romapoz
06.04.04, 13:11
Jeżeli stosujecie NPR głównie z powodów religijnych, tak jak ja, to napiszcie
mi proszę jak mają się sprawy u was z tzw. czystością małżeńską. Przez wiele
lat byłam blisko kościoła, a sprawy związane właśnie z tą czystością mnie od
niego odsuwają. Wszystko rozumiem, mogę sobie wszystko wytłumaczyć: czystość
przedmałżeńską itd., ale tego nie jestem w stanie. Jak mogę powstrzymywać się
od wszelkich innych pieszczot, które mnie doprowadzają do orgazmu, a nie
kończą się pełnym stosunkiem? Dla mnie to jest naturalne, a spowiadanie się z
tego (bo jest to grzech ciężki:-() jest dla mnie czymś zawstydzającym i nawet
rzekłabym upokarzającym. Jak można stosując NPR i kochając się średnio 3-4
razy w ciągu cyklu (bo najczęsciej tak to wygląda, będąc młodym małżeństwem
ograniczać się tylko do tego? Dla mnie jest to baaardzo trudne i
niewykonywalne. A jak to wygląda u was? Czy w ogole spowiadacie się z tego
(bo przypuszczam, ze wielu ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy, ze jest to
grzech)?