Działacz społeczny na etacie.

14.05.07, 14:22
Co myślicie o działalności społecznej niejakiego Wołowicza Franciszka? Bryluje jako prezes Żarskiego Towarzystwa Kultury i jako prezio bierze udział w różnych imprezach. Robi to często w godzinach urzędowania wiceburmistrza. Bierze na ten czas urlop? A pani naczelnik Wydziału Oświaty, Kultury i Kultury Fizycznej, też w czasie urządowania zajmuje się prezesowaniem PTTK.
    • drogba666 Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 14:36
      Skoro miasto daje kase na działalnośc ZTK to powinno sprawdzać czym sie ono
      zajmuje. Poza tym burmistrz pełni takze funkcje reprezentacyjną i zwyczajowo
      bieże udział a tego typu imprezach.

      Twoim zdaniem warto przykuć pracownika do biurka przez 8 godzin dziennie i
      zakazywac wychodzic z budynku? Juz sobie moge wyobrazić jak wygladałyby imprezy
      kulturalne pozbawione nadzoru urzędu. Poza tym burmistrz wiele razy jest na
      podobnych imprezach w soboty i niedziele. Zostaje zaproszony i nie sądze zeby
      pobierał za to pieniądze. A nie idzie tam prywatnie tylko jako pracownik
      samorządowy.
      • wolowicz666 Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 14:51
        drogba666 napisał:

        > Skoro miasto daje kase na działalnośc ZTK to powinno sprawdzać czym sie ono
        > zajmuje. Poza tym burmistrz pełni takze funkcje reprezentacyjną i zwyczajowo
        > bieże udział a tego typu imprezach.

        No ale on nigdy nie występuje tam jako wiceburmistrz tylko jako prezes ŻTK. Mówisz miasto daje pieniądze? To po co sponsoring Wojtaszka? Czy to nie podejrzane, że gdzie władza tam zaraz kręci się Wojtaszek a jak Wołowicz to już na pewno gdzieś jest Wojtaszek?

        > Twoim zdaniem warto przykuć pracownika do biurka przez 8 godzin dziennie i
        > zakazywac wychodzic z budynku?

        Nie. Niech występuje jako wiceburmistrz a po godzinach a najlepej w łykendy występuje jako prezio.

        > Juz sobie moge wyobrazić jak wygladałyby imprezy
        >
        > kulturalne pozbawione nadzoru urzędu.

        Nadzór? A co sprawdza faktury i umowy w czasie takich imprez czy raczej robi sobie kampanię pod wybory jako "sprawdzony samorządowiec" jak to ujął niejaki kałakadze?

        > Poza tym burmistrz wiele razy jest na
        > podobnych imprezach w soboty i niedziele. Zostaje zaproszony i nie sądze zeby
        > pobierał za to pieniądze. A nie idzie tam prywatnie tylko jako pracownik
        > samorządowy.

        Nie byłbym tego taki pewny. A to ŻTK to czym konkretnie się zajmuje oprócz wręczania posrebrzanych róż? Promowaniem prezia? Mają jakąś www by się pochwalić swoją działalnością?
        • lizun9 Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 15:02
          Dziwne te dylematy macie. Bycie społecznikiem często jest trampoliną do bycia
          popularnym i zasłużonym co można przekuć zawsze na sukces polityczny...lokalny
          biznes czesto w takich obszarach się zazebia z dzialalnością społeczników-
          samorządowców - bo zawsze mozna liczyć na wdzięczność, a jednocześnie nie być
          podejrzanym o prozaiczne wręczanie kopert. Ot taka finezja...
          Ja osobiscie przeciwko zadnym działaniom społecznym nic nie mam - byleby tylko
          coś z nich wynikało, poza klepaniem sie po plecach w wąskim gronie...
        • drogba666 Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 15:07
          to źle ze jest przedsiębiorca który oddaje troche swojej kasy dla innych i
          sponsoruje imprezy? Może Wojtaszek wybrał właśnie taki kierunek sponsoringu i
          promocji. A taki Kronopol woli reklamować sie na zielonogórskim żużlu a u nas
          pozostawiać po sobie smród.

          Pewnie o każdym burmistrzu czy prezydencie miasta można powiedzieć że angażuje
          sie w życie publiczne swojego regionu. Wydaje mi się że jest to przesada mówić
          ze 3,5 roku przed wyborami ktoś robi sobie kampanie wyborczą i udziela sie w
          jakimś stowarzyszeniu. Wołowicz jest prezesem ZTK i pewnie gdyby nie jego wpływ
          to corocznych gali wręczenia srebrnych róż by nie było.
          Czy to że spędził część swojego czasu poza urzędem wpłynęło na złą prace
          urzędu? Wątpie
          • lech_galik Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 15:13
            >drogba666 napisał: Czy to że spędził część swojego czasu poza urzędem wpłynęło na złą prace
            > urzędu? Wątpie
            Myślę że im więcej czasu spedza poza urzędem tym dla urzędu lepiej, najlepiej jakby w ogóle nie przychodził do urzedu :)
            Prezesowanie przez wiceburmistrza jakimkolwiek organizacjom społecznym to czysta obłuda, żenada i niesmak. Pan Wołowicz zajmuje w urzędzie fikcyjne stanowisko. Miasto traci z tego powodu kilkanaście tysięcy miesięcznie.
          • lizun9 Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 15:19
            drogba666 napisał:

            > Pewnie o każdym burmistrzu czy prezydencie miasta można powiedzieć że
            angażuje
            > sie w życie publiczne swojego regionu. Wydaje mi się że jest to przesada
            mówić
            > ze 3,5 roku przed wyborami ktoś robi sobie kampanie wyborczą i udziela sie w
            > jakimś stowarzyszeniu. Wołowicz jest prezesem ZTK i pewnie gdyby nie jego
            wpływ
            >
            > to corocznych gali wręczenia srebrnych róż by nie było.
            > Czy to że spędził część swojego czasu poza urzędem wpłynęło na złą prace
            > urzędu? Wątpie

            Naiwnością byłoby sądzić, ze osoba publiczna, zyjąca z popularności nie mysli
            o słupkach poparcia - mysli - i dobrze, byleby działania w jakie się angazuje
            były rzeczywiste a nie pozorowane. Cieszę się, ze jest ZTK - moze i kultura się
            jakaś z czasem pojawi...
            Co do kierunków sponsoringu - kazdy sobie moze obrac dowolny - pytanie czy
            jest on bezinteresowny w takiej sytuacji. Ja jakoś nie umiem zapomniec pewnego
            pana, o którym było głośno ostatnio, a który swego czasu wspierał lokalną prase
            o prawicowej orientacji. W powstanie takowego medium zaangazowany był pewien
            radny, który przypadkiem był szefem komisji przetargowej i czuwał nad losami
            przetargu, który ów pan bardzo chciał wygrać...Chyba nie trzeba dodawac, ze
            zainteresowanie losami prasy prysnęło tuż po przetargu;)
            • debest3 Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 17:07
              nie wiem moze sie mylę ale czy czasem ten zarząd ŻTK nie wybrał sie sam,chyba to
              jest następny z zarządów w którym zasiadają ci sami "zasłużeni "społecznicy?
          • croolick Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 18:28
            drogba666 napisał:

            > to źle ze jest przedsiębiorca który oddaje troche swojej kasy dla innych i
            > sponsoruje imprezy? Może Wojtaszek wybrał właśnie taki kierunek sponsoringu i
            > promocji.

            no tak, tylko potem sie okazuje, ze np. wlasciciel Hayduka daje miastu propozycje nabycia budynku na lokale socjalne za czym lobbuja urzednicy a juz radni nie sa przekonani, ze miasto zrobiloby dobry interes. Pamietasz? Albo tyle mielismy dziwnych zdarzen w tym hotelu (nawet kiedys ktos zalil sie na tym forum) a sprawy jakos dziwnie ucichly, czyzby po latach poprawil w koncu bezpieczenstwo mienia gosci?

            > Pewnie o każdym burmistrzu czy prezydencie miasta można powiedzieć że
            > angażuje sie w życie publiczne swojego regionu. Wydaje mi się że jest to
            > przesada mówić ze 3,5 roku przed wyborami ktoś robi sobie kampanie wyborczą > i udziela sie w jakimś stowarzyszeniu.
            Wołowicz jest prezesem ZTK i pewnie
            > gdyby nie jego wpływ

            no wiesz, ale gdy chodzilem podczas ostatnich wyborow po ludziach, to pare razy spotkalem sie z opinia, ze tylko SLD dziala na rzecz spolecznosci lokalnej i ze wiele zrobili (w tym osobiscie p. Wolowicz). Mam wrazenie ze nastapilo utozsamienie tego co robi jako urzednik (za sowite wynagrodzenie) i to co robi jak dzialacz spoleczny. Niezwiazane z SLD stowrzyszenia prezentuja sie marnie, bo przecez wicebrmistrz i prezes ZTK "zrobil nam boisko, chodnik i lampy". Ja wolalbym kolejnosc odwrotna - najpierw dzialasz spolecznie a jak zyskasz zaufanie ludzi to zostaniesz ewentualnie wybrany na stanowisko. Niestety jest tak, ze dopiero stanowisko daje ci mozliwosc dzialnosci spolecznej i zbijania politycznego kapitalu.
            • drogba666 Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 19:12
              Ale warto tez pamietac za ile milionów miasto wybudowało domki socjalne w
              Kunicach. A pamietam ze propozycja Wojtaszka była konkurencyjna. To jest mało
              ważne bo wkoncu miasto z tego nie skorzystało.

              Być moze o "społecznikach" z SLD jest głośno i ludzie to widzą bo oni cos tam
              dla mieszkańców robią. A może potrafią to wykorzystac i ładnie sprzedac. Nic nie
              stoi na przeszkodzie zeby podobnie robili np radni z innych klubów. Pamietam ze
              przed wyborami jeden z kandydatów (obecnie radny) czyścił mieszkańcom buty.
              Teraz tego nie robi, a nie znaczy przecież ze oszukał ludzi. chociaż ktos mógłby
              na niego zagłosować z przeświadczeniem ze ten pan będzie czyścił buty w każdy
              pierwszy czwartek miesiąca.

              Jest duże pole do popisu dla osób pełniących ważne funcje społeczne. Przecież
              ich działanie i tak w ogólnym rozrachunku wpływa pozytywnie na życie
              mieszkańców. Nie warto wytykać palcem kogoś, kto spędził jakiś czas poza
              urzedem. Bo nie był przecież na zakupach.
              • croolick Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 19:34
                drogba666 napisał:

                > Ale warto tez pamietac za ile milionów miasto wybudowało domki socjalne w
                > Kunicach. A pamietam ze propozycja Wojtaszka była konkurencyjna. To jest mało
                > ważne bo wkoncu miasto z tego nie skorzystało.

                no fakt, te domki to zupelna porazka

                > Jest duże pole do popisu dla osób pełniących ważne funcje społeczne. Przecież
                > ich działanie i tak w ogólnym rozrachunku wpływa pozytywnie na życie
                > mieszkańców.

                tego nie bylbym taki pewien - najefektywniejsze sa dzialania oddolne
                • debest3 Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 20:41
                  tak przypomina mi sie jak to pan wtedy burmistrz Wołowicz wybudował
                  obwodnicę,przynajmniej w swoim prospekcie wyborczym,bo do obwodnicy ,drugiego
                  etapu, nie dołożył się finansowo i pierwszy to był i owszem ale do przecinania
                  wstęgi ,bo wtedy ładnie sie w prasie i w telewizji wygląda
                  • croolick Re: Działacz społeczny na etacie. 14.05.07, 20:55
                    debest3 napisał:

                    > tak przypomina mi sie jak to pan wtedy burmistrz Wołowicz wybudował
                    > obwodnicę,przynajmniej w swoim prospekcie wyborczym,bo do obwodnicy ,drugiego
                    > etapu, nie dołożył się finansowo i pierwszy to był i owszem ale do przecinania
                    > wstęgi ,bo wtedy ładnie sie w prasie i w telewizji wygląda

                    Pare razy spotkalem sie z agresywnym tonem ze strony odwiedzanych a brzmialo to mniej wiecej tak: "A wy co zrobiliscie?! Bo burmistrz to nam wybudowal to, to i to a nasza pani prezes spoldzielni nam klatke ostanio wymalowala!" Grzeczne pytanie, czy zbudowal to za wlasne pieniedze a farba zostala zakupiona za wlasne pieniadze pani prezes skutkowalo eleganckim trzesnieciem drzwiami ;-)
        • nika139 Re: Działacz społeczny na etacie. 15.05.07, 21:55
          wolowicz666 napisał:

          > drogba666 napisał:
          >
          > > Skoro miasto daje kase na działalnośc ZTK to powinno sprawdzać czym sie o
          > no
          > > zajmuje. Poza tym burmistrz pełni takze funkcje reprezentacyjną i zwyczaj
          > owo
          > > bieże udział a tego typu imprezach.
          >
          > No ale on nigdy nie występuje tam jako wiceburmistrz tylko jako prezes ŻTK.
          Mów
          > isz miasto daje pieniądze? To po co sponsoring Wojtaszka? Czy to nie
          podejrzane
          > , że gdzie władza tam zaraz kręci się Wojtaszek a jak Wołowicz to już na
          pewno
          > gdzieś jest Wojtaszek?

          Ty wolowocz666 to chyba szukasz dziury w całym? Mógłbyś podać swoje osiągnięcia
          w sponsoringu jakiejkolwiek działalności?
          Podam Ci taki przykład: przez pół roku w Wojtaszka pewien klub B-klasowy miał
          prane za friko stroje piłkarskie po każdym rozegranym meczu, bo nie mieliśmy
          pieniędzy i możliwości wyprania gdzie indziej. Andrzej Wojtaszek dostał od nas
          tylko podziękowanie na piśmie i nic więcej. Bo co mieliśmy mu dać oprócz naszej
          wdzięczności za pomoc? Nikt z nas nie był ani krezusem, ani żadną osobistością,
          która mogłaby mu cokolwiek załatwić. To według Ciebie też było interesowne?
          Może i odpisał sobie coś z podatku, ale takie jego prawo. A my dzięki niemu
          przetrwaliśmy najgorszy okres.
          A odnosząc się to tej części Twojej wypowiedzi, to gdyby miasto chciało
          wszystko sponsorować w 100% to nie miałoby na drogi, kanalizację itp. Zawsze
          jest coś za coś w samorządowym budżecie. Więc gdyby nie sponsoring
          przedsiębiorców, to wiele poczynań ludzi w naszym mieście nie miałoby szans
          doczekać się realizacji. I zauważ, że wiele z tych sponsorowanych działań jest
          inicjowanych i przeprowadzanych przez tzw. społeczników.
          A co do działalności ŻTK, to nic prostrzego, jak zostać jego członkiem, płacić
          składki i dać się wybrać na prezesa i wtedy brylować, aż miło! Przecież to
          takie proste, czyż nie?
          • croolick Re: Działacz społeczny na etacie. 15.05.07, 22:11
            nika139 napisała:

            > to gdyby miasto chciało wszystko sponsorować w 100% to nie miałoby na drogi, > kanalizację itp.

            Ze sie wtrace, ale nie moge sie powstrzymac - nie byloby tez pieniedzy na Zaklad Gospodarki Komunalnej, pokrycie tajemniczych brakow w kasie Pekomu, wysylanie tysiecy bezpodstawnych wezwan do zaplaty by dowiedziec sie ile Pekom ma pieniedzy ;-)))

            > A co do działalności ŻTK, to nic prostrzego, jak zostać jego członkiem,
            > płacić składki i dać się wybrać na prezesa i wtedy brylować, aż miło!
            > Przecież to takie proste, czyż nie?

            nika139 a wiesz moze kiedy F. Wolowicz zostal prezesem ZTK? Zanim zostal burmistrzem czy w trakcie? Moze sie myle ale sobie jakos nie przypominam by F. Wolowicz byl aktywnym dzialaczem ZTK zanim SLD nie wygralo wyborow samorzadowych. A tak w ogole jest on moze plasytkiem, rezyserem teatralnym, krytykiem literackim, fotografikiem, literatem? No wiem, ze to nie jest warunek, ale wydaje mi sie, ze wg. tego co napisalas - "najpierw dzialasz, placisz skladki" ;-)
            • croolick A propos ZTK 15.05.07, 23:37
              tinyurl.com/2p547h
              "Ma mieć swiste lobby działaczy kultury – mówi Kazimierz Sznabel. Punktem działania ŻTK jest wyremontowanie sali widowiskowej w szkole muzycznej, co kosztuje około 1 580 000 złotych. Innym zadaniem jest kupno fortepianu koncertowego do sali widowiskowej LUNA, który kosztuje około 80 000 złotych."

              hmm, a sali wciaz nie wyremontowano i wcale miasto nie uznaje potrzeby jej ukonczenia za jakis wazny cel, gdyby nie pozyskiwanie srodkow przez dyrektora ze srodkow ministerialnych i unijnych to remont w ogole by sie nie toczyl, wiec co z tym lobbingiem? Mam przeczucie, ze reaktywacja ZTK i prezesura F. Wolowicza zwiazana byla z jego poslowaniem, tyle ze niezbyt udany byl to manadat i cala kadnencje nasz posel zmarnowal na majstrowanie przy abonamencie RTV. Jego dokonania parlementarne docenili wyborcy i poslem drugi raz nie zostal.
              • debest3 Re: A propos ZTK 15.05.07, 23:55
                croolick napisał:

                > tinyurl.com/2p547h
                > "Ma mieć swiste lobby działaczy kultury – mówi Kazimierz Sznabel. Punktem
                > działania ŻTK jest wyremontowanie sali widowiskowej w szkole muzycznej, co kos
                > ztuje około 1 580 000 złotych. Innym zadaniem jest kupno fortepianu koncertoweg
                > o do sali widowiskowej LUNA, który kosztuje około 80 000 złotych."
                >
                > hmm, a sali wciaz nie wyremontowano i wcale miasto nie uznaje potrzeby jej ukon
                > czenia za jakis wazny cel, gdyby nie pozyskiwanie srodkow przez dyrektora ze sr
                > odkow ministerialnych i unijnych to remont w ogole by sie nie toczyl, wiec co z
                > tym lobbingiem? Mam przeczucie, ze reaktywacja ZTK i prezesura F. Wolowicza zw
                > iazana byla z jego poslowaniem, tyle ze niezbyt udany byl to manadat i cala kad
                > nencje nasz posel zmarnowal na majstrowanie przy abonamencie RTV. Jego dokonani
                > a parlementarne docenili wyborcy i poslem drugi raz nie zostal.

                i do tego trzeba dodać .....i czasopism
              • p.e.k.o sala koncertowa 16.05.07, 12:29
                croolick napisał:

                > hmm, a sali wciaz nie wyremontowano i wcale miasto nie uznaje potrzeby jej
                > ukonczenia za jakis wazny cel

                Hmmm, jesteś pewien, że jest tak jak mówisz, czy może tak Ci się tylko wydaje?
                Ja słyszałem coś innego.

                Gdyby miastu nie zależało, to burmistrz nie wysyłałby pism do ministerstwa w
                sprawie zawarcia umowy na dokończenie remontu. Już wiadomo, że ministerstwo
                przyzna 250.000 zł. Jakieś środki mają również wpłynąć z Centrum Edukacji
                Artystycznej w Warszawie. Na sesji majowej radni miejscy mają debatować nad
                przyznaniem dodatkowych środków na ten cel. Dyrektor Wolski uważa, że gdyby
                tylko radni przyznali choć 250 tys. zł, to za rok sala powinna być gotowa.
                Poczekajmy więc na sesję.

                Łatwo powiedzieć, że miasto czegoś tam nie robi. Już parę lat temu była szansa
                na zakończenie tego remmontu, ale radni nie zgodzili się na przekazanie
                odpowiednich środków. Wiadomo, zawsze są jakieś pilniejsze wydatki.
                • croolick Re: sala koncertowa 16.05.07, 12:45
                  p.e.k.o napisał:

                  > Hmmm, jesteś pewien, że jest tak jak mówisz, czy może tak Ci się tylko
                  > wydaje?

                  a jak myslisz? Wyrazam swoja opinie.

                  > Gdyby miastu nie zależało, to burmistrz nie wysyłałby pism do ministerstwa w
                  > sprawie zawarcia umowy na dokończenie remontu.

                  och tak, troskliwy ojciec miasta, nie spi po nocach i pisze pisma do ministra.

                  > Już wiadomo, że ministerstwo przyzna 250.000 zł.

                  Tak, przyzna na podstawie wniosku zlozonego przez DYREKTORA a nie burmistrza.

                  > Na sesji majowej radni miejscy mają debatować nad
                  > przyznaniem dodatkowych środków na ten cel.

                  To burmistrz tworzy projekt budzetu, jakos nie umiescil w nim zapisow o wsparciu remontu sali. Zatem Twa klake na rzecz troskliwego ojca miasta mozna .... rozbic.

                  > Dyrektor Wolski uważa, że gdyby
                  > tylko radni przyznali choć 250 tys. zł, to za rok sala powinna być gotowa.
                  > Poczekajmy więc na sesję.

                  No tak zli ci obecni radni, bo w wiekszosc nie z SLD a kurna w poprzedniej kadencji, gdzie wiekszosc mialo SLD to czemu pieniadze sie nie zanalazly???

                  > Łatwo powiedzieć, że miasto czegoś tam nie robi. Już parę lat temu była
                  > szansa na zakończenie tego remmontu, ale radni nie zgodzili się na
                  > przekazanie odpowiednich środków.

                  Umowa byla ustna a przeciwko przekazaniu pieniedzy opowiedzieli sie koledzy partyjni burmistrza...

                  > Wiadomo, zawsze są jakieś pilniejsze wydatki.

                  Jasne np. tworzenie Zakladu Gospodarki Mieszkaniowej, lub pokrycie marnotrawstwa w Pekomie :-P
                  • p.e.k.o Re: sala koncertowa 16.05.07, 13:14
                    croolick napisał:

                    > och tak, troskliwy ojciec miasta, nie spi po nocach i pisze pisma do ministra.

                    Podglądałeś burmistrza w nocy?


                    > To burmistrz tworzy projekt budzetu, jakos nie umiescil w nim zapisow o
                    > wsparciu remontu sali.

                    To o czym teraz według Ciebie mają debatować radni? Czyż nie o zmianach w
                    budżecie własnie? Czyż to nie burmistrz przedstawia propozycje zmian?


                    > No tak zli ci obecni radni

                    Dlaczego źli? Ty już wiesz, że pieniądze nie zostaną przyznane?
                    • croolick Re: sala koncertowa 16.05.07, 13:21
                      p.e.k.o napisał:

                      > To o czym teraz według Ciebie mają debatować radni? Czyż nie o zmianach w
                      > budżecie własnie? Czyż to nie burmistrz przedstawia propozycje zmian?

                      O ZMIANACH w budzecie miasta a nie o BUDZECIE.

                      > Dlaczego źli? Ty już wiesz, że pieniądze nie zostaną przyznane?

                      Oby zostaly przyznane (skoro dali sobie 500 tys. na nowe mebelki, boazerie i klime w sali konferencyjnej ratusza) - niemniej znowu wykrecasz kota ogonem - prominentny dzialacz SLD jest prezesem ZTK, ktore stawialo sobie za cel wyremontowanie tej sali a jakos zarskie SLD nie uwaza remontu sali za miejski priorytet (za to reka w reke z TiMem glosowali za remontem sali konferencyjnej).
                      • p.e.k.o Re: sala koncertowa 16.05.07, 14:03
                        croolick napisał:

                        > O ZMIANACH w budzecie miasta a nie o BUDZECIE.

                        Po pierwsze - lepiej późno niż wcale, liczy się końcowy efekt.
                        Po drugie - dodatkowe środki uzyskane ze sprzedaży gruntów, które teraz można
                        przeznaczyć np. na dokończenie remontu sali, wprowadzane są do budżetu długo po
                        tym, jak powstawał projekt budżetu na 2007 rok. Pojawiły się możliwości, z
                        których teraz można skorzystać.
                • debest3 Re: sala koncertowa 16.05.07, 14:05
                  tak np.remont sali w ratuszu połączony z rozkopaniem dopiero co ukończonego
                  rynku,ale cóż, po co słuchać koncertów w odremontowanej sali koncertowej, jezeli
                  mozna ich posłuchać w świeżo pomalowanych kiblach ratuszowych zza
                  przepierzenia,zwłaszcza jak sobie jakiś radny fasolki podje.....
            • nika139 Re: Działacz społeczny na etacie. 16.05.07, 00:47
              croolick napisał:
              >
              > nika139 a wiesz moze kiedy F. Wolowicz zostal prezesem ZTK?

              Dokładnej daty Ci w tej chwili nie podam, bo musiałaby szperać w swoich
              notatkach, a spać mi się chce. Ale masz rację to było w okresie, kiedy był
              posłem.
              Tak się składa, że ŻTK reaktywowano po dość długim okresie niebytu Towarzystwa
              na kulturalnej mapie miasta. Zastanawiano się nad kandydatem na prezesa. Padło
              kilka nazwisk, ale jakoś nikt się nie pchał. Wołowicz też nie od razu się
              zgodził.
              ŻTK kiedyś działało bardzo prężnie i miało wiele ciekawych inicjatyw na swoim
              koncie. To obecne nie ma chyba już takiej siły napędowej, ale i czasy się
              zmieniły i ludzie. Jednak mimo wszystko uważam, że ŻTK jest Żarom potrzebne,
              tak samo jak np. TUM, czy inne organizacje, czy stowarzyszenia.
              Najgorsze jest w tym wszystkim to, że do pracy społecznej nie ma za wielu
              chętnych, za to wymagających i krytykujących całe tłumy. Ale co Ci będę mówić.
              Sam to musiałeś odczuć na własnej skórze.
              A ludzie, cóż, odchodzą, zmieniają się i myślę, żę musi nastąpić zmiana
              pokoleniowa. Tylko czy młodym będzie się chciało? To raz. A dwa, czy młodzi
              chcą się w np. ŻTK realizować? Może oni mają już inną wizję?
              • croolick Re: Działacz społeczny na etacie. 16.05.07, 00:55
                nika139 napisała:

                > Jednak mimo wszystko uważam, że ŻTK jest Żarom potrzebne,

                Ja tez, choc chyba ZTK skupia sie wylacznie na wreczaniu Srebrnych Roz ale to dobrze, bo przynajmniej ludzie kultury sa nagradzani i doceniani.
                • debest3 Re: Działacz społeczny na etacie. 16.05.07, 14:06
                  croolick napisał:

                  > nika139 napisała:
                  >
                  > > Jednak mimo wszystko uważam, że ŻTK jest Żarom potrzebne,
                  >
                  > Ja tez, choc chyba ZTK skupia sie wylacznie na wreczaniu Srebrnych Roz ale to d
                  > obrze, bo przynajmniej ludzie kultury sa nagradzani i doceniani.

                  taaaa,a najbardziej ci którym wcale nie zalezy na poklasku ani darmowej
                  reklamie hmm

    • nika139 Re: Działacz społeczny na etacie. 15.05.07, 21:35
      wolowicz666 napisał:

      > Co myślicie o działalności społecznej niejakiego Wołowicza Franciszka?
      Bryluje
      > jako prezes Żarskiego Towarzystwa Kultury i jako prezio bierze udział w
      różnych
      > imprezach. Robi to często w godzinach urzędowania wiceburmistrza. Bierze na
      te
      > n czas urlop? A pani naczelnik Wydziału Oświaty, Kultury i Kultury Fizycznej,
      t
      > eż w czasie urządowania zajmuje się prezesowaniem PTTK.

      Niestety w pewnych wypadkach nie da się pewnych rzeczy rozdzielić. A będąc na
      różnego rodzaju imprezach pan Wołowicz, nawet jakby nie chciał, i tak jest
      postrzegany i jako wiceburmistrz i jako prezes ŻTK.
      Więc jak to sobie wyobrażasz? Przypuśćmy, że pan Wołowicz jest na imprezie
      kulturalnej w godzinach popołudniowych jako prezes ŻTK. Podchodzi do niego
      jakiś mieszkaniec, np. wolowicz666, i porusza jakąś sprawę związaną z miastem,
      a nie z imprezą. Wtedy wg Ciebie Wołowicz powinien powiedzieć: "Przepraszam,
      ale wiceburmistrzem byłem dziś do godz. 15:00, w teraz już nim nie jestem,
      tylko prezesem ŻTK. Proszę przyjść do mnie w godzinach urzędowania". Co byś
      pomyślał? Pewnie: "A to swołocz! A jak się to to wywyższa i olewa obywatela!"
      Czyż nie?
      • lech_galik Re: Działacz społeczny na etacie. 16.05.07, 09:58
        nika139 napisała:

        > Niestety w pewnych wypadkach nie da się pewnych rzeczy rozdzielić. A będąc na
        > różnego rodzaju imprezach pan Wołowicz, nawet jakby nie chciał, i tak jest
        > postrzegany i jako wiceburmistrz i jako prezes ŻTK.
        > Więc jak to sobie wyobrażasz? Przypuśćmy, że pan Wołowicz jest na imprezie
        > kulturalnej w godzinach popołudniowych jako prezes ŻTK. Podchodzi do niego
        > jakiś mieszkaniec, np. wolowicz666, i porusza jakąś sprawę związaną z miastem,
        > a nie z imprezą. Wtedy wg Ciebie Wołowicz powinien powiedzieć: "Przepraszam,
        > ale wiceburmistrzem byłem dziś do godz. 15:00, w teraz już nim nie jestem,
        > tylko prezesem ŻTK. Proszę przyjść do mnie w godzinach urzędowania". Co byś
        > pomyślał? Pewnie: "A to swołocz! A jak się to to wywyższa i olewa obywatela!"
        > Czyż nie?


        Dla każdego normalnego człowieka jest oczywiste, że takich funkcji nie powinno się łączyć. I nie chodzi o wydawanie ustawowych czy statutowych zakazów bądź nakazów tylko o wyczucie smaku. Źle świadczy o ludziach tworzących towarzystwo określające się słowem kultura fakt, że wybrali sobie prezesa i reprezentanta pod kątem dostępu do koryta i koneksji w partyjniacko-gangsterskim środowisku, a nie z uwagi na szacunek społeczny wynikły z osobistych osiągnieć na niwie kultury.
Pełna wersja