newmamisio
13.12.06, 09:17
wynik wczorajszej bety to 6,5. Lekarz stwierdził poronienie pomiędzy piątkiem
(przyrost do 139) a poniedziałkiem. Plamiłam wówczas ale bardzo delikatnie, a
teraz co mam? Czy to @ czy to dalej kwestia poronienia? I znowu pieprzenie że
zarodek był chory, słaby, ble ble ble. Nie mogę, już się tak nastawiłam, czy
wogóle mam szanse na dziecko?
Czemu gdzieś tam podświadomie czułam że uparłam się na tą ciażę a z tego i
tak nic nie będzie? Czemu jest tak że narkomanki, pijaczki mają piękne zdrowe
dzieci, bez problemów zachodzą w ciążę, niekiedy wogóle nie konsultują się z
lekarzem a ja, która tak bardzo chciała, ja która oddałabym wszystko nie mam
nic?
Tak potwornie mi źle.