Ile czasu trzeba na to poświęcić?

25.01.05, 00:30
Dziennie? Ile to zajmuje? Ale proszę uczciwie. Od momentu powzięcia decyzji "dobra, obudziłam się, teraz zmierzę sobie wszystko co trzeba", do chwili "dobra, pomierzone, pozapisywane, przyrządy umyte, kajecik schowany, czas się ruszyć". Ile minut dziennie?
    • zamia1 Re: Ile czasu trzeba na to poświęcić? 25.01.05, 07:42
      Uczciwie?

      Temperatura.
      Za pięć szósta włącza się radio. Termometr (rtęciowy) mam pod poduszką, wyjmuję
      go z oprawki, wkładam, gdzie trzeba, czekam, aż w radiu powiedzą, że jest
      szósta (plus wiadomości), patrzę ile się namierzyło, potem wstaję do łazienki,
      myję termometr, chowam do oprawki i wkładam do szuflady. Otwieram kajet, robię
      kropkę i gotowe. Do dziś nie przyszło mi do głowy, zeby sprawdzić, która jest
      wtedy godzina ;-) Jutro zobaczę i napiszę.

      Jeśli jest wolny dzień, to po zmierzeniu patrzę, ile się namierzyło, wkładam
      termometr do oprawki, chowam pod poduszkę i śpię dalej. Myję później.

      Śluz.
      Za każdym razem, kiedy jestem w toalecie, patrzę na ślad na papierze
      toaletowym. Raz dziennie, po wieczornym myciu sprawdzam szyjkę i śluz w badaniu
      wewnętrznym. Obserwacje zapisuję rano, przy okazji wpisywania temperatury -
      rysuję kółko (szyjka) i wpisuję literkę na oznaczenie śluzu (L lub R). Ile to
      trwa? Bo ja wiem? Minutę?

      Temperaturę mierzę właściwie na okrągło (chociaż nie trzeba), śluz i szyjkę
      sprawdzam od 6,7 d.c. do czwartego dnia po szczycie objawu.

      Te czynności bardzo szybko wchodzą w nawyk, dla mnie to żadne wydarzenie. Nie
      są czasochłonne, ważniejsza jest systematyczność.

      • grrrrw Re: Ile czasu trzeba na to poświęcić? 25.01.05, 09:14
        Ja te piec minut uwielbiam. Drzeemie sobie i słucham radia i mysle, ze nie
        musze jeszcze całe 5 minut wstawac.
        A termometru nie myje, tylko obcieram o posciel !
        • fiamma75 Re: Ile czasu trzeba na to poświęcić? 25.01.05, 09:24
          A ja sobie drzemię słodko. Tylko sposobu nie polecam - mierzę w ustach a jak ktoś niewprawiony, to może termometr zjeść :-)
          A reszta - przy okazji wizyt w toalecie.
          Najwięcej czasu NPR zajmuje, gdy się zaczyna nowy cykl i muszę wyrysować sobie nową kartę w zeszycie :-)
          • mea8 Re: Ile czasu trzeba na to poświęcić? 25.01.05, 09:38
            Dzwoni budzik, wyciągam ręke po termometr, wkładam do paszczy:), śpię dalej,
            znowu dzwoni budzik(5min później) i niestety musze wstać. Idę do łazienki, po
            drodze stawiam kropkę. reszta raczej jak u innych. Trudno powiedzieć ile mi to
            czasu zajmuje. Nie odczuwam niedogodności.
    • nordynka1 Re: Ile czasu trzeba na to poświęcić? 25.01.05, 09:36
      Mierzenie temp. i wpisik 5 minut. Jak zapomnę wpisać po wstaniu to prosze męża.
      On wstaje poźniej. Nie ma obaw że się pomyli choc o pół kreseczki. Już ja
      prędzej..Jest bardzo skrupulatny.

      Obserwacja śluzu nic mi nie zajmuje - zawsze się przyglądam papierowi w
      toalecie, teraz też (jestem w 35 tygodniu ciąży). bo mam skłonności do różnych
      grzybków. Choć w ciązy ani raz..mimo basenu.

      Najwięcej czasu - no może 10 minut raz w miesiącu - rozpisywanie nowej karty.

      W sumie - mniej niż większość codziennych czynności.
    • burczykowa Re: Ile czasu trzeba na to poświęcić? 25.01.05, 09:48
      Te czynności zabieraja mniej czasu niż mycie zębów w ciągu dnia.Tak że jest to
      baaardzo czasochłonne i dla osób bez wolnego czasu nie polecam. Chyba, że
      zrezygnują z mycia zębów.
      PS Wątek prowokacyjny.
      • zamia1 Re: Ile czasu trzeba na to poświęcić? 25.01.05, 09:53
        > PS Wątek prowokacyjny

        No to co?
        Ja takie wątki lubię;-)
        • 0golone_jajka Re: Ile czasu trzeba na to poświęcić? 25.01.05, 11:23
          Hehe, dzięki za poparcie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja