Dodaj do ulubionych

Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopolu ?

05.02.07, 22:51
Witam gorąco, mam pytanie ponieważ chciałabym się dowiedzieć dokąd jest
największa odległość od Kronopolowego smrodu, czy do Koszar czy do Kunic?
Jakie są wiatry przeważajace ? czy smród leci często na Kunice czy Koszary ?

wiecie moze ? bardzo mnie to nurtuje, i bardzo bym była wdzięczna za
obiektywne i dokładne dane :-) liczę na Was Zaranie

Dodatkowo czy dalej jest do Koszar czy do aleji Wojska Polskiego do przejazdu
kolejowego z KROnopolu ?

a moze znacie inne ciekawsze miejsca gdzie nie dociera smród i formaldehyd ?

Podobałoby mi sie w Marszowie ale niestety ma tam powstać mega wysypisko
śmieci dla Żar i Żagania wiec już nie wiem gdzie byłoby w miarę czysto i
gdzie nie czuć byłoby tych okropnych wyziewów z Kronopolu w ramach Żarskich i
podżarskich terenów ? dzięki
Obserwuj wątek
    • erykzary Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 05.02.07, 23:00
      w Kuniach Kronoolu nie czuć...przynajmniej nie u mnie....gorzej jednak z pobliską rzeźnią która w d(*)pie ma Sanepid i wszystkich od ochrony srodowiska, a z pobliskiego stawu możesz wyłowić mięśniaki <blehhh>

      Swoją drogą to mają budować u nas kanalizację, robili juz jakies pomiary itd...a ja radziłbym żeby najpierw odnaleźli niemieckie studzienki i z nimi zrobili pożądek bo nawet sobie "Mieszczuchy" ;-)) nie wyobrażacie co kuniczanie puszczają pod ziemią ;-((
    • croolick Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 05.02.07, 23:05
      jullette napisała:

      > czy smród leci często na Kunice czy Koszary ?

      generalnie to smrod uciazliwy jest tylko na Zatorzu a wlasciwie to w okolicach os. Meczennikow Oswiecimskich i na os. Kompozytorskim. W innych czesciach miasta, albo wogole go nie czuc albo prawie wogole.

      > Podobałoby mi sie w Marszowie ale niestety ma tam powstać mega wysypisko
      > śmieci dla Żar i Żagania

      to nie tak, to ma byc czysty zaklad utylizacji smieci, lecz patrzac na skutecznosc Łuzyckiego Zwiazku Gmin nie nalezy liczyc na rychle rozpoczecie tej inwestycji.
      • dzikikonpl Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 05.02.07, 23:23
        smród czuć w całych żarach na wschód od krono niestety, tak sie składa że byłem
        w Szwajcarii i tam nie widziałem dymu w ogóle ani z kominów ani z samochodów w
        żadnej postaci po prostu jest to zabronione i juz teraz wiem dlaczego pan
        blitzi przeniósł się do Polski bo tu mu wszystko wolno, ... bo to Polska
        właśnie...
        • jullette Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 05.02.07, 23:42
          gdzie jest wschód gdzie zachód w stosunku do krono, które dzielnice śmierdzą,
          niestety nie opanowałam topografii Żar a róża wiatrów w Żarach też jest mi
          nieznajoma. czy to znaczy że tylko na wchód wieją przeważnie wiatry ? Sieniawa
          na zachód - tam nie śmierdzi ?

          Smród smrodem, pomyślcie lepiej czy jest bezwonny formaldehyd, nawet jak nie
          śmierdzi on jest o nas truje, to cichy zabójca

          Pana Blitziego wraz z załogą widziałabym w kabinie z FORMALEHYDEM -
          aromaterapia - raz a skutecznie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • croolick Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 06.02.07, 00:03
            jullette napisała:

            > gdzie jest wschód gdzie zachód w stosunku do krono, które dzielnice śmierdzą,
            > niestety nie opanowałam topografii Żar a róża wiatrów w Żarach też jest mi
            > nieznajoma. czy to znaczy że tylko na wchód wieją przeważnie wiatry ?
            > Sieniawa na zachód - tam nie śmierdzi ?

            widzialem to z pokladu smiglowca (kilkakrotnie) - dym sciele sie zazwyczaj z poludnia na polnoc/polnocny-wschod. W Sieniawie raczej nie smierdzi, choc oni maja problem z zatruwaniem wod przez Kronopol.
            • jullette Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 06.02.07, 08:38
              Dziękuję za wyjasnienie, ja również mam takie spostrzeżenia, z tym że często
              bardzo jeżdzę do Zielonej Góry i normą jest że jak jadę to już na
              zielonogórskiej śmierdzi lub nie (nawet moze nie smierdzieć) a dalej od
              lotniska jeszcze kawał drogi w stronę pod Bieniów smród stoi i się nie rusza
              nad łąkami, jest fioletowo a smród bardzo intensywny, gorzej niż np w tym samym
              czasie w Żarach, to mnie zawsze dziwi że na taką wielką odległość śmierdzi. To
              już prawie reguła że jak tamtędy jadę, to od lotniska jeszcze sporo drogi czuć
              duszący smrodek, także wiatry na północ muszą być silne i daleko zanoszą
              formaldehyd. Te wsie wzdłuż drogi na Zieloną Górę Kadłubia Lubomyśl a moze
              nawet i Złotnik są też zaczadzone konkretnie. Czyli Kunice jak są na południe
              to mają spokój ..
      • jullette Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 05.02.07, 23:36
        croolick napisał:

        > jullette napisała:
        >
        > > czy smród leci często na Kunice czy Koszary ?
        >
        > generalnie to smrod uciazliwy jest tylko na Zatorzu a wlasciwie to w
        okolicach
        > os. Meczennikow Oswiecimskich i na os. Kompozytorskim.

        Nie musisz mi tego mówić, bo właśnie musiałam sprzedać mieszkanie z tego
        powodu ! :-) a Kronopol powienien każdemu Żaranowi i Żarance finansować i to
        bez łachy wyjazd do sanatorium lub na wczasy w rekompensacie (choćby tak
        symbolicznej) za te smrody !

        z tym ze dalej nie śmierdzi to mam wątpliosci bo bywam też w innych rejonach
        żar i czuję ale mniej intensywnie :-) pozdrawiam i bardzo dziękuje za Wasze
        wypowiedzi i czekam na dalsze
      • jullette Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 05.02.07, 23:45
        a jesteś tubylcem którejś z tych dzielnic (wolałabym mieć pewność)

        Mnie w koszarach mówiono ze śmierdzi ale ... sporadycznie

        Dodatkowo gdy raz przeszłam się do Kadłubia aby zaczerpnąć swieżego wiejskiego
        powierza zdziwiłam sie widząc znajomą fioletową chmurę, smród był tak
        internsywny jak na osiedlu i stał na całym Kadłubiu smród był niesamowity,
        także KOszary są blisko wiec nie mozna mieć pewności że tam tego nie będzie,
        Kadłubie jest rzut beretem od Koszar a czułam osobiscie ten
        odór!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          • jullette Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 06.02.07, 08:27
            Cameel wielkie dzięki za dobre wieści :-) no to mnie pocieszyłeś ! Powiedz mi
            jeśli znajdziesz chwilkę będę wdzięczna jak życie w Koszarach, są jakieś
            uciążliwości problemy ? MOzna tam gdzieś iść na spacer ? np do tego lasku co
            jest za koszrami czy tam są jakieś ścieżki jak się idzie w stronę na "basen";-)
            czy tam jest mokro i nie da się tam przejść i gdzie dokładnie mają stawiać ten
            market gdzieś koło bloków ? jakbyś znał jakieś mieszkania do sprzedaży to
            napisz mi na maila. W sumie popatrzyłam na mapkę Żar i z tego co tu ludzie
            zechcieli napisać to smierdzi na wschód od kronopolu ALE WSCHÓD KRONOPOLU TO
            CAŁE WŁAŚCIWIE ŻARY I KOSZARY RÓWNIEŻ SĄ NA WSCHÓD, tyle że dalej. W koszarach
            jest spokojnie na tym osiedlu ? dzięki
            • cameel.m Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 06.02.07, 09:06
              Nie jest najgorzej - chociaż zawsze może być lepiej :-). Syntetycznie:

              1. Leśne drogi i ścieżki dookoła osiedla są przejezdne - od jakiegoś czasu
              specjalnymi drogowskazami są w lesie poznaczane niektóre szlaki turystyczne np.
              z Żary - Marszów - Siodło - Żagań, także jest gdzie spacerować godzinami i jest
              gdzie jeżdzić rowerem co w sezonie często uskuteczniam. Basen - jeszcze
              przedwojenny - niestety bezmyślnie zniszczono przy likwidacji koszar wrrrr....

              2. Na osiedlu żyje się raczej spokojnie i coraz bardziej komfortowo -
              kuriozalnie dzięki odejściu wojska ;-) oraz beznadziejnego administratora
              osiedla jaki niewątpliwie był WAM (chyba już wszystkie bloki przejęte są przez
              wspólnoty i są wreszcie ocieplane i remontowane) - najgorzej na osiedlu wygląda
              pawilon handlowy administrowany w dalszym ciagu przez WAM

              3. Market mają stawiać na wysokości zakrętu pomiedzy żarami a koszarami (tak
              mniej wiecej w połowie drogi) obok obecnej piekarni czajkowskiego i dawnej
              strzelnicy.

              4. Żeby nie było za różowo ;-) Niestety na osiedlu nie ma bankomatu, co bywa
              uciążliwe, a jak do tej pory w żadnym sklepie nie można robić zakupów kartą.
              Osiedle zasilane jest linią napowietrzną więc nękane jest częściej niż powinno
              krótkimi wyłączeniami prądu. Bez samochodu jest się uzależnionym od komunikacji
              miejskiej. Nie jestem pewien ale czynsze są chyba nieco wyższe niż w mieście.

              5. Co do mieszkań to oferty się pojawiają, niedawno widziałem wystawione na
              allegro mieszkanie w moim bloku. Powojskowe tereny po drugiej stronie drogi
              Żary - Żagań mają być przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną.
              • jullette Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 06.02.07, 10:00
                hej, ale jesteś pomocny, wielkie dzięki za szczegółowy opis, z tych miunsów to
                tylko do mnie przemawiają wysokie czynsze, to rzeczywiscie minus duży, a poza
                tym z bankomatu nie korzystam wszystko raczej kupuję przez internet autobusami
                nie jeżdżę i no i ten prąd, słuchaj a te domki stare co są koło bloków jaki
                jest ich stan wiesz moze jak sie tam mieszka tam pewnie są małe czynsze w tych
                starych blokach ? Ogólnie bardzo mnie zachęciłeś zwłaszcza tymi ścieżkami
                leśnymi, tylko tak ciągle się zastanawiam czy tam na pewno nie śmierdzi
                kronopolem, bo dla mnie to jest priorytet, nie zniosłabym tego, tak jak byś
                miał powiedzieć to raz w miesiącu czy np 2-3 śmierdzi ? na pewno to nie jest
                tak intenesywne ale kiedyś czułam smród z Kronopolu w Marszowie, poważnie. W
                koszrach nigdy nie bywam to nie wiem nic o nich
                • cameel.m Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 07.02.07, 12:28
                  W moim subiektywnym odczuciu problem uciążliwości kronopolu na zawiszy nie
                  istnieje. Podkreślam w MOIM. Generalnie nikt z mojej rodziny i znajomych na
                  kronopol tu się nie skarży. Widzę że są na forum osoby z wrażliwszym węchem
                  które podobno czują kronopol nawet w Żaganiu ;-). Jeśli czułaś w marszowie to
                  niestety cię zmartwię jest to ten sam kierunek wiatru co koszary - pod
                  warunkiem że nie zawiało akurat od strony jakiegoś świeżego wyrębu lasu bo to
                  woń podobna ;-).
                  Pozostaje ci tylko - najlepiej w jakiś ciepły dzień - siąść w ogródku piwnym
                  należącym do taty miss ziemi lubuskiej i miss foto ;-) (trzeba to chyba zacząć
                  promować jako atrakcję turystyczną)i sprawdzić organoleptycznie osobiście jak
                  jest naprawdę :-)
                  Co do mieszkań w starych blokach to warte są uwagi (sam kiedyś w takim
                  mieszkałem). Budynki postawione są solidnie, metraże przyzwoite a same
                  mieszkania bardziej wg mnie ustawne i funkcjonalne niż te w blokach z lat 80 -
                  tych. Mają centralne z kotłowni osiedlowej a ciepłą wodę z junkersów. Są też
                  fajne strychy które dałoby się np przerobić po kupnie mieszkania na piętrze na
                  mieszkanie 2 poziomowe. Problem że jest ich poprostu niewiele. Co do opłat się
                  nie wypowiadam bo poprostu nie wiem jakie tam są :-)

                  Życie jest jak pudełko leków z Jelfy...
                  ...Nigdy nie wiesz co Ci się trafi
                • cameel.m Re: Odległość kunic i koszar - a smród z Kronopo 07.02.07, 12:38
                  Z wodą i jej jakością kiedyś rzeczywiście były kłopoty. Osiedle ma własne
                  ujęcie wody należące do WAM a nie do PEKOMU z tąd też inne ceny za wodę niż w
                  mieście. Onegdaj marnej jakości filtry i jeszcze marniejsze ich obsługiwanie
                  powodowało że z kranu często gęsto leciała "pomidorówka". Pewnie z 10 lat temu
                  filtry zmodernizowano i zautomatyzowano a instalacje wodne w blokach wymieniono
                  na plastikowe co wyraźnie poprawiło jakość wody i zmniejszyło radykalnie ilość
                  awarii. Oczywiście awarie czasem sie zdarzają ale nie sądzę by częściej niż
                  gdzie indziej. Jest jeden aspekt awarii energii elektrycznej. Osiedle jest
                  autonomiczne więc jak nie ma prądu to prawie natychmiast nie ma wody i
                  centralnego ogrzewania z tąd też duża uciażliwość nawet krótkich wyłączeń
                  energii elektrycznej. Mam nadzieję że wkońcu zakład energetyczny zmieni
                  przyłacze do osiedla, może np. w związku z budową marketu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka