Jak należycie dbać o "publiczny grosz" .

09.05.09, 06:19
Co prawda wątek już się pojawiał , ale za każdym razem , jak jestem na rynku
naszego miasta ,próbuję odpowiedzieć sobie na pewne pytanie.
Kto jest odpowiedzialny za spowodowanie strat znacznej wartości czyli
działanie na szkodę "firmy" i kto za to odpowie ?
Oczywiście chodzi o lokal po sklepie "STYL" .
Policzmy :
100 m kw. x 80 zł = 8000 zł x 12 = 96 000 zł x 5 = 480 000 zł .
Te pięć lat to tak z głowy - może ktoś ma lepszą pamięć i bardziej konkretne dane.
A w magistracie premie , podwyżki i medale ...
    • croolick Co powie Peko... 11.05.09, 13:49
      Bardzo ciekawi mnie ocena tej sprawy przez Peko, który mnie oskarżył o "łatwe
      wydawanie publicznych pieniędzy na swoje fantazje", choć nie jestem miejskim
      decydentem. Jak się mają wyliczone przez Łużyczanina konkretne straty dla
      miejskiego budżetu do szanowania publicznych pieniędzy przez rzeczywistych
      miejskich decydentów??? Zaproponowałem odważny projekt budowy przejścia
      podziemnego pod Podwalem. Oczywiście nie byłaby to tania inwestycja, ale jak
      widać po sprawie Stylu, miasto rezygnuje z wielu potencjalnych źródeł dochodu z
      których mogłyby zostać sfinansowane inwestycje, które mogłyby wyciągnąć miasto
      ponad prowincjonalny schemat.
      • p.e.k.o [...] 11.05.09, 14:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • croolick Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 01.06.09, 23:02
      Dziś widziałem wstawianie nowych szyb w dawnym "Stylu", więc wreszcie bank się
      przeprowadza.
      • waldi123 Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 07.06.09, 16:50
        Hmmm kolejny bank. Zary dopadla zmora innych miast: w scislym centrum same banki
        i inne instytucje finansowe (oczywiscie w duzym uproszczeniu). Zostalo jeszcze
        pare lokali dla chetnych bankowcow. Zary to nie Zakopane ( albo Miedzyzdroje)
        moze, ale od czegos mamy chyba radnych i innych wlodarzy miejskich, ktorzy
        mogliby czasami pomyslec co i jak zrobic zeby ostatnie enklawy handlu i
        restauratorow nie uciekly z Rynku i "deptaku".
        • p.e.k.o Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 08.06.09, 00:40
          waldi123 napisał:

          > od czegos mamy chyba radnych i innych wlodarzy miejskich, ktorzy
          > mogliby czasami pomyslec co i jak zrobic zeby ostatnie enklawy
          > handlu i restauratorow nie uciekly z Rynku i "deptaku".

          Może dopłacać handlarzom do czynszu z publicznych pieniędzy?
          • waldi123 Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 08.06.09, 23:15
            A od czego inwencja tworcza wybrancow narodu. Maja okazje udowodnic, ze diety
            pobieraja za tworczosc wlasna, a nie tylko za to samo "bycie".
            • p.e.k.o Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 09.06.09, 00:01
              waldi123 napisał:

              > A od czego inwencja tworcza wybrancow narodu. Maja okazje
              > udowodnic, ze diety pobieraja za tworczosc wlasna, a nie tylko za
              > to samo "bycie".

              No to mają dopłacać, czy nie... bo nie rozumiem.
              • waldi123 Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 09.06.09, 22:42
                Jezeli ktos chcial zostac radnym to chyba posiada pomysly na taki drobny
                chociazby problem. Nie rozumiem dlaczego forumowicze musza zaraz wyreczac kogos
                w samodzielnym mysleniu.
                • p.e.k.o Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 09.06.09, 23:29
                  waldi123 napisał:

                  > Jezeli ktos chcial zostac radnym to chyba posiada pomysly na taki
                  > drobny chociazby problem. Nie rozumiem dlaczego forumowicze musza
                  > zaraz wyreczac kogos w samodzielnym mysleniu.

                  A Ty co samodzielnie myślisz na ten temat? Nie rozumiem, dlaczego forumowicze nie mieliby wypowiadać się na dany temat, nawet jeśli jest to drobny problem.

                  Moim zdaniem łapy precz od prywatnej przedsiębiorczości, prywatnej własności, itp. Jeśli komuś opłaca się wynająć lokal bankowi, to innym wara od tego. Poza tym, co to za różnica czy gdzieś tam działa sobie jakiś bank, czy może sklepik z gumkami do majtek - ani jedno, ani drugie mnie nie interesuje.
                  • croolick Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 10.06.09, 00:41
                    p.e.k.o napisał:

                    > Moim zdaniem łapy precz od prywatnej przedsiębiorczości,

                    Co banki mają z "prywatną przedsiębiorczością"??? To przedsiębiorczość
                    korporacyjna - tu nie działają zasady wolnej konkurencji rynkowej.

                    > prywatnej własności,

                    Nie wyobrażam sobie, by tak zdeklarowany obrońca prywatnej własności godził się
                    na zarządzanie jego własnością przez jakąś tam Spółdzielnie Mieszkaniową, która
                    decyduje np. o kolorze farby na jego skrawku korytarza, wyglądzie jego 1/20
                    trawnika przed klatką schodową, jakieś głosowania w sprawie funduszu remontowego
                    etc. ;-)))

                    > Jeśli komuś opłaca się wynająć lokal bankowi, to innym wara od
                    > tego.

                    Jeśli komuś opłaca się wynająć lokal bankowi, to znaczy że ktoś inny stracił
                    miejsce pracy. Jeśli komuś opłaca się wynająć lokal bankowi to oznacza, że za
                    jakiś czas ten sam bank opuści ten lokal bez żalu, bo wcześniej czy później te
                    banki będą likwidować tradycyjne placówki. Czeka nas też konsolidacja sektora
                    bankowego za czas jakiś. Jak wtedy będzie wyglądać śródmieście?

                    > Poza tym, co to za różnica czy gdzieś tam działa sobie jakiś bank, > czy może
                    sklepik z gumkami do majtek - ani jedno, ani drugie mnie > nie interesuje.

                    A mnie interesuje, bo sklepik z gumkami do majtek prowadzi mieszkaniec miasta
                    lub okolicy, dorabia się a jego zysk zostaje na miejscu. W przypadku banku na
                    miejscu zostaje tylko czynsz i marne pensje pracowników. Zysk transferowany jest
                    gdzie indziej.
                    • p.e.k.o Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 10.06.09, 09:31
                      croolick napisał:

                      > Nie wyobrażam sobie, by tak zdeklarowany obrońca prywatnej
                      > własności godził się na zarządzanie jego własnością przez jakąś
                      > tam Spółdzielnie Mieszkaniową

                      Prosta sprawa, ja płacę za to spółdzielni, żebym nie musiał sam
                      biegać po dachu z nową papą jak coś cieknie.



                      > Jeśli komuś opłaca się wynająć lokal bankowi, to znaczy że ktoś
                      > inny stracił miejsce pracy.

                      Bzdura. W sklepie pracują ludzie, ale w banku też pracują ludzie.
                      Poza tym, nie Ty będziesz decydował, komu dany właściciel ma wynająć
                      lokal, który do niego należy. Jeśli chce go wynająć bankowi, to jego
                      sprawa.


                      > A mnie interesuje, bo sklepik z gumkami do majtek prowadzi
                      > mieszkaniec miasta lub okolicy

                      Po pierwsze, w bankach też pracują mieszkańcy miasta i okolicy.
                      Po drugie, sklep z gumkami do majtek może istnieć w każdym dowolnym
                      miejscu (z resztą, w ścisłym centrum też takie sklepy działają).

                      Ilość sklepów z gumkami do majtek jest ograniczona liczbą
                      potencjalnych klientów. Gdyby na całym deptaku były tylko sklepy z
                      gumkami, to ich właściciele nie mieliby co do gara włożyć. W końcu
                      ile tych gumek się sprzedaje? Co ciekawe, w interesie gumkowego
                      sklepikarza jest to, aby wokół niego były tylko same banki. Wtedy
                      klienci po gumke na pewno przyjdą tylko do niego - prawa
                      konkurencji. Może pogadaj ze sklepikarzami z centrum, czy aby na
                      pewno im te banki tak przeszkadzają jak Tobie.

                      Wszystko regulują potrzeby rynku. Najwidoczniej instytucje finansowe
                      widza w Żarach potencjał, który moga wykorzystać sprzedając swoje
                      usługi. Ich liczba też o czymś świadczy.

                      Jeszcze jedna kwestia - czy to bank, czy nie bank, to i tak wszystko
                      zamykają o 18.00.
                      • croolick Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 10.06.09, 10:29
                        p.e.k.o napisał:

                        > Prosta sprawa, ja płacę za to spółdzielni, żebym nie musiał sam
                        > biegać po dachu z nową papą jak coś cieknie.

                        Ja płacę władzom miejskim (bo m.in. z moich podatków finansowane są ich płace a
                        radnych diety), by dbały o interes społeczny. W interesie mieszkańców jest
                        rewitalizacja śródmieścia, co nie oznacza jedynie odmalowywania fasad,
                        ustawiania klombów i organizacji weekendowych imprez. Wypieranie lokalnego
                        biznesu i wieczorna martwica wywołana przez banki nie leży w interesie
                        społeczeństwa.

                        > Bzdura. W sklepie pracują ludzie, ale w banku też pracują ludzie.

                        To co namnożyło się ostatnio w Żarach to żadne banki tylko punkty bankowe
                        zatrudniające po dwie - trzy osoby na niskich stanowiskach. Wiele zlikwidowanych
                        ostatnio sklepów to przedsięwzięcia lokalnych przedsiębiorców, ale ty tak bardzo
                        nie chcesz zauważyć różnicy między szeregowym pracownikiem punktu bankowego a
                        właścicielem sklepu...

                        > Poza tym, nie Ty będziesz decydował, komu dany właściciel ma
                        > wynająć lokal, który do niego należy.

                        Znowu "erystyka z piaskownicy"... Państwo za pomocą polityki fiskalnej zmusza
                        obywateli i podmioty gospodarcze do określonych zachowań. Czy to budzi twój
                        sprzeciw?

                        > Jeśli chce go wynająć bankowi, to jego sprawa.

                        Racja, niech każdy dostanie prawo sprzedaży na ulicy! ;-)

                        > Po pierwsze, w bankach też pracują mieszkańcy miasta i okolicy.

                        patrz wyżej

                        > Po drugie, sklep z gumkami do majtek może istnieć w każdym
                        > dowolnym miejscu (z resztą, w ścisłym centrum też takie sklepy
                        > działają).

                        Odpowiednia lokalizacja to 80% sukcesu sklepu. Sklep nie może istnieć sobie
                        gdziekolwiek...

                        > Ilość sklepów z gumkami do majtek jest ograniczona liczbą
                        > potencjalnych klientów.

                        Ilość sklepów z gumkami ograniczona jest ilością kupujących. Sprzedaż gumek na
                        Zawiszy Czarnego nie gwarantuje odpowiednio dużej liczby klientów...

                        > Może pogadaj ze sklepikarzami z centrum, czy aby na pe wno im te
                        > banki tak przeszkadzają jak Tobie.

                        Jeszcze chwila i nie będzie z kim rozmawiac.

                        > Wszystko regulują potrzeby rynku.

                        Wiek XIX skończył się 108 lat temu, wtedy twe "odkrycie" byłoby pewnie
                        powszechnie akceptowalne, mamy jednak XXI wiek a mit naturalnej regulacji rynku
                        potrzebami odrzucili nawet neoliberalni ekonomiści...

                        > Ich liczba też o czymś świadczy.

                        Ich liczba świadczy o przyjętej przez centralę banku strategii, nikt na poważnie
                        nie analizował specyfiki jedynie żarskiego rynku usług bankowych.

                        > Jeszcze jedna kwestia - czy to bank, czy nie bank, to i tak
                        > wszystko zamykają o 18.00.

                        Sklepy przyciągają znacznie większą liczbę ludzi niż punkty bankowe...
                        • p.e.k.o Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 10.06.09, 15:01
                          croolick napisał:

                          > Wypieranie lokalnego biznesu i wieczorna martwica wywołana przez
                          > banki nie leży w interesie społeczeństwa.

                          Lokalny biznes kończy pracę tak samo jak banki.


                          > Wiele zlikwidowanych ostatnio sklepów to przedsięwzięcia lokalnych
                          > przedsiębiorców

                          Jeśli jakiś sklep został zlikwidowany, to pewnie z braku klientów,
                          pomimo - jak sam mówisz - świetnej lokalizacji.


                          > Sklepy przyciągają znacznie większą liczbę ludzi niż punkty
                          > bankowe...

                          Ale i tak tylko do godz. 18.
                          • croolick Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 10.06.09, 16:52
                            p.e.k.o napisał:

                            > Jeśli jakiś sklep został zlikwidowany, to pewnie z braku klientów,
                            > pomimo - jak sam mówisz - świetnej lokalizacji.

                            Nieprawda, to wysoki czynsz wykańcza wielu. Bezpieczni są tylko ci, którzy mają
                            lokal na własność - inni muszą się liczyć z możliwością, że bank zaoferuje
                            właścicielowi lokalu więcej...

                            > Ale i tak tylko do godz. 18.

                            Ale jednak. W rewitalizacji nie chodzi przecież jedynie o to, co dzieje się po 18.
                  • waldi123 Re: Jak należycie dbać o "publiczny grosz" . 10.06.09, 18:55
                    p.e.k.o napisał:
                    > A Ty co samodzielnie myślisz na ten temat? Nie rozumiem, dlaczego forumowicze
                    nie mieliby wypowiadać się na dany temat, nawet jeśli >jest to drobny problem.
                    Ja nie jestem i nie mam zamiaru zostawac radnym, mam swojego przedstawiciela,
                    ktorego przy nastepnych wyborach nie omieszkam rozliczyc z jego wlasnej inwencji
                    tworczej. Jezeli mieszkaniec i forumowicz zarazem ma podsuwac pomysly i
                    rozwiazania, to zglaszam obywatelska inicjatywe rozwiazania Rady Miejskiej. Do
                    niczego nie jest ona nam/mi potrzebna skoro nie potrafia "wybrancy" samodzielnie
                    myslec.
Pełna wersja