Gazeta Tysiąclecia.

01.12.07, 00:24
zary.info/n,zary,1467.html
    • erykzary Re: Gazeta Tysiąclecia. 01.12.07, 00:43
      tak z ciekawości ;-) to jednorazowe wydawnictwo czy planujesz wejście na rynek i
      zrobienie konkurencji GR i GL ? :-)
      • debest3 Re: Gazeta Tysiąclecia. 01.12.07, 20:44
        przeczytałem z zaciekawieniem
        • croolick Re: Gazeta Tysiąclecia. 01.12.07, 22:18
          debest3 napisał:

          > przeczytałem z zaciekawieniem

          Taka byla idea - zaciekawic historia miasta i samym "malym miastem z wielka
          historya". Byl pomysl, aby GT ukazala sie jako dodatek reklamujacy tysiaclecie
          miasta (w Gazecie Lubuskiej, gdzie byl kiedys np. dodatek z podobnej okazji
          przygotowany przez Krosno Odrz.), ale niestety miasto nie wykazalo jak wiemy
          zadnej inicjatywy w zwiazku z promocja millenium nie tylko w kraju (w
          przeciwienstwie do 750-lecia Gorzowa, ktorego pelno wszedzie) ale nawet w
          wojewodztwie, tak wiec i GT pozostala bytem wirtualnym. TUM przekazal pomysl i
          prawie gotowe wydawnictwo nieodplatnie miastu, ale jak widac nie tylko rexona
          brzydzi sie spoleczna inicjatywa.

          p.s.
          Gezeta zawiera pare wpadek redakcyjnych, oczywiscie, gdyby trafila do druku
          zostaloby to poprawione niechybnie.
          • p.e.k.o Re: Gazeta Tysiąclecia. 01.12.07, 23:53
            croolick napisał:

            > ale niestety miasto nie wykazalo jak wiemy zadnej inicjatywy w
            > zwiazku z promocja millenium nie tylko w kraju (w przeciwienstwie
            > do 750-lecia Gorzowa, ktorego pelno wszedzie) ale nawet w
            > wojewodztwie, tak wiec i GT pozostala bytem wirtualnym.

            A ile pieniędzy miasto musiałoby wydać na coś takiego?


            > Gezeta zawiera pare wpadek redakcyjnych, oczywiscie, gdyby trafila
            > do druku zostaloby to poprawione niechybnie.

            A czy będą one poprawione mimo tego, że "gazeta" na razie nie trafiła do druku?
            Czy można ją traktować jako wiarygodne źródło informacji?
            • croolick Re: Gazeta Tysiąclecia. 02.12.07, 12:22
              p.e.k.o napisał:

              > A ile pieniędzy miasto musiałoby wydać na coś takiego?

              Nie sa to jakies szalone koszty, wazne ze efekt PR takiej promocji, bylby
              znacznie wiekszy niz wydawanie w ciagu roku wielu wydawnictw ulotnych
              (abstrahuje calkowiecie od ich zawartosci merytorycznej, bo ta jest dobra),
              trafiajacych do bardzo ograniczonej grupy osob. Takze efekty promowania sie na
              imprezach branzowych (turystycznych i okoloturystycznych) sa w gruncie rzeczy
              jedynie prestizowe a nie wplywajace realnie na zmiane postrzegania miasta. Zary
              nie sa rozpoznawalne w kraju ani nawet w wojewodztwie jako miasto o bogatej
              przeszlosci (w przeciwienstwie chocby do Zagania, a uwazam, ze nasza przeszlosc
              nie mniej ciekawa i powinnismy sie nia szczycic), uwazam ze nalezy to zmienic.

              > Czy można ją traktować jako wiarygodne źródło informacji?

              Informacjie sa pewne, to kwestia niedociagniec jezykowych (wnikajacych z
              pospiesznych zmian na zyczenie UM).
              • p.e.k.o Re: Gazeta Tysiąclecia. 02.12.07, 21:20
                croolick napisał:

                > Nie sa to jakies szalone koszty, wazne ze efekt PR takiej promocji,
                > bylby znacznie wiekszy niz wydawanie w ciagu roku wielu wydawnictw
                > ulotnych

                Szalone nie szalone, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że lepiej zbudować
                kawałek chodnika pod jego domem, czy coś w tym stylu.

                Na szczęście internet jest coraz bardziej dostępny i dzięki temu Twoja praca i
                tak dotrze do sporego grona odbiorców.
                A jeśli nie masz nic przeciwko temu, to chętnie wrzucę to na żarską część strony
                powiatowej, niech ludzie korzystają.
                • croolick Re: Gazeta Tysiąclecia. 03.12.07, 09:08
                  p.e.k.o napisał:

                  > Szalone nie szalone, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że
                  > lepiej zbudować kawałek chodnika pod jego domem, czy coś w tym
                  > stylu.

                  No jasne, ale jak mowilem w budzecie jest pula pieniedzy na promocje.

                  > A jeśli nie masz nic przeciwko temu, to chętnie wrzucę to na żarską > część
                  strony powiatowej, niech ludzie korzystają.

                  OK, fajnie
                • roman-v Re: Gazeta Tysiąclecia. 04.12.07, 00:51
                  Gazetka całkiem fajna i ciekawa.Dać do szkół etc.Czy to akurat sposób na promocję? Raczej nie.Może to byc jakiś element ale wydanie tego jako dodatku w GL (dlaczego akurat w tej?) niczego i tak nie zmieni.Nie przybedzie turystów ani inwestorów od takiej publikacji.Promocje jednak należy zlecić specjalistom (place- wymagam)a to że UM nie ma na to pomyslu to juz zupełnie inna bajka.
                  Mała dygresja.Przyjechałem do Żar ponad 20 lat temu z większego miasta.Bylem wstrząsnięty tym ,że o godz 21 po deptaku na ul.Chrobrego biegały tylko psy i przelatywały papiery unoszone przez wiatr.Niestety nic sie nie zmieniło od tamtej pory.
                  • croolick Re: Gazeta Tysiąclecia. 04.12.07, 21:00
                    roman-v napisał:

                    > Nie przybedzie turystów ani inwestorów od takiej
                    > publikacji.

                    Slusznie zauwazyles, ze chodzi tylko jakis element zmiany wizerunku miasta. To
                    nie stanie sie za sprawa jednej publikacji, ale IMHO warto zaczac zmieniac
                    wizerunek miasta

                    > Mała dygresja.Przyjechałem do Żar ponad 20 lat temu z większego
                    > miasta.Bylem wstrząsnięty tym ,że o godz 21 po deptaku na
                    > ul.Chrobrego biegały tylko psy i przelatywały papiery unoszone
                    > przez wiatr.Niestety nic sie nie zmieniło od tamtej
                    > pory.

                    Na pewno nie byla to Zielona Gora, bo tam mimo studentow deptak o 21. wyglada
                    podobnie ;-). Ot taka jest po prostu specyfika mniejszych miast a i tak duzo sie
                    zmienilo dzieki przebudowie rynku i w ladne dni wielu ludzi sobie przesiaduje
                    przy fontannie a i spacerowiczy co raz wiecej sie w centrum widuje.
Pełna wersja