zaburzenia hormonalne a cera

03.11.09, 20:55
Witam,
czy to możliwe ze mam jakieś zaburzenia hormonalne, jak kolejny miesiąc z
rzędu wychodzą mi rożne wypryski na twarzy na 5-7 dni przed owulacją? Cykle
mam 24-27 dniowe. Nie zastanawiałabym się, gdyby nie starania od drugie baby.
dzięki za odpowiedź.
Sylwia
    • horpyna4 Re: zaburzenia hormonalne a cera 04.11.09, 10:29
      To jest normalne, tak samo przed owulacją bardziej przetłuszczają się
      włosy. Jeżeli się starasz, to pojawienie się tych objawów sygnalizuje
      czas płodny (sprawdź, czy wtedy również pojawia się śluz).

      Takie objawy to atawizm. Ciało ma wtedy intensywniejszy zapach,
      bardziej "zwierzęcy". Chodzi o zasygnalizowanie samcowi, że samica
      jest w rui... sorry za porównanie, ale też jesteśmy zwierzętami.

      Wypryski możesz leczyć objawowo, żeby nie ingerować w działanie
      organizmu w trakcie starań.

      A przy okazji - jaką masz długość fazy lutealnej? Ważne, żeby nie
      była za krótka, bo cykli nie masz dbardzo długich. Mierzysz
      temperaturę?
      • lacitadelle Re: zaburzenia hormonalne a cera 04.11.09, 10:40
        > To jest normalne, tak samo przed owulacją bardziej przetłuszczają się
        > włosy. Jeżeli się starasz, to pojawienie się tych objawów sygnalizuje
        > czas płodny (sprawdź, czy wtedy również pojawia się śluz).

        To ciekawe, ja przez całe życie byłam przekonana, że to wzrastający przed
        miesiączką progesteron wywołuje takie objawy (plus gromadzenie wody i większy
        apetyt), bo też i zawsze występowały one u mnie właśnie przed miesiączką.
        Dodatkowo przecież takie problemy mają często dziewczyny stosujące antykoncepcję
        hormonalną (czyli syntetyczne odpowiedniki progesteronu).

        Tylko przez kilka pierwszych płodnych cykli po porodzie miałam te objawy przed
        owulacją, co tłumaczyłam sobie szalejącymi w tym okresie hormonami. Teraz już
        wszystko wróciło do normy i znów przed owulacją pięknieję, a opisane
        dolegliwości to objawy PMSu.
      • tesska Re: zaburzenia hormonalne a cera 04.11.09, 22:27
        Dziekuje za szybka odpowiedź ze szczegółami ;)Właściwie temperature mierzę tylko
        w drugiej fazie i zawsze jest 36.8, a na dzień przed miesiączka spada na 36.5,
        chyba ze jestem w ciąży to wtedy powyżej 37. Jestem beznadziejna z
        systematyczności, więc łatwiej mi zrobić testy owu, a jakie Ty masz o nich zdanie?
        Jak do tej pory miałam dwa miesiące z testami owu i według tego wychodziło ze
        miałam fazę lutealną raz 10 raz 12 dni, więc chyba jeszcze ok?
        Mam już prawie 33 lata, więc zdaję sobie sprawę ze nie każdy cykl jest płodny.
        Chociaż miesiąc temu nie miałam takich wyprysków jak w tym miesiącu, więc może
        się uda tym razem.

        Pozdrawiam
        Sylwia
        • horpyna4 Re: zaburzenia hormonalne a cera 05.11.09, 09:44
          Testy owulacyjne bywają zawodne. Lepiej jest mierzyć temperaturę od
          pojawienia się śluzu płodnego do trzeciej wyższej. To jest tak
          średnio około tygodnia, a daje większą pewność co do owulacji.
          No i wychodzi zdecydowanie taniej.

          Poczytaj sobie zresztą o testach owulacyjnych w innych wątkach. Jest
          o nich trochę.


          Co do tego, czy każdy cykl jest płodny, to przede wszystkim jest
          kwestia osobnicza. Jedne kobiety miewają dużo cykli bezowulacyjnych
          nawet w młodym wieku, u innych cykle się po prostu wydłużają i
          dopiero jak dojdzie do owulacji, przychodzi po dwóch tygodniach
          miesiączka. 33 lata to nie starość, kobiety zachodzą i po
          czterdziestce.

          Ważne, żeby pamiętać przy staraniach, że prawdopodobieństwo zajścia
          przy zbliżeniu w dni płodne wynosi ok. 1/3. Można więc zajść od razu,
          ale można też dopiero po roku, czy jeszcze później. I wszystko jest
          w normie, nie ma co się denerwować. Nie nastawiaj się więc na to, że
          jeżeli jest owulacja, to musi się koniecznie udać w tym samym cyklu.
          Bo to nieprawda.
Pełna wersja