sdkpil
10.10.07, 09:56
Wczoraj upadłem jak długi powalony argumentem że Brzeźiński nazywa
się tak jak doradca prezydenta USA.
Gdyby nie to że w Sejmie tej kadencji zasiadał z LPR-u poseł Murzyn,
pomyśłałbym że tylko wyjątkowi kretyni pchają się do parlamentu...