Kibelek.

16.10.08, 22:35
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081015/POWIAT18/838359407
To juz drugi rok jak stoi i rdzewieje automatyczny kibelek, na instalacje
ktorego nie chciala sie najpierw zgodzic Konserwator Zabytkow a teraz okazuje
sie, ze na jego instalacje nie pozwala Sanepid. Czy naprawde nie ma sposobu na
ominiecie bezsensowych przepisow (w sumie to "nasza zarowka -
parlamentarzystka" juz dawno powinna w tej sprawie interpelacje zlozyc)?
Problem rozdzielnosci dla plci latwo IMHO obejsc - napisac malymi literkami,
ze np. tylko dla kobiet i juz. Przeciez i tak nikt tego nie bedzie
przestrzegal. Ten przedsionek to wiekszy problem, no ale np. jakby kibelek
formalnie przekazac wspolnocie mieszkaniowej, przeciez jakos w tym kraju wciaz
funkcjonuja tysiace wychodkow na podworzach i ani nadzor budowlany, ani
Sanepid sie nie czepia, ze nie ma przedsionka czy rozdzielenia wychodka dla
kobiet i mezczyzn nie mowiac juz o nadzorze.
    • p.e.k.o Re: Kibelek. 16.10.08, 22:58
      Ciekawe ile musiałoby minąć godzin/dni, żeby taki kibelek bez nadzoru "dorobił
      się" ścian wymazanych gównem? A gdyby faktycznie ktoś je wymazał, to kto by to
      potem posprzątał?

      Prawda jest taka, że ludzie nie potrafią korzystać z tzw. publicznego dobra (nie
      wszyscy naturalnie). Jak nie moje to można nasr... gdzie popadnie, olać wszystko
      wokół za wyjątkiem specjalnie do tego skonstruowanego otworu, itp. Kultura,
      panie, kultura. Nie jestem pewien, czy społeczeństwo dorosło do takiej budki w
      centrum miasta. Dlaczego roztaczam tu tak śmierdzące wizje? No cóż, w pewnym
      urzędowym kibelku widziałem już niejedno.
      • croolick Re: Kibelek. 16.10.08, 23:26
        p.e.k.o napisał:

        > Ciekawe ile musiałoby minąć godzin/dni, żeby taki kibelek bez
        > nadzoru "dorobił się" ścian wymazanych gównem?

        Przeciez to toaleta automatyczna - placi sie za wejscie, a jesli to jest model
        podobny jak np. na paryskich czy londynskich ulicach, to po wyjsciu kilienta
        nastepuje dezynfekcja ze scianami wlacznie.

        > Prawda jest taka, że ludzie nie potrafią korzystać z tzw.
        > publicznego dobra (nie wszyscy naturalnie). Jak nie moje to można > nasr...
        gdzie popadnie, olać wszystko wokół za wyjątkiem
        > specjalnie do tego skonstruowanego otworu, itp. Kultura,
        > panie, kultura. Nie jestem pewien, czy społeczeństwo dorosło do
        > takiej budki w centrum miasta.

        Tu sie z Toba zgodze, ale IMHO mimo wszystko warto sprobowac.

        > Dlaczego roztaczam tu tak śmierdzące wizje? No cóż, w pewnym
        > urzędowym kibelku widziałem już niejedno.

        No ale tu moze chodzi o prymitywne rozladowanie frustacji po kontakcie z
        urzednikami? ;-)
        • p.e.k.o Re: Kibelek. 17.10.08, 08:43
          croolick napisał:

          > Przeciez to toaleta automatyczna - placi sie za wejscie, a jesli
          > to jest model podobny jak np. na paryskich czy londynskich
          > ulicach, to po wyjsciu kilienta nastepuje dezynfekcja ze scianami
          > wlacznie.

          Ludziska potrafią wyrabiać rzeczy, w którymi nie poradzi sobie żadna
          automatyka:) Czy ten model jest tak nowoczesny? Nie wiem, z zewnątrz
          wygląda na nieco większego tojtoja.


          > Tu sie z Toba zgodze, ale IMHO mimo wszystko warto sprobowac.

          Cóż, prawda jest taka, że kibelków nigdy za wiele, szczególnie
          daleko od domu.


          > No ale tu moze chodzi o prymitywne rozladowanie frustacji po
          > kontakcie z urzednikami? ;-)

          Taaaa, na złość wszystkim ukradnę wszystkie rolki papieru
          toaletowego. Tylko co ma potem zrobić kolejny sfrustrowany?:)
          • croolick Re: Kibelek. 17.10.08, 23:25
            p.e.k.o napisał:

            > Czy ten model jest tak nowoczesny? Nie wiem, z zewnątrz
            > wygląda na nieco większego tojtoja.

            No to jeszcze raz potwierdza sie zasada, ze nie warto kupowac najtanszych rzeczy.

            > Cóż, prawda jest taka, że kibelków nigdy za wiele, szczególnie
            > daleko od domu.

            No wlasnie, mieszkancom miasta takie kibelki tez sie przydaja

            > Taaaa, na złość wszystkim ukradnę wszystkie rolki papieru
            > toaletowego. Tylko co ma potem zrobić kolejny sfrustrowany?:)

            "Prosze sie podcierac palcem" (BigCyc) albo wyciagnac chusteczki higieniczne z
            kieszeni? ;-)
Pełna wersja