Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-)

04.02.07, 17:05
Uważaj Lechu - następnym krokiem ceressi będzie poinformowanie forumowiczów,
że Paweł Skrzypczyński jak powszechnie wiadomo nie ma skończonej szkoły i to,
że jak powszechnie jest wiadome wcale nie skończył studiów, jest pijakiem i
złodziejem ("bo każdy pijak to złodziej").
;-)


p.s.
ale cała historia rozwija się zaskakująco dobrze, jak w filmie Hitchcocka -
najpierw jest trzęsienie ziemi a potem tempo narasta.
To, że ceressia to zwyczajny gnojek, który wstydzi się swojego nazwiska, to
już wiemy, a to dlaczego z taką zapalczywością broni obecnego starosty :-) to
już niedługo też się dowiemy.
    • p.e.k.o Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 04.02.07, 18:39
      pawel.zary napisał:

      > ceressia to zwyczajny gnojek

      Nie ładnie tak mówić o swoich wyborcach Panie Radny!

      Wyzwiska są Twoją odpowiedzią na pytania, czy krytykę? Przecież jeśli nie masz
      niczego do ukrycia to powiedz to otwarcie - nikt więcej gęby nie otworzy i
      będziesz miał święty spokój. Nie lepiej tak to po prostu załatwić?
      • pawel.zary Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 04.02.07, 19:10
        p.e.k.o napisał:


        >
        > Wyzwiska są Twoją odpowiedzią na pytania, czy krytykę?




        ??? Wyzwiska? Krytyka??? Pytania??? Raczysz żartować ? :-))
        Nie można kogoś "wyzywać" jeżeli nie wie się, kogo się "wyzywa". Oj peko, peko
        :-) Zawodzi Cię inteligencja?
        Jeżeli ktoś ukrywa się za nickiem i rozpowszechnia publicznie insynuacje i
        obraźliwe słowa oraz używa kłamst wobec wobec mojej osoby, to jak nazwać kogoś
        takiego?
        Styl i charakter wysławiania się oraz inne elementy wskazują kto ukrywa się pod
        nickiem ceressia - za jakiś czas może być to ujawnione.

        Patrz taki Lech Galik nie ukrywa swojego nazwiska, croolick nie jest osobą
        anonimową, Ty też - więc bierzecie wszyscy odpowiedzialność za słowa - ceressia
        nie bierze tej odpowiedzialności. Mógłbym posądzić go o tchórzostwo, ale Ty
        zaraz będziesz rozdzierał koszulę.

        p.s.
        Jeżeli ceressia ma pytania do mnie, to zawsze może napisać pismo do
        Przewodniczącego Rady lub do mnie na adres starostwa, ale wtedy musi się
        podpisać - no chyba że wstydzi się swojego nazwiska?

        • p.e.k.o Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 04.02.07, 19:17
          pawel.zary napisał:

          > Jeżeli ktoś ukrywa się za nickiem i rozpowszechnia publicznie insynuacje i
          > obraźliwe słowa oraz używa kłamst wobec wobec mojej osoby, to jak nazwać kogoś
          > takiego?

          Nie musisz od razu kogoś takiego nazywać, po prostu napisz co jest prawdą, a co
          kłamstwem. To bardziej cywilizowana metoda dyskusji i bardziej przystoi radnemu.


          > p.s.
          > Jeżeli ceressia ma pytania do mnie, to zawsze może napisać pismo do
          > Przewodniczącego Rady lub do mnie na adres starostwa

          Daj spokój. Sam wielokrotnie zadawałeś pytania burmistrzowi na tym forum,
          zamiast wysłać list do ratusza. Teraz się dziwisz, że ktoś to robi w stosunku do
          Ciebie? Różnica jeszcze polega na tym, że Ty jesteś czynnym forumowiczem, a
          burmistrz nie.
          • pawel.zary Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 04.02.07, 19:23
            p.e.k.o napisał:

            >
            > > p.s.
            > > Jeżeli ceressia ma pytania do mnie, to zawsze może napisać pismo do
            > > Przewodniczącego Rady lub do mnie na adres starostwa
            >
            > Daj spokój. Sam wielokrotnie zadawałeś pytania burmistrzowi na tym forum,
            > zamiast wysłać list do ratusza. Teraz się dziwisz, że ktoś to robi w stosunku d
            > o
            > Ciebie? Różnica jeszcze polega na tym, że Ty jesteś czynnym forumowiczem, a
            > burmistrz nie.
            >



            Pytania zadawałem nie będąc osobą anonimową. To różnica. Nie zwykłem też
            rozmawiać o prywatnych sprawach burmistrza.

            • p.e.k.o Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 04.02.07, 19:38
              pawel.zary napisał:

              > Pytania zadawałem nie będąc osobą anonimową. To różnica.

              Co z tego, jak adres był zły.



              > Nie zwykłem też rozmawiać o prywatnych sprawach burmistrza.

              Nie przywykłeś też do rozmawiania o Twoich sprawach. Teraz jednak jesteś radnym
              i to może się zmienić.

              Całe zamieszanie o nieruchomość wartą 2 mln złotych. Współwłaścicielem mogłeś
              zostać na wiele sposobów, np. mogłeś ją kupić za dobrze skreślony kupon
              totolotka, mogłeś ją odziedziczyć, albo nawet dostać w prezencie. Żadnego z tych
              sposobów nie musiałbyś się wstydzić, a gdybyś powiedział jak było naprawdę, to w
              jednym momencie uciąłbyś wszelkie plotki, domysły i dziwne historyjki opowiadane
              na Twój temat. Myślę, że to dobra rada, ale wybór załatwienia sprawy należy
              tylko i wyłącznie do Ciebie.
              • pawel.zary Re: peko, masz problem 04.02.07, 19:54
                p.e.k.o napisał:

                > pawel.zary napisał:



                > Całe zamieszanie o nieruchomość wartą 2 mln złotych. Współwłaścicielem mogłeś
                > zostać na wiele sposobów, np. mogłeś ją kupić za dobrze skreślony kupon
                > totolotka, mogłeś ją odziedziczyć, albo nawet dostać w prezencie. Żadnego z tyc
                > h
                > sposobów nie musiałbyś się wstydzić, a gdybyś powiedział jak było naprawdę, to
                > w
                > jednym momencie uciąłbyś wszelkie plotki, domysły i dziwne historyjki opowiadan
                > e
                > na Twój temat. Myślę, że to dobra rada, ale wybór załatwienia sprawy należy
                > tylko i wyłącznie do Ciebie.
                >



                Cały problem polega na tym, że ja nie muszę na ten temat z nikim rozmawiać na
                forum publicznym i odpowiadać na anonimowe i obraźliwe insynuacje. Funkcji
                publicznych nie sprawowałem i nie muszę odpowiadać na pytania o moje prywatne
                finanse.
                Ty za to jako pracownik starostwa już nadużyłeś swojej kompetencji i powinieneś
                się dobrze zastanowić, co robisz. Ty wprowadzasz dane do informacji publicznej
                BiP, ty wiesz co jest napisane w moim oświadczeniu i nie powinieneś w żaden
                sposób się wypowiadać na ten temat publicznie. Stajesz się mimowolnie stroną w
                dyskusji i pracownikiem starostwa, do którego nie można mieć zaufania!!! To
                skandal! Nadużyłeś zaufania i kompetencji w sposób karygodny! Ciekawe jak się z
                tego wytłumaczysz? Nie na forum, oczywiście.
                • p.e.k.o Re: peko, masz problem 04.02.07, 20:28
                  pawel.zary napisał:

                  > Cały problem polega na tym, że ja nie muszę na ten temat z nikim rozmawiać na
                  > forum publicznym i odpowiadać na anonimowe i obraźliwe insynuacje.

                  Oczywiście że niczego nie musisz robić, jak już powiedziałem, to Twój wybór.



                  > Ty za to jako pracownik starostwa już nadużyłeś swojej kompetencji i
                  > powinieneś się dobrze zastanowić, co robisz.

                  Tak? A w jaki sposób nadużyłem?


                  > Ty wprowadzasz dane do informacji publicznej BiP, ty wiesz co jest napisane w
                  > moim oświadczeniu

                  To prawda, że ja wprowadzałem dane z Twojego oświadczenia do BIP, ale nie jest
                  prawdą, że wiem co jest napisane w Twoim oświadczeniu. A to dlatego, że NIE MAM
                  DOSTĘPU do oświadczeń majątkowych. Otrzymuję tylko wypis danych z oświadczeń do
                  opublikowania. Tak więc o Twoim oświadczeniu wiem tylko tyle, co wszyscy
                  czytelnicy Regionalnej.


                  > Stajesz się mimowolnie stroną w dyskusji i pracownikiem starostwa, do którego
                  > nie można mieć zaufania!!!

                  Dlaczego?


                  > To skandal! Nadużyłeś zaufania i kompetencji w sposób karygodny!

                  W jaki sposób nadużyłem?


                  > Ciekawe jak się z tego wytłumaczysz? Nie na forum, oczywiście.

                  Wyjaśnij mi proszę, z czego mam się wytłumaczyć?
                • mkuba79 Re: peko, masz problem 04.02.07, 20:30
                  W chwili obecnej Panie Pawle jest Pan osobą publiczną i musi Pan zdawać sobie
                  sprawę z tego, że pewne informacje dotyczące Pana osoby są informacją publiczną
                  i z tego względu są jawne.

                  Owszem nie musi Pan odpowiadać na forum na pytania dotyczące Pana prywatnych
                  finansów, ale musi Pan pogodzić się z tym, że te informacje dotyczące Pana
                  finansów, które są jawne, mogą być przedmiotem publicznej dyskusji.

                  Dlatego też peko jak każdy obywatel może brać w niej udział, nawet jeżeli jest
                  osobą wprowadzającą te dane do BIP-u, o ile oczywiście nie ujawnia informacji,
                  które są niejawne.
                  • pawel.zary Re: peko, masz problem 04.02.07, 21:03
                    mkuba79 napisał:


                    > W chwili obecnej Panie Pawle jest Pan osobą publiczną i musi Pan zdawać sobie
                    > sprawę z tego, że pewne informacje dotyczące Pana osoby są informacją publiczną
                    >
                    > i z tego względu są jawne.
                    >



                    I to nie podlega dyskusji. Tak jest.



                    > Owszem nie musi Pan odpowiadać na forum na pytania dotyczące Pana prywatnych
                    > finansów,



                    O to mi właśnie chodzi :-)



                    ale musi Pan pogodzić się z tym, że te informacje dotyczące Pana
                    > finansów, które są jawne, mogą być przedmiotem publicznej dyskusji.



                    I to nie podlega dyskusji. Tak jest.
                    Informacje niejawne nie mogą być przedmiotem dyskusji, bo to jest złamanie Ustawy?
                    Czy zatem pracownik starostwa bezpośrednio związany z tematem ma prawo
                    publicznie rozmawiać i dociekać informacji niejawnych?
                    Czy ma prawo robić to prasa/media?
                    • p.e.k.o Re: peko, masz problem 04.02.07, 21:10
                      pawel.zary napisał:

                      > Czy zatem pracownik starostwa bezpośrednio związany z tematem ma prawo
                      > publicznie rozmawiać i dociekać informacji niejawnych?

                      Nie jesteś w stanie tego zrozumieć? Podawać informacji niejawnych nie można,
                      pomijając fakt, że najpierw trzeba mieć do nich dostęp. A dociekać to sobie
                      każdy może co chce.
                      • pawel.zary Re: peko, masz problem 04.02.07, 21:20
                        p.e.k.o napisał:

                        > pawel.zary napisał:
                        >
                        > > Czy zatem pracownik starostwa bezpośrednio związany z tematem ma prawo
                        > > publicznie rozmawiać i dociekać informacji niejawnych?
                        >
                        > Nie jesteś w stanie tego zrozumieć? Podawać informacji niejawnych nie można,
                        > pomijając fakt, że najpierw trzeba mieć do nich dostęp. A dociekać to sobie
                        > każdy może co chce.
                        >



                        Czyli możesz jako pracownik starostwa publicznie dociekać różnych informacji
                        niejawnych na temat np. radnych i starosty?
                        (tylko nie pytaj jakich konkretnie - różnych niejawnych)
                        Prawo i etyka. Etyka?
                        • p.e.k.o Re: peko, masz problem 04.02.07, 21:55
                          pawel.zary napisał:

                          > Czyli możesz jako pracownik starostwa publicznie dociekać różnych informacji
                          > niejawnych na temat np. radnych i starosty?

                          Co to znaczy dociekać? W jaki sposób dociekanie - cokolwiek by to znaczyło -
                          może być zabronione?
                  • pawel.zary Re: do mkuby79 04.02.07, 21:48
                    mkuba79 napisał:


                    > Dlatego też peko jak każdy obywatel może brać w niej udział, nawet jeżeli jest
                    > osobą wprowadzającą te dane do BIP-u, o ile oczywiście nie ujawnia informacji,
                    > które są niejawne.



                    I Pan szanowny, mkubo79 tolerowałby w swojej pracy takiego pracownika, który
                    będąc pracownikiem np. w kancelarii adwokackiej jako referent odpowiedzialny za
                    sprawy kadrowe deliberowałby na forum publicznym na tematy jawne i niejawne
                    pańskich pracowników (także przy okazji radnych) lub udziałowców (także przy
                    okazji radnych), a nie daj Bóg klientów (także przy okazji radnych)?
                    Przecież może deliberować i dociekać jako obywatel? Prawda?
                    • mkuba79 Re: do mkuby79 04.02.07, 22:05
                      Peko nie jest Pana pracownikiem.

                      Jeżeli pracownik mojej Kancelarii (jeżeli taką będę miał) deliberowałby na
                      forum publicznym na temat danych moich innych pracowników to bym nie tolerował
                      takiego zachowania, bo to nie są informacje publiczne. Ale jeżeli ci pracownicy
                      byliby jednocześnie radnymi to nie widzialbym żadnego problemu, skoro sami
                      byliby zobowiązani do upublicznienia informacji dotyczących swojego majątku.
                      • pawel.zary Re: do mkuby79 04.02.07, 22:23
                        mkuba79 napisał:


                        > Peko nie jest Pana pracownikiem.
                        >


                        zgadza się :-) Ale kto go zatrudnia? Kto powinien reagować?



                        > Jeżeli pracownik mojej Kancelarii (jeżeli taką będę miał) deliberowałby na
                        > forum publicznym na temat danych moich innych pracowników to bym nie tolerował
                        > takiego zachowania, bo to nie są informacje publiczne. Ale jeżeli ci pracownicy
                        >
                        > byliby jednocześnie radnymi to nie widzialbym żadnego problemu, skoro sami
                        > byliby zobowiązani do upublicznienia informacji dotyczących swojego majątku.



                        Także informacji niejawnych? :-) Żartuje Pan sobie?
                        Ręczę, że peko straciłby natychmiast posadę w każdej firmie prywatnej nawet za
                        rozmowy o jawnych informacjach.
                        Starostwo to nie prywatna firma, ale zachodzi pytanie do jakiej granicy może
                        posunąć się urzędnik samorządowy? Powinien w większym czy mniejszym stopniu niż
                        pracownik firmy prywatnej uważać na to co robi i ponosić konsekwencje? Uważam,
                        że w większym.
                        Ale, oto Polska właśnie ... :-)

                        • p.e.k.o Re: do mkuby79 04.02.07, 22:37
                          pawel.zary napisał:

                          > Także informacji niejawnych? :-) Żartuje Pan sobie?

                          Widzę, że jakoś nic nie pasuje do Twojej koncepcji skandalu? :)


                          > Ręczę, że peko straciłby natychmiast posadę w każdej firmie prywatnej nawet za
                          > rozmowy o jawnych informacjach.

                          Masz z tym jakieś doświadczenia, czy jak?


                          ps.
                          Po co się tak miotasz? Jeśli jesteś uczciwym obywatelem, przestrzegasz prawa,
                          nie masz niczego do ukrycia, nie zataiłeś niczego w swoim oświadczeniu
                          majątkowym, to naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak się denerwujesz?
                        • mkuba79 Re: do mkuby79 04.02.07, 22:38
                          Pan nie rozumie.

                          Ja cały czas mówię o informacjach, które są publiczne. Nawet w przypadku
                          pracownika w prywatnej firmie dane te będą publiczne, czy pracodawca tego chce
                          czy nie. Każdy będzie wiedział ile pan radny x zarabia w jego firmie. I będzie
                          musiał tylko zagryźć zęby bo radnego trudno jest zwolnić z pracy.
                          Nikt tutaj nie mówi o informacjach niejawnych, które nie są upublicznianie.
    • ceressia Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 04.02.07, 18:54
      pawel.zary napisał:

      > Uważaj Lechu - następnym krokiem ceressi będzie poinformowanie forumowiczów,
      > że Paweł Skrzypczyński jak powszechnie wiadomo nie ma skończonej szkoły i to,
      > że jak powszechnie jest wiadome wcale nie skończył studiów, jest pijakiem i
      > złodziejem ("bo każdy pijak to złodziej").
      > ;-)
      >
      >
      > p.s.
      > ale cała historia rozwija się zaskakująco dobrze, jak w filmie Hitchcocka -
      > najpierw jest trzęsienie ziemi a potem tempo narasta.
      > To, że ceressia to zwyczajny gnojek, który wstydzi się swojego nazwiska, to
      > już wiemy, a to dlaczego z taką zapalczywością broni obecnego starosty :-) to
      > już niedługo też się dowiemy.

      Nie strasz nie strasz bo się zes...
      • siwek15 Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 04.02.07, 20:43
        To prawda że nie skończył pan studdiow panie Pawle?Słysze to od dawna ,ale
        wierzyć się nie chce.No cóz jeden więcej jeden mniej bez wykształcenia,tego
        można sie spodziewac po naszej władzy.
    • drogba666 Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 05.02.07, 09:06
      No ładnie sie pan radny przedstawił, kultury za grosz.

      Członek Platformy Obywatelskiej, takiej inteligenckiej partii, która chce
      wnosić nową jakość do polityki, używa języka ulicy. Wstyd.
      • croolick Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 05.02.07, 09:27
        ot, znalazl sie arbiter elegantiorium. "Gnojek" to obrazliwe okreslenie na postepowanie takiej osoby jak ceressia? A co by powiedzial Stefan Niesolowski (senator PO)? ;-)
        • drogba666 Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 05.02.07, 09:38
          No Niesiołowski to człowiek z ZChN i jemu z racji zainteresowań motylkami i
          pszczółkami słowa jak gnojek można wybaczyć. Poza tym to inna liga polityki,
          tutaj mówimy o radnym powiatowym, który nie powinien nazywać publicznie
          kogokolwiek gnojkiem. Zresztą to zależy od kultury osobistej człowieka, lepiej
          równać do góry niż w dół.

          PS. Widać oświadczenia majątkowe także w Żarach wywołują emocję. A przecież
          ważniejsze jest co kto jako polityk czy radny zrobił niż to ile ma w portfelu.
          Skoro urzedy jak skarbówka czy PG nie doczepiły sie do jego majątku to raczej
          wszystko jest OK.
          • croolick Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 05.02.07, 10:02
            drogba666 napisał:

            > który nie powinien nazywać publicznie kogokolwiek gnojkiem.

            publicznie? A kim jest ceressia? Nie przedstawila sie, jest osoba anoniowa, ja rowienz moge nazwac anonimowa osobe typu drogba666, czy drogba777 a moze grogba888 gnojkiem, nie zrobie tego w odniesieniu do osob, ktore znam osobiscie.
            • drogba666 Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 05.02.07, 10:20
              Forum ma to do siebie że można pisać anonimowo. Większośc tak własnie pisze a
              tylko niektórzy decydują się na podawanie swoich nazwisk. Co za różnica czy
              obraża się człowieka który jest anonimowy czy nie? Skąd mam wiedzić ze Ty czy
              Paweł nie macie innych nicków i piszecie anonimowo. Nie interesuje mnie to,
              ponieważ dyskusja na forum jest wymianą poglądów a nie kreacją osób. Chociaż
              przed wyborami niektóry wydawało się ze zawojują internet i to starczy by
              wygrać wybory.

              A nawanie kogoś "gnojek" odnosie sie przecież do osoby a nie do wirtualnego
              bytu, który pisze w internecie. to nie matrix - jeszcze
              • croolick Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 05.02.07, 10:52
                drogba666 napisał:

                > Co za różnica czy obraża się człowieka który jest anonimowy czy nie?

                ZASADNICZA. Jak powiesz ot tak sobie: "Rudy to fiut" to czy kogos obrazisz? Jesli nie znasz zadnego "Rudnego" to nie. Jak znasz to juz inna sprawa. No i per analogiam, mowiac "drogba666 to fiut" lub "ceressia to pinda" kogos obrazam? Poza bytem wirtualnym nie, co innego gdybyscie raczyli sie przedstawic. Kiedys nazwalem peko "pieprzonym urzedasem" za co go przeprosilem, bo wiem kim jest, chociaz wlasciwie sie nie znamy (to znaczy jak w pisence: "znamy sie tylko z wiedzenia").

                > Skąd mam wiedzić ze Ty czy Paweł nie macie innych nicków i piszecie
                > anonimowo.

                wiesz jak to jest - jesli ktos jest nieuczciwy, to najczesciej innych podejrzewa o nieuczciwosc...

                > Nie interesuje mnie to,
                > ponieważ dyskusja na forum jest wymianą poglądów a nie kreacją osób.

                wiec skad to obludne obrzydzenie, ze Pawel nazwal ceressia "gnojkiem" - wyrazil swoja opinie, wiec skad ta dulszczyzna panie drogba666???

                > A nawanie kogoś "gnojek" odnosie sie przecież do osoby a nie do wirtualnego
                > bytu, który pisze w internecie. to nie matrix - jeszcze

                nie, ceressia jest wirtualnym bytem - skad masz pewnosc, ze pod tym nickiem pisze tylko jedna osoba? Nie znam nikogo poza wirtualnym swiatem, kto nzywa sie ceressia a moze ty znasz? A Ty rowniez masz nazwisko jak ten czarnoskory pilkarz? Kpisz wacpan w zywe oczy. Koncz wiec was i wstydu oszczedz.
                • drogba666 Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 05.02.07, 11:02
                  A co nie lubisz murzynów?
              • lech_galik Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 07.02.07, 22:33
                gnojek - to osobnik niedojrzały emocjonalnie, nieokrzesany, bez skrupułów, stosujący chwyty poniżej pasa wobec przeciwnika, złośliwy, wredny, gnom.
                Jeżeli człowiek spełniający w/w kryteria został określony przez kogoś słowem gnojek to nie widzę uchybienia ani normom językowym, ani zasadom dobrego wychowania :)
                Jakim lepszym określeniem mnożna zastąpić w tym przypadku słowo gnojek?
                Żarliwy aktywista lewicy? Dobry czekista? Bojownik o utrwalenie władzy ludowej? Wiernny członek partii?
                • drogba666 Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 08.02.07, 08:15
                  Gnojek - Właśnie opisałes samego siebie.

                  Gnojka można zastąpic określeniem: prawicowa świnia.
                  • lech_galik Re: Gnojki - język Platformy Obywatelskiej 08.02.07, 12:27
                    No cóż :) jesteś przewidywalny w 100% <LOL>
    • hostessy24na7 Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 05.02.07, 11:49
      Bardzo przepraszam za zachowanie jednej z zatrudnianych przez nas pań. Ceressia
      nie będzie miała dostępu do internetu. Jej klienci czuli się zaniedbywani.
      • ceressia Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 05.02.07, 20:20
        hostessy24na7 napisał:

        > Bardzo przepraszam za zachowanie jednej z zatrudnianych przez nas pań.
        Ceressia
        > nie będzie miała dostępu do internetu. Jej klienci czuli się zaniedbywani.

        Przecież ciebie pawle nie stać na agencję nie masz dochodów, a diete chcą ci
        obnirzyć :-))
    • ceressia Re: Uważaj Lechu - akcja się rozwija :-) 07.02.07, 19:58
      pawel.zary napisał:
      To, że ceressia to zwyczajny gnojek, który wstydzi się swojego nazwiska, to
      > już wiemy, a to dlaczego z taką zapalczywością broni obecnego starosty :-) to
      > już niedługo też się dowiemy.

      Uuuu, panie radny puśzczają panu zwieracze. Nazwisko ujewniam kiedy zechcę.
      Obecnego starosty nie bronie i nie atakuje, jeszcze nie mam zaco, ale może
Inne wątki na temat:
Pełna wersja