O germanofilii.

19.12.07, 22:47
No prosze ten, ktory nazywa sadzenie okolicznosciowych debow "holdowaniem Germanom" sam do nich wypina piers po "germanski" medal (ja mam skojarzenie z krzyzem zelaznym z debami) ;-)))

www.gminazary.pl/index.php?lng=pl&id=0&idi=538&PHPSESSID=f024636e94cb0fed8dc785a4ce4c68e1
    • nika139 Re: O germanofilii. 19.12.07, 23:11
      Fakt, germanofob takiego medalu by nie przyjął.
      • erykzary od początku 19.12.07, 23:25
        To może zacznijmy od początku. Mój ulubiony dziennikarz na łamach
        zielonogórskiego wydania pisemka Nasza Gazeta opublikował ostatnio artykuł
        dotyczący posadzonego przez TUM dąbka w parku.

        i33.photobucket.com/albums/d61/erykzary/NaszaGazeta_LechMalinowski_7-12-07.jpg

        W rzeczonym artykule autor nazwał inicjatywę „hołdowaniem Germanom i powielaniem
        innych”. Fakt sadzenie drzew dla upamiętnienia rocznic, osób, itp. od wieków
        jest domeną wielu narodów bez wskazywania na jakiekolwiek lingwistyczne grupy.
        Autor twierdzi, że dąb – zwykły żołędziak, jak mówi – jest związany z tradycją
        German (a jaka to tradycja?). Jeśli myślimy już tak „nacjonalistycznie”, jak
        autor to przecież dęby odgrywały także bardzo ważną rolę w tradycji słowiańskiej.

        Szkoda, że LM nie dostrzegł (a z wykształcenia jest chyba historykiem), że dla
        Słowian dąb był rośliną szczególnie ważną. Przykładów można zapewne wymienić
        setki ale mi znanymi zwyczajami słowiańskimi są, m.in.: służył do rozpalania
        tzw. wiecznych pochodni; posągi bóstw często robiono z drewna dębowego (nie ze
        względu na trwałość, a kosmiczną siłę, którą to drewno miało koncentrować);
        tworzono tzw. święte gaje; wierzono, że w dębowych pniach żyją dusze zmarłych…
        Dęby miały też swoje 5 minut w księgach Starego Testamentu, a starożytni
        Rzymianie wierzyli, że dąb jest siedzibą najwyższych bóstw (Jowisza i Zeusa).

        Sam fakt, że rzeczoną roślinę utożsamiano z bóstwem Perkunem (chyba jednym z
        najważniejszych w słowiańskim panteonie) oraz symbolizował m.in. ogień też nie
        może pozostać bez znaczenia.

        Tak więc pytam panie redaktorze czy aby na pewno (choć nie widzę w tym nic
        złego) inicjatywa jest, jak pan twierdzi hołdem złożonym ludom germańskim?.
        • roman-v Re: od początku 19.12.07, 23:59
          Tak w zasadzie to jakieś marginalne sprawy ,żeby nie powiedzieć pierdy :) Oby to miasto i jego mieszkańcy mieli tylko takie problemy.
          Jeden pan o drugim panu, a teraz ten pan o tamtym panu...i aż się wierzyć nie chce ,że to wszystko z powodu małego drzewka.
          • erykzary Re: od początku 20.12.07, 00:03
            jasne, że pierdoły ale kiedyś ktoś mi zarzucił, że sprawy rzucające niby złe
            światło na działalność TUM-u się wycisza, więc nie mogłem powstrzymać się
            prywatnego komentarza.
    • p.e.k.o Re: O germanofilii. 20.12.07, 00:24
      croolick napisał:

      > No prosze ten, ktory nazywa sadzenie okolicznosciowych debow
      > "holdowaniem Germanom" sam do nich wypina piers po "germanski"
      > medal (ja mam skojarzenie z krzyzem zelaznym z debami) ;-)))

      Czy to aby nie przypadkiem Twój kolega z Towarzystwa Upiększania Miasta?
      Wiceprezes w dodatku? Wy się tam nie lubicie nawzajem, czy jak?
      • erykzary Re: O germanofilii. 20.12.07, 00:35
        > Czy to aby nie przypadkiem Twój kolega z Towarzystwa Upiększania
        > Miasta?
        > Wiceprezes w dodatku? Wy się tam nie lubicie nawzajem, czy jak?


        chyba nie do mnie pytanie ale odpowiem... tak już jest, że niektórzy są jak
        chorągiewka - układają się po tej stronie po której wiatr zawieje, a wiatr jak
        wiadomo zmienny jest...
      • croolick Re: O germanofilii. 20.12.07, 00:42
        p.e.k.o napisał:

        > Czy to aby nie przypadkiem Twój kolega z Towarzystwa Upiększania
        > Miasta? Wiceprezes w dodatku?

        Nie jest juz ani czlonkiem (nie wypelnial obowiazkow czlonkowskich, zlamal tez statut) ani wiceprezesem (zlozyl rezygnacje).

        > Wy się tam nie lubicie nawzajem, czy jak?

        Ja tam lubie Lecha, zwlaszcza za takie teksty ;-)
        • erykzary Re: O germanofilii. 20.12.07, 00:52
          >> Ja tam lubie Lecha, zwlaszcza za takie teksty ;-)

          no jasne w końcu wysławia TUM w wieeelkich zielongórskich mediach ;-)
          • roman-v Re: O germanofilii. 20.12.07, 02:23
            Dla kibica z boku niezła szopka :)
        • p.e.k.o Re: O germanofilii. 20.12.07, 07:31
          croolick napisał:

          > Nie jest juz ani czlonkiem (nie wypelnial obowiazkow
          > czlonkowskich, zlamal tez statut) ani wiceprezesem

          No cóż, słynna kronika TUM na zary.info (do lektury której
          niejednokrotnie zachęcałeś) jakoś milczy na temat tego rozłamu w
          waszych szeregach.
          • croolick Re: O germanofilii. 20.12.07, 09:43
            p.e.k.o napisał:


            > No cóż, słynna kronika TUM na zary.info (do lektury której
            > niejednokrotnie zachęcałeś) jakoś milczy na temat tego rozłamu w
            > waszych szeregach.

            A co ty sobie za "rozlamy" wymyslasz od kiedy msz prawo do takich
            opinii, czyzbys byl czlonkiem TUM??? Chcesz wiedziec, co sie dzieje
            w TUM to sie zapisz a nie tworz plotek.
            • p.e.k.o Re: O germanofilii. 20.12.07, 10:04
              croolick napisał:

              > od kiedy msz prawo do takich opinii

              Myślałem że na tym forum można swobodnie wyrażać swoje opinie!
              A może jednak tak nie jest? Może się myliłem? Nie wiedziałem, że do
              tego muszą być przyznane jakieś specjalne prawa!

              Jeśli nie chcesz, aby ktokolwiek wypowiadał się na temat TUM to
              zejdź z tą całą działalnością do podziemia. Jeśli to ma być tajne,
              to po cholerę było to składanie kwiatów i sadzenie drzewka w świetle
              błyskajacych fleszy i w towarzystwie kamer telewizyjnych?
              • rexona5 Re: O germanofilii. 20.12.07, 10:55
                p.e.k.o napisał:

                >Jeśli to ma być tajne,
                > to po cholerę było to składanie kwiatów i sadzenie drzewka w świetle
                > błyskajacych fleszy i w towarzystwie kamer telewizyjnych?

                właśnie po to o oczym pisałem na forum a LM w gazecie - żeby spic śmietankę za remont parku a posadzenie drzewka było spektakularnym zakończeniem "trudu" włozonego w tą pracę (tych których naprawdę sporo pracy to kosztowało nie było na tej "uroczystości" - może im sie nie chciało a może nie dostali zaproszenia ?
                Przecież to wygodne: tam kwiatki połozyć, tu drzewko zasadić, to tabicę zawiesić, narobić dużo krzyku nie zapominając o kamerach i błysku fleszy każdy robi to co lubi

                • croolick Re: O germanofilii. 20.12.07, 11:31
                  rexona5 napisał:

                  > właśnie po to o oczym pisałem na forum a LM w gazecie - żeby spic
                  > śmietankę za remont parku a posadzenie drzewka było spektakularnym
                  > zakończeniem "trudu" włozonego w tą pracę

                  Tak jak LM starasz sie nie rozumiec, ze drzewko wcale nie mialo byc
                  zasadzone w parku. Niestety na Podwalu juz nie bylo miejsca, choc
                  dostalismy zgode. Ale oczywiscie to nie pasuje do waszej teorii,
                  wiec wymyslacie sobie rzeczywistosc...

                  >(tych których naprawdę sporo pracy to kosztowało nie było na
                  > tej "uroczystości" - może im sie nie chciało a może nie dostali
                  >aproszenia ?

                  Dostali zaproszenia, LM tez dostal ale nie raczyl przyjsc...

                  > Przecież to wygodne: tam kwiatki połozyć, tu drzewko zasadić, to
                  > tabicę zawiesić, narobić dużo krzyku nie zapominając o kamerach i
                  > błysku fleszy każdy robi to co lubi

                  Tak, tak tablica nic nie kosztuje (tak zreszta klamliwie napisano w
                  Regionalnej, ze tablica de Juliena zostala sfinansowana przez
                  Tempus,choc byli oni jednym z WIELU sponsorow, w tym czlonkowie
                  rowniez sie dolozyli), kwiaty tez pewnie kradniemy, JMiW tez zostal
                  sfinansowzny tylko z cudzych pieniedzy. Otoz nie, robimy to takze ZA
                  WLASNE pieniadze i pewnie to byl powod dlaczego LM przestal sie
                  udzielac w TUM - no coz my nie zarabiamy na dzialalnosci Towarzystwa
                  ale dokladamy z wlasnej kieszeni. Skoro to takie latwe, to czemu
                  tego nie robisz? Miasto inwestuje, pieknie, ale burmistrz i jego
                  ludzie robia to za WLASNE pieniadze?! Ja tez chce milionow z budzetu
                  a pozniej bede sie chwalil czego to nie dokonalem ;-) Nasza
                  dzialalnosc jest skrojona na nasze mozliwosci, mamy prawo jako
                  mieszkancy do INICJATYWY. Komuna sie skonczyla, waaadza nie ma
                  monopolu na dzialanie... Jak ci sie nie podoba nasza dzialnosc to
                  dzialaj inaczej! Jesli nie dzialasz spolecznie to twoje prawo
                  krytyki sprowadza sie do malkontenctwa.
                  • rexona5 Re: O germanofilii. 20.12.07, 12:43
                    croolick napisał:
                    >ze drzewko wcale nie mialo byc
                    > zasadzone w parku. Niestety na Podwalu juz nie bylo miejsca, choc
                    > dostalismy zgode.

                    no tak zapomniałem że na terenie żar mamy tylko te dwa miejsca do sadzenia dzrew (a może tylko te są tak reprezentacyjne?)

                    > Tak, tak tablica nic nie kosztuje (tak zreszta klamliwie napisano w
                    > Regionalnej, ze tablica de Juliena zostala sfinansowana przez
                    > Tempus,choc byli oni jednym z WIELU sponsorow, w tym czlonkowie
                    > rowniez sie dolozyli), kwiaty tez pewnie kradniemy, JMiW tez zostal
                    > sfinansowzny tylko z cudzych pieniedzy. Otoz nie, robimy to takze ZA
                    > WLASNE pieniadze i pewnie to byl powod dlaczego LM przestal sie
                    > udzielac w TUM - no coz my nie zarabiamy na dzialalnosci Towarzystwa
                    > ale dokladamy z wlasnej kieszeni

                    nigdy nie powiedziałem że wszystko macie za darmo albo że coś kradniecie i nigdy nie powiedziałem że to co robicie jest nikomu nie potrzebne tylko na miłość boską nie róbcie huraganu z wiązanki kwiatów czy jakiego posadzonego drzewka

                    Miasto inwestuje, pieknie, ale burmistrz i jego
                    > ludzie robia to za WLASNE pieniadze?!

                    nie nie za własne tylko racz zauważyć że do tego co robią inni zawsze masz do przpięcia "łatkę"

                    > Nasza
                    > dzialalnosc jest skrojona na nasze mozliwosci, mamy prawo jako
                    > mieszkancy do INICJATYWY.

                    i nikt wam go nie zabierze

                    Komuna sie skonczyla,

                    przepraszam gdzie bo nie masz chyba na myśli Polski? a może jest jeszcze jeden kraj o tej nazwie gdzie kiedys panował ustrój komunistyczny
                    • croolick Re: O germanofilii. 20.12.07, 21:37
                      rexona5 napisał:

                      > no tak zapomniałem że na terenie żar mamy tylko te dwa miejsca do
                      > sadzenia dzrew (a może tylko te są tak reprezentacyjne?)

                      Dab Tysiaclecia wymaga reprezentacyjnej lokalizacji. LM o tym nie wie, ale nasz
                      polski dabek stanal w miejscu, gdzie znajdowala sie niegdys swastyka, wiec to
                      chyba dobry omen? (choc, gdby o tym wiedzial to dopiero by teorie stworzyl! ;-)
                      ale tak to jest, gdy sie nie wypelnia dziennikarskiego obowiazku i nie
                      przychodzi sie na samo wydarzenie)

                      > tylko na miłość boską nie róbcie huraganu z wiązanki kwiatów

                      Nie, wlasnie o to chodzi, by naglasniac rocznice 2 sierpnia, gdyz uwazamy, ze
                      obchody "wyzwolenia miasta" w lutym to pewnego rodzaju schizofrenia i zupelny
                      anachronizm. Do Ciebie moze to nie przemawia, ale ja spotkalem sie kilka razy ze
                      zrozumieniem i poparciem naszej idei. Jak inaczej bez rozglosu moglibysmy
                      przedstawic nasze racje?

                      > czy jakiego posadzonego drzewka

                      To nie "jakies" drzewko, tylko zywy pomnik obchodow millenium, nic nie poradze,
                      ze wladze na cos takie nie wpadly. Mysle, ze gdyby ta inicjatywa wyszla od wladz
                      nie zajaknalbys sie ani slowem... A wyobraz sobie, ze pewna zaranka nie zwiazana
                      z TUM, ktora przyszla na zasadzenie debu, powiedziala mi ostatnio, ze z duma
                      doglada drzewka. Ot, mam nadzieje, ze wszyscy, ktorzy nie mysla wylacznie
                      politycznie ciesza sie, ze sobie rosnie. Trzeba bylo przyjsc, moze poczulbys to
                      co Ona?

                      > nie nie za własne tylko racz zauważyć że do tego co robią inni
                      > zawsze masz do przpięcia "łatkę"

                      Mam prawo do wlasnego zdania, nie neguje wszystkiego jak leci.

                      > przepraszam gdzie bo nie masz chyba na myśli Polski?

                      Otoz mam na mysli Polske, Polske w ktorej po PRLu wszystko jest polityka,
                      wszystko do polityki sie sprowadza, myslenie polityka rzadzi a obywatelskie
                      dzialanie spotyka sie z niezrozumieniem, badz lekcewazeniem.
                • erykzary Re: O germanofilii. 20.12.07, 13:26
                  rexona5:
                  >> narobić dużo krzyku nie zapominając o kamerach i błysku fleszy
                  >> każdy robi to co lubi

                  a co powiedziałbyś dziennikarzowi, który do ciebie wydzwania i pyta co tam w
                  TUM? Czy powiedziałbyś mu: "nie życzymy sobie gazety?"
                  • rexona5 Re: O germanofilii. 20.12.07, 13:56
                    erykzary napisał:

                    > a co powiedziałbyś dziennikarzowi, który do ciebie wydzwania i pyta co tam w
                    > TUM? Czy powiedziałbyś mu: "nie życzymy sobie gazety?"

                    to chyba proste jeżeli nie życze sobie to nie życze i już a jak chce opowiadać o swoich "karkołomnych wyczynach" to opowiadam

                    • erykzary Re: O germanofilii. 20.12.07, 14:25
                      rexona5:
                      > to chyba proste jeżeli nie życze sobie to nie życze i już a jak
                      > chce
                      > opowiadać
                      > o swoich "karkołomnych wyczynach" to opowiadam

                      Tobie może wydaje się proste ale czasami dziennikarze są potrzebni, każda
                      organizacja nie istnieje po to tylko by istnieć sama dla siebie (przynajmniej z
                      założenia), jeśli o czymś się mówi, sprawia się, że "gadają o tym na mieście"
                      (niekoniecznie w samych superlatywach, konstruktywna krytyka też jest chyba
                      dobrym zjawiskiem) to to "coś" nabiera znaczenia, wielu spraw nie dałoby się
                      załatwić bez zrobienia wokół nich, jak chyba Ty powiedziałeś "huraganu"... i
                      dlatego pewnie rożnym organizacjom, które przecież nie dysponują wielkimi
                      budżetami, a jedynie pomysłami i sugestiami przydatne są media, to chyba jest
                      taka obustronna współpraca, media mają temat, a organizacje narzędzie
                      wywoływania publicznej debaty, przecież czy TUm czy inne organizacje działają z
                      pożytkiem dla mieszkańców, a nie z pożytkiem dla siebie.

                      Nie wydaję mi się, że medialność stowarzyszeń wynika z potrzeby promocji jej
                      zarządu. Nie ma w Żarach chyba stowarzyszenia, w którym są sami lokalni
                      politycy, w takich towarzystwach są także osoby zupełnie apolityczne i nie
                      dbające o swoją promocję w żadnego rodzaju mediach bo najzwyczajniej nie mają w
                      tym żadnego interesu - są przeciętnymi pracownikami, uczniami, a z polityką mają
                      wspólnego tyle, że co jakiś czas idą na wybory.
              • croolick Re: O germanofilii. 20.12.07, 11:15
                p.e.k.o napisał:

                > Myślałem że na tym forum można swobodnie wyrażać swoje opinie!

                Twoje wymysly nie sa zadna opinia.
                • p.e.k.o Re: O germanofilii. 20.12.07, 11:26
                  croolick napisał:

                  > Twoje wymysly nie sa zadna opinia.

                  Gdzie ja miałem głowę? Zapomniałem, że na żarskim forum tylko Twoje
                  wymysły mają rangę opinii :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja