wykresy temperatury a zaburzenia hormonalne

24.01.06, 10:31
czy wykresy temperatury mogą nasunąć myśl o np. podwyższonej prolaktynie, nad-
niedoczynności tarczycy?
tak mnie naszła ciekawość :)
    • przeminiesz Re: wykresy temperatury a zaburzenia hormonalne 24.01.06, 10:44
      moje nasunely - zbyt krotka faza lutealna - jak sie okazalo, z powodu
      hiperprolaktynemii czynnosciowej
      ale tarczyce mam ok:)
      • fiamma75 Re: wykresy temperatury a zaburzenia hormonalne 24.01.06, 10:47
        Słaby i powolny skok temp., co razem z innymi objawami, wskazało podwyższony
        poziom prolaktyny.
        • lilith76 Re: wykresy temperatury a zaburzenia hormonalne 24.01.06, 11:15
          dzięki.
          biorę już dwa miesiące Castagnus, a bóle piersi zamiast się zmniejszać,
          rozszerzają się - bolą mocno na 16 dni przed @ (faza temperatur wyższych to 13
          dni), w I fazie są boleśnie wrażliwe na dotyk.
          piersi bolą mocno o kilku dni, dawno skończył się śluz płodny, brzuch nie
          pobolewa, ale dopiero wczoraj (15 d.c.) temperatura skoczyła o 0.15 stopnia,
          dziś o 0.25 stopni. wcześniej była równo podwyższona - na granicy wyższych z
          fazy niskiej i niskich z fazy wyższej.
          wykres jest dziwny.
          jak w ciągu miesiąca nic się nie poprawi, to wybiorę się do ginekologa.
          • maruda79 Re: wykresy temperatury a zaburzenia hormonalne 24.01.06, 13:22
            Piersi moga bolec nie tylko od zbyt wysokiej prolaktyny - te slowa uslyszalam
            od ginki robiacej mi USG. Niestety wyciagnac od niej od czego jeszcze bola nie
            zdolalam :( Coz nie mialam tzw. "szczescia" do lekarzy.... Na moj rozum piersi
            moga bolec od wysokiego progesteronu (tak mi sie wydaje...) Moze ktos sie
            wypowie w tej kwestii, bo szczerze mowiac mnie to intryguje... Z drugiej str.
            cykl zaburzyc moze stres, przemeczenie, niedospanie - prolaktyna czynnosciowa
            to wlasnie taka, ktora jest wynikiem stresu a nie np. mikrogruczolakow. Co do
            zaburzen - wydaje mi sie, ze niskie temp. w 1 fazie moga wskazywac na problemy
            z tarczyca. Choc tez nie musza - u mnie temp. byly niskie, gdy niedosypialam.
            Robilam badania hormonow tarczycowych i wyszly idealne. To samo z niedomoga
            lutelna - moja 2 faza sie wydluzyla, plamienia ograniczyly sie do 1 dnia przed
            okresem od kiedy siedze w domu, nie mam stresow, wypoczywam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja