Tryska w sąsiedztwie grajków

14.07.09, 20:51
Ciekawostka taka na deptaku. Wszyscy zapewne znają "światło z podłogi", a teraz mamy wodę z podłogi:)

Pstryk nr 1

Pstryk nr 2

Pstryk nr 3


Jako bonus... grajkowie przy wodotrysku

Pstryk nr 1

Pstryk nr 2


Porównując... ławeczka z Niemenem w Świebodzinie jako deptakowa atrakcja wypada słabiej, pomimo anonimowosci naszych muyzkow, co jednak wcale nie znaczy, ze ciekawostka nie jest.

A oto sam mistrz
    • nika139 Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 14.07.09, 20:55
      Działa tylko link z Niemenem :(
      • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 14.07.09, 21:42
        Nie wiem, z jakiej przeglądarki korzystasz, ale kliknij sobie na link w swojej
        przeglądarce po kliknięciu na link forumowy i Enter. Powinno polecieć.
    • erykzary Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 14.07.09, 21:15
      fakt, fontanna ciekawa i mam nadzieję, że jej na zimę nie ogrodzą ;-) bo chyba jest bardziej debiloodporna niż ten cud techniki ;-) w Rynku.

      p.e.k.o napisał:
      > Porównując... ławeczka z Niemenem w Świebodzinie jako deptakowa
      > atrakcja wypada
      > słabiej, pomimo anonimowosci naszych muyzkow, co jednak wcale nie > znaczy, ze c
      > iekawostka nie jest.

      czy ja wiem czy słabiej?... grunt, że kasa nie poszła na kolejną tablice w brązie (czy czymś brązopodobnym), na którą nieliczni zwracaliby uwagę, a poszła na coś w sumie ciekawego i przyciągającego oko mieszkańców i turystów. Zresztą z grajkami zawsze raźniej na naszym deptaku nocą :-)

      Podobny temat już był.
      • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 14.07.09, 21:50
        erykzary napisał:

        > bo chyba jest bardziej debiloodporna niż ten cud techniki
        > ;-) w Rynku.

        No... mam wątpliwości. Tu łatwiej nawtykać jakiegoś syfu do sikawek. Oby tylko nikt nie wpadł na jakiś durny pomysł.


        > czy ja wiem czy słabiej?... grunt, że kasa nie poszła na kolejną
        > tablice w brązie (czy czymś brązopodobnym), na którą nieliczni
        > zwracaliby uwagę

        Mamy w okolicy taką jedną jubileuszową na ratuszu i drugą deżulienowską na Chrobrego - gadżety dla uważnych obserwatorów.


        > a poszła na coś w sumie ciekawego i przyciągającego oko
        > mieszkańców i turystów.

        Ano, kasa na takie gadżety wydaje się niewyrzuconą w błoto. Moja ocena jak najbardziej pozytywna.


        > Podobny temat już był.

        Był temat grajkowy, ale nie wodotryskowy :)
        • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 16.07.09, 21:44
          p.e.k.o napisał:

          > i drugą deżulienowską na Chrobrego - gadżety dla uważnych
          > obserwatorów.

          W swej złośliwości nie zauważyłeś zapewne, że "deżulienowska" cieszy się
          znacznie większym zainteresowaniem turystów, co niejednokrotnie mogłem zauważyć.
          Nie jest wykonana z brązu ani niczego "brązopodobnego" a powstała za prywatne
          pieniądze i upamiętnia postać związaną z historią naszego miasta. Takie tablice
          można spotkać w dużych miastach a w małych są rzadkością.
          • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 16.07.09, 21:53
            croolick napisał:

            > W swej złośliwości nie zauważyłeś zapewne

            Chwilę Cię nie było i spokój zapanował na forum. Wróciłeś i od razu szukasz zwady. Czyżby na wakacjach cały czas padało?


            > "deżulienowska" cieszy się znacznie większym zainteresowaniem
            > turystów, co niejednokrotnie mogłem zauważyć

            Ja tam nie mam nic do Twojej tablicy. Biorąc jednak pod uwagę atrakcyjność, to do fontanny nie ma podskoku. Widziałeś, żeby ktoś robił sobie zdjęcia z tabliczką?


            > Nie jest wykonana z brązu ani niczego "brązopodobnego" a powstała
            > za prywatne pieniądze

            Szacun.
            • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 16.07.09, 22:03
              p.e.k.o napisał:

              > Chwilę Cię nie było i spokój zapanował na forum.

              Załóż własne forum wtedy będziesz sobie dobierał uczestników tak by ci pasowali...

              > Czyżby na wakacjach cały czas padało?

              W Afryce o tej porze rzadko pada :-)

              > Ja tam nie mam nic do Twojej tablicy.

              Masz, co widać już po tym, że piszesz "moja tablica" a ona nie jest moja a
              powstała z inicjatywy i za środki członków i sympatyków TUM (ja jetem jednym z
              nich, ale nie jedynym).

              > Biorąc jednak pod uwagę atrakcyjność, to
              > do fontanny nie ma podskoku.

              Biorąc pod uwagę, że magistrat dysponuje znaaaaaaaaacznie większymi sumami
              publicznych pieniędzy za które można kupić dowolne wybrany nie zawiązany z
              miastem efekciarski gadżet. Obawiam się, czy więcej takich atrakcji nie
              przerodzi się w wodotryskowy kicz.

              > Widziałeś, żeby ktoś robił sobie zdjęcia z tablicz
              > ką?

              Jasne, że tak!
              • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 16.07.09, 23:13
                croolick napisał:

                > Załóż własne forum wtedy będziesz sobie dobierał uczestników tak
                > by ci pasowali...

                Sam sobie załóż WŁASNE forum.


                > W Afryce o tej porze rzadko pada :-)

                Tego nie wiem, nie stać mnie na takie wakacje. Ale pochwaliłeś się, a co tam:)


                > Masz, co widać już po tym, że piszesz "moja tablica" a ona nie
                > jest moja a powstała z inicjatywy i za środki członków i
                > sympatyków TUM (ja jetem jednym z nich, ale nie jedynym).

                Źle się wyraziłem, mój błąd - powinienem napisać WASZA TABLICA.


                > pieniędzy za które można kupić dowolne wybrany nie zawiązany z
                > miastem efekciarski gadżet.

                Muzykanci nie są związani z miastem? O woodstocku już zapomniałeś? A właśnie, kiedy pojawi się ten słynny głaz upamiętniający Przystanek Woodstock, przy którym młodzież szkolna spontanicznie z własnej woli w ramach czynu społecznego będzie sadziła słoneczniki?
                • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 17.07.09, 10:07
                  p.e.k.o napisał:

                  > Tego nie wiem, nie stać mnie na takie wakacje.

                  Rozumiem, że stąd te frustracje?

                  > Ale pochwaliłeś się, a co tam:)

                  Raczej celnie odpowiedziałem na twą zaczepkę.

                  > Muzykanci nie są związani z miastem? O woodstocku już zapomniałeś?

                  A saksofonistów na Woodstocku w Żarach widziałeś???

                  > A właśnie, kiedy pojawi się ten słynny głaz upamiętniający
                  > Przystanek Woodstock,

                  Sprawa nabrała w końcu tempa, sprawdź w kronice TUM. Mam nadzieję, że w końcu w
                  przyszłym roku. Niestety utrudnień biurokratycznych jest tyle, że bez braku
                  przychylności władz trudno zrealizować ten prosty w założeniu projekt. Ale ktoś
                  co nic nie robi nie może o tym wiedzieć. Może jedynie złośliwościami ujawnić
                  swoją zawiść i frustrację :-)
                  • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 17.07.09, 13:55
                    croolick napisał:

                    > Rozumiem, że stąd te frustracje?

                    :)))


                    > Raczej celnie odpowiedziałem na twą zaczepkę.

                    :)))


                    > A saksofonistów na Woodstocku w Żarach widziałeś???

                    Nie tylko saksofonistów. Nawet kawał wielkiej orkiestry.


                    > Może jedynie złośliwościami ujawnić swoją zawiść i frustrację

                    :)))
                    • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 17.07.09, 14:46
                      p.e.k.o napisał:

                      > Nie tylko saksofonistów. Nawet kawał wielkiej orkiestry.

                      Ba teraz to nawet operetka będzie, tyle, że mimo wszystko Wiesław Ochman, Lech
                      Wałęsa, czy orkiestra symfoniczna mimo mimo uczestnictwa w Woostocku nie kojarzą
                      się jednoznacznie z tą imprezą... Idąc tym tokiem rozumowania upamiętnić
                      Woodstock mogłyby wykonane z brązu wysprejowane kontenery śmietnikowe lub figura
                      żebrającego na piwo, bo to też widoki z Woodstocku...
                      • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 17.07.09, 20:45
                        croolick napisał:

                        > Idąc tym tokiem rozumowania upamiętnić Woodstock mogłyby wykonane
                        > z brązu wysprejowane kontenery śmietnikowe lub figura
                        > żebrającego na piwo, bo to też widoki z Woodstocku...

                        To może zamiast woodstockowego głazu, postawicie tam wysprejowany śmietnik...
                        skoro tak Ci się to kojarzy:) I żeby nie było, nie śmieję się z tego pomysłu,
                        nie drwię, nie szukam zaczepki i nie jestem sfrustrowany:)))
                        Woodstock to przede wszystkim muzyka, a figurki przy fontannie bez wątpienia
                        muzyczne są.

                        Nie martw się, z czasem przywykniesz do saksofonisty na deptaku. Może nawet
                        kiedyś wrzucisz grosik do czapki. A w ramach odskoczni zawsze będziesz mógł
                        sobie posiedzieć na ławeczce z Telemannem, jak już takowa stanie.
                        • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 17.07.09, 21:39
                          p.e.k.o napisał:

                          > To może zamiast woodstockowego głazu, postawicie tam wysprejowany >
                          śmietnik... skoro tak Ci się to kojarzy:)

                          boszzzz, ile ty chłopie masz lat???

                          > I żeby nie było, nie śmieję się z tego pomysłu,
                          > nie drwię, nie szukam zaczepki i nie jestem sfrustrowany:)))

                          A co innego właśnie zaprezentowałeś? :-)))

                          > Woodstock to przede wszystkim muzyka, a figurki przy fontannie bez > wątpienia
                          muzyczne są.

                          Czekam na wyjaśnienie kontekstu saksofonisty, jak nie potrafisz nic sensownego
                          odpowiedzieć, to po prostu nie mów nic.

                          > Nie martw się, z czasem przywykniesz do saksofonisty na deptaku.

                          Tak jak do brudu na zapleczu tegoż ;-)

                          > Może nawet kiedyś wrzucisz grosik do czapki.

                          Niby w jakim celu?

                          > A w ramach odskoczni zawsze będziesz mógł sobie posiedzieć na
                          > ławeczce z Telemannem, jak już takowa stanie.

                          Dawno temu zaproponowałem podobny pomysł, nie żebym rościł sobie prawo do tego
                          pomysłu, bo ławeczki są już praktycznie wszędzie - ja wolałbym Telemanna za
                          klawesynem, przy którym można usiąść - trochę to mniej oklepane. Telemann przy
                          SWA to nie najlepszy pomysł - kamienice tworzą tam "studnię", co utrudniałoby
                          fotografowanie przy świetle zastanym. IMHO "ławeczka" Telemanna powinna stanąć
                          przy pałacu Erdmanna Promica(w końcu był kapelmistrzem właściciela tegoż i tam
                          właśnie grywał), no ale tło zdjęć pokazałoby ten odtrąbiony przez Burmistrza
                          parę lat temu "sukces" sprzedaży pałacu...
                          • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 17.07.09, 23:45
                            croolick napisał:

                            > Czekam na wyjaśnienie kontekstu saksofonisty, jak nie potrafisz
                            > nic sensownego odpowiedzieć, to po prostu nie mów nic.

                            Ileż razy trzeba Ci powtarzać? Na Woodstocku były saksofony, szkoła muzyczna ma saksofony, MMOD też dmucha w ustniki. Mało?


                            > Niby w jakim celu?

                            Żeby tam kiedyś wrócić, no i żeby miejscowi kiperzy mieli środki na degustacje. Nie kusi Cię honorowy tytuł anonimowego sponsora? :)


                            > Dawno temu zaproponowałem podobny pomysł, nie żebym rościł sobie
                            > prawo do tego pomysłu, bo ławeczki są już praktycznie wszędzie

                            No nie, nikt by przecież nawet nie pomyślał, że sobie rościsz.


                            > kamienice tworzą tam "studnię", co utrudniałoby fotografowanie
                            > przy świetle zastanym.

                            Kwestia odpowiedniej pory, odpowiedniego ujęcia, a czasem trochę i sprzętu. Ale bez przesady.


                            > IMHO "ławeczka" Telemanna powinna stanąć przy pałacu Erdmanna
                            > Promica

                            Gdzie? Obok fontanny? Tam ławeczka byłaby słabo zauważalna.


                            > no ale tło zdjęć pokazałoby ten odtrąbiony przez Burmistrza
                            > parę lat temu "sukces" sprzedaży pałacu...

                            Za tło zawsze można by wziąć elegancki ryneczek warzywno-jeansowy.
                            • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 18.07.09, 00:10
                              p.e.k.o napisał:

                              > Ileż razy trzeba Ci powtarzać? Na Woodstocku były saksofony,
                              > szkoła muzyczna ma saksofony, MMOD też dmucha w ustniki. Mało?

                              Ile razy ci trzeba powtarzać, że były też toitojki, plastykowe kubki na piwo,
                              puszki po piwie etc. ale to, że tam były nie sprawiło, że stały się symbolami
                              Woodstocku??? Symbolami Przystanku Woodstock są na pewno: pacyfa, słoneczniki,
                              Jurek Owsiak, a nawet Roman Polański, (zawiadowca) błoto oraz postaci wyglądem
                              nawiązujące do uczestników oryginalnego Woodstock' 69. Saksofonista tak jaki
                              wiolonczelista, kontrabasista, klarnecista, dudarz, harfistka, waltornista itd.
                              mimo, że pewnie tacy też są w Żarach, ba uczestniczyli zapewne jacyś też w
                              Woodstockach, nie są i nie będą kojarzyli się żarskimi Przystankami Woodstock.
                              No chyba, że w głowie kogoś kto ma przemożną potrzebę usprawiedliwiania każdego
                              posunięcia władz, choćby to wbrew logice było.

                              > No nie, nikt by przecież nawet nie pomyślał, że sobie rościsz.

                              musisz koniecznie pobawić się jutro w piaskownicy - znajdziesz tam odpowiednie
                              grono do takich słownych zabaw.

                              > Kwestia odpowiedniej pory, odpowiedniego ujęcia, a czasem trochę i > sprzętu.

                              Jasne, wiadomo, że każdy turysta nosi parę toreb z lampami studyjnymi, parasole
                              sferyczne i jeszcze parę podobnych drobiazgów ;-)

                              > Ale bez przesady.

                              No tak i każdy ma szerokokątny obiektyw, a jak nie to odsunie się na bok
                              kamienice ;-)

                              > Gdzie? Obok fontanny? Tam ławeczka byłaby słabo zauważalna.

                              Skwer przy pałacu jest odpowiednio duży by znaleźć odpowiednią lokalizację, no
                              chyba, że ktoś złośliwie tego nie zauważa...

                              > Za tło zawsze można by wziąć elegancki ryneczek warzywno-jeansowy.

                              Ty też się rozpisywałeś o tym jak to genialnie Burmistrz wymyślił, że nie kupił
                              pałacu, który w 2004 r. za sprawą panów Pietraka i Kwiatkowskiego miał być już
                              odbudowany... No to niech klawesyn Telemanna stanie w sąsiedztwie tego pałacu
                              odpowiedzialności za który tak "sprytnie" się władze miejskie pozbyły...
                              • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 18.07.09, 00:31
                                croolick napisał:

                                > Ile razy ci trzeba powtarzać, że były też toitojki, plastykowe
                                > kubki na piwo, puszki po piwie etc.

                                No, to kwestia indywidualnego odbioru, ale skoro Ciebie to w Przystanku kręciło...
                                Zobaczymy, który z tych wyszukanych symboli zawarty będzie w kamieniu.


                                > musisz koniecznie pobawić się jutro w piaskownicy - znajdziesz tam
                                > odpowiednie grono do takich słownych zabaw.

                                Skąd wiesz? Byłeś kiedyś w piaskownicy?


                                > Jasne, wiadomo, że każdy turysta nosi parę toreb z lampami
                                > studyjnymi, parasole sferyczne i jeszcze parę podobnych drobiazgów

                                Wystarczy kompakcik z dobrym trybem automatycznym.


                                > No tak i każdy ma szerokokątny obiektyw, a jak nie to odsunie się
                                > na bok kamienice ;-)

                                Wszystkie kompakty, a nawet komóreczki mają wystarczająco szeroko.


                                > Skwer przy pałacu jest odpowiednio duży by znaleźć odpowiednią
                                > lokalizację, no chyba, że ktoś złośliwie tego nie zauważa...

                                Taaaa.... wystarczy wyciąć trochę krzaków :)
                                • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 18.07.09, 00:57
                                  p.e.k.o napisał:

                                  > No, to kwestia indywidualnego odbioru, ale skoro Ciebie to w
                                  > Przystanku kręciło...

                                  Miałem nadzieję, że z poprzedniego posta dowiedziałeś się, gdzie możesz znaleźć
                                  odpowiednie towarzystwo do podobnych słownych zabaw.

                                  > Zobaczymy, który z tych wyszukanych symboli zawarty będzie w
                                  > kamieniu.

                                  To, żadna tajemnica, było o tym na w GL i Radio Zachód swego czasu, poszukaj a
                                  znajdziesz.

                                  > Skąd wiesz? Byłeś kiedyś w piaskownicy?

                                  Oczywiście, ale z tego wyrosłem, ale jak widać nie wszyscy...

                                  > Wystarczy kompakcik z dobrym trybem automatycznym.

                                  To oksymoron - nie ma kompakcików z "dobrym trybem automatycznym", tryb
                                  automatyczny jest wyborem mniejszego zła (owszem, czasem automatyka trafi
                                  idealnie, ale to jest zawsze loteria), ale nigdy rozwiązaniem optymalnym tym
                                  bardziej, że kompakty są konstrukcyjnie niezdolne np. sterowania błyskiem
                                  flesza, który zawsze ma za mały skuteczny zasięg, czy umieszczony jest za blisko
                                  linii optycznej obiektywu.

                                  > Wszystkie kompakty,

                                  Do czego?! Jedyne kompakty z szerokim kątem robi Fuji (no i jakiś Lumix się
                                  trafi) a są to modele i tak mało popularne. Przez większą cześć dnia wąski w tym
                                  miejscu deptak przy SWA przemierzają setki ludzi - przy fotografowaniu trzeba by
                                  stawiać barierki, by w kadr przechodnie nie wchodzili ;-) No ewentualnie
                                  poczekać do 18.00 kiedy ruch zamiera i wtedy fotki robić przy pięknym sodowym
                                  świetle lamp, ciekawe ilu użytkowników kompaktów wie, gdzie ustawia się w ich
                                  aparatach balans bieli...

                                  > a nawet komóreczki mają wystarczająco szeroko.

                                  Ba, komóreczki, to już fotograficzna ekstraklasa ;-) No a lampa LED to już w
                                  ogóle malina :-)

                                  > Taaaa.... wystarczy wyciąć trochę krzaków :)

                                  No i co jeszcze głupiego wymyślisz, dorosły mężczyzno?
                                  • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 18.07.09, 09:42
                                    croolick napisał:

                                    > Oczywiście, ale z tego wyrosłem, ale jak widać nie wszyscy...
                                    > No i co jeszcze głupiego wymyślisz, dorosły mężczyzno?

                                    Wymyśliłem, że niedługo pojadę z dzieckiem budować zamki z piasku w wielkiej piaskownicy. Fajna zabawa, zapewniam.


                                    > Przez większą cześć dnia wąski w tym miejscu deptak przy SWA
                                    > przemierzają setki ludzi - przy fotografowaniu trzeba by
                                    > stawiać barierki, by w kadr przechodnie nie wchodzili ;-)

                                    Czas otwarcia migawki to ułamki sekundy, da się zrobić nawet w tłumie:) Poza tym, dobrej baletnicy nawet czołg między nogami nie przeszkadza. Gdyby było tak jak mówisz, to zdjęcia z czeskiej Złotej Uliczki w ogóle by nie powstawały :)


                                    > Ba, komóreczki, to już fotograficzna ekstraklasa ;-) No a lampa
                                    > LED to już w ogóle malina :-)

                                    LED w komórce to latarka, a nie lampa. A żeby sobie pstryknąć zwykłą ławeczkę, nie potrzeba dodatkowego oświetlenia. Wakacyjny pstryk to nie fotografia studyjna czy artystyczna.
                                    • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 18.07.09, 18:01
                                      p.e.k.o napisał:

                                      > Fajna zabawa, zapewniam.

                                      Mam nadzieje, że wyżyjesz się tam więc w słownych dyskusjach.

                                      > Czas otwarcia migawki to ułamki sekundy, da się zrobić nawet w tłumie:)

                                      Tak, tak zwłaszcza jak w tej sekundzie ktoś ci wejdzie w kadr... Ty chyba
                                      naprawdę nigdy nie robiłeś miejsc obiektowi w ruchliwym miejscu.

                                      > Gdyby było tak jak mówisz, to zdjęcia z czeskiej Złotej Uliczki w > ogóle by
                                      nie powstawały :)

                                      Mówisz o kompletnie dwóch rożnych sprawach.

                                      > A żeby sobie pstryknąć zwykłą ławeczkę, nie potrzeba dodatkowego
                                      > oświetlenia. Wakacyjny pstryk to nie fotografia studyjna czy
                                      > artystyczna.

                                      Oczywiście, że tak, ale można zrobić fotkę i fotkę - ja mówię o tym, że można
                                      "ławeczkę" postawić w lepszym miejscu dla fotografujących a nie o tym, że nie
                                      można jej fizycznie zrobić.
                                      • p.e.k.o Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 18.07.09, 19:02
                                        croolick napisał:

                                        > Mam nadzieje, że wyżyjesz się tam więc w słownych dyskusjach.

                                        Kto wie, tam też mam zamiar dobrze się bawić :)


                                        > Tak, tak zwłaszcza jak w tej sekundzie ktoś ci wejdzie w kadr...
                                        > Ty chyba naprawdę nigdy nie robiłeś miejsc obiektowi w ruchliwym
                                        > miejscu.

                                        Nigdy, przenigdy... to przecież w ogóle niemożliwe :)))
                            • croolick Re: Tryska w sąsiedztwie grajków 11.03.10, 21:13
                              p.e.k.o napisał:

                              > Gdzie? Obok fontanny? Tam ławeczka byłaby słabo zauważalna.

                              Hehehe, no i właśnie tu, obok fontanny stanie 17 kwietnia ławeczka Telemanna:-)
                  • croolick Obelisk woodstockowy. 20.07.09, 11:31
                    Artykuł
                    w GL
                • croolick OT 17.07.09, 11:34
                  p.e.k.o napisał:

                  > Tego nie wiem, nie stać mnie na takie wakacje.

                  Nie przejmuj się, ważne, że wychwalany przez ciebie Starosta może pochwalić się,
                  że mieszkańcy powiatu wydają bardzo mało na administrację, czyli również twoją
                  pensję (oczywiście nie ma mowy o oszczędnościach na wynagrodzeniu dla członków
                  Zarządu)...

                  Dla przypomnienia twoja własna notatka:

                  Nieco ponad 60 zł – tyle w przeliczeniu na jednego mieszkańca Powiatu
                  Żarskiego kosztuje powiatowa administracja. W rankingu na najtańszy urząd
                  Starostwo Powiatowe w Żarach zajmuje 13. miejsce w kraju wśród powiatów powyżej
                  75 tys. mieszkańców.
                  To spory skok, bo jeszcze dwa lata temu Starostwo Powiatowe plasowało się na 96.
                  miejscu. W 2007 roku już na 35., by w kolejnym roku tendencja spadku kosztów
                  potwierdziła się i wywindowała powiat aż na 13. miejsce, czyli czołówkę
                  najtańszych w Polsce urzędów. Ranking sporządziła „Wspólnota, pismo samorządu
                  terytorialnego” (Nr 23/925 z 6. czerwca 2009) na podstawie wszystkich wydatków
                  bieżących zapisanych w dziale klasyfikacji budżetowej 750, w której znajdują się
                  zapisy między innymi o wynagrodzeniach pracowników (...)
    • p.e.k.o Zdjęcia raz jeszcze 15.07.09, 07:23
      Pstryk 1

      Pstryk 2

      Pstryk 3

      Bonus 1

      Bonus 2
    • jasminowykwiatuszek Dno dna 11.03.10, 22:16
      Pomysł z kamieniem upamiętniającym Woodstock, to w mojej ocenie dno.
      Śmiech i parodia, żeby władze miasta pragnące uchodzić za poważne
      zajmowały się Głazem upamiętniającym Woodstock. Obecność p. Jerzego
      Owsiaka, wielokrotnie nadużywającego wulgaryzmów, podczas obchodów
      rocznicy Praw MIejscych, to juz pozostawiam bez komentarza.
      Woodstock - też mi powód do czczenia. Obraz nędzy i rozpaczy. Dno.
      • jasminowykwiatuszek Re: Dno dna 11.03.10, 22:22
        Byłam świadkiem jak na tym "festiwalu", gdzie młodzież (a często
        nieletni) słaniała się na nogach w upojeniu alkoholowym bądź też
        narkotycznym organizator używał w stosunku do tej młodzieży wyzwisk
        i słów uchodzących za obraźliwe, wulgarne i niedopuszczalne,
        słyszałam jak przeklinał w sposób obraźliwy i niecenzuralny przez
        mikrofon na temat jakiś prysznicy. Do końca życia tego nie zapomnę.
        Upadek i riuna, jak ktoś (a co dopiero władze) chcą upamiętniać
        ekscesy demoralizujące młodzież.

        p.s. Ile będzie kosztował ten śmiechu warty "kamień" ?
        • croolick Re: Dno dna 11.03.10, 23:10
          jasminowykwiatuszek napisała:

          > p.s. Ile będzie kosztował ten śmiechu warty "kamień" ?

          Miasto nie dołożyłoby ani grosza.
          • jasminowykwiatuszek Re: Dno dna 11.03.10, 23:14
            p.s. Ile będzie kosztował ten śmiechu warty "kamień" ?
            >
            > Miasto nie dołożyłoby ani grosza.

            Całe szczęscie. Widać mają czasami nawet jakieś odruchy
            zdroworozsądkowego myślenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja