erykzary 22.10.07, 22:36 www.zagan.biz/gawedy/gawedy.html :-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
croolick Re: w Żarach przydałby się taki "gazda" 22.10.07, 22:49 Przeciez mamy - J.P. Majchrzaka obaj bajaja porownywalnie, no ale Stawczyk chyba sympatyczniejszy, wiadomo swoj chlop, za kolnierz nie wylewa ;-) Ale trzeba przyznac, ze to dzieki uporowi Stawczyka remont zaganskiego palacu nie utknal na zarskim poziomie, no a dzieciaki i mlodziez sluchaja go z zapartym tchem. Odpowiedz Link Zgłoś
erykzary Re: w Żarach przydałby się taki "gazda" 22.10.07, 23:03 > Przeciez mamy - J.P. Majchrzaka obaj bajaja porownywalnie, prof. Majchrzaka słuchałem dawno bo toż to kuniczanin przecież jest ;-) ale jakoś tak nie trafiał z metaforami lekko mówiąc.... Stawczyk znacznie ciekawiej "gada" :-) > sympatyczniejszy, wiadomo swoj chlop, za kolnierz nie wylewa ;-) to akurat chyba cecha pozytywna, jak popije więcej kolorowych historii opowie ;-) > Ale trzeba > przyznac, ze to dzieki uporowi Stawczyka remont zaganskiego palacu > nie utknal n > a > zarskim poziomie właśnie, a co mamy dzięki J.P.M.? kilka książek na zlecenie miasta ? Odpowiedz Link Zgłoś
nika139 Re: w Żarach przydałby się taki "gazda" 23.10.07, 20:10 Ale Majchrzak nigdy nie był dyrektorem żarskiego pałacu. Więc mamy książki, zamiast odrestaurowanego zabytku. Odpowiedz Link Zgłoś
erykzary Re: w Żarach przydałby się taki "gazda" 23.10.07, 20:22 nika139 napisała: > Ale Majchrzak nigdy nie był dyrektorem żarskiego pałacu. Więc mamy > książki, zamiast odrestaurowanego zabytku. no ale w wiadomej epoce, na szczęście chyba minionej miał możliwość zabrania się za żarski zamek. jakbym pracował w archiwum (czyli nie musiałbym poświęcać wolnego czasu na szperanie po nim) i w dodatku ktoś płaciłby mi to też mógłbym być taki płodny też zresztą w cudzysłowie bo tak wielkiego dorobku to On wcale nie ma z calym szacunkiem do Jego osoby jak prof. Majchrzak. Kiwnął chociaż palcem w sprawie żarskiego zabytku? Stawczyk potrafił się zaangażować w sprawy swojego miasta. Przyjeżdżając z Jasienia gdzie biegał z uczniami na szkolnym boisku przy Kolejowej. Chyba z dnia na dzień potrafił stać się Dyrektorem (celowo napisałem przez wielkie D ) i czy to działał po prostu po znajomości czy też załatwiając coś za skrzynkę browara osiągnął swój cel, pałac w Żaganiu żyje! Nie potrzebował do tego "pomnikowych dzieł" jak nasz kochany żaranin na emigracji chyba obecnie. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś