Dodaj do ulubionych

Karambol na al. JP II.

23.06.08, 19:00
Slyszalem, ze jakis wiekszy wypadek byl na al. JP II, ludzi z samochodow straz
wycinala. Ktos widzial i moze cos wiecej powiedziec?
--
Niezależny Portal Żar
ZlikwidujMY woj.lubuskie
Największe żarskieforum dyskusyjne
Obserwuj wątek
    • nika139 Re: Karambol na al. JP II. 23.06.08, 22:31
      O tym nie słyszałam, ale za to dzisiaj w Łazie jakiś "szybki"
      kierowca zaliczył przepiękne dachowanie połączone ze skasowaniem
      trzech przęseł płotu. Chyba biedak nie zauważył, że las się skończył
      i wjechał na teren zabudowany i powinno być 50 km/h. Może lepiej, że
      skasował płot niż jakąś przepiękną sarenkę. Cholera, płotu też
      szkoda.
      • materrna Re: Karambol na al. JP II. 23.06.08, 22:43
        Wielka strata i ból zycie przed nimi za nimi zdane matury ,ukończenie szkoły
        myzycznej a tu taka tragedia na samym początku wakacji .Drogi kierowcu noga z
        gazu i lepiej jechac 10 min dłuzej a dojechac szczęsliwie
      • croolick Re: Karambol na al. JP II. 24.06.08, 16:32
        materrna napisał:

        > Dwie młode dziewczyny 19 lat nie zyją a kolega ich kierowca walczy o zycie

        hmm, w Lubuskiej napisali, ze zgniela jedna dziewczyna a druga - kierujaca
        trafila do szpitala.
        --
        Niezależny Portal Żar
        ZlikwidujMY woj.lubuskie
        Największe żarskie forumdyskusyjne
    • zuska07 Re: Karambol na al. JP II. 25.06.08, 20:32
      w karambolu zginęła Dorota, lat 19. była pasażerką hondy crv. kierowcą był jej
      chłopak, też 19 lat. jechali z prędkością ok. 50 kmh, kiedy pierwszeństwo
      wymusił im kierowca hondy civic, skręcający w lewo w ulicę poznańską (jechał z
      naprzeciwka). policja jednoznacznie stwierdziła winę gościa, który wymusił
      pierwszeństwo, a nie chłopaka Doroty.
      • croolick Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 01:52
        zuska07 napisała:

        > policja jednoznacznie stwierdziła winę gościa, który wymusił
        > pierwszeństwo, a nie chłopaka Doroty.

        I co to pomoze zmarlej? Na drodze zawsze trzeba stosowac sie do zasady
        ograniczonego zaufania. W tym miejscu juz wielokrotnie dochodzilo do kolizji (bo
        widocznosc ograniczaja tu samochody zawracajace na al. JP II), ale nie tak
        tragicznych w skutkach. Z jaka prekoscia jechal chlopak w CRX, ze przewrocil na
        bok drugi samochod i spowodowal zakleszczenie pasazerow? A co z pasami
        bezpieczenstwa? Cos mi sie zdaje, ze pasazerowie CRX nie mieli zapietych
        pasow... Gdyby nie noszalancja mlodego kierowcy i predkosc skonczylby sie pewnie
        na stluczce z winy kierowcy Civica, a tak stalo sie jak stalo. Z drugiej strony
        kiedys tu policja ustawiala dosc czesto przenosny fotoradar, ale oststnio woleli
        lapac kierwcow na Zaganskiej i Boh. Getta. Czy po raz kolejny dopiero smierc
        wymusi dzialania na rzecz poprawy bezpieczenstwa (jak na obwodnicy czy
        Piastowskiej)? Stacjonarny radar, nawet jesli nie ma w nim samego urzadzenia
        skutecznie ogranicza predkosc na niebezpiecznych odcinkach drog, vide ul.
        Zarska, JPII czy Kozuchowska w Zaganiu.
        --
        Niezależny Portal Żar
        ZlikwidujMY woj.lubuskie
        Największe żarskie forumdyskusyjne
        • janwer Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 07:02
          Radary pomimo skuteczności są złym rozwiązaniem. Lepsza będzie po
          prostu przebudowa skrzyżowania Alei Warszawskiej, Żagańskiej i Boh
          Getta. Na przykład duże rondo, z parkiem w środku, albo kilka
          mniejszych i wtedy zakaz zawracania będzie niepotrzebny, bo
          przyjezdni z Żagania od razu mogą skręcić w lewo.

          Całe to skrzyżowanie jest przekombinowane i projektował je chyba
          jakiś opóźniony umysłowo student na zaliczenie. Niespodziewane na
          tak krótkiej dwupasmówce jej korkowanie zawracającymi. Zakaz skrętu
          w lewo wymusza dalszą jazdę.

          A co do Hond. Te samochody oprócz papierowej konstrukcji mają bardzo
          nisko umieszczone siedzenie kierowcy. Nie widać z niego jadących z
          przeciwka, jeżeli zasłania ich kolejka zawracających.

          Kto się podpisał pod takim projektem? Kto go wybrał i zatwierdził?


          --
          Jan Werbiński
          www.janwer.com
          www.fredry.net
          • croolick Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 18:49
            janwer napisał:

            > Radary pomimo skuteczności są złym rozwiązaniem.

            Mysle, ze tu sa rozwiazaniem koniecznym, nawet jesli powstanie nowe
            skrzyzowanie. Jako ze to dosc dlugi, szeroki i prosty odcinek wielu tu nie
            przestrzega ograniczen predkosci. Chodzi mi tu o bezpieczenstwo pieszych tym
            bardziej, ze juz dzis tlumy odwiedzaja park miejski przechodzac w poprzek al.
            JPII.

            > Lepsza będzie po prostu przebudowa skrzyżowania Alei Warszawskiej, >
            Żagańskiej i Boh Getta.

            Oczywiscie, ale ja uwazam, ze nie da sie zrobic poziomego skrzyzowania, ktore
            idealnie laczylo by ruch z tych ulic. Uwazam, ze wystarczy rondo w miejscu
            dawnego skrzyzowania al. Warszawskiej z ul. R. Traugutta.

            > Całe to skrzyżowanie jest przekombinowane i projektował je chyba
            > jakiś opóźniony umysłowo student na zaliczenie. Niespodziewane na
            > tak krótkiej dwupasmówce jej korkowanie zawracającymi. Zakaz skrętu
            > w lewo wymusza dalszą jazdę.

            Do dzis nie wiem, komu przeszkadzala dawna organizacja ruchu, moze mi ktos wyjasni?

            > A co do Hond. Te samochody oprócz papierowej konstrukcji mają
            > bardzo nisko umieszczone siedzenie kierowcy. Nie widać z niego
            > jadących z przeciwka, jeżeli zasłania ich kolejka zawracających.
            >
            > Kto się podpisał pod takim projektem? Kto go wybrał i zatwierdził?

            Jak zwykle dobry czarny humor ;-)
            --
            Niezależny Portal Żar
            ZlikwidujMY woj.lubuskie
            Największe żarskie forumdyskusyjne
    • zuska07 Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 08:25
      croolik napisał:
      Z jaka prekoscia jechal chlopak w CRX, ze przewrocil na
      bok drugi samochod i spowodowal zakleszczenie pasazerow? A co z pasami
      bezpieczenstwa? Cos mi sie zdaje, ze pasazerowie CRX nie mieli zapietych
      pasow... Gdyby nie noszalancja mlodego kierowcy i predkosc skonczylby sie pewnie
      na stluczce z winy kierowcy Civica, a tak stalo sie jak stalo.

      właśnie o tym pisałam, chłopak jechał ok. 50 km na godzinę nie jechał szybciej,
      jedyną ich winą było to że prawdopodnie nie mieli zapiętych pasów, przez to że
      jest młody wszyscy twierdzą że jechał z zawrotną prędkością, jechał w sznurku
      samochodów, a poza tym policja całkowicie wykluczyła jego winę. a dlaczego
      przewróciła się honda civic, ponieważ ten 19-latek jechał honda crx która jest
      jeszcze mniejsza od civica i tak jakby wjechał pod nią. a poza tym nie bawmy sie
      w sąd, wiek 19 nie przesądza o jego winie. a ludzie potrafią tworzyć nie
      stworzone historie. jeszcze raz podkreślam, winy 19-latka nie ma w tym wcale,
      jest ofiarą tego wypadku. Wina leży po stronie tylko i wyłącznie tego gościa
      który wymusił pierwszeństwo. A zasadę ograniczonego zaufania trudno stosować jak
      facet wyskakuje i nie ma czasu na reakcję.
      • janwer Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 10:16
        Niezapięcie pasów to czysta głupota. Może nie jest winien wypadku,
        ale jest współwinien swojej śmierci.

        Prawo Darwina w dalszym ciągu jednak działa.

        --
        Jan Werbiński
        www.janwer.com
        www.fredry.net
    • zuska07 Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 08:43
      Dodam jeszcze że autem który spowodował ten wypadek, był straszy dziadek, jeżeli
      ktoś kiedykowielk widział jak jeżdżą starsi ludzie to jest w stanie wyobrazić
      sobie jak ten jechał. a zginąć można przy mniejszej prędkości niż 50 km/h.
      • janwer Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 10:18
        zuska07 napisała:

        > Dodam jeszcze że autem który spowodował ten wypadek, był straszy
        dziadek, jeżel
        > i
        > ktoś kiedykowielk widział jak jeżdżą starsi ludzie to jest w
        stanie wyobrazić
        > sobie jak ten jechał. a zginąć można przy mniejszej prędkości niż
        50 km/h.

        Stary dziadek, ale pasy zapięte miał?

        --
        Jan Werbiński
        www.janwer.com
        www.fredry.net
    • zuska07 Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 10:42
      z tego co wiem, to chyba nikt nie mial zapietych pasow. ale kazdy odpowiada za
      siebie i to ze ona nie miala zapietych pasow nie jest wina tego mlodego
      kierowcy. a poza tym zginela jego dziewczyna. a osad nad nim pozostawmy sadowi a
      nie ludziom. jego tragedia i strata jest nie do opisania. a historie jakie krążą
      po zarach sa koszmarne. Odpusccie juz temu mlodemu chlopakowi, on nie jest
      winny. dlaczego nikt nie mowi o tym facecie co wymusil pierwszenstwo, to on jest
      sprawca. a ten mlody chlopak jechal w rządku samochodow nie byl w stanie szybko
      jechac, to byla godzina ok. 15-16 ruch jak cholera nie da sie szybko jechac.
      wierze policji, ktora wykluczyla wine nastolatka.
      • janwer Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 10:50
        Niezapięcie pasów jest czystą głupotą. Ewolucja zadziałała
        prawidłowo.

        To, że ona nie miała pasów jest też częściowo jego winą, bo nie
        dopilnował. Każdy, kto jechał moim samochodem wie, że musi zapiąc
        pasy, albo wysiadać.

        Prawo do osądu ma każdy z nas i nie zamierzam z niego rezygnować na
        rzecz jakiejś instytucji.

        Jezeli było jak piszesz, to chłopak jest winny śmierci dziewczyny i
        swojej, bo nie zadbał o zapięcie pasów.
        Dziadek jest sprawdą wypadku, ale ten mógłby zakończyć się tylko
        ogólnymi obrażeniami, gdyby zapięli pasy.

        Nie wiem po co to wybielanie głupoty? Moim zdaniem to dobrze, że od
        czasu do czasu, ktoś niezapinający pasów da przykład społeczeństwu,
        że nie miał racji.


        --
        Jan Werbiński
        www.janwer.com
        www.fredry.net
        • zuska07 Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 10:57
          nie odbieram ci prawa do osadu, ale nie znasz wszystkich faktow wiec wyrokowanie
          jest niesprawiedliwe, a za pasy kazdy odpowiada za siebie, ona byla pelnoletnia,
          wiedziala co moze jej grozic, obwinianie jego jest niesprawiedliwe, tym bardziej
          ze on zyje i jego stan psychiczny moze byc ciezki, pomysl o tym. a poza tym to
          nie wybielanie glupoty, tylko rozumiem cierpienie tego chlopaka i nie uwazam ze
          jest winny. winny jest facet ktory wymusil pierwszenstwo i nic nie jest w stanie
          zmienic mojego zdania. zostawcie juz tego nastolatka w spokoju on przezywa swoja
          tragedie.
          • lasica068 Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 08:57
            1. Popełniła poważny błąd bo nie zapieła pasów, to nauczka dla nas
            wszystkich...
            2. winny jest mężczyzna który wymusił pierwszeństwo, ale może
            samochód jechał tak szybko że nie zdążył go zauważyć...?
            2. Dlaczego nie mielibyśmy obwiniać chłopaka? Z tego co zdążyłam się
            dowiedzieć to chłopak był zapięty w sportowe pasy, siedzenia były
            kubełkowe, a pomimo tego jego głowa wybiła dziurę w szybie - czy coś
            takiego zdaża się przy 50 km/h? Jego stan psychiczny jest ciężki?
            trudno, jeśli czuje sie winny temu co się stało to bardzo dobrze,
            szkoda że nie pomyslał o takiej możliwości rozpedzając samochód.
            Brak wyobraźni moze skopać zycie niestety...on przeżywa swoja
            tragedię? a co mają powiedzieć jej rodzice? Głupota nie boli, ona
            zabija....
            • zuska07 Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 09:45
              on niestety prawdopodobnie nie mial zapietych pasow stad uderzenie glowa w
              szybe. dlaczego nie powinniscie obwiniac chlopaka? poniewaz to nie jego wina!
              jechal z dozwolona predkoscia, nie pedzil. dlaczego nie zaquwazyl tamtego
              samochodu? poniewaz do zawracania staly dwa busy i zauwazenie tamtego goscia
              bylo niemozliwe. dlaczego za wszelka cene chcecie obwinic chlopaka? dlatego ze
              jest mlody? myslicie ze on przezywa inaczej tragedie i ma odpornosc kosmonauty?
              zastanowcie sie troche, jak wy czulibyscie sie w tej sytuacji. a czuje sie
              koszmarnie, bo zginela jego dziewczyna, ktora kochal i z ktora planowal zycie.
              dlaczego nikt nie widzi winy tego goscia ktory wymusil pierwszenstwo. nagle
              setki sedziow sie znalazly, ale nasz narod jest dobry w zbiorowych linczach, bo
              przeciez wy zawsze jezdzicie zgodnie z przepisami, w pasach i jestescie swieci.
              a do tego tacy madrzy. tak chlopak pedzil 300 km/h, bo przeciez mlody to musial
              jechac szybko, a 66- letni dzisdzko jechal prawidlowo, bo kazdy powinien
              przewidziec ze on chcial skrecic na dzialke, a w dodatku mlody chlopka powinien
              dbac o to zeby wszyscy na drodze mieli zapiete pasy. kto bez winy niech pierwszy
              rzuci kamien...
              • drogba666 Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 10:02
                Warto zapytać sąsiadów tego młodego kierowcy jak dzidował swoją
                sportową hondą. Poza tym jeszcze nikt oprócz ciebie nie stwierdził
                że samochód jechał zgodnie z przepisami, poczekajmy na decyzje sądu.
                Po dokładnych ekspertyzach okaże się ile tak na prawdę jechała honda
                i czy było to te 50km/h.
              • lasica068 Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 10:11
                obawiam się że manipulujesz faktami...nie jestem święta ale staram
                sie jeździć zgodnie z przepisami - to raz. Dwa - nie mów mi, że
                chlopak, który kupuje hondę CRV i do niej sportowe siedzenia i
                sportowe pasy jeździ po mieście z prędkoscia 50KM/h. Trzy - nie
                byłam swiadkiem wypadku ale znam dobrze wiele faktów z wypadku i z
                nim związanych i nie lubie jak ktoś wciska ludziom KIT. Cztery - Nie
                chcę nikogo kamieniować...ja po prostu nie zgadzam się na ludzką
                głupotę, tępą brawurę połączoną z brakiem wyobraźni i lekceważenie
                przez jednych kierowców praw innych do poruszania sie po drodze.
                Kazdy ma prawo do błędów ale przy zachowaniu odpowiedniej prędkosci,
                kultury jazdy i ograniczonego zaufania do innych kierowców nikt nie
                musi ginąć. Jeśli ktos jedzie 50/h to zostaje mu jeszcze hamulec a
                jak ktos jedzie 120 i zaczyna hamować to może uderzyć w inny
                samochód z prędkością 50/h...
                • zuska07 Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 10:27
                  no tak przeciez skoro zapinasz pasy i nie przekraczasz predkosci to nigdy nie
                  bedziessz miala wypadku, bo wszystko przewidzisz, oczywiscie! a jak ktos kupuje
                  sportowy samochod to z zasady jest winny, a do tego mlody, to przeciez zawsze
                  musi jechac szybko, zawsze, nawet do garazu, bo przeciez ma spotrowy samochud,
                  kubelkowe siedzenia i sportowe pasy, no tak! ja oczywiscie manipuluje faktami ;)
                  a ty opierasz sie na faktach, bo plotki to przeciez fakty, no przeciez, a od
                  uerzenia przy predkosci 50 km/h sie nie ginie tylko przy 120 km/h (naukowo
                  udowodnione?) a glupote ludzka nalezy przypisac tylko nastolatkowi, a nie
                  facetowi ktory wymusza pierwszenstwo i dziewczynie ktora nie zapiela pasow. mam
                  nadzieje, ze jezeli sad nie stwierdzi jego winy to go przeprosicie. jakby jechal
                  120/h sam by zginal, bo prawdopodobnie nie mial zapietych pasow.a jakie znasz
                  fakty z wypadku? i sakd? od ludzi?
                  • lasica068 Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 10:46
                    nie przypisuje głupoty tylko nastolatkowi, za długo jeżdżę żeby nie
                    widzieć błędów u innych i u siebie.Kazdy jest po trochu winny,
                    łacznie z nią, bo rozsądek nakazuje zapinanie pasów i zadne przepisy
                    nie zakazują uzywać mózgu. tylko, ze prędkość mogła i
                    najprawodopodobniej była przyczyna śmierci - dziadek był przyczyną
                    kolizji.
                    wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy
              • croolick Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 21:41
                zuska07 napisała:

                > on niestety prawdopodobnie nie mial zapietych pasow stad uderzenie > glowa w
                szybe.

                No wlasnie, tak to wyglada na zdjeciu - dwie dziury w szybie od uderzen glowami,
                ale on mogl sie zaprzec o kierownice lub kierownica zlagodzila ueerzenie
                (lamiaca sie kolumna kierownicy). Te kubelkowe fotele sprawily (nizsze i glebsze
                niz standardowe), ze ich ciala mialy dluzsza droge do przebycia, wiec uderzyli z
                wieksza sila w deske i szybe...

                > dlaczego nie powinniscie obwiniac chlopaka? poniewaz to nie jego
                > wina!

                Nie on byl sprawca kolizji, ale gdyby:

                1. Zastosowal zasade ograniczonego zaufania i jechalby ostrozniej, bo nie mial
                widocznosci (To, ze wolno jechac 50, 90, czy 130 km/h nie znaczy zawsze trzeba
                jechac akurat z taka predkoscia i nic sie nie stanie),
                2. Zapial pasy i przypilnowal, by jego dziewczyna tez zapiela pasy,

                to dzis moilibysmy o KOLIZJI z winy starszego kierowcy (mowienie o dziadku to
                pewna przesada) z co najwyzej rannymi a nie ofiara smiertelna. Dla mnie EOT.

                > a 66- letni dzisdzko jechal prawidlowo, bo kazdy powinien
                > przewidziec ze on chcial skrecic na dzialke,

                Nikt nie twierdzi, ze jechal prawidlowo, ale zrozum, ze BLEDY na drodze POPELNIA
                KAZDY (najwiecej wlasnie mlodzi i starzy kierowcy) i trzeba byc na to przygotowanym.

                > a w dodatku mlody chlopka powinien dbac o to zeby wszyscy na drodze > mieli
                zapiete pasy.

                TAK! Jesli dzwiewczyna mialaby zapiete pasy to by dzis zyla...

                > kto bez winy niech pierwszy rzuci kamien...

                Nie jestem bez winy, ale od 17 lat, gdy mam prawo jazdy, nie spowodowalem zadnej
                kolizji. Nie mowie, ze jezdze w trybie emeryckim, ale wiem, gdzie i kiedy moge
                pojechac bardziej dynamicznie - do tego dojrzalem po dlugiej praktyce za kolkiem
                a nie w wieku lat 19. Pasy zapinalem i zapinam zawsze, co raz uratowalo mnie i
                psazerke, gdy uderzyl w mnie od tylu rozpedzony samochod. Skonczylo sie na
                bolacym karku i siniakach po pasie, a jakby sie skonczylo, gdybysmy nie mieli
                zpietych pasow i walnelibysmy glowami o deske, kierownice i szybe? Tez mozliwe,
                ze smiercia. Dzieki pasom nie musialem sie zmagac z poczuciem winy za czyjas
                smierc. Oczwiscie, to ze wjechal we mnie szarzujacy gapa nie bylo moja wina, ale
                co mi z tego gdyby ktos zginal???
                --
                Niezależny Portal Żar
                ZlikwidujMY woj.lubuskie
                Największe żarskie forumdyskusyjne
    • debest3 Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 16:14
      chyba się mylisz odnośnie odpowiedzialności za zapięcie pasów.Odpowiedzialny
      jest kierowca,zarówno za zapięcie swoich jak i pasażera.W przypadku kiedy
      samochód zostaje zatrzymany i stwierdzono brak zapiętych pasów u
      pasażera,ukarani mandatem są oboje,i kierowca i pasażer
      --
      Jestem jak dżin - gdzie otworzą butelkę, tam jestem!
    • nicniemoge Re: Karambol na al. JP II. 26.06.08, 16:35
      Wypadkow wszelkiego rodzaju tak wiele,ze mozna sie w tym pogubic. Wybuchy co jakis czas, a samochody... Zabarykaduje sie w domu, to mi nikt nie wjedzie. Ewentualnie jacys sasiedzi mnie gazem wykoncza.
      Przetrwania zycze.
    • 8k8 Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 15:26
      Witam, ciekawa dyskusja sie rozwinęła, mam pytanie co napisano na ten temat w
      regionalnej, gdyż aktualnie nie ma mnie naszym mieście, i nie mam jak poczytać.
      Czy ktoś mógłby napisać cokolwiek?
      • croolick Re: Karambol na al. JP II. 27.06.08, 21:17
        8k8 napisała:

        > Czy ktoś mógłby napisać cokolwiek?

        Podaj e-maila (bo na gazeta.pl chyba nie masz) na moj mail (kliknij na nick) to
        wysle Ci skan.
        --
        Niezależny Portal Żar
        ZlikwidujMY woj.lubuskie
        Największe żarskie forumdyskusyjne
      • debest3 ...I na 27 również 30.06.08, 19:24
        www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/tngallery?Site=GL&Dato=20080630&Category=GALERIA&ArtNo=4568857&Ref=PH
        --
        w wierszu "Pieśń o bębnie"bęben gra pierwsze skrzypce....
          • croolick Re: ...I na 27 również 01.07.08, 00:04
            janwer napisał:

            > Jednym zdaniem - nasi rządzą

            No chyba...
            Wczoraj bylem swiadkiem jak grupa mlodziencow probowala na pl. Przyjazni i
            Podchorazych palic gmue swym rozklekotanym Kadettem - zalosc i obciach, ale oni
            moze szykuja sie do wystepu medialnego. Choc pora byla mloda to oczywiscie ani
            jednego straznika miejskiego czy policjata w srodmiesciu na patrolu nie zauwazylem.
            --
            Niezależny Portal Żar
            ZlikwidujMY woj.lubuskie
            Największe żarskie forumdyskusyjne
            • rexona5 Re: ...I na 27 również 01.07.08, 07:39
              croolick napisał:
              Choc pora byla mloda to oczywiscie ani
              > jednego straznika miejskiego czy policjata w srodmiesciu na patrolu nie zauwazy
              > lem.

              może trzeba było lepiej sie rozglądać albo zadzwonć na 997 lub 986 ale oczywiście po co lepiej marudzić że oni powinni w tym miejscu i czasie akurat tam być
              • janwer Re: ...I na 27 również 01.07.08, 08:52
                Wiem gdzie byli!

                W tym czasie nasi dzielni policjanci (młody wysoki i blondyna) byli
                na ulicy Mieszka i usiłowali mi wlepić mandat za ich zdaniem
                nieprawidłowe parkowanie po lewej stronie jezdni. Nie wiem czy to
                nie byli jacyć przebierańcy, bo nie znali podstaw prawa i nie
                wiedzieli jakie są dopuszczalne wyjątki w takim parkowaniu. Kilku
                naiwniaków dostało mandaty po 100 zł za nic. Kiedy wyjaśniłem im ich
                mylny tok myślenia to postępowali wg zasady "dajcie mi człowieka, a
                ja znajdę paragraf". Zmieniali zarzuty. Wmawiali, że muszę się
                stosować do znaków stojących tyłem, do których nie dojechałem! ROTFL
                Chcąc znaleźć haka dzwonili do kogoś na komórkę, potem przez radio
                kontaktowali się z kolegami. W końcu przyjechał drugi radiowóz.
                Konsultowali sie z policjantami, którzy przyjechali. Trzymali mnie
                chyba ze 20 minut. Na końcu bez próby wręczenia mandatu obiecali, że
                dostanę wezwanie na komendę. W tym czasie jak codzień bezkarnie
                parkowały samochody 1 metr przed przejściem dla pieszych na Pl.
                Przyjaźni, gdzie stwarzały realne zagrożenie ograniczając kierowcom
                widoczność przejscia dla pieszych.


                --
                Jan Werbiński
                www.janwer.com
                www.fredry.net
                • rexona5 Re: ...I na 27 również 01.07.08, 10:10
                  Wmawiali, że muszę się
                  > stosować do znaków stojących tyłem, do których nie dojechałem!

                  jeszcze w polsce obowiązuje ruch prawostronny i do obowiązku kierowcy należy upewnienie się jakie zanki obowiązują na danej drodze od-do njabliższego skrzyżowania powatrzam znaki stojące z prawej strony drogi

                  > W tym czasie jak codzień bezkarnie
                  > parkowały samochody 1 metr przed przejściem dla pieszych na Pl.
                  > Przyjaźni, gdzie stwarzały realne zagrożenie ograniczając kierowcom
                  > widoczność przejscia dla pieszych.

                  też chciałbym nieć możliwość przebywania w dwóch miejscachg naraz
                  >
                  >
                  • janwer Re: ...I na 27 również 01.07.08, 10:55

                    rexona5 napisał:

                    > Wmawiali, że muszę się
                    > > stosować do znaków stojących tyłem, do których nie dojechałem!
                    >
                    > jeszcze w polsce obowiązuje ruch prawostronny i do obowiązku
                    kierowcy należy u
                    > pewnienie się jakie zanki obowiązują na danej drodze od-do
                    njabliższego skrzyżo
                    > wania powatrzam znaki stojące z prawej strony drogi

                    Nie ma takiego przepisu. Jeżeli twierdzisz, że jest, to proszę o
                    wskazanie odpowiedniego artykułu.

                    Nie ma tym bardziej przepisu nakazującego sprawdzać co jest na
                    stojących do nas tyłem znakach, do których nie dojechaliśmy. :-)


                    --
                    Jan Werbiński
                    www.janwer.com
                    www.fredry.net
                      • janwer Re: ...I na 27 również 01.07.08, 11:32
                        Nie musisz tłumaczyć. Podaj tylko podstawę prawną.

                        A co do sędziego itp, to Twoje wypowiedzi są niespójne logicznie.
                        Piszę, że zatrzymałem się po lewej, Ty że muszę się upewnić jakie
                        znaki są po prawej. A potem, że mi sędzia wytłumaczy. Jaki to ma ze
                        sobą związek? Wyrażaj się bardziej zrozumiale. Moim zdaniem
                        niedomówienia w takiej dyskusji, jak ta mają tylko ukryć ziejącą
                        pustkę...

                        --
                        Jan Werbiński
                        www.janwer.com
                        www.fredry.net
                        • rexona5 Re: ...I na 27 również 01.07.08, 11:53
                          janwer napisał:


                          >
                          > A co do sędziego itp, to Twoje wypowiedzi są niespójne logicznie.
                          > Piszę, że zatrzymałem się po lewej, Ty że muszę się upewnić jakie
                          > znaki są po prawej.

                          to proste skoro piszesz że zatrzymałeś sie po lewej strone to znaczy że zatrzymałeś się na pasie o przeciwmym kierunku jazdy do twojego (chyba nie chcesz powiedzieć że mógłbyś nim kontynuować jazdę)a na tym pasie tej drogi obowiązuję inne znaki (w tym przypadku B-38) niż na pasie po stronie PUP i dlatego żeby nie popełnić wykroczenia jakie popełniłeś powinieneś upewnić sie czy na tym odcinku drogi po twojej lewej strone nie "stoją "jakieś zakazy o i to wszystko

                          A potem, że mi sędzia wytłumaczy. Jaki to ma ze
                          > sobą związek?

                          a taki że jeżeli dalej nie rozumiesz o co sie ciebie "czepiają" to może sędzia ma bardziej wyrazisty sposób tłumacznia niż ja (chyba że zdążysz wcześniej zapłacić mandat albo "czepiacze" dali sobie spokój i w kajecikach zapisali że kierowca został upomniany

                          Wyrażaj się bardziej zrozumiale.

                          przykro mi to moja wina ale bardziej zrozumiale nie potrafie


                          • janwer Re: ...I na 27 również 01.07.08, 12:09
                            > opełnić wykroczenia jakie popełniłeś powinieneś upewnić sie czy na
                            tym odcinku
                            > drogi po twojej lewej strone nie "stoją "jakieś zakazy o i to
                            wszystko

                            Podstawa prawna upewniania się? PORD zaleca stawianie znaków zakazu
                            postoju po obu stronach drogi. Nie ma żadnego przepisu nakazującego
                            kierowcy sprawdzanie znaków na całej drodze. Znaki stojące tyłem do
                            nadjeżdżającego kierowcy nie obowiązują go, chyba że podasz podstawę
                            prawną.

                            --
                            Jan Werbiński
                            www.janwer.com
                            www.fredry.net
                            • rexona5 Re: ...I na 27 również 01.07.08, 12:52
                              janwer napisał:
                              PORD zaleca stawianie znaków zakazu

                              czytaj co piszesz a piszesz zaleca nie nakazuje

                              > postoju po obu stronach drogi.

                              Nie ma żadnego przepisu nakazującego
                              > kierowcy sprawdzanie znaków na całej drodze. Znaki stojące tyłem do
                              > nadjeżdżającego kierowcy nie obowiązują go, chyba że podasz podstawę
                              > prawną.

                              nic ci nie bede podawał bo nie musze ja to wiem a tobie jak pisałem chyba będą musieli wyjaśnić inni

                              ja kończe pozdrawiam
                              >
                              • mkuba79 Re: ...I na 27 również 01.07.08, 14:05
                                Zakaz wyrażony znakiem B-35 lub B-36 dotyczy tej strony drogi, po której znak
                                się znajduje, z wyjątkiem miejsc, gdzie za pomocą znaku dopuszcza się postój lub
                                zatrzymanie.

                                Par.28 ust.3 pkt.1 rozporządzenia z dnia 31.07.2002r. w sprawie znaków i
                                sygnałów drogowych.

                                W wyniku pobieżnego, szybkiego sprawdzenia wydaje mi się, że Janwer miał prawo
                                zatrzymać się po lewej stronie jezdni, chyba że na drodze jest namalowana
                                podwójna ciągła.
                                • rexona5 Re: ...I na 27 również 01.07.08, 14:22
                                  wydaje mi się, że Janwer miał prawo
                                  > zatrzymać się po lewej stronie jezdni, chyba że na drodze jest namalowana
                                  > podwójna ciągła.

                                  a co Ty na to: Zgodnie z Art. 49 Ust. 1 Pkt 7 Prawa o Ruchu Drogowym "Zabrania się zatrzymania pojazdu na jezdni przy jej lewej krawędzi, z wyjątkiem zatrzymania lub postoju pojazdu na obszarze zabudowanym na drodze jednokierunkowej lub na jezdni dwukierunkowej o małym ruchu".
                                  Pojęcie "małego ruchu" nie jest nigdzie zdefiniowane, ale stosuje się je na ogół do uliczek osiedlowych.
                                  • mkuba79 Re: ...I na 27 również 01.07.08, 14:37
                                    mały ruch - kryterium ocenne, jakim jest natężenie ruchu; każdorazowo musi być
                                    dokonana ocena, czy odbywający się ruch może być uznany za mały. Jest to ruch o
                                    takim natężeniu, że przejechanie do lewego krawężnika i powrót na prawą połowę
                                    jezdni podczas włączania się do ruchu nie stwarza trudności i nie wymaga
                                    wyczekiwania na ustanie ruchu; nie jest to ruch ciągły. Z reguły chodzi o ulice
                                    w dzielnicach willowych lub małe ulice nawet w centrach miast (komentarz - Z.
                                    Drexler, Prawo o ruchu drogowym...).
                                    Według mnie jest to ulica o małym natężeniu ruchu. Ty pewnie się z tym nie
                                    zgodzisz :-) Zobaczymy, sąd rozstrzygnie, Janwer pewnie zda relację :-)))
                                    • rexona5 Re: ...I na 27 również 01.07.08, 14:55
                                      mkuba79 napisał
                                      > Według mnie jest to ulica o małym natężeniu ruchu. Ty pewnie się z tym nie
                                      > zgodzisz :-)

                                      mały ruch?:
                                      - centrum miasta
                                      -ryneczek
                                      -PUP
                                      - zabite parkingi
                                      -dojazd do kilku hurtowni
                                      -dojazd do zapleczy sklepów przy chrobrego

                                      więc wybacz ale nie moge się z tym zgodzić

                                      a może staniemy przez jakiś czas i policzymy ile przejedzie samochodów :)

                                      Zobaczymy, sąd rozstrzygnie, Janwer pewnie zda relację :-)))

                                      czekam
              • croolick Re: ...I na 27 również 01.07.08, 20:38
                rexona5 napisał:

                > może trzeba było lepiej sie rozglądać

                Mialem okazje kilkakrotnie spacerowac w tym dniu po srodmiesciu - pijaca w
                miejscach publicznych alkohol mlodziez i gosc ktory odlal sie przy samochodzie
                na Podchorazych (o czy swiadczyla plama moczu - nie rexona, to nie byl moj
                samochod) nie wskazywali ze ktokolwiek obawia sie policji czy SM.

                > albo zadzwonć na 997 lub 986

                Tak i co powiem? Ze goscie gwaltownie przyspieszaja, samochodem, ktory "na oko"
                nie przeszedl badan technicznych? Albo, ze ktos naszczal w srodku miasta? Nie
                mam w zwyczaju notowania numerow samochodow, nie mam potrzeby bawic sie w
                policjanta, nie jestem tez emerytem, by mi sie nudzilo. Czy tak trudno
                przewidziec, ze w letnie popoludnia zdarzyc sie moze, ze ludzie, zwlaszcza
                mlodzi, beda bardziej skorzy do popelniania wykroczen?

                > ale oczywiście po co lepiej marudzić że oni powinni w tym miejscu i > czasie
                akurat tam być

                Jak znam zycie i potwierdzila to relacja Janwera, oni sa zazwyczaj nie tam,
                gdzie byc powinni a tam, gdzie najlatwiej (jak im sie wydaje), znalezc "jelenia"
                na mandat. Sciaganie wandali, zaklocajacych porzadek i obszczymurkow jest o
                wiele mniej eleganckie i zmudne. Ale z mojego punktu widzenia, MIESZKANCA, to
                jest wlasnie jedno z najwazniejszych zadan.
                --
                Niezależny Portal Żar
                ZlikwidujMY woj.lubuskie
                Największe żarskie forumdyskusyjne
                • lasica068 Re: ...I na 27 również 02.07.08, 10:38
                  Sciaganie wandali, zaklocajacych porzadek i obszczymurkow jest o
                  > wiele mniej eleganckie i zmudne. Ale z mojego punktu widzenia,
                  MIESZKANCA, to
                  > jest wlasnie jedno z najwazniejszych zadan.
                  POPIERAM!!!
                  sądzę, ze poczucie bezpieczeństwa mieszkańców zaczyna się od
                  takich "drobnostek" jak reagowanie policji na przewracanie
                  smietników, nie respektowanie praw pieszych, stawianie samochodów na
                  skrzyzowaniu i tym podobne, tylko ze ja wychodze z innego założenia
                  niż croolick i staram się być upierdliwa i dzwonić czy to do straży
                  miejskiej czy na Policję. jak mieszkańcy nie pokażą, ze im zależy na
                  takich sprawach to Policja i SM też będą to olewać, a na to nie
                  można pozwolić. a moje "ulubione" miejsce to wjazd na
                  ul.G.Zapolskiej od strony Okrzei, systematycznie zastawiany, aż
                  dzwine ze nie jest ciągle wysypany pobitymi szkłem z reflektorów...
    • croolick Re: Karambol na al. JP II. 21.07.08, 00:26
      Sporo mielismy ostatnio tragicznych wypadkow

      zary.info/n,zary,1778.html
      odzywaja sie znowu glosy by wycinac przydrozne drzewa, po wypadku na al. JP II
      to moze tez trzeba wyciac tez przydrozne latarnie?

      zary.info/n,zary,1770.html
      Oby tych "miszczóf kierofnicy" nie zabily te wredne "drzewa - mordercy":

      pl.youtube.com/watch?v=VcXS8vRDRX8
      --
      Niezależny Portal Żar
      ZlikwidujMY woj.lubuskie
      Największe żarskie forumdyskusyjne
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka