Jak szybko spada temp. przy miesiączce?

21.06.05, 09:12
Jak szybko powinna spaść temperatura, gdy zacznie się miesiączka? Mam np.
teraz 3. dzień cyklu (miesiączka) i 37.1. W 1. i 2. dzień miałam jeszcze
obrzmiałe piersi, tak jak zwykle w 3. fazie, no i temperatury też wysokie -
37.3, 37.1 . Wywnioskowałam z tego, że progesteron jeszcze wystarczająco nie
opadł. Dziś 3. dzień i obrzmienie ustąpiło, a wysoka temperatura jeszcze nie.
Jak to wygląda z punktu widzenia endokrynologii? Czy ta temperatura to może
być jeszcze działanie progesteronu, czy świadczy o jakimś stanie zapalnym?
(Czuję się z grubsza zdrowa, nie wiem, skąd mógłby się wziąć stan podgorączkowy).
    • osieuek Re: Jak szybko spada temp. przy miesiączce? 21.06.05, 18:01
      Podrzucam temat do góry, bo jednak bardzo mnie to interesuje. Proszę, niech się
      ktoś odezwie.
    • qwerrewq Re: Jak szybko spada temp. przy miesiączce? 21.06.05, 19:14
      w "sztuce" kippleyów (ale z 1987r) taka sytuacja oznacza nieregularność w złuszczaniu się błony śluzowej macicy, która i tak przechodzi w miesiączkę, kiedy tempka spadnie. dla ulatwienia "wyliczenia" granic I fazy (dla kobiet przed menopauzą)proponują traktować pierwszy dzień spadku jako I dc. (nie mogę aktualnie zweryfikować tej ostatniej informacji w bardziej "świeżym" podręczniku, więc do czasu jej potwierdzenia podaję jedynie jako ciekawostkę)

      mi tez zdarzył się taki cykl, ale nie praktykowałam takiego "przesunięcia". nie martw się: sytuacja nietypowa niekoniecznie jest sytuacją nieprawidłową, szczególnie w naszej niepowtarzalnej aparaturze:)

      temat mnie zaciekawił, poszukam u siebie czegoś o hormonach w takim przypadku...
      pozdrawiam
      • osieuek Re: Jak szybko spada temp. przy miesiączce? 21.06.05, 20:44
        Dzięki :)
    • osieuek O temperaturze w ogóle 23.06.05, 21:17
      Nie chcę mnożyć wątków, mam nadzieję, że ktoś tutaj jeszcze zajrzy.

      Mam pytanie, najlepiej do lekarzy. Jaka temperatura świadczy o stanie zapalnym w
      organizmie?

      Na przykład ja: Mam miesiączkę 5. dzień i gdy mierzę rano, to jest 36.7, a o
      18.00 wychodzi 37.2 . Czyli temperatura zmieniła się o 0.5 stopnia w ciagu dnia.
      Gdybym znała temperature tylko z rana, to uwazalabym, że jestem zdrowa.
      Wieczorem zaś - stan podgorączkowy. Czyli co? Jestem chora?

      ;-) Oczywiście nie chodzi mi o diagnozę online.

      Ciekawi mnie tylko ogólna zasada, jaką stosują lekarze. O ile taka istnieje.
      Zwykle jak jestem u lekarza ogólnego, to pyta mnie o temperature, ale nigdy nie
      interesuje go, o ktorej byla mierzona. Wiec gdybym byla u lekarza rano, to
      stwierdzilby, że jestem zdrowa? A wieczorem, że chora? A w ogóle, czy z punktu
      widzenia lekarza np. 37.2 to coś alarmującego?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja