kuniczanie udowodnili...

03.06.07, 00:33
...swoją wyższość nad żaranami ;-))

http://www.e-zary.pl/news.php?id=673
    • croolick Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 01:11
      Eryk, ostroznie! Wojny domowe sa najbardziej krwawe i tak jesli chodzi o te
      prawdziwe jak i te kiblolskie (ot chocby Wisla - Cracovia, czy Widzew - ŁKS).
      • erykzary Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 01:21
        krwawo to było po meczu na szczęscie, władza miała dużo pałek w zanadrzu ;-))
        • nika139 Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 09:16
          Pacyfikacja była szybka i skuteczna. Czy do końca to nie wiem, bo woleliśmy
          pojechać na miting, niż sprawdzać skuteczność naszej policji.
          • erykzary Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 12:19
            w sumie kibole przez cały mecz byli grzeczni ;-)) dopiero po przegranej im odbiło ;-/
            • debest3 Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 12:22
              czyli kuniczanie to tacy żarscy ślązacy?Ja zawsze myślałem ze Kunice są częścią
              Żar ,to jak ?kiedy bój o większą autonomię i zachowanie własnego języka?
              • erykzary Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 13:32
                Jakby UM robił coś na rzecz integracji kuniczan z Wami-żaranami to napisałbym żaranie ;-))
                • debest3 Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 17:58
                  a gdzie wasi radni...bezradni?a może liczą sie tylko partykularne
                  interesy?wyoborcy istnieją dla chyba raz na cztery lata....no tak jak zwykle
                  są "oni" i jesteśmy "my" nie wiem czy ja sie zaliczam do "onych"przeciez
                  mieszkam tu dopiero 10 lat,
                  ....mam nadzieję że nie muszę brac paszportu jak będę jechał do Kunic?
                  • erykzary Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 21:21
                    >>> a gdzie wasi radni...bezradni?
                    a to są jacyś oni? ja wiem tylko o jednym ale może i się mylę...
                    >>....mam nadzieję że nie muszę brac paszportu jak będę jechał do Kunic?
                    jak tak gadasz lepiej weź!
                    zresztą to nie temat o żarsko-kunickiej polityce tylko meczu Unia-Promień!...uspokujmy się! ;-))
                    • debest3 Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 21:24
                      no to niestety trudno mi sie wypowiadac na ten temat,nie kibicuję żadnemu z tych
                      klubów,dziwia mnie zreszta zawsze jakieś animozje na tle rywalizacji
                      poszczególnych klubów,jest to dla mnie objaw wielkiego prymitywizmu
                      • erykzary Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 21:28
                        >>dziwia mnie zreszta zawsze jakieś animozje na tle rywalizacji
                        >>poszczególnych klubów,jest to dla mnie objaw wielkiego prymitywizmu
                        a co w tym dziwnego, w tym całym sporcie o rywalizację chyba chodzi, nie?
                        "sztuka dla sztuki" IMHO nie w sporcie ;=/
                        • debest3 Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 21:40
                          erykzary napisał:

                          > >>dziwia mnie zreszta zawsze jakieś animozje na tle rywalizacji
                          > >>poszczególnych klubów,jest to dla mnie objaw wielkiego prymitywizmu
                          > a co w tym dziwnego, w tym całym sporcie o rywalizację chyba chodzi, nie?
                          > "sztuka dla sztuki" IMHO nie w sporcie ;=/

                          widzę ze się nie zrozumieliśmy,rywalizacja jest owszem esencją sportu ,ale
                          animozje nie mają nic z rywalizacją wspólnego,czy uważasz ze walenie sie po
                          łbach to jest rywalizacja?
                          • erykzary Re: kuniczanie udowodnili... 03.06.07, 21:47
                            >>czy uważasz ze walenie sie po
                            >>łbach to jest rywalizacja?
                            to pytanie po sobotnim spotkaniu raczej do kibiców Promienia trzeba zadać...
                            nie uważam, jeśli o dosłowne "walenie po łbach" jak napisałes Ci chodzi.
Pełna wersja