Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna dlon;)

23.05.05, 15:55
Oto moje tempki z tego cyklu( to pierwszy, ktory tak dokladnie obserwuje,
tzn. sluz i temp. ), mierze o 7 rano, regularnie:
3 dc. 36, 9
4 - 36, 75
5 - 36, 6
6 - 36, 6
7 - 36, 65
8 - 36, 65 - od tego dnia sluz rozc, przejrzysty, wilgotno
9 - 36, 4
10 - 36, 65
11 - 36, 7
12 - 36, 4 - mokro
13 - 36, 6 - mokro ( ostatni dzien sluzu plodnego )
14 - 36, 5
15 - 36, 75 - wieczorem cos w stylu poczatku przeziebienia
16 - 37,oo - goraczka, zle samopoczucie, sucho
17 - 36, 8 - czuje sie normalnie, sucho

no i teraz jak ja mam to interpretowac?Wg moich obliczen i wiedzy skok temp.
byl z 14 na 15, dodac do tego 3 dni, to wychodzi, ze dzis wieczorem ( 17 dc )
moge sie juz kochac z moim mezem bez ryzyka zajscia w ciaze, czy dobrze
rozumuje?Czy trzeba jednak poczekac do jutra, tzn. na jeszcze jedna temp.?
Prosze o szybka odpowiedz.
    • emilia_a Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 23.05.05, 18:29
      Według zasad podawanych na LMM:
      "Jeśli trzy kolejne niezakłócone temperatury są wyższe od sześciu
      poprzedzających, oznacza to, że wzrost temperatury jest związany z odbytą
      owulacją."
      www.lmm.pl/npr/kurs/6.html

      U Ciebie najwyższa z szóstki przedwzrostowej jest 36,7 (czy nie była
      zakłócona?), a więc powinnaś zaobserwować trzy temperatury powyżej 36,9, żeby
      wyznaczyć początek niepłodności poowulacyjnej.


      Z kolei u dr Wrochny, jeśli temperatury wyższe są powyżej linii podstawowej,
      ale nie są od niej wyższe o 0,2 stopnia, to trzeba poczekać na cztery wyższe
      niezakłócone temperatury.
      free.med.pl/wrochna/metroetz.htm#interpretacja


      Jednak na jakieś zasady trzeba się zdecydować. Ja bym czekała na trzy kolejne
      niezakłócone temp wyższe (musiałabym być pewna, że przeziebienie minęło), a
      dnia 15 i 16 w ogóle bym nie brała pod uwagę z powodu przeziębienia.
      Napisałaś "sucho", ale nie tylko na objawach śluzu się opieramy, ale też na
      objawach temperatury i szyjki.


      Ale ja jestem początkująca, więc podaję tylko to co na stronach.
    • aga_ww Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 23.05.05, 18:53
      Ojej...no dzieki za odpowiedz, ale dlaczego taka smutna?...Szyjki nie
      obserwuje, i wolalabym oprzec sie tylko na temp. i sluzie, piszesz ze tych 2
      dni w ogole bys nie brala pod uwage- ale to w takim razie mamy nie wspolzyc
      jeszcze 2 dni?( bo to byloby dopiero wiarygodne wg temp, o ile oczywiscie jutro
      i pojutrze bedzie powyzej 36,9...).Przeciez to jakis horror:(My i tak
      powstrzymujemy sie od wspolzycia okres wzglednie nieplodny(bo dopiero ucze sie
      npru)i jestesmy mimo wszystko niecierpliwi, szczegolnie maz...Jesli jeszcze 2
      dni bedziemy czekac to moze sie okazac, ze potem nam zostanie tydzien do
      miesiaczki.Zaczynam sie w takim razie zastanawiac nad sensem tej metody...
      Moze ktos ma jescze jakis pomysl na analize mojego cyklu?
      Prosze o rade doswiadczonych:)
      Bardzo prosze o pomoc.

      • emilia_a Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 23.05.05, 19:03
        Ja wiem, że trudno, ale taki urok tej metody, ja obserwuję dopiero trzeci cykl,
        dlatego jestem ostrożna, w poprzednich cyklach czekałam więcej niż dwa dni -
        nie jesteś sama. Jednak dla mnie to metoda ma sens.
        Pozdrawiam

        Kolejna strona mówi to samo:
        www.npr.prolife.pl/reguly.htm
    • fiamma75 Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 23.05.05, 19:00
      No niestety emilia ma rację.
      Nawet, gdyby nie te zaburzone 2 temp. choć wydaje mi się, że zaburzona jest
      raczej tylko ta z 16 dc, bo w 15dc pisałaś, ze dopiero wieczorem przeziębienie,
      to i tak trzeba czekać jeszcze 1 dobę - bo 3 wyższe temp. nie są wyższe o 2
      kreski. (Moi znajomi nie poczekali w takiej sytuacji i mają synka). Z powodu
      przeziębienia poczekałabym zamiast jednego - 2 dni, aby się upewnić co do skoku.
    • aga_ww Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 23.05.05, 19:49
      Czyli radzicie czekac jeszcze 2 dni?
      Na razie nie chcemy dzidziusia, wiec chyba to bedzie lepsze rozwiazanie mimo
      wszystko.Oj...a jak przeziebienie wroci, to znow nioe bedzie wiadomo co
      robic.Dlaczego decydujecie sie na stosowanie tej metody mimo tylu niedogodnosci?
      O ile mozna zapytac?
      • fiamma75 Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 24.05.05, 10:35
        Szkoda, że nie badasz szyjki. W sytuacjach wątpliwych jest b. pomocna. Np. przy
        przeziębieniu w okresie skoku, to skoro temp. jest mało wiarygodna, to można
        się oprzeć na szyjce i nie przedłużać niepotrzebnie abstynencji.
        Poza tym nie wszystkie choroby zaburzają wykres czy odczucia. Z czasem będziesz
        wiedziała jak to jest u Ciebie.
        Dla mnie większą niedogodnością byłoby np. trucie organizmu tabletkami (których
        zresztą i tak nie mogłabym brać). Npr nie ma zdrowotnych skutków ubocznych i
        dla mnie to podstawowa zaleta. Poza tym znajomość swojego organizmu, możliwość
        wychwycenia nieprawidłowości, itp. Okres nigdy nie zaskakuje albo też się nie
        spóźnia. Niski koszt :-) Względy ideologiczne też, choć przeważają te
        poprzednie.
        Owszem trudne bywa czekanie na siebie, przyznam że tego nie lubię, myśmy byli
        jednak takimi szczęściarzami, że korzystaliśmy zawsze z nieplodności
        przedoowulacyjnej, więc przerwa max trwała 2 tyg. (zazwyczaj jednak 9 dni, a to
        da się wytrzymać), ale mąż dzielnie wspierał mnie w czekaniu.
        Zobaczysz, że z czasem łatwiej będzie Ci określać początek czy koniec dni
        płodnych, więc tym samym czas wstrzemięźliwości się skróci.
        Życzę Ci powodzenia!
        Jakbyś chciała pogadać, to możesz napisać na priv :-)
      • emilia_a Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 24.05.05, 12:45
        > Dlaczego decydujecie sie na stosowanie tej metody mimo tylu niedogodnosci?

        Ja nie chcę innych metod, więc wygląda na to,że muszę:)
        Ja już stosowałam pigułki anty i mi zaszkodziły, spirali z całą pewnością nie
        chcę, prezerwatywy też stosowałam, żadna nie pękła, ale w chwili obecnej jak
        już wiem, ze śluz płodny ma za zadanie przetransportować i odżywić plemniki i
        naczytałam się na forum Zdrowie kobiety i Antykoncepcja mnóstwo historii o
        pękniętych prezerwatywach, to jakoś straciłam zaufanie do prezerwatyw.
        Dla mnie stosowanie antykoncepcji wydaje się obecnie dużo bardziej męczące niż
        stosowanie NPR.
        Pigułki przepisano mi na bolesne miesiączki, a nie jako antykoncepcję (to się
        później przydało), tymczasem po odstawieniu pigułek mam znowu bolesne
        miesiączki, stały się dłuższe i nieregularne (było tak przez rok) wyniki badań
        hormonów nie są w normie. Co ciekawe, po pierwszym cyklu obserwacji wg NPR
        miesiączka była dwukrotnie krótsza i tylko lekkie bóle, zaczynam przypuszczać,
        że to nie przypadek:), bo kolejna miesiączka również była krótka (ale niestety
        bolesna).
        Mam nadzięję, że coś Cię ucieszy: zazdroszczę Ci, że Ty tą metodę stosujesz od
        początku.
        Czytałam Twój post o miesiącu miodowym. Ja nie czekałam do ślubu i w owym
        czasie stosowałam pigułki. Mogliśmy się sobą cieszyć ile chcieliśmy, tylko po
        pewnym zaczeło mi się wydawać, że to za dużo jak na początek, przez to się
        trochę zraziłam. Początki mają duży wpływ na późniejsze życie seksualne. Nie
        zrozum mnie źle, wszystko było o.k., tylko trochę żałuję, że nie było
        częstszych i dłuższych przerw, zbyt rzadko mogliśmy za sobą tęsknić. Później to
        już w ogóle się popsuło, bo przez pigułki moje libido spadło do zera, seks był
        raz czy dwa razy w miesiącu. Dla mnie NPR od samego początku byłoby świetnym
        rozwiązaniem, tylko ja nie wiedziałam, że to się dla mnie nadaje. Większość
        opisów w prasie i w internecie zniechęca do stosowania metody strasząc, że to
        tylko dla kobiet o regularnych cyklach i że to nieskuteczne.
        Dlatego Ci zazdroszczę.
        Życzę zdrowia:)
    • malpolid Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 24.05.05, 13:44
      Temperaturę w dniu 16 skreślasz jako zakłóconą jeżeli śluz zanika i temperatura
      jest podwyzszona nadal to od 17 dnia liczysz 3 dni i wieczorem dnia 20 można
      uznać , że zaczęła się faza poowulacyjna. Piszę tak dlatego, że jest to Twój
      pierwszy zapisywany cykl i nie masz doświadczenia. Lepiej za pierwszy dzień
      fazy poowulacyjnej uznać dzień 17 aniżeli później płakać i narzekać, że ta
      metoda jest nieskuteczna. Nie wiem nic o Tobie jakie masz cykle, stąd moja
      interpretacja. Ta temperatura mogła spaść 18 dnia i co wtedy ?
      Trochę więcej cierpliwości. To nie pigułki, że łykniesz, popijesz i z głowy,
      tutaj trochę wysiłku trzeba włożyć, żeby DOBRZE nauczyć się metody.
      Warto znać swój cykl .
      Jeśli masz jakies pytania pisz na priva malpolid@gazeta.pl
      • aga_ww Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 24.05.05, 21:20
        Aha, jeszcze slowko odnosnie moich cykli- mam zapiski z dlugosci ostatnich 6-
        najkrotszy mial 27 dni, najdluzszy 33.w kazdym byl skok temp. ale nie mierzylam
        dokladnie, raczej w kratke, czasem troche na poczatku i troche na koncu, no w
        kazdym razie nic nie da sie z nic wyczaic...Moze to cos da przy interpretacji
        Waszej.
        POzdr
    • aga_ww Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 24.05.05, 21:15
      Dziewczyny jestescie naprawde bardzo bardzo kochane,potrzebna mi pomoc, bo
      faktycznie widze sporo plusow stosowania tej metody, ale nie chce sie
      zniechecic bledna interpretacja i ta pomocna dlon jest dla mnie zbawieniem:)
      Sluchajcie, jesli ktoras z Was przeczyta tego posta to niech skrobnie 2 slowka
      co mysli o tym- temp. dzis 37,00 czyli wciaz wysoko- a jesli tak to moge chyba
      policzyc dzien 15 ( 36, 75 ) za szczyt i dodac do niego 4( bo 3 nie byla
      odpowiedno wyzsza )i uznac dzisiejszy dzien (18 dc ) za nieplodny???
      Czy musze czekac do 20 dc, jak sugerowal/a Malpolid by byc pewna?
      To dla mnie wazne.
      Dzisiaj praktycznie nie odczuwam sluzu, moze troszke wilgotno, ale sluzu nie
      widze raczej, czyli ten najb. plodny wydaje mi sie minal( nie dam sobie reki
      uciac bo to moje pierwsze obserwacje ).
      Maz leci do Niemiec we wtorek,nie da sie tego przelozyc, kazdy dzien jest dla
      nas bardzo bardzo istostny;)
      Pozdrawiam cieplutko
      • fiamma75 Re: Problem z analiza wykresu- prosze o pomocna d 24.05.05, 22:30
        Rozumiem, że niecierpliwie czekacie :-)
        Gdyby nie to przeziębienie, to dziś wieczór można uznać za niepłodny, ale z
        powodu przeziębienia, to radziłabym poczekać jeszcze jeden dzień - do jutra
        wieczór.
Pełna wersja