janwer
15.03.07, 13:27
Dzwoni do mnie pani z firmy Rubikon w Krakowie oferując możliwość zakupu
plansz dydaktycznych dla żarskiego gimnazjum przy ulicy Broni Pancernej.
Gawędzimy sobie, ale postanowiłem zapytać ile pomocy faktycznie trafi do
szkoły. To okazało się być tajemnicą. Pani przyznała się do prowizji 10%, ale
jak dużą kolejną część zabiera firma jest tajemnicą.
Chciałbym przy tej okazji zapytać jaki procent pomocy trafił do innych szkół,
w których imieniu już do mnie od miesięcy dzwoniono: SP przy ul.
Szymanowskiego, Zespół Szkół Rolniczych. Czy te szkoły wiedzą jak wielkie
kwoty zebrano w ich imieniu? Jaki procent one otrzymały? Czy nie jest tak, że
firma wyłudza pieniądze i dla szkoły trafia nędzne kilka procent?