Dodaj do ulubionych

Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!!

19.11.09, 22:11
Wiem coś o tym :) I radzę wam wszystkim kupujcie gumy i tabletki jak nie chcecie mieć dzieci.
Obserwuj wątek
        • nglka Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 20.11.09, 21:12
          schamienie.rozsiane napisał:

          > metody naturalne są poprostu nieskuteczne. I to fakt naukowy.

          Podaj no tutaj te fakty naukowe. Źródła ;)

          > A jakie są powody
          > poza religijnymi by je stosować. Mocno mnie to ciekawi.

          Wysoka skuteczność i brak skutkw ubocznych.
        • 11.jula Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 21.11.09, 11:07
          Jakie powody? A podam ci dwa
          1. Bardzo nie lubię, jak ktoś robi sobie na mnie kasę, zwłaszcza
          kosztem mojego zdrowia. Stosując NPR nie utrzymuję całego stada
          ginekologów i producentów wątpliwej jakości i skuteczności środków
          anykoncepcyjnych.
          2. bardzo nie lubię nie mieć nad czymś, co mnie dotyczy, kontroli.
          Przy NPR tylko i wyłącznie JA jestem odpowiedzialna za ewentualną
          wpadkę, mam pełna kontrolę nad tym co się dzieje, przy antykoncepcji
          oddaję się w ręce niewiadomo kogo, nie mam wpływu zadnego na to, czy
          dany środek zadziała czy akurat nie.


          • pam_71 Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 11.01.10, 12:58
            >Stosując NPR nie utrzymuję całego stada ginekologów

            Do ginekologa raz na rok w ramach profilaktyki raka szyjki macicy udać się
            wypada ;-) A większość lekarzy recepty wypisuje poza wizytami - do odbioru w
            rejestracji.
            Co do kosztów - mniejsze niż wydatki palaczy ;-) a moja wątroba po dłuższym
            okresie stosowania ma się dobrze ...
      • matysia20050521 Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 21.11.09, 23:38
        Jestem w 8 ciąży, Mam 4 synów i dwie córki. teraz będzie chłopiec jedyny duży
        odstęp między dziećmi to 10 lat kiedy leczyłam się hormonalnie na za wysoki
        poziom testosteronu. Myślę ,że naturalne planowanie jest o.k. Tyle , że pod
        pewnymi warunkami. Trzeba mieć uregulowane hormonalnie cykle , ja nigdy nie
        miałam jasności czy to będzie 26 dni czy np 45. Co za tym idzie śluz też dawał
        czadu. Posiadam nawet takie urządzenie jak bioself, które samo analizuje
        temperature i mówi co i jak. A jednak będę mieć 7 dziecko. Czuję, że Pan Bóg
        mnie bardzo kocha.
        • schamienie.rozsiane Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 21.11.09, 23:49
          matysia20050521 napisała:

          > Jestem w 8 ciąży, Mam 4 synów i dwie córki. teraz będzie chłopiec jedyny duży
          > odstęp między dziećmi to 10 lat kiedy leczyłam się hormonalnie na za wysoki
          > poziom testosteronu. Myślę ,że naturalne planowanie jest o.k. Tyle , że pod
          > pewnymi warunkami. Trzeba mieć uregulowane hormonalnie cykle , ja nigdy nie
          > miałam jasności czy to będzie 26 dni czy np 45. Co za tym idzie śluz też dawał
          > czadu. Posiadam nawet takie urządzenie jak bioself, które samo analizuje
          > temperature i mówi co i jak. A jednak będę mieć 7 dziecko. Czuję, że Pan Bóg
          > mnie bardzo kocha.

          To nie bóg cię kocha tylko chłop cię bzyka często i skutecznie. Skąd się biorą dzieci uczy się na biologii a nie na religii.

          "A jednak będę mieć 7 dziecko"

          I wszystko w temacie :)
        • horpyna4 Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 22.11.09, 10:41
          Matysia, widocznie nie wiesz nic o NPR.

          Prawdziwe NPR (a nie to, co ludzie sobie wyobrażają) nie wymaga wcale
          regularnych cykli! Wręcz przeciwnie, przy najbardziej nawet
          nieregularnych cyklach można określić dni płodne, dni niepłodne, a
          także wie się, jaki będzie termin zakończenia cyklu na jakieś 2
          tygodnie wcześniej. I nie jest ważne, czy cykl będzie miał 26, czy
          nawet 56 dni! Każdy cykl jest traktowany indywidualnie, a dni płodne
          i niepłodne określane są na bieżąco, na podstawie różnych obserwacji.

          NPR to nie kalendarzyk!!! A wszelkie urządzenia analizujące są o
          wiele bardziej zawodne, niż obserwacja na bieżąco bez odnoszenia się
          do poprzednich cykli.

          Prawdziwe NPR wychodzi z założenia, że każdy cykl może być jedyny i
          niepowtarzalny. Zresztą NPR nie jest wyłącznie metodą antykoncepcji,
          jak to się poniektórym wydaje, ale też pozwala zajść w ciążę
          kobietom, które mają z tym trudności. Jest zresztą podstawą, jeżeli
          chodzi o wszelką diagnostykę w tej dziedzinie.
          • matysia20050521 Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 22.11.09, 12:25
            TYle , że trzeba mieć jako taką równowagę hormonalną. A ja jej nigdy nie miałam
            teraz moja 20 letnia córka ma to samo ale jeszcze w większym stopniu. O N.P.R.
            wiem bardzo dużo, tak się składa, że jestem po teologii gdzie był to osobny
            przedmiot. Studiowałam normalnie dziennie i nie spałam na wykładach.
            • kozica111 Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 22.11.09, 13:01
              No to w Twoim przypadku to faktycznie bez sensu.Wychodzi na to ze bezpiecznie
              mogłabyś współżyć tylko w dokładnie wyznaczonej fazie po-owulacyjnej, co przy
              długich cyklach mogłoby oznaczać seks raz na 2-3 msc.Ja mam hormony ok,
              współżyję intensywnie w okresie okołoowulacyjnym a w ciąże zajść nie mogę.
            • bystra_26 matysia20050521 - dla Twojej córki 22.11.09, 13:05
              Co do córki - skoro ma TYLKO 20 lat, to o ile nie ma zawyżonej prolaktyny (leczy się farmakologicznie), to może mieć wciąż nieregularne cykle (różnica powyżej 10 dni), bo układ podwzgórze-przysadka-jajniki może dojrzewać do 25 roku życia!!!
              A prowadzenie obserwacji po kursie albo z dobrym podręcznikiem, na razie pomoże jej z dwutygodniowym wyprzedzeniem, mimo nieregularności, przewidywać okres.


              Zdecyduj się, czy NPR jest OK, czy nie OK, bo się plątasz w zeznaniach. OK jest dla tych, co chcą mieć dużo dzieci, bo nie wymusza wstrzemieźliwości, a pozwala właśnie w nieregularnych cyklach wyznaczyć dni płodne.

              Nie OK, jeśli unikasz poczęcia, bo wtedy musisz bardzo rygorystycznie stosować się do zasad. Najwidoczniej, jeśli Twoje dzieci były nieplanowane, nie stosowałaś się do zasad i dawno nie miałaś w ręce żadnego podręcznika do konkretnej metody. Nie wierzę w złośliwość losu - przy metodzie Roetzera dobrze stosowanej w celu unikania ciąży (czyli zero seksu w okresie potencjalnej płodności, który w przedłużających się cyklach może trwać i kilkadziesiąt dni!) PI=O,2, co oznacza że niektóre kobiety doświadczą w całym okresie repordukcji 1 (jednego!) nieplanowanego poczęcia, a nie kilku!

              Jak dla Ciebie NPR jest nie OK, to trzeba było po pierwszym nadprogranowym dziecku, DOUCZYĆ SIĘ albo stosować zwykłą natykoncepcję, a nie tera nam się żalić, że masz 7 czy 8 dzieci - sama nie wiesz?
              • matysia20050521 Re: matysia20050521 - dla Twojej córki 22.11.09, 22:58
                Jeśli chodzi o moją córkę to ma za wysoki poziom testosteronu, natomiast prolaktynę ma na poziomie 80-letniej staruszki. Leczy się u endokrynolog-ginekolog i jeżeli nie bierze plastrów hormonalnych potrafi mieć cykle co 6-8 miesięcy. Nie odchudza się, ani nie ma większych stresów.
                Jeśli chodzi o n.p.r. to uważam , że jest ok. , a każde dziecko jest dla mnie darem od Pana Boga i zadaniem. Oczywiście kluczem i powodzeniem jest wstrzemięźliwość, tutaj wszystkim Paniom stosującym tą metodę z powodzeniem gratuluję partnerów, którzy szanują to.
                • thebestmama "Kalendarzyk" nie zawsze działa:) 24.11.09, 08:54
                  Stosując naturalne metody (tj. tzw. "kalendarzyk"), trzeba być
                  przgotowanym na dziecko i nie wściekać się, jak się okaże, że jest
                  wpadka:)
                  My z męzem, jako "przyładne katolickie małżeństwo" nie
                  zabezpieczaliśmy się, ale stosowaliśmy kalendarzyk. Poza dokładnym
                  obserwowaniem śluzu przez wiele, wiele, wiele miesięcy i codziennym
                  mierzeniem temperatury, byliśmy wstrzemieźliwi:) A jednak dwa
                  tygodnie po ślubie "wpadliśmy". Radość oczywiście wielka, ale
                  dopiero po jakimś czasie, bo na oczątku niedowierzanie: jak to się
                  stało? Ale stało się! U mnie, bez jednego jajnika, w dniu absolutnie
                  niepłodnym. A teraz czekamy na nasze maleństwo:) Nieplanowane, ale
                  ukochane:)))
                  • bystra_26 thebestmama - pokaż cykl 24.11.09, 09:18
                    1. NPR to nie kalendarzyk, ale objawowo-termiczne metody
                    rozpoznawania płodności.
                    2. NPR stosowany w celu antykoncepcyjnym, jak każda antykoncepcja,
                    nie daje 100% pewności niepoczęcia.
                    3. Może stosujący NPR mają większą świadomość ryzyka, jakie
                    podejmują współżyjąc (z seksu zdarzają się dzieci) niż ci, co łykają
                    tabsy, ale mimo wszystko tym drugim zdarzają się też nieplanowane
                    poczęcia.
                    4. Jeśli ktoś dobrze poznał metodę (3 wizyty w poradni rodzinnej to
                    za mało!), rzetelnie prowadzi obserwacje i stosuje się do zasad
                    (m.in. jakakolwiek wątpliwość to kolejny dzień wstrzemięźliwości),
                    to przy metodzie objawowo-termicznej ma skuteczność PI<1, przy
                    Roetzerze z I fazą wg Doeringa nawet PI=0.2 (jak tabsy!).

                    5. Piszesz, że dziecko poczęło się w totalnie niepłodnym dniu...
                    Pokaż cykl, to to zweryfikujemy. Pamiętaj jednak, że nawet dni
                    okresu należą do I fazy, gdzie niepłodność jest WZGLĘDNA, czyli tu
                    zdarzają się bardzo rzadko, ale jednak, nieplanowane poczęcia. Z
                    dobrze wyznaczonej III fazy dzieci naukowe instytuty nie odnotowały.

                    6. Najczęściej o niemożliwych poczęciach piszą niestety osoby, które
                    dobrze metod nie poznały i np. żyją w przekonaniu, że przy śluzie
                    gorszej jakości można wpsółżyć, bo tylko na tym jak białko jaja
                    można zaciążyć, co jest bzdurą wierutną.
              • aurita Re: matysia20050521 - dla Twojej córki 06.12.09, 09:14
                > cku, DOUCZYĆ SIĘ albo stosować zwykłą natykoncepcję, a nie tera nam się żalić,
                > że masz 7 czy 8 dzieci - sama nie wiesz

                jakos nie odnioslam wrazenia aby ta pani sie zalila, wyrazila tylko swoja opinie
                na temat NPR.
                A ile ma dzieci tez wyraznie napisala: ma 7 dzieci i jest w 8 ciazy.
                Interpretujesz objawy a prostego zdania nie rozumiesz?
                • bystra_26 do aurita 06.12.09, 11:23
                  To Ty czytasz bez zrozumienia. Ma 6 dzieci, będzie 7, ciąża 8.

                  >Jestem w 8 ciąży, Mam [b]4 synów i dwie córki.[/b] teraz będzie chłopiec j.....
                  >.......A jednak będę mieć 7 dziecko.
                  • kasiu.l.inka Re: do aurita 06.12.09, 19:00
                    Daloby sie z tego forum zrobic forum prywatne??? Nie wiem jak to jest, moze
                    trzeba to ustalic przy zakladaniu forum. Piszemy tu raczej o intymnych sprawach
                    i nie potrzeba by ktos nas wysmiewal :/
                    • bystra_26 off top 06.12.09, 20:26
                      Nie, to jest forum edukacyjne (uczące NPR/FAM) i jako takie ma być otwarte.

                      Każdy, kto tu pisze, wie, że robi to publicznie. Przymusu pisania o "intymnych"
                      sprawach nie ma.

                      Użytkownik "schamienie cośtam" dostał ostrzeżenie. Kolejny wybryk i zablokuje mu
                      dostęp do forum. Na takie osoby są dwie metody: nie wchodzenie w dyskusję albo
                      dyskusja merytoryczna, gdzie dajemy drugiej stronie prawo do własnego zdania i
                      jesteśmy otwarci na wysłuchanie jego poglądów bez postawy, że my mamy 100% rację.
                  • marianna0077 Re: do aurita 07.12.09, 14:35
                    Hmm... Matysia ma 4 synów, 2 córki, jest w 8 ciąży, dziecko będzie
                    7. Co w tym dziwnego?? Ja byłam w ciąży 4 razy, dzieci mam dwoje.
                    Zdarza się, warto czasem pomyśleć, zanim się komuś wytknie plątanie
                    w zeznaniach...
    • prosta.kobieta Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 11.12.09, 13:12
      cytat :
      Jeśli chodzi o n.p.r. to uważam , że jest ok. , a każde dziecko jest
      dla mnie darem od Pana Boga i zadaniem. Oczywiście kluczem i
      powodzeniem jest wstrzemięźliwość, tutaj wszystkim Paniom stosującym
      tą metodę z powodzeniem gratuluję partnerów"

      No ja raczej nie gratuluję.
      Gdyby mój partner proponował mi "okresową wstrzemieźliwość" to chyba
      bym mu poleciła forum "Rozwód i co dalej..?"
      Ale to ja. Tak sobie myślę, że warto upewnic sie 4 razy, że partner
      tez to akceptuje.
      Jest też forum "zycie po zdradzie" ?..
      • nglka Re: Naturalne Planowanie Rodziny to bzdura!!!! 11.12.09, 13:39
        prosta.kobieta napisała:

        > Ale to ja. Tak sobie myślę, że warto upewnic sie 4 razy, że partner
        > tez to akceptuje.
        > Jest też forum "zycie po zdradzie" ?..

        No, cóż... że tak to ujmę: trzeba sę jeszcze upewnić, że ma się męża ktry ceni wartości moralne a nie, że "sobie akceptuje". Bo taki, który ceni głównie siebie to zdradzi także spiralowiczkę, czy tabletkowiczkę, bo zawsze znajdzie się jakiś powód. Wstrzemięźliwość seksualna częściej jest wynikiem nieporozumień a nie odwrotnie. I śmiem podejrzewać, że zdrada to nie takie hej hop w większości związków, że mi nie daje to sobie poszukam. Chyba, że rozmawiamy o neandertalczykach, którzy w chwili jeszcze większego zaćmienia umysłowego decydują się na wspólne zycie. Albo żyją "sobie".
        • edor67 do autora 12.12.09, 16:07
          NPR to dla ciebie bzdura, dla kogoś innego to styl życia. I
          wolałabym być w przypadkowych ciążach z NPR niż w bliźniaczej z
          tabletek, potem kolejnej z gumki i w następnej z wkładką. Nie
          wiadomo, jak ta ostatnia się skończy.
          Prawidłowo stosowana metoda przez 7 lat nie przyniosła ciąży:)
          • mama_krasnalka Re: do autora 20.12.09, 18:45
            my stosowalismy NPR by nie zajsc i nie zachodizlismy, gdy zdecydowlaismy na dziecko to udalo nam sie w 2 cyklu. weldug NPR dziala tylko trzeba cierpliwosci i dokladnie wykonywac wsyztskich pomiarow. Ktos kto robil NPR przez pare cykli za duzo sie na nich nie zna ! wiekszosc z nas jest indywidum i inaczej przehcodza cykle itd
            -
          • zebra12 A ja stosowałam stosunek przerywany przez 13 lat 02.01.10, 18:17
            I mam 3 dzieci, ale żadne nie było wpadką przez tę metodę
            antykoncepcji. Znaczy, że jest skuteczna? Bo większość nie uważa jej
            wcale za metodę antykoncpecji. Tymczasem moi znajomi, 21 lat po
            ślubie stosowali TYLKO stosunek przerywany. Mają 2 dzieci -
            planowane. Żadnej wpadki.
            Znam NPR i powiem szczerze, że gdybym absolutnie nie dopuszczała
            możliwości ciąży - czyli tak jak teraz, to bym jej nie stosowała.
            Ale na zasadzie planowania rodziny, czyli zostawienie marginesu
            działania Bogu, to może. Choć powiem szczerze, że największą ochotę
            na seks ma się w czasie okołoowulacyjnym. I wtedy właśnie trzeba
            odpuścić? To moim zdaniem bez sensu.
      • bystra_26 do deela: owulacja i cykl 31.12.09, 16:10
        deela napisała:

        > no coz z NPR mam dziecko ktore bylo poczelo sie w 5 dniu cyklu jak zazwyczaj ma
        > m
        > owulacje opoznione a tu zonk

        1. To na pewno był 5dc? Mierzyłaś w poprzednim cyklu temperaturę i była faza
        wyższych temperatur?

        Jeśli nie prowadziłaś w "poprzednim" cyklu pomiarów temperatury, to możliwe, że
        dane krwawienie wcale nie było zaczynąjącą cykl miesiączką, ale okołoowulacyjnym.

        Jeśli to była prawdziwa miesiączka, to zajście z 5dc jest możliwe, gdy:
        - nie zwracasz uwagi na pierwsze objawy płodności np. zmiana z "sucho" na "nic
        nie widzę, nic nie czuję" oznacza już początek czasu płodnego
        - masz pecha mieć bez objawów szybciej niz zwykle owulację i załapujesz się na
        PI<1 dla czasu niepłodności względnej/przedowulacyjnej /metody z premedytacją
        tak nazywają tę fazę, bo nie jest 100% niepłodna ze względu na mozliwość
        przyspieszenia przez organizm owulacji w danym cyklu/

        2. Co miałaby znaczyć "opóźniona owulacja"? Że jest po mitycznym 14dc, w który
        mylnie wierzą lekarze?

        Można mieć krótkie/długie cykle z owulacją przed/po mitycznym 14dc, ale to wciąż
        norma, bo każda kobieta ma sobie właściwy wzór cyklu, który i tak nie jest
        sztywny. Czasami owulacja jest nieco wcześniej niż zwykle albo dużo później,
        chodzi o to ZWYKLE u mnie. Jak mam zawsze skok 18-25dc, to jest moja norma, a
        nie teoretyczne opóźnienie.
        • deela Re: do deela: owulacja i cykl 31.12.09, 23:38
          nigdy nie bawilam sie w mierzenie temperatury znam swoj organizm i wiem kiedy
          mam dni plodne mimo wszystko nie ufam bo dla mnie NPR to ruletka
          5dc to jeszcze w zasadzie mialam okres jako ze mam po 7 - 8 dni wiec o
          jakichkolwiek obserwacjach sluzu nie moglo byc mowy
          na pewno poczelismy w tym dniu bo to byl ze tak powiem jedyny sex w srodku
          erotycznej pustyni wiec na 100% wtedy
          poza tym ja nie mam owulacji w 14dc tylko zazwyczaj w 20-21
          z powodu stresu obecnie mam bardzo czesto dwie owulacje w miesiacu
          (ale to dopiero teraz, wtedy tak nie bylo) i tak jest on ok 10 dc a nastepna ok
          21 dc - dlatego jak w drugiej ciazy (wtedy juz swiadomie staralismy sie o
          dziecko) gin okreslila wiek plodu na ok tydzien mlodszy niz powinien byc to w
          ogoole sie tym nie przejelam
          jak mowilam znam swoje cialo i bylam pewna ze zaplodnienie nastapilo w czasie
          drugiej owulacji
          nie jestem z kosmosu znam biologie czlowieka i znam siebie
          po prostu NPR jest zupelnie nie dla mnie bo moje cialo jest nieobliczalne :)
          a teraz zakladam spirale i mam spokoj :D
          • bystra_26 ręce opadają 31.12.09, 23:48
            1. owulacja w cyklu jest jedna, nawet jak pęka kilka pęcherzyków to dzieje się
            to do 24h od pęknięcia pierwszego
            2. pojawienie się śluzu płodnego jest tylko objawem zwiększonego poziomu
            estrogenów, czyli dojrzewania pęcherzyków - organizm może się rozmyślić i nie
            dopuścić do ich pękniecia
            3. ból okołoowulacyjny nie równa się owulacja
            - - - -
            RK
            <specjalista ds. naturalnych metod rozpoznawania płodności>
            • horpyna4 Re: ręce opadają 01.01.10, 10:20
              Czyli podsumowując:

              1. dziewczyna nigdy nie stosowała NPR,
              2. nie ma w zielonego pojęcia o NPR,
              3. ale wie, że NPR jest do niczego.

              I niestety jest to dość powszechny poziom wiedzy i wygłaszanych
              opinii.
                • lonely.stoner Re: ręce opadają 02.01.10, 20:12
                  moi znajomi stosowali, i raz ich zawiodlo, maja teraz urocze bobo. W tych
                  metodach naturalnego planowania rodziny, chodzi o to, ze moga dzialac skutecznie
                  lub za sprawa przypadku/cudo (bo ja w to nie wierze) przez np. 2 lata, a potem
                  nagle bach! wystarczy jedno niepowodzenie. To jest fizjologia i ja z takimi
                  sprawami nie eksperymentuje, bo tego nie da sie w 100% przewidziec. A dzieci
                  narazie nie zamierzam miec.
                  • deela Re: ręce opadają 03.01.10, 03:26
                    i teraz ja powiem amen
                    wiecej nawet
                    organizm to nie szwajcarski zegarek mozna go znac, mozna pakowac sobie termometr
                    w picz, mozna obserwowac sluz i robic testy owulacyjne a wystarczy: dluzsza
                    podroz, wiekszy stres, mala infekcja o ktorej sie nawet nie wie i BACH! wszystko
                    sie wali
                    naprawde nie znam kobiety ktora chodzilaby jak szwajcarski zegarek a jej cialo
                    nie wiwinelo jej numeru - ile to moich znajomych mimo antykoncepcji pankuje jak
                    sie okres spoznia o jeden dzien?
                    jak ktos sobie chce stosowac NPR to nazdrowie, ale proponowanie tego innym to
                    moim zdaniem nieodpowiedzialnosc
                    moj poziom wiedzy na temat NPR jest taki ze jakbym miala chec to stosowac
                    bylabym w ciazy co pol roku
                    • nglka Re: ręce opadają 04.01.10, 02:03
                      deela napisała:

                      > i teraz ja powiem amen
                      > wiecej nawet
                      > organizm to nie szwajcarski zegarek mozna go znac, mozna pakowac sobie termomet
                      > r
                      > w picz, mozna obserwowac sluz i robic testy owulacyjne a wystarczy: dluzsza
                      > podroz, wiekszy stres, mala infekcja o ktorej sie nawet nie wie i BACH! wszystk
                      > o
                      > sie wali

                      Nic sie nie wali. Gdybyś wiedziała na jakiej zasadzie dziaają hormony to nie pisałabyś takich rzeczy ;) I gdybyś wiedziała w jaki sposób hormony się odzwierciedlają na wykresie to spaliłabyś się ze wstydu mając świadomość swojego ograniczenia (i nie mam tu na myśli ograniczenia umysowego, natomiast w kwestii wiedzy).

                      > naprawde nie znam kobiety ktora chodzilaby jak szwajcarski zegarek a jej cialo
                      > nie wiwinelo jej numeru - ile to moich znajomych mimo antykoncepcji pankuje jak
                      > sie okres spoznia o jeden dzien?

                      Panikujesz, bo nie znasz organizmu. A szwajcarski zegarek to do kalendarzyka potrebny, o nim z reszta piszesz a my tu stosujemy NPR. poczytaj no trochę najpierw bo z Twoim podstawowym brakiem informacji nie da się dyskutować

                      > moj poziom wiedzy na temat NPR jest taki ze jakbym miala chec to stosowac
                      > bylabym w ciazy co pol roku

                      Z tym się zgodzę. Twój poziom wiedzy o NPR jest zerowy. Sama przyznajesz, zatem na jakiej podstawie określasz skuteczność metody, skoro nawet tego nie chciało Ci się w wierygodnym źródle sprawdzić? O zasadach funkcjonowania organizmu już nie wspomnę, bo dla mnie byłby to wstyd - być dorosłą i jedyne, co wiedzieć o cyklu to to, że potrafię połknąć pigułkęi że "może" zadziała.

                      I nie stosowałabyś wtedy NPR tylko cholera_wie_co czy tak zwane powszechnie "nic". Czyli pewnie kalendarzyk. dzięki takim osobom jak Ty - chętnym do oceny tego, o czym nie mją nawet najmniejszego pojęcia - rozsiewane są mity, ktre mają na celu wprowadzanie w błąd.
                      • deela Re: ręce opadają 04.01.10, 03:49
                        wybacz moje zloto ale jak bede chciala grac w rosyjska ruletke to sobie zagram
                        chcesz stosowac npr to na zdrowie ale w jaki sposob zaszlam w pierwsza ciaze
                        tego wytlumaczyc rozsadnie nie potrafisz :o
                        • nglka Re: ręce opadają 04.01.10, 08:06
                          deela, im dalej w las, tym ciemniej :)) wierz mi, jedyne co tu odsłaniasz to tylko niewiedza, może już czas z tym skończyć?
                          Twoje zajście w pierwszą ciążę można zapewne uasadnić prosto: POKAŻ WYKRES :-) Od tego zacznijmy.
                          Nie ma na świecie ani jednego udokumentowanego przypadku ciąży z prawidłowo wyznaczonej niepłodności poowulacyjnej (wieloobjawowa) więc chętnie obejrzę ten globalny ewenement.
                          • deela Re: ręce opadają 04.01.10, 19:15
                            bez wykresu wytlumaczyc nie umiesz
                            :o :o Z TWOJA wiedza? przeca przeczytalas miliard ksiazek i na pewno natknelas
                            sie na taki przypadek :o
                            nie chyba nieeeeeeeeeeeeeeee
                            • nglka Re: ręce opadają 04.01.10, 20:20
                              Wykres w metodzie wieloobjawowej jest podstawą. Gdybyś faktycznie stosowała NPR - wiedziałabyś o tym.
                              Oczywiście, że umiem wytłumaczyć - przesunęła Ci się owulacja. To żadna nowość, wyjątek, czy cud.
            • deela Re: ręce opadają 03.01.10, 03:23
              a niech opadaja, czy to moje rece?
              > 1. owulacja w cyklu jest jedna, nawet jak pęka kilka pęcherzyków to dzieje się
              > to do 24h od pęknięcia pierwszego
              o PODWOJNA owulacje pytalam trzech ginekologow i kazdy mi powiedzial ze w
              okresie stresu jest to jak najbardziej mozliwe
              sama wczesniej o tym nie slyszalam ale moje cialo robilo co chcialo, wiec zanim
              rece opadna zapytaj specjalisty
              nie mam bolow okoloowulacyjnych :o
              • nglka Re: ręce opadają 04.01.10, 02:06
                deela napisała:

                > o PODWOJNA owulacje pytalam trzech ginekologow i kazdy mi powiedzial ze w
                > okresie stresu jest to jak najbardziej mozliwe
                > sama wczesniej o tym nie slyszalam ale moje cialo robilo co chcialo, wiec zanim
                > rece opadna zapytaj specjalisty
                > nie mam bolow okoloowulacyjnych :o

                To jeszcze się ich zapytaj kto im dyplom wydał bo wystarczy zajrzeć do podręcznika o fizjologii człowieka, do podręcznika z endokrynologii i bez tych 3 wizyt miałabyś wiedzę wyłożoną na tacy. Wiedzę, ktra poświadcza, że nie ma takiej opcji by w 1 cyklu były 2 owulacje.
                są lekarze i lekarze, tak samo jak nauczyciele i nauczyciele, jak fachowcy murarz i fachowcy murarze.
                Nie każdy uważał na praktykach.
                • deela Re: ręce opadają 04.01.10, 03:46
                  o boze
                  a w podreczniku do biologii byla normalna macica a ja mam dwurozną
                  czy to znaczy ze:
                  nie istnieje?
                  jestem pomylka?
                  nie mieszcze sie w twoim malym swiatku laleczek odlanych z jednej formy?
                  moze o paru rzeczach nie wiesz?
                  pewnie nie wiesz ale coz tam skoro jestes tak pewna swego
                  ja wiem ze mam np podwojna macice rozwalona gospodarke hormonalna i czesto gesto
                  dwie owulacje w miesiacu
                  moze zamiast wpatrywac sie ciagle w ten jeden jedyny podrecznik z podstawowki
                  rozejrzyj sie po swiecie i zauwaz ze ludzie sa rozni?
                  • nglka Re: ręce opadają 04.01.10, 08:04
                    deela napisała:

                    > o boze
                    > a w podreczniku do biologii byla normalna macica a ja mam dwurozną
                    > czy to znaczy ze:
                    > nie istnieje?
                    > jestem pomylka?

                    Na prawdę ograniczasz się tylko do podręcznika ze szkoły podstawowej i liceum? w takiej sytuacji nie dziwię się, że Twoja wiedza odpowiada licealnej, czy podstawowej choć w moim mniemaniu i podstaw tu brak

                    > nie mieszcze sie w twoim malym swiatku laleczek odlanych z jednej formy?
                    > moze o paru rzeczach nie wiesz?

                    Pewnie o wielu rzeczach jeszcze nie wiem ale w przeciwieństwie do Ciebie interesuję się kwestią płodności od kilku lat, wałkowaam temat z niejednym specjalistą, podczytuję co nieco (więcej niż podręcznik od biologii, pseudo-medyczne gazetki) i wyciągam wnioski z tejże treści.

                    > pewnie nie wiesz ale coz tam skoro jestes tak pewna swego
                    > ja wiem ze mam np podwojna macice rozwalona gospodarke hormonalna i czesto gest
                    > o
                    > dwie owulacje w miesiacu

                    :))))))) Nie ma dwóch owulacji w miesiącu. Jak ktoś myli nieudane podejście do owulacji z podwójną owulacją to powinien co nieco poczytać o cyklu jednak.

                    > moze zamiast wpatrywac sie ciagle w ten jeden jedyny podrecznik z podstawowki
                    > rozejrzyj sie po swiecie i zauwaz ze ludzie sa rozni?

                    Twoje podejście niczym nie różni się od "urwana noga odrośnie".
                      • azayaka NPR jest skuteczne 05.01.10, 12:39
                        deela napisała:
                        > NPR skuteczna metoda anty? kupa smiechu :o

                        Uważam, że skuteczna. Od nastu lat stosuje NPR wg Rotzera. W tym czasie były trzy planowane ciąże, trzy roczne okresy karmienia piersią, półroczne zmaganie się z cystą na jajniku i cykle o rozpiętości od 27 do nawet 86 dni, a w tym kilkukrotne podejścia do owulacji.
                        Mój organizm to nie zegarek i właśnie dzięki NPR wiem, co i kiedy.
                        • horpyna4 Re: NPR jest skuteczne 05.01.10, 12:58

                          Zawsze mówię, że NPR jest najpewniejsze u kobiet o bardzo
                          nieregularnych cyklach. Bo kobiety o cyklach regularnych mają pokusę
                          sugerowania się kalendarzem.

                          A pierwsza zasada NPR, to wyrzucić w cholerę kalendarzyk.
                          • bakali Re: NPR jest skuteczne 05.01.10, 13:14
                            Alez wiedza o NPR to ideał, kiedy chce się zaplanować ciążę, bardzo pomaga
                            określić okres płodny. Natomiast myślę, że nie zawsze sprawdza się w drugą
                            stronę, jeśli ktoś ma na celu antykoncepcję, powinien raczej skłonić się do
                            metod aptecznych: środki hormonalne, chemiczne i prezerwatywy. Organizm kobiety
                            nie jest bowiem, jak ktoś słusznie zauważył, zegarkiem i nie zawsze można na nim
                            polegac.
                            Takie jest moje zdanie, bez złośliwości i zacietrzewienia.
                            • azayaka Re: NPR jest skuteczne 05.01.10, 13:44
                              bakali napisała:

                              powinien raczej skłonić się do
                              > metod aptecznych: środki hormonalne, chemiczne i prezerwatywy.

                              Gdy stosujesz prezerwatywy i do tego metody naturalne, wtedy używasz prezerwatyw
                              wyłącznie w dniach, kiedy mus, w celach antykoncepcji oczywiście no i na własne
                              ryzyko.
                            • nglka Re: NPR jest skuteczne 05.01.10, 13:52
                              bakali napisała:

                              Organizm kobiety
                              > nie jest bowiem, jak ktoś słusznie zauważył, zegarkiem i nie zawsze można na ni
                              > m
                              > polegac.
                              > Takie jest moje zdanie, bez złośliwości i zacietrzewienia.

                              I właśnie dlatego, że organizm nie jest zegarkiem - stosuje się NPR wyznaczając fazę płodności dla każdego cyklu indywidualnie. To o czym piszesz to raczej kalendarzyk, ktry nie jest w ogóle metodą (choć kiedyś zaliczano go do metod naturalnych - obecnie już nie). Kalendarzyk polega na wyliczaniu i zakładaniu, że okres nadejdzie wtedy i wtedy a NPR polega na określaniu faz cyklu z założeniem, że owulacja może wystapić kiedy chce i aby ją wyłapać potrzebne są codzienne obserwacje, wtedy nie ma mowy o tym, byś nie wiedział/a o nadejściu fazy płodnej i przebyciu owulacji. Tyle, że do tego trzeba chęci i wiedzy (na początek teoretycznej a po 3 cyklach już śmigasz z praktyczną).
                              Metoda wieloobjawowa stosowana zgodnie z zasadami ma taki sam współczynnik ryzyka jak tabletki i zostało to dowiedzione naukowo (mogę podesłać linki, jeśli będzie zainteresowanie), to samo twierdzi WHO i FDA.
                              • deela Re: NPR jest skuteczne 05.01.10, 22:08
                                ech no wlasnie jak chcialam miec dziecko trafilam doskonale i dziecko mam od ze
                                tak powiem strzalu
                                a jak nie chcialm miec dziecka to zaszlam w zupelnie nieplanowany sposob
                                moje cialo to niezly zartownis :o
                                • nglka Re: NPR jest skuteczne 06.01.10, 00:02
                                  deela napisała:

                                  > a jak nie chcialm miec dziecka to zaszlam w zupelnie nieplanowany sposob
                                  > moje cialo to niezly zartownis :o

                                  Co nie ma nic wspólnego z NPR i przyznaj w końcu, że stosowałaś kalendarzyk.
                                    • nglka Re: NPR jest skuteczne 07.01.10, 19:51
                                      deela napisała:

                                      > nie stosowalam kalendarzyka
                                      > nie mialam najmniejszych znamion owulacji
                                      > jakbym stosowala kalendarzyk mialabym juz z 10 dzieci

                                      Zatem co stosowałaś? jeśli NPR, jak twierdzisz - czemu nie chcesz udostepnić wykresu.
                                      Wiesz, to dośc dziwne - że w zasadzie każdy, kto twierdzi, że wpadł stosująć wieloobjawową - nie chce pokazać wykresu. A Ci, co pokazują (było tu juz kilka przypadkw) okazuje się, że źle zinterpretowali wykres lub mieli niepełne obserwacje i polegali na "czuju".
                                      Chcesz, by to, co piszesz było wiarygodne? To pokaż swój ciążowy wykres.
                                      Nie ma tu zmowy przeciwko Tobie ani przeciw nikomu, kto twierdzi, że wpadł stosując NPR. Bo nie ma niczego co chroni w 100%ach - tak samo tabletki, spirala, zastrzyki - zawodzą mimo zachowaia wszelkich środków ostrożności. Niemniej osób, ktre twierdzą, że wpadły bo coś zawiodło jest zdecydowanie więcej, niż faktycznych wpadek z rzeczywistego stosowania się do zasad. Tak, jak są tabletkowiczki, ktre brały w kratkę a przy wpadce zarzekają się, że brały co do godziny (sama znam osobiście przynajmniej jedną z takich osób) tak i są osoby, ktre twierdzą, że wpadły stosując wieloobjawową gdy tak na prawdę albo stosowały kalendarzyk albo naciagały zasady czy miały niepełne obserwacje.
                                      • djpa Re: NPR jest skuteczne 07.01.10, 20:54
                                        Oj tak, nglka ma rację. Bałam się NPR, bo 2 osoby, które uparcie twierdziły, że
                                        stosowały NPR miały po 2-3 nieplanowane ciąże. Przeszły na inne metody. Po roku
                                        okazało się, że... no właśnie, temperatury nie mierzyły, współżyły w dniach
                                        płodnych, niczego nie zapisywały. Ale uparcie twierdziły, że NPR stosowały!
                                      • pam_71 Re: NPR jest skuteczne 11.01.10, 13:12
                                        Tak, jak są tabletkowiczki, ktre brały w kratkę a przy wpadce zarzekają się, że
                                        brały co do godziny (sama znam osobiście przynajmniej jedną z takich osób)

                                        Jeżeli pigułki stosujesz regularnie to nie ma mowy o wpadce. Gorzej jak
                                        rzeczywiście sobie pofolgujesz ;-p
                                        • nglka Re: NPR jest skuteczne 11.01.10, 13:47
                                          pam_71 napisała:

                                          > Jeżeli pigułki stosujesz regularnie to nie ma mowy o wpadce. Gorzej jak
                                          > rzeczywiście sobie pofolgujesz ;-p

                                          niestety tak nie jest. Jedyną 100%ową metodą antykoncepcji jest szklanka wody "zamiast" :-) I powie Ci o tym każdy lekarz.
                                          Najnowsze tabletki ( niską dawką hormonów) nie w każdym cyklu blokują owulację, czasem do niej dochodzi. Dodatkowym czynnikiem abezpieczającym jest zagęszczenie śluu, które utrudnia (ale nie uniemożliwia) poruszanie się plemników. I jeszcze jeden czynnik - nie zezwalający na rozrost endometrium, co jednak również "tylko" utrudnia (ale nie uniemożliwia) zagnieżdżenia. Badania nad skutecznością pigułki dwuskładnikowej jednofazowej dają dość jasne rezultaty - przy braniu restrykcyjnym, bez "w międzyczasie" ryzyka aniżenia skuteczności tabletki (antybiotyk, wymioty, biegunka i inne) to skuteczność 99,8 a nie 100% (2 na 1000 rocznie zajdą mimo wszystko w ciążę. Przy nie stosowaniu się ściśle do aleceń - ryzyko jest znacznie większe i ciąż jest odpowiednio więcej.
                                        • vibe-b Re: NPR jest skuteczne 11.01.10, 20:21
                                          pam_71 napisała:

                                          >
                                          > Jeżeli pigułki stosujesz regularnie to nie ma mowy o wpadce.
                                          Gorzej jak
                                          > rzeczywiście sobie pofolgujesz ;-p

                                          oj dziecko. Wystarczy ze sobie jednego wieczorka wypijesz herbatke z
                                          dziurawca na skolatane nerwy i juz szanse na wpadke masz duze.
                                          Ale pewnie nawet nie wiesz dlaczego. To radze doczytac.
                            • bystra_26 do bakali - problem leży w abstynencji 05.01.10, 22:39
                              Problem z NPR/NMPR leży w abstynencji seksualnej, a nie skuteczności.

                              W cyklu, bez względu na to, czy będzie mial 26 czy 60 dni, jest zawsze:
                              - niepłodność względna (zależy od najkrótszego w historii cyklu lub
                              najwcześniejszej pierwszej wyższej temperatury)
                              - potencjalna płodność /jak organizm będzie się nieudanie przymierzał do
                              owulacji, to będzie dłuższa niż zwykle/
                              - niepłodność bezwzględna (8-14 dni, zależy od urody).

                              Przy metodzie Roetzera, jak się korzysta z obu niepłodności i reguły 6 dni lub
                              zmodyfikowane Doeringa to PI<0,2. I masz taką skuteczność w cyklu każdej
                              długości, ale szlaban na seks w wydłużonym cyklu potrwa dłużej, bo NPR mówi
                              wyraźnie:

                              czas potencjalnie płodny trwa NIEPRZERWANIE od 1 dni fazy potencjalnie płodnej,
                              aż do ustalenia się niepłodności bezwględnej, na co przy nieudanych przymiarkach
                              do owulacji w cyklu (czas poporodowy, premenopauza) można czekać tygodniami.
                      • edor67 Re: ręce opadają 09.01.10, 12:43
                        deela, Nie chcesz, to nie stosuj NPR. Przee wszystkim to nie metoda
                        anty, a ty nie masz o niej zielonego pojęcia. A zaciążyłaś, bo
                        stosowałaś kalendarzyk, czyli nic nie stosowałaś. Nie ośmieszaj się
                        takimi głupimi wyjaśnieniami. I niestety specjaliści są z bardzo
                        wątpliwą wiedzą, sprawdziłam na własnej skórze:(
              • vibe-b Re: ręce opadają 10.01.10, 23:15
                deela napisała:


                > o PODWOJNA owulacje pytalam trzech ginekologow i kazdy mi
                powiedzial ze w
                > okresie stresu jest to jak najbardziej mozliwe


                to jeszcze zapytaj czy dadza ci to na pismie- oswiadczenie, ze
                podwojna owulacja jest mozliwa. Wyslemy do Guinessa.
          • vibe-b Re: do deela: owulacja i cykl 10.01.10, 23:02
            deela napisała:

            > nigdy nie bawilam sie w mierzenie temperatury znam swoj organizm i
            wiem kiedy
            > mam dni plodne mimo wszystko nie ufam bo dla mnie NPR to ruletka
            > 5dc to jeszcze w zasadzie mialam okres jako ze mam po 7 - 8 dni
            wiec o
            > jakichkolwiek obserwacjach sluzu nie moglo byc mowy
            > na pewno poczelismy w tym dniu bo to byl ze tak powiem jedyny sex
            w srodku
            > erotycznej pustyni wiec na 100% wtedy


            Skoro jestes taka specjalistka w temacie NPR to powinnas wiedziec,
            ze niekiedy nie ma nieplodnosci przedowulacyjnej- jesli cykl
            poprzedzajacy dany cykl byl bezowulacyjny.
            A nie wiesz czys w cyklu poprzedzajacym miala owulacje, bo przeciez
            grzmisz tutaj, ze nigdy nie mierzylas temperatury. Wiec ja to widze
            tak: cykl poprzedzajacy u Ciebie byl bezowulacyjny, Ty o tym nie
            mialas zielonego pojecia, nie mialas tez zielonego pojecia ze w
            takim wypadku mozesz zajsc nawet i 5 i nawet i 3 dnia cyklu, no i
            wpadlas, przez wlasne braki w temacie.
            Tylko po co teraz szerzyc niewiedze?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka