
          waldi123 napisał:

          > ze laske robia.

          a gdzie to jeszcze "laske robią"? ;-)
          • waldi123 Re: City 17.04.07, 21:34
            To sa croolicku poglady niestety wiekszosci tzw. drobnych przedsiebiorcow i im
            podobnych "specow" od handlu zatrudniajacych ogol mieszkancow Zar i okolic. Wg.
            nich biznes jest wtedy jak oni moga sobie pozwolic na rozne "cymesy" a pracownik
            ma siedziec cicho i dziekowac Bogu i wszystkim swietym, ze ma robote za place
            minimalna. Ale te "tygrysiatka" sa pzeciez "wielkimi" pracodawcami ponoszacymi
            koszty i uzerajacymi sie z "robolami". Taki jest przykro to mowic zarski biznes.
            • croolick Re: City 17.04.07, 21:56
              Waldi, ja sie Toba w pelni zgdazam (acz zobcz, ze LG w Kobierzycach tez sie nie popisam i mial problemy z pracownikami), mnie tylko robawila ta fraza "laske robia" zamiast "łaske robia" ;-)
              • waldi123 Re: City 17.04.07, 22:07
                qrna taki urok nawyku nieuzywania polskich znakow :)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja