Kwestia papieru toaletowego :-)

08.03.04, 12:50
Wiem, że do obserwacji śluzu najlepszy jest ten najgorszy papier "z
makulatury". Czy on jest zdrowy?
Z drugiej strony papier piękny, miękki i biały jest chyba chemicznie
wybielany (i nie można obserwować).
Wiecie coś o tym, który papier jest zdrowszy dla kobiety tak w ogóle?
    • aluc Re: Kwestia papieru toaletowego :-) 08.03.04, 12:58
      zdrowy to on może jest, ale strasznie nieprzyjemny
      a biały jest chlorowany, farbowany, niekiedy nasączany zapachami - może
      powodować podrażnienia, ale za to miły jest :)

      a do obserwacji to u mnie najlepiej się sprawdzają czarne wkładki higieniczne
      • szwedka_kredka Re: Kwestia papieru toaletowego :-) 08.03.04, 14:02
        czarne wkładki rewelacja
    • anulka_j Re: Kwestia papieru toaletowego :-) 21.03.04, 22:28
      Papier toaletowy do obserwacji???
      • szwedka_kredka Re: Kwestia papieru toaletowego :-) 22.03.04, 10:54
        do obserwacji śluzu
    • gosiaz75 Re: Kwestia papieru toaletowego :-) 25.03.04, 06:42
      szwedka_kredka napisała:

      > Wiem, że do obserwacji śluzu najlepszy jest ten najgorszy papier "z
      > makulatury". Czy on jest zdrowy?
      > Z drugiej strony papier piękny, miękki i biały jest chyba chemicznie
      > wybielany (i nie można obserwować).

      Czemu uważasz, że najlepszy do obserwacji jest szary papier? Ja tam używam
      białego - po pierwsze na białym lepiej widać kolor (na szarym nie rozróżnisz
      odcieni białości), po drugie biały jest delikatny i nie podrażnia(w odróżnieniu
      od okropnego "ściernego" szarego).


      • szwedka_kredka Re: Kwestia papieru toaletowego :-) 25.03.04, 22:55
        no, wiem to z mądrych książek :-)
        i nie jestem pewna, czy ten "biały i delikatny" jest taki zdrowy, bo jest
        chemicznie wybielany i moja koleżanka nie stosująca NPR używa tylko szarego, bo
        bardzo dba o swoje zdrowie w ogóle na co dzień
        więc już sama nie wiem co gorsze - biała chemia czy szara makulatura
Inne wątki na temat:
Pełna wersja