maliniaq
31.10.05, 09:13
Witam serdecznie. Moją historię już pewnie niektóre z Was znają. Wiem, że w
ub. miesiącu byłam WYJĄTKOWO marudna, toteż w tym, wstrzymywałam się,jak
długo się dało. Teraz jednak bardzo proszę "doświadczonych temperaturowo" o
pomoc. Czy przy takim wykresie mogę liczyc na ciążę? Dziś juz 32dc, a cykle
mam zwykle regularne 28 dniowe. Ten cykl, który trwa (i oby trwał co najmniej
9 miesięcy:))) był stymulowany clo 2x i luteiną 19-25dc. Wykres
temp. przedstawiał się następująco:
8dc 37
9dc 36,9
10dc 37
11dc 36,9
12dc 37,1
13dc 37
14dc 36,6
15dc 37
16dc 36,8
17dc 36,7
18dc 37,
19dc 37,1
20dc 37,1
21dc 37,2
22dc 37,2
23dc 37,1
24dc 37,2
25dc 37,2
26dc 37,2
27dc 37,3
28dc 37
29dc 37
30dc 37
31dc 37,1
32dc 37
No i moje pytanie: czy temperaturę 37st. można przyjąć jako "niższą",
zwiastującą miesiączkę? Czy mogło udać się zapłodnienie? Usilne starania były
od 14 do 19dc (a może 20). Lekarz, do którego poszłam z wykresem, chyba w
20dc, powiedział, że owulacja była, tylko taka... "mierniutka". Pojęcia nie
mam, co to znaczy. Dodam, że teraz czasem kłują mnie jajniki, boli kręgosłup,
taki niewielki wyciek z piersi. Będę niecierpliwie czekała na odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka.