{OT?} Ignorancja czy political correctness?

22.06.07, 00:01
Za Radiem Zachod:

"Umowa o współpracy

21.06.2007 18:58 Autor: Marek Turowski
W Nowej Soli przebywają przedstawiciele samorządu Iwanofrankiska. Dziś podpisano umowę o współpracy partnerskiej pomiędzy powiatem nowosolskim, a tym ukraińskim miastem.
Było to jednak sformalizowanie dotychczasowych kontaktów. Od siedmiu lat taką współpracę utrzymują dwie szkoły, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr.1 w Nowej Soli i placówka z Ukrainy - mówi Józef Suszyński wicestarosta nowosolski."

Iwanofrankiwsk???!!! A jak przyjechalaby delegacja z Rzymu to pan Turowski napislaby, ze "przyjechala dlagacja z Romy"??? Albo delegacja z Parisa, Londonu lub Brukselles??? Iwano - Frankowsk TO PO POLSKU ____STANISŁAWóW___.
    • dary.zary Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 08:37
      what's the point ?
      niemogłem sie powstrzymać :P
    • lizun9 A co to ta political correctness? 22.06.07, 09:16
      Mógłby ktoś zapytać??
      • debest3 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 10:37
        lizun9 napisał:

        > Mógłby ktoś zapytać??

        ja tam nic nie mówię ,ale jak Niemiec pyta sie o drogę nach Breslau ,to udaję że
        nie wiem o co chodzi
        • lizun9 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 11:08
          debest3 napisał:

          > ja tam nic nie mówię ,ale jak Niemiec pyta sie o drogę nach Breslau ,to udaję
          ż
          > e
          > nie wiem o co chodzi

          A czy to nie jest jakas złosliwośc? I brak zrozumienia w kontaktach
          międzysasiedzkich? W Rumunii w dawnym Siedmiogrodzie miejscowości nazywają się
          po rumuńsku, wegiersku i niemiecku - i jak człowieka zapytac na drodze to sie
          jakoś nikt nie oburza, ani patrioty zadnego nie udaje tylko dlatego ze sie
          niewłasciwej nazwy użyło...Nie popadajmy w paranoje...
          • debest3 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 11:30
            nie rób ze mnie rewizjonisty ,ale akurat Niemcy mają Polaków u siebie głeboko
            ....powiedz czy Polacy jako mniejszość mają swoją reprezentację w ichnim
            parlamencie?ale nie bój sie jeszcze trochę to dzięki naszym kolejnym rządom
            które bardzo zadbały o sprawy własności majątków pozostawionych przez
            farbowanych Niemców a będziesz miał okazję na co dzień używać takich nazw jak
            Sorau ,Sagan czy Sommerfeld
            • lizun9 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 11:33
              debest3 napisał:

              > nie rób ze mnie rewizjonisty ,ale akurat Niemcy mają Polaków u siebie głeboko
              > ....powiedz czy Polacy jako mniejszość mają swoją reprezentację w ichnim
              > parlamencie?ale nie bój sie jeszcze trochę to dzięki naszym kolejnym rządom
              > które bardzo zadbały o sprawy własności majątków pozostawionych przez
              > farbowanych Niemców a będziesz miał okazję na co dzień używać takich nazw jak
              > Sorau ,Sagan czy Sommerfeld

              Czyli ich jednak nie lubisz??:)
              • debest3 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 13:29
                lizun9 napisał:
                >
                > Czyli ich jednak nie lubisz??:)

                niestety tu sprawa nie jest taka prosta jak sie wydaje,pretensje w sprawie
                zawalenia spraw własnościowych mogę mieć do kolejnych rządów oraz sądu
                najwyższego(świadomie piszę z małej litery)który potraktował państwo polskie jak
                pasera który te majątki ukradł biednym i prześladowanym przesiedleńcom co to ich
                siła zmuszono do emigracji(tacy oni biedni i zmuszeni jak ja świety Józef)a
                tylko głupi by nie skorzystał jak jest okazja
                denerwuje mnie niemiecka hipokryzja,czemu nie upominają sie o swoje na w
                Rosji,boją sie prawda?Kłajpeda jak oni to mówią byłą ich,już zapomnieli,Czesi w
                tym względzie okazali się bardziej dalekowzroczni i wniosków od Niemców o zwrot
                majątków nawet ich sądy nie przyjmują nie mówiąc o rozpatrywaniu
                ja do Niemców mam taki stosunek jak i do innych ludzi,są u nich głupcy
                ,brudasy(mam często okazję sie przekonać o tym jak wyrzucają śmieci w naszych
                lasach)są też lenie,kłamcy itd.jak i u nas ale powtarzam ale,sądzę że nazw
                poniemieckich mogą używac u siebie,niech sobie piszą jak chcą,natomiast tutaj
                jak przyjeżdża ma mówić po Polsku i pytać sie o miasta w terminologii naszej nie
                ich,ciekawe czy u Niemców dowiesz sie czegoś jak nie mówisz po niemiecku i
                zamiast Bautzen spytasz sie o Budziszyn,
                Niemcy są naszymi sąsiadami i trzeba się z tym pogodzić i wzajemnie szanować a
                na te antyniemieckie szopki ze strony naszych polityków patrzę z
                obrzydzeniem,ale to nie oznacza również że mam być germanofilem i każdemu z
                naszych sąsiadów mam rzucać się na szyję
                • lizun9 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 13:39
                  debest3 napisał:



                  > niestety tu sprawa nie jest taka prosta jak sie wydaje,pretensje w sprawie
                  > zawalenia spraw własnościowych mogę mieć do kolejnych rządów oraz sądu
                  > najwyższego(świadomie piszę z małej litery)który potraktował państwo polskie
                  ja
                  > k
                  > pasera który te majątki ukradł biednym i prześladowanym przesiedleńcom co to
                  ic
                  > h
                  > siła zmuszono do emigracji(tacy oni biedni i zmuszeni jak ja świety Józef)

                  ????;) A ja z wyroku jestem zadowolony, bo to oznacza, ze zyjemy w panstwie
                  prawa i ze temida traktuje wszystkich włascicieli równo - bo przeciez chodzi o
                  te nieruchomości bez ustalonego statusu w księgach wieczystych - więc w tym
                  względzie mozemy miec pretencje tylko do siebie. Trudno miec pretencje o to do
                  byłych włascicieli którzy chcą odzyskać swoje.
                  A z tym zmuszaniem do emigracji to Ty chyba brachu nie znasz historycznych
                  faktów?
                  • debest3 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 13:50
                    Jeżeli jesteś zadowolony to gratuluję wspaniałego samopoczucia,ja jestem
                    zażenowany,ponieważ możliwości interpretacji było kilka ,a panowie sędziowie
                    wybrali akurat tę najmniej korzystną dla Polski,czyli bardzo mało uwagi
                    poświęciłes tej sprawie ,bo mam wrażenie że przez ciebie przemawia raczej pogląd
                    wyrażany w gazetach ,co ciekawe mówisz że chodzi tu o majątki bez uregulowanych
                    stosunków własnościowych i bez wpisów w księgi wieczyste,otóż nie dalej jak
                    przedwczoraj oglądałem program pani Jaworowicz gdzie była poruszana ta sprawa i
                    cóż się okazuje,była tam obecna pani która w księdze wieczystej figuruje jako
                    właściciel i mimo to kamienica której ona jest właścicielką została oddana
                    Niemce i cóż ty na to ,jak teraz wygląda sprawa twojego zadowolenia z
                    przestrzegania prawa,moja babcia żeby było śmieszniej też urodziła sie w Prusach
                    Wschodnich ale nigdy nie mówiła że jest Niemką ,
                    a ci biedni przesiedleńcy w większości wyjeżdżali tam ze względów finansowo
                    materialnych a nie dlatego bo byli prześladowani,bo z tego co wiem ,a znam
                    kilka takich przypadków to onie wręcz byli zmuszani...........ale do pozostania
                    tutaj,fajnie jest tak cieszyć sie z "przestrzegania prawa "jeśli nie chodzi tu o
                    własny tyłek i majątek
                    • lizun9 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 14:05
                      debest3 napisał:


                      > a ci biedni przesiedleńcy w większości wyjeżdżali tam ze względów finansowo
                      > materialnych a nie dlatego bo byli prześladowani,bo z tego co wiem ,a znam
                      > kilka takich przypadków to onie wręcz byli zmuszani...........ale do
                      pozostania
                      > tutaj,

                      Mhhh ciekawe podejscie...nie jestem ksenofobem, ksenofobów nie lubię i wiem
                      ze trzeba Niemców lubić, ale ja ich nie lubię przez tą cholerną wojnę...
                      Widzisz, chcesz odgórnie załatwić coś bez oglądania się róznorodność
                      przypadków - a to nie jest dobra metoda.

                      A z tym prześladowaniem, to dalej sie bedę upierał, ze nie znasz
                      historycznych faktów - poczytaj o powojennych losach Sląska i Ślązaków,
                      Pomorzam, Mazurów, Warmiaków - może do jakiś wniosków dojdziesz. Oby?
                      A na koniec obrazek:
                      www.arta.olsztyn.pl/polski/palace_mieduniszki.htm
                      Czy właściciel tej chaty wyjechał z Polski za chlebem?
                      • debest3 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 17:19
                        lizun9 napisał:
                        >
                        > Mhhh ciekawe podejscie...nie jestem ksenofobem, ksenofobów nie lubię i wiem
                        > ze trzeba Niemców lubić, ale ja ich nie lubię przez tą cholerną wojnę...
                        > Widzisz, chcesz odgórnie załatwić coś bez oglądania się róznorodność
                        > przypadków - a to nie jest dobra metoda.
                        >
                        ja nie powiedziałem ze Niemców trzeba lubić,powiedziałem że szanować jako
                        sąsiadów a według mnie nie jest to równoznaczne z miłością do nich bo wtedy jest
                        to wazeliniarstwo,nie wkładaj mi w usta słów których nie powiedziałem,a co ma do
                        tego wojna,ja je nie przeżyłem,a jeśli chodzi o mnie to w mojej rodzinie
                        zdarzały się przypadki że na dźwięk j.niemieckiego ludzi pluli, a ja tak nie
                        reaguję to już sukces,jak myślisz dlaczego tak było?moze Niemcy byli niewinnymi
                        ofiarami krwiożerczych Polaków a może ci którzy mieszkali przed wojną w Polsce
                        po wkroczeniu swoich ukochanych Bruder okazywali się w wiekszości zwykłymi
                        kanaliami,mój nieżyjący dziadek pokazałby ci blizny na plecach po kiju jego
                        niemieckiego sąsiada który w 1939 r został sołtysem,może mieli po klęsce Fuhrera
                        und Vaterlandu do piersi ich przytulić?



                        > A z tym prześladowaniem, to dalej sie bedę upierał, ze nie znasz
                        > historycznych faktów - poczytaj o powojennych losach Sląska i Ślązaków,
                        > Pomorzam, Mazurów, Warmiaków - może do jakiś wniosków dojdziesz. Oby?

                        Kogo chcesz historii uczyć,moja babka jak ci powiedziałem urodziła się w
                        Prusach Wschodnich,czyli była rodowitą Mazurką i co w nagrodę została wywieziona
                        na Syberię gdzie urodziła się moja matka,a dziadka nie poznałem do dzisiaj bo
                        zaginął u Rosjan,nad kim mam się litować?może tę wojnę wywołali
                        Chińczycy?Którego Niemca sie nie zapytasz co robił w czasie wojny to mówi że był
                        w Hitlerjugend albo był kucharzem na froncie,to gdzie sie podziali ci z
                        Oświecimia i innych miejsc kaźni?Ja nie pochwalam tego co sie stało po klęsce
                        Niemiec z ich obywatelami,po prostu nie lituję się nad nimi bo sami tę wojnę
                        wywołali i popierali swojego Fuhrera ,gdzie są ci co na niego głosowali?Wolę sie
                        litować nad Polakami ,Rosjanami,Jugosławianami itd.Może mam ci przypomnieć ich
                        historię?
                • croolick Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 22.06.07, 23:48
                  debest3 napisał:

                  > niestety tu sprawa nie jest taka prosta jak sie wydaje,pretensje w sprawie
                  > zawalenia spraw własnościowych mogę mieć do kolejnych rządów

                  mam wrazenie, ze jestes ofiara papki serwowanej przez dziennikarzy - te wyroki polskich sadow w sprawie zwrotu majatku obywatelom niemieckim dotycza DAWNYCH OBYWATELI POLSKICH (ktorym obywatelstwo zostalo przyznane po 1945 r.), ktorzy wyjechali PO WOJNIE do Niemiec, gdzie na mocy konstytucji RFN otrzymali obywatelestwo (ich konstytucja mowi, ze kazdy, kto posiadal obywatelstwo niemieckie przed 1937 r. lub jego krewni w linii prostej maja prawo do obywatelstwa RFN). To ich wladze PRL czesto zmuszaly do wyjazdu, dajac tylko Dokument Podrozy uprawniajacy do JEDNOKROTNEGO PRZEKROCZENIA GRANICY PRL a nie paszport i zmuszajac do pospiesznej wyprzedazy mienia. W takich warunkach wielu ludzi posiadalo wciaz prawo do nieruchomosci, ktore wladze PRL rozdysponowaly wedle swego uznania. I jak lizun9 ciesze sie, ze przed polskimi sadami ludzie ci odzyskuja swe mienie, ktorego bezprawinie przez wladze PRL zostali pozbawieni, bo na tym polega panstwo prawa - skoro konstytucja mowi wyraznie o nienaruszalnosci wlasnosci prywatnej (z pewnymi zastrzezeniami).
                  • debest3 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 23.06.07, 00:15
                    croolick napisał:

                    > debest3 napisał:
                    >
                    > > niestety tu sprawa nie jest taka prosta jak sie wydaje,pretensje w spraw
                    > ie
                    > > zawalenia spraw własnościowych mogę mieć do kolejnych rządów
                    >
                    > mam wrazenie, ze jestes ofiara papki serwowanej przez dziennikarzy - te wyroki
                    > polskich sadow w sprawie zwrotu majatku obywatelom niemieckim dotycza DAWNYCH O
                    > BYWATELI POLSKICH (ktorym obywatelstwo zostalo przyznane po 1945 r.), ktorzy wy
                    > jechali PO WOJNIE do Niemiec, gdzie na mocy konstytucji RFN otrzymali obywatele
                    > stwo (ich konstytucja mowi, ze kazdy, kto posiadal obywatelstwo niemieckie prze
                    > d 1937 r. lub jego krewni w linii prostej maja prawo do obywatelstwa RFN). To i
                    > ch wladze PRL czesto zmuszaly do wyjazdu, dajac tylko Dokument Podrozy uprawnia
                    > jacy do JEDNOKROTNEGO PRZEKROCZENIA GRANICY PRL a nie paszport i zmuszajac do p
                    > ospiesznej wyprzedazy mienia. W takich warunkach wielu ludzi posiadalo wciaz pr
                    > awo do nieruchomosci, ktore wladze PRL rozdysponowaly wedle swego uznania. I ja
                    > k lizun9 ciesze sie, ze przed polskimi sadami ludzie ci odzyskuja swe mienie, k
                    > torego bezprawinie przez wladze PRL zostali pozbawieni, bo na tym polega panstw
                    > o prawa - skoro konstytucja mowi wyraznie o nienaruszalnosci wlasnosci prywatne
                    > j (z pewnymi zastrzezeniami).

                    ale ty cały czas robisz z nich ofiary prześladowań,jaka papka o czym ty
                    opowiadasz?ja na te bzdety w gazetach biorę zawsze poprawkę,kto ich
                    prześladował?ty chyba za dużo sie niemieckich gazet naczytałeś,wyprzedaż w
                    pośpiechu ,owszem bo az nogami przebierali żeby do Vaterlandu wyjechać,państwo
                    Polskie nie zmuszało ich do wyjazdu,wręcz przeciwnie,wyjezdżali do Niemiec w
                    ramach twz .łączenia rodzin na podstawie umów wzajemnych,jacy to wypędzeni?oni
                    uciekali do lepszego świata i dobrowolnie podpisywali zrzeczenia sie wszystkich
                    nieruchomości,ktoś im pistolet do głowy przystawiał?mało tego tam na miejscu
                    otrzymywali odszkodowania a perfidia niemieckich agend rządowych polega na tym
                    że instruują tych pożal się boże "wypędzonych"jak mają występowac o zwrot tych
                    majątków,pan Schroder i pani Merkel cały czas pieją że rząd Niemiec nie jest
                    stroną w tym sporze,obłuda bo przecież to rząd niemiecki przyznał ziomkowstwom
                    18 mln euro pomocy,a ty mi mówisz że cieszysz sie że prawo wygrywa,to w takim
                    razie to ty ten problem znasz powierzchownie tylko z gazet,a gdzie
                    trzydziestoletni okres zasiedzenia ?poza tym jacy to niby spadkobiercy ubiegają
                    sie o te majątki,to dzieci tych które sie ich zrzekły więc nie są żadnymi
                    spadkobiercami,ciekawe wychodzi na to że Polacy mają bić sie w piersi za to że
                    wojnę wygrali,powiedz moze to tym których bedą te "polskie"sądy z mieszkań
                    wyrzucac w imie żenująco pojętych stosunków dobrosąsiedzkich,ciekawe że państwo
                    niemieckie jak im to nie pasuje ma w nosie wyroki trybunałów
                    międzynarodowych,sprawa chociażby dzieci z mieszanych rodzin którym po rozwodzie
                    rodziców agendy rządowe zabraniają rozmawiać z rodzicem po polsku,to pewnie nie
                    jest dyskryminacja?albo sprawa odszkodowań dla byłych więźniów nazistowskich ?co
                    o tym powiesz,no przecież jesteś takim zwolennikiem przestrzegania prawa?jak
                    Niemcy przez lata unikali wypłaty odszkodowan dla robotnikow przymusowych,a poza
                    tym moje jedno z pytan pozostało bez odpowiedzi ,dlaczego Niemcy nie domagają
                    sie odszkodowań do Rosjan?
                    a tak na marginesie miałem okazję z bliska popatrzeć jak to wyglądało to
                    wypędzanie na Mazurach,sprzedawali jak mogli a jak nie mogli to potrafili
                    złośliwie nawet budynki gospodarcze porozbierac zeby tylko jak najmniej zostawić
                    wypedzeni dobre sobie,moze ci zaraz bezpośrednio w 1945 roku i owszem
                    mam w nosie takich Polaków którzy zrzekali sie obywatelstwa zeby tylko poprawić
                    sobie byt materialny,bo o politykę tu nie chodziło,liczyła sie tylko ilość marek
                    • croolick Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 23.06.07, 00:42
                      Mylisz dwie sprawy - osob wysiedlonych i tych ktorzy wyjechali jako obywatele polscy. Ci pierwsi nie maja ZADNYCH szans na restytucje majatku mimo dzialanosci Powiernictwa Pruskiego (i straszenia nimi Polakow przez Kaczynskich, Rydzykow i innych Giertycho - Bosakow), ci drudzy maja mozliwosc odzyskania majatku i naprawde znam wiele przykladow, gdy wladze lub sasiedzi uprzykrzaly zycie "autochtonom", by tylko wyjechali do RFN. A w latch 70. czy 80. kto w Polsce nie chcialby zostawic PRLowskiej brydzy i wyjechac na Zachod? Wiec nie trzeba bylo ludzi zbytnio namawiac...

                      > a poza tym moje jedno z pytan pozostało bez odpowiedzi ,dlaczego Niemcy nie
                      > domagają sie odszkodowań do Rosjan?

                      No ale o jakie odszkodowania moze chodzic?! Przeciez z Obwodu Kaliningradzkiego zostali wysiedleni WSZYSCY obywatele niemieccy (ci co przezyli, nie zostli zgladzeni przez krasnoarmiejscow badz nie wykitowali na Syberii), praktycznie nikomu z dawnych mieszkacow nie przyznano obywatelstwa radzieckiego. A wiec mamy tu doczynienia z pierwszym wariantem, czyli o zadnych odszkodowaniach nie moze byc mowy. Zreszta przesiedlency ("wypedzeni") otrzymali od rzadu RFN stosowne odszkodowania za "mienie zaodrzanskie" ;-)

                      > owszem mam w nosie takich Polaków którzy zrzekali sie obywatelstwa zeby tylko > poprawić sobie byt materialny,bo o politykę tu nie chodziło,liczyła sie tylko > ilość marek

                      nie zawsze to bylo takie proste, wielu z tych ludzi pozostawilo sobie obywatelstwo polskie (choc niemiecka konstytucja nie dopuszcza podwojnego obywatelestwa) a w domu mowi po polsku. Mialem znajomego z Kedzierzyna - w domu w Wupertalu zawsze mowilo sie u nich po polsku, a ze mial niemiecki paszport? A na coz mogl on liczyc w PRLu?
                      • debest3 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 23.06.07, 00:59
                        no widzisz ,ale ty znów mówisz o emigracji ze względów materialnych,nie
                        politycznych ,bryndza owszem ,ale ja nie miałem okazji by się zniemczyć,musiałem
                        życ w tej bryndzy,ty chyba też,to co mam ich teraz zalowac,ze im sie lekko żyło
                        a odnośnie powiernictwa pruskiego i pana Pavelki to nie mów hop ze nie mają
                        szans na odzyskanie mienia,sprawa jest zdaje sie w Trybunale w Strasburgu
                        ,jeszcze sie nie zakończyła,a juz takie cuda w sądach i trybunałach sie zdarzały
                        że nic mnie nie zdziwi,ja i tak zdania nie zmienię,tylko kurczę szkoda że moja
                        babcia nie żyje ,bo pewnie zacząłbym ją namawiać o zwrot gospodarstwa
                        pozostawionego na Mazurach,mimo że ona obywatelstwa sie nie zrzekła i została
                        tutaj z tą bryndzą....
                        • lizun9 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 25.06.07, 08:20
                          debest3 napisał:

                          > no widzisz ,ale ty znów mówisz o emigracji ze względów materialnych,nie
                          > politycznych ,bryndza owszem ,ale ja nie miałem okazji by się
                          zniemczyć,musiałe
                          > m
                          > życ w tej bryndzy,ty chyba też,to co mam ich teraz zalowac,ze im sie lekko
                          żyło
                          > a odnośnie powiernictwa pruskiego i pana Pavelki to nie mów hop ze nie mają
                          > szans na odzyskanie mienia,sprawa jest zdaje sie w Trybunale w Strasburgu
                          > ,jeszcze sie nie zakończyła,a juz takie cuda w sądach i trybunałach sie
                          zdarzał
                          > y
                          > że nic mnie nie zdziwi,ja i tak zdania nie zmienię,tylko kurczę szkoda że moja
                          > babcia nie żyje ,bo pewnie zacząłbym ją namawiać o zwrot gospodarstwa
                          > pozostawionego na Mazurach,mimo że ona obywatelstwa sie nie zrzekła i została
                          > tutaj z tą bryndzą....

                          Imigracja ze względów materialnych??? No tez na pewno - ja może dorzucę garść
                          faktów,o których croolick nie powiedział - po wojnie miała miejsce
                          zorganizowana akcja zacierania niemczyzny, oraz weryfikacji ludności na
                          Ziemiach Zachodnich - weryfikacja teoretycznie miała na celu oddzielenie ludzi
                          identyfikujących się z narodowością niemiecką, a tymi których można było
                          zasymilowac - w praktyce czesto jedynym kryterium było kryterium majątkowowe i
                          klasowe - wysiedlano tych, którym można było coś zabrać. Po drugie za wniosek o
                          przyznanie obywatelstwa polskiego trzeba było płacic - co budziło rozgoryczenie
                          u wielu starych Slązaków czy Mazurów. W ramach walki z niemczyzną
                          deprecjonowano gwarę sląską, mazurską i kaszubską, a ludzi którzy sie nia
                          posługiwali traktowano jak podejrzany element - lukratywne stanowiska
                          obejmowali przyjezdni, często kompletnie bez wyczucia i znajomości miescowych
                          realiów co na pewno kłuło w oczy. W końcu ludność dawnych kresów III Rzeszy
                          doktnęły te same pomysły władzy co i pozostałych obywateli PRL -
                          kolektywizacja, nacjonalizacja i utrudnienia w prowadzeniu własnego
                          interesu...Wiięc nic dziwnego, ze wyjeżdzali z przyczyn materialnych;)
                          Po drugie każdy jest tym kim się czuje - a władza ludowa nie zrobiła NIC by
                          ludnosć autochtoniczna zachodniej Polski poczuła sie jak w domu. I juz na pewno
                          nie tobie sądzić o ich patriotyźmie...
                          • debest3 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 25.06.07, 16:12
                            lizun9 napisał:
                            I juz na pewno nie tobie sądzić o ich patriotyźmie...

                            oczywiście,nie mnie sądzić o ich patriotyźmie,ponieważ prawo do takiego osądu
                            mają nie ci którzy tu zostali w takich warunkach a nie innych ,tylko własnie ci
                            którzy wyjechali prawda? a ty w tej sprawie zrobiłeś się sędzią?ty mnie będziesz
                            oceniał?jakim prawem pozbawiasz mnie możliwości wypowiadania się,mam prawo mieć
                            swoje zdanie i właśnie nie ty będziesz decydował o tym co mam myśleć ,bo już
                            dość takich którzy próbują o tym decydować,ale ty ciągle tylko wolisz powtarzać
                            w kółko jak to skrzywdzono tych którzy jak sam przyznałeś z powodów materialnych
                            wyjechali do Vaterlandu,ani słowem nie zająkniesz się na temat odszkodowań które
                            dostali od rządu niemieckiego "wypędzeni" ,tylko w kółko jak katarynka "byli
                            prześladowani ,nie mogli używać własnego języka "itd.itd.Polacy w czasie wojny
                            pewnie też nie cierpieli?ale pewnie ,gdzie tam im do prześladowań powojennych w
                            stosunku do autochtonów,nie wszystkich ,powtarzam ,juz któryś raz z kolei mówię
                            ci że moja babcia urodziła sie w Prusach Wschodnich ale do głowy jej by nie
                            przyszło zeby wszystko zostawic i wyjezdzać i wg.ciebie ona też nie miałaby
                            prawa wypowiadać sie na temat patriotyzmu co niektórych prawda?
                            • croolick Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 25.06.07, 19:54
                              debest3 napisał:

                              > jak to skrzywdzono tych którzy jak sam przyznałeś z powodów materialnych
                              > wyjechali do Vaterlandu,ani słowem nie zająkniesz się na temat odszkodowań
                              > które dostali od rządu niemieckiego "wypędzeni"

                              To nie tak: Ci, ktorzy zostali wysiedleni po wojnie jako obywatele niemieccy otrzymali odszkodowania (na podstawie stosownej ustawy), ci natomiast ktorzy przyjechali "na pochodzenie" nie skorzystali z tego prawa, im przyslugiwal tylko socjal jak kazemu obywatelowi RFN.

                              > ale pewnie ,gdzie tam im do prześladowań powojennych w
                              > stosunku do autochtonów

                              sluchaj, to tragiczne ale prawdziwie - "na pochodzenie" wyjechalo z PRL wielu krewnych tych, ktorzy aktywnie walczyli o polskosc, dzialaczy Zwiazku Polakow w Niemczech...
                              • debest3 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 25.06.07, 20:35
                                croolick napisał:
                                >
                                > sluchaj, to tragiczne ale prawdziwie - "na pochodzenie" wyjechalo z PRL wielu k
                                > rewnych tych, ktorzy aktywnie walczyli o polskosc, dzialaczy Zwiazku Polakow w
                                > Niemczech...

                                w porządku nie neguję że tacy też wyjechali,ale czy to daje im teraz prawo do
                                tego żeby mówić np.mnie jak mam żyć ?kogo mam lubic ,a kogo nie?poczułem sie tu
                                przez chwilę jak rasista,ksenofob,niestety nie jestem doskonały i nie wszystkie
                                nacje uwielbiam,jednak bardziej o Niemców do których nie czuję żywię negatywnych
                                wbrew pozorom uczuć(raczej do tych "wypędzonych)nie pałam miłościa do
                                jankesów,to co może nie mam prawa?śmieszy mnie takie gadanie że przecież tak nie
                                można,każdy wg.mnie jakiejś nacji nie lubi,ale nieliczni potrafią się do tego
                                przyznać,poprawność polityczna i wszecheuropejskość zobowiązuje,będę wyrazał
                                swoje opinie,bo je mam i nikt nie bedzie mi mówił co jest słuszne a co nie,moge
                                o pewnych rzeczach dyskutować i niektórych próbować przekonywać ,ale nikomu nie
                                będę mówił że nie ma prawa do krytyki i swoich osądów,no chyba że jest to
                                jaskrawa hipokryzja,
                            • lizun9 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 26.06.07, 08:56
                              debest3 napisał:

                              > oczywiście,nie mnie sądzić o ich patriotyźmie,ponieważ prawo do takiego osądu
                              > mają nie ci którzy tu zostali w takich warunkach a nie innych ,tylko własnie
                              ci
                              > którzy wyjechali prawda? a ty w tej sprawie zrobiłeś się sędzią?

                              Ja?? A w którym miejscu?? Prawo do oceny mają ci, którzy ten koszmarny czas
                              przezyli i doświadczyli na własnej skórze - oceny innych bedą jakoś z góry
                              skazane na ułomność;)
                              • debest3 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 26.06.07, 20:29
                                lizun9 napisał:
                                >
                                > Prawo do oceny mają ci, którzy ten koszmarny czas
                                > przezyli i doświadczyli na własnej skórze - oceny innych bedą jakoś z góry
                                > skazane na ułomność;)

                                zgadza się ,czyli twoja również


                                sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę
                                • lizun9 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 27.06.07, 10:25
                                  debest3 napisał:


                                  > zgadza się ,czyli twoja również

                                  Która moja??
                                  • debest3 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 27.06.07, 17:14
                                    ocena naturalnie,nie bawi mnie takie udawanie przez ciebie nierozgarniętego bo
                                    nie wierzę że taki jesteś ,może otumaniony ale na pewno nie nierozgarnięty,
                                    chciałem ci powiedzieć ze sam powiedziałeś ze twoja ocena nie ma znaczenia,no
                                    chyba że przeżyłes "exodus" powojennych wyjazdów,nie wiem nie znam cię to może
                                    być to prawdopodobne bo wyrażasz sie tak jakbyś całe życie poza Polską mieszkał
                                    • lizun9 Re: Dziennikarze nie pisza prawdy (czyt. klamia) 28.06.07, 08:15
                                      debest3 napisał:

                                      > ocena naturalnie,nie bawi mnie takie udawanie przez ciebie nierozgarniętego bo
                                      > nie wierzę że taki jesteś ,może otumaniony ale na pewno nie nierozgarnięty,
                                      > chciałem ci powiedzieć ze sam powiedziałeś ze twoja ocena nie ma znaczenia,no
                                      > chyba że przeżyłes "exodus" powojennych wyjazdów,nie wiem nie znam cię to może
                                      > być to prawdopodobne bo wyrażasz sie tak jakbyś całe życie poza Polską
                                      mieszkał

                                      Umknął ci mały fakcik - ja do kwestii zwrotu majątku wysiedleńcom nie mieszam
                                      kwestii oceny ich postawy wobec państwa polskiego - po prostu w kontaktach z
                                      wladzą nie jestem zwolennikiem heroizmu. Nie rozumem dlaczego taki Ślązak czy
                                      Mazur ma sie utożsamiac z krajem, którego obywatelem wcześniej nie był??
                                      Dlaczego ma godzić sie na dyskryminację i zabór majątku - czesto dorobku wielu
                                      pokoleń, przez kraj, którego mieszkańcem stał sie mimowolnie??? Dlatego że
                                      debest3 za niego zadecydował o jego tozsamości???
                                      Po drugie nie wiem jak to było u Ciebie, ale w domu wpojono mi wszystkie
                                      przykazania - łacznie z "nie kradnij" - ta kwestia nie podlega u mnie
                                      dyskusji..
        • croolick Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 12:03
          debest3 napisał:

          > ja tam nic nie mówię ,ale jak Niemiec pyta sie o drogę nach Breslau ,to udaję > że nie wiem o co chodzi

          a jak Anglik zapyta o Warsaw albo Wloch czy Francuz o Varsovie, to tez im nie odpowiesz? ;-)
          • croolick Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 12:29
            Przypomnialo mi sie jeszcze, ze po wlosku Wroclaw to Breslavia a Gdansk to Danzica :-)
          • debest3 Re: A co to ta political correctness? 22.06.07, 13:36
            croolick napisał:

            > debest3 napisał:
            >
            > a jak Anglik zapyta o Warsaw albo Wloch czy Francuz o Varsovie, to tez im nie o
            > dpowiesz? ;-)

            ciekawe,nawet sie nad tym nie zastanawiałem,ale to chyba jest takie uprzedzenie
            spowodowane ciągłym wpajaniem że Niemiec jest taki siaki i owaki,każdy to butny
            i zarozumiały skurczybyk,ale jak komuś tyle lat kładziono to w głowę to raczej
            ciężko jest sie przestawić na inne tory,jeśli jednak chodzi o Francuzów ,albo
            Włochów to nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek okupowali nasze
            terytorium,dlatego nawet nieświadomie jak Niemiec używa nazw naszych miast ale
            niemieckojęzycznych budzi sie małe podejrzenia ze w ten sposób chce
            zaakcentować niemieckość tych ziem i takie tam ble ble ble...dużo jeszcze wody
            upłynie zanim to zjawisko uprzedzenia zniknie całkowicie,ale nie wymagaj ode
            mnie abym z dnia na dzień stał sie zagorzałym internacjonalistą,chociaż
            ksenofobem nie jestem i brzydze sie nimi
    • dzikikonpl Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 11:33
      A moze trzeba używać obecnych urzedowych nazw miejscowości, Stanisławów to był
      przed II WŚ.
      • croolick Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 12:01
        dzikikonpl napisał:

        > A moze trzeba używać obecnych urzedowych nazw miejscowości,

        Tak? A wiec co robi w naszym jezyku Lwów a nie Lviv? Brześć zamiast Brest, albo Wilno zamiast Vilnus? Ze transkrypcja? No to nich chociaz bedzie IWANO-FRANKOWSK a nie Iwanofrankiwsk.

        > Stanisławów to był przed II WŚ.

        byl do 1962 r. kiedy komunistyczne wladze (sekretarzem generalnym KPZR byl wtedy byly I sekretarz KC KP(b) Ukrainy) schlebiajac Ukraincom zmienily nazwe miasta na nazwisko ukranskiego Niemca, pisarza Jochanna Franka. Taka praktyka stosowana byla w ZSRR i tak byl Leningrad, Stalingrad, Leninabad a wciaz mamy Kaliningrad (czyli KROLEWIEC, zreszta sami Rosjanie zamierzaja zmienic nazwe na Korolowiec) ale czemu my mamy zapomninac o starej, historycznej nazwie?
        • lizun9 Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 12:09
          croolick napisał:

          ale czemu my mamy zapomninac o starej, historycznej nazwie?

          A czemu mamy o niej pamiętac? Albo nie daj Boże do dzis uzywać?
          • croolick Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 12:25
            lizun9 napisał:

            > A czemu mamy o niej pamiętac? Albo nie daj Boże do dzis uzywać?

            A chocby dlatego, ze bylo to wielokulturowe miasto zwiazane historia z naszym krajem (no i czesc mojej rodziny stamtad pochodzi).

            p.s.
            W ostatnim Pomocniku Historycznym Polityki byly fajne wspomnienia ze Stanislawowa.
            • lizun9 Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 12:35
              croolick napisał:

              > A chocby dlatego, ze bylo to wielokulturowe miasto zwiazane historia z naszym
              k
              > rajem (no i czesc mojej rodziny stamtad pochodzi).
              >
              > p.s.
              > W ostatnim Pomocniku Historycznym Polityki byly fajne wspomnienia ze
              Stanislawo
              > wa.

              Rozbrajająca szczerość:) Ja natomiast lubię upraszczać i biorę rzeczywistość
              taką, jaka jest - bez zastanawiania się co jest słuszne, a co słuszniejsze;)
              Moja babcia na przykład urodziła się w Prusach Wschodnich, we wsi
              Medunischki - która w czasach jej dzieciństwa zdązyła nazywać sie także Gross
              Medien i Adlersdorf, zanim stała się mazurskimi Mieduniszkami. Przez całe zycie
              babcia w dowodzie miała wpis ze urodziła się w ZSSR - bo urzednikowi głupio
              było wprost stwierdzić ze to była III Rzesza, a brakło mu inteligencji by
              sprawdzic na mapie, gdzie to własciwie jest;)
              W kazdym razie powstaje pytanie. Jak nazywać Mieduniszki?
              • croolick Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 12:41
                lizun9 napisał:

                > Rozbrajająca szczerość:)

                a tam szczerosc, skoro kogos denerwuje nazywanie Wroclawia Breslau a Zar Sorau to niech zrozumie, ze mnie irytuje nazywanie Stanislawowa Iwanofrankiwskiem...

                > W kazdym razie powstaje pytanie. Jak nazywać Mieduniszki?

                A babcia jest Niemka? Bo jak tak to pewnie nazwy Gross Medien i Adlersdorf beda blizsze jej sercu.
                • lizun9 Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 12:51
                  croolick napisał:


                  Bo jak tak to pewnie nazwy Gross Medien i Adlersdorf beda blizsze jej sercu.

                  Nie da się tego stwierdzić jednoznacznie, bo ona nie żyje - a ja nie czuję się
                  upoważniony do rozstrzygania za nią - własnie dlatego jestem za braniem
                  rzeczywistości taką jaka jest - bez ulepszania:)
                  • dary.zary Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 13:14
                    jakto ktos gdzies kiedys powiedział:
                    "ten kraj na trzeźwo jest nie do przyjęcia"


                    hyhy :D xD
                • debest3 Re: {OT?} Ignorancja czy political correctness? 22.06.07, 13:40
                  croolick napisał:
                  >
                  > a tam szczerosc, skoro kogos denerwuje nazywanie Wroclawia Breslau a Zar Sorau
                  > to niech zrozumie, ze mnie irytuje nazywanie Stanislawowa Iwanofrankiwskiem...

                  trafiłeś jak kulą w płot,no właśnie ja to rozumiem że irytuje cię nazywanie
                  Stanisławowa Iwanocośtam,przecież mną powodują te same uczucia
Pełna wersja