kolejny raz nic...

14.12.06, 15:49
czesc dziewczyny, pomóżcie mi. To juz będzie czwarty raz kiedy próbujemy i
sama nie wiem, jestem w 12dc i moja temperaura dzis to 36.7 a wczoraj miałam
36.4 i nie wiem kiedy dokładnie bedzie owulacja poniewaz w poprzednim cyklu
kochalismy sie niby w czasie, kiedy temperatura była 37.4 ale to był 17 dc no
niestety sie nie udało:( nie wiem czy zacząc juz dis czy czekac do skoku
temperatury?
    • lilith76 Re: kolejny raz nic... 14.12.06, 16:16
      Normalnej parze starania mogą zabrać i rok, więc nie gorączkuj się tak :)
      A twój opis bardziej przypomina domową inseminację, albo zabawę w rzutki kiedy liczy się tylko trafienie w środek tarczy.
      Jeśli masz dziś ochotę na seks, to kochaj się dziś. Jeśli nie, to poczekaj do jutra.

      Owulacja jest +/- 2 dni koło skoku temperatury, a plemniki w dobrym śluzie pozyją w zdrowiu i 5-6 dni, więc owocne może być nawet kochanie się przed skokiem.
      • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 14.12.06, 17:10
        witaj! moze masz racje z tymi rzutkami ale to do konca tak nie jest, jak juz
        wiesz to będzie czwarta próba. Już na rózne sposoby próbowalismy i niestety
        dalej nic. I za każdym razem mam nadzieje ze się uda. Ja mam cykle 28 dniowe
        więc zdziwiło mnie to ze skok miałam 17 dnia a nie 14, poza tym temperatura
        37.5 trzymywała się do 26dc i niestety spadła. Dziekuje że odpisałas na moje
        pytanie. Pozdrawiam
        • horpyna4 Re: kolejny raz nic... 14.12.06, 21:32
          A jak ze śluzem? Bo przy staraniach ważniejszy jest śluz, niż temperatura.
          • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 16.12.06, 13:32
            ze sluzem zazwyczj jest w porządku choc poprzednim razem wręcz płynełam i
            niestety nic a ostatnio była wysoka tempka a sluzu prawie brak no i nie udało
            się. Choc martwi mnie troche @ jaki miałam bo był cholernie bolesny a do tego
            straszne skrzepy przypominające wątróbke i zastanawiam się co to mogło byc? Czy
            możliwe jest poronienie w tak młodej ciąży i czy to mogła być ciąża. Staramy
            się dalej.
        • lilith76 Re: kolejny raz nic... 15.12.06, 11:23
          Temperatura może skoczyć i PO owulacji, więc skok nie jest obowiązkowy 14 d.c.
          Nie myśl, która to próba, tylko ciesz się seksem bez obaw, bliskością. Daj sobie zakres zaczasowy, po którym zaczniesz się martwić - zamiast "teraz to się już uda" myśl "seks bez zabezpieczenia jest super, a w dodatku w najbliższych miesiącach zajdę w ciążę!" :)
          • horpyna4 Re: kolejny raz nic... 16.12.06, 21:56
            W każdym razie czas optymalny to maksimum ciągnącego się śluzu, a temperatura
            raczej przed skokiem. Dlatego przy staraniach temperatura nie jest tak ważna,
            bo jak widać skok, to już jest zazwyczaj "po herbacie". Temperatura jest ważna,
            jeżeli się chce uniknąć zajścia w ciążę.
            • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 17.12.06, 20:55
              na razie moja tempka utrzymuje się na poziomie 36,7 a to juz 15dc. kochalismy
              się 12dc i 14dc, także zobaczymy jak to będzie dalej, mam nadzieje ze tym razem
              się uda. pzdrawiam
              • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 19.12.06, 09:18
                czesc. dzis już 17dc i moja tempka wynosi 36,7 troszke spadła ale nie wiem co
                się dzieje i co może oznaczac, ze od niedzieli 15 dc zaczeła boleć mnie jedna
                piers a dzis 17 dc boli jeszcze bardziej do tego sluz jest mleczny ale skąpy i
                jak wczoraj się kochalismy z męzem to bolały mnie jajniki. co to może oznaczać?
                bo ja już się pogubiłam, pomóżcie!
                • suzanah79 Re: kolejny raz nic... 19.12.06, 10:53
                  iwona wyluzuj kobitko jak mialo byc to jest teraz tylko spokoj takie objawy moga znaczyc wszystko i nic.. a im wiecej o tym myslisz tym gorzej sie czujesz i masz wiecej watpliwosci.. poczekaj do dnia planowej @ i jesli nie przyjdzie wtedy zrob test..
                  moze nie takiej odp oczekiwalas ale wiem co mowie sama od czerwca sie staralam o dzidzie i dopiero jak odpuscilam to sie udalo jestem w 38dc i pewnie u Ciebie tak bedzie
                  Jak nie myslec mhym no ja sie umawialam z kolezanka na pogaduchy pilam winko w malych ilosciach kochalam sie z mezem dla przyjemnosci a nie dlatego ze sluz plodny..
                  pozdrawiam i powodzenia.
                  • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 19.12.06, 19:51
                    Suzanah79 dzieki za pocieszenie i gratulacje z powodu dzidzi w brzuszku :)
                    Ogólnie to jest tak że jak już kolejny raz podchodzi się do prób to myśli się
                    inaczej, przynajmniej tak jest ze mną, To nie jest tak że ja musze za wszelką
                    cene zaciążyć już teraz ,natychmiast. Podchodze do tego z dystansem i nie
                    nastawiam się i nie nakręcam jak to było do tej pory. Tylko zastanawiam się nad
                    swoim ciałem i dlatego pytam, zeby wiedzieć na przyszłość. Mam kolejne pytanie,
                    czy to właśnie jest skok tempki? Rano miałam tempke na poziomie 36,65
                    (termometr elektroniczny) i coś mnie pokorciło żeby zmirzyć tempke wieczorkiem
                    i okazuje się że moja tempka jest na poziomie 37,44 troszke się zdziwiłam i
                    zmirzyłam w pochwie a tam 37,66 a śluz mleczny i jak na lekarstwo.Co to może
                    być?
                    • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 20.12.06, 11:09
                      cześć Dziewczyny dziś 18dctempka na poziomie 37,24 w pochwie 37,50,jakoś mi się
                      wydaje że wysoka. Podejżewam że to jest ten skok, sluz mleczny. Ale ja nadal
                      mam nadzieje, ze tym razem się udało, czekam wszystko się wyjaśni 30 grudnia.
                    • lilith76 Re: kolejny raz nic... 20.12.06, 13:06
                      W ciągu dnia temperatura wzrasta, więc mierzenie jej popołudniu to wyraz schizy i wysokiego ciśnienia na dziecko.
                      Nie "bloguj" swoich temperatur dzień po dniu, tylko notuj w zeszycie, rozrysuj na kartce, wklep w program komputerowy i poczytaj linki na górze strony. Nadal chyba potraifsz czytać informacje ze zrozumiem?

                      Dziewczyno, wyluzj :D
                      • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 30.12.06, 18:57
                        Cześć dziewczyny dziś moj 28dc i oczywiście mimo kolejnego starania znowu
                        NIC! :( z samego rana dostałam @. A już miałam cichą nadzieje, ale nie poddaje
                        się, wiem na pewno że mirzyć tempki już nie będę bo stwierdziłam że za bardzo
                        mnie to stresuje. Będziemy z mężem próbować dalej. Dziękuje za wszystkie listy.
                        Pozdrawiam serdecznie i Szczęsliwego Nowego 2007Roku.
                        • kathrinn82 Re: kolejny raz nic... 30.12.06, 19:57
                          2007 rok na pewno bedzie szczesliwy!! w koncu "7" jest szczesliwa:D mam
                          nadzieje ze i mnie sie poszczesci:) Iwona powiedz, mialas robione juz jakies
                          badania?? Ty i oczywiscie Twoj maz? no i nie podchodz do "tego" z takim
                          nastawieniem, musisz sie wyluzowac, bo jak za kazdym razem kiedy sie kochacie
                          bedziesz myslala czy cos z tego wyjdzie to zwariujesz:) pozdrawiam
                          • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 31.12.06, 11:36
                            Czesc Kathrinn82. Jeszcze nie robiliśmy z mężem żadnych badań ale powoli się
                            zastanawiamy nad tym żeby je zrobić. Widzisz my już mamy synka 30 stycznia
                            skończy 3 latka, a o Niego się staraliśmy 5 miesięcy i gdyby nie pomoc mojej
                            ginekolog to pewnie by nam się nie udało, a ta pomoc polegała na tym że w dniu
                            kiedy robiłam usg ginekolog stwierdziła że zaczeła się owulacja i żebyśmy
                            danego dnia kochali sie z mężem i to chyba był cud ale nam się udało. Jak
                            zaczelismy się starać o drugie dziecko nie sądziliśmy że historia się
                            powtórzy :( ale jak widzać życie płata nam figle. A co do badań to tak
                            naprawde nie wiem nawet gdzie je robić, dlatego zaraz po nowym roku ide do
                            lekarza i zobaczymy co tym razem powie mi moja ginekolog. A wy ile się staracie
                            o dzidzie? Czy wy robiliście jakieś badania? Pozdrawiam serdecznie :)
                            • kathrinn82 Re: kolejny raz nic... 31.12.06, 13:29
                              Masz juz synka, to najwieksze szczescie:):) z tego co mowisz Twoim
                              najwiekszym "problemem"jest trafienie w odpowiedni moment... w nastepnym cykl
                              idz po prostu na monitoring...powiedzmy ok 12 dc gin zobaczy czy masz pecherzyk
                              i jakiej jest wielkosci i po tym widac kiedy mniej wiecej peknie, wtedy
                              dzialajcie:) daj sobie spokoj z mierzeniem temperaturki bo widze, ze Cie to
                              stresuje:) ok 19 dc mozesz isc jeszcze raz zobaczyc czy pekl pecherzyk i
                              tyle... u mnie sprawa jest bardziej zlozona,nie mam jeszcze dzidzi a staramy
                              sie hmm no juz bardzo dlugo sami, a z pomoca lekarza od roku. miesiac temu
                              mialam laparoskopie, bo farmakologia zawiodla. no i jestem w pierwszym cyklu po
                              laparoskopii, pecherzyk byl piekny, pekl no i teraz tylko czekac co z tego
                              wyjdzie bo nie wiem czy trafilismy w moment...:) no ale beda kolejne cykle. co
                              do badan to ja mialam robione hormony a moj maz badanie nasienia...ale Ty zrob
                              najpierw monitoring i moze badanie progesteronu...pozdrawiam i zycze szczescia:)
                              • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 02.01.07, 19:29
                                Cześć Katrinn82. Dziekuję Ci za list i wsparcie, to bardzo ważne dla mnie, że
                                nie jestem z tym sama. Powiec mi jeszcze na czym polega ta laparoskopia? Bo ja
                                nie mam zielonego pojęcia. Zyczę wam żeby się udało, kiedy masz termin
                                następnej @? Ja już w sumie to po @, tyle że zastanawiam się bo miałam ją 1,5
                                doby i drugie tyle plamienia i dalej boli mnie piers tak jak przed @, tyle że
                                zaczeła boleć od 15dc. Zastanawiem się co jest? W czwartek mam wizyte u gin. i
                                zobaczymy, zrobie ten monitoring jak radzisz a nóż się uda, bardzo bym
                                chciała. :) Pozdrawiam
                                • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 12.01.07, 16:35
                                  czesć Dziewczyny. byłam u gin i stwierdziła że to co sie stało w poprzednim
                                  cyklu czyli bardzo bolesna @ i skrzepy to było fizjologiczne poronienie.
                                  Zrobiła mi 12dc usg i wyczło że jajeczko jest już duże i lada chwila sie
                                  uwolni. Jestem 14dc i płyne zastanawiam sie kiedy jajeczko sie uwolniło bo 12dc
                                  na bieliznie zauważyłam czop sluzowy i oczywiscie było przytulanko i wczoraj
                                  też bo mam straszną ochote :P. A dzis jak już wczesniej pisałam mam bardzo
                                  obfity śluż płodny i ochote na seks zastanawiam sie czy trzeci dzien z rzedu to
                                  czy nie za często?Jestem pełna nadzieji ze tym razem sie uda, a zeby nie mysleć
                                  i sie nie stresować poszłam na aerobik i jest super :D wiem oczywiście że nie
                                  wolno mi skakać polecam to działa. Pozdrawiam
                                  • atenette Re: kolejny raz nic... 14.01.07, 15:30
                                    Moja droga - jak powstal nasz dzidzius to kochalismy sie przez 7 dni z rzedu bo
                                    przez 7 dni mialam sluz plodny. Mierzenie temperatury jest jak najbardziej
                                    sluszne, ale temperatura powie ci jedynie, ze owulacja juz sie odbyla, czyli
                                    wtedy to juz powinno byc po starankach. Najwazniejszy jest sluz! Zobaczysz u
                                    siebie sluz plodny to do dziela! Nawet codziennie! :)
                                    • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 15.01.07, 09:39
                                      czesc atenette. Kochalismy sie tylko dwa dni bo nasz mały smyk wiecej nie dał
                                      bo nam sie rozchorował i gorączkował. Mąż mój mówi że jesli miało sie udac to
                                      sie udało. śluz miałam do soboty 15dc, a wczoraj zmierzyłam tempke i była już
                                      37.44 ,a to był 16dc podejżewam że w sobote to było tylko spływanie resztek
                                      śluzu. A od wczoraj jest mleczny. Mam nadzieje że tym razem sie udało w sumie
                                      do pięciu razy sztuka, tak było w przypadku pierwszego dziecka.A jak będzie
                                      teraz?Pozdrawiam.
                                      • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 22.01.07, 09:57
                                        Czesc dziewczyny. DZis moj 24 dc dalej czekam 26.01 powinnam, dostac@ choc mam
                                        nadzieje, ze nie przyjdzie i nam sie wreszcie uda. Jest juz to 5 próba,staram
                                        sie nie nastawiac ale tym razem jest inaczej, az mAz sie dziwi wszystkiego sie
                                        wystrzegam jak bym juz była :)dzis zmierzyłam sobie tempke choc tego nie robie
                                        systematycznie i moja tempka jest na poziomie 37.5, a nigdy taka nie była w
                                        tych dniach. Czyżby sie dało? Pomóżcie?
    • budzik11 Re: kolejny raz nic... 22.01.07, 10:24
      Iwona, nie stresuj się tak, dziewczyno, to nie totolotek!! My, zdrowa para,
      staralismy się o dziecko 7 miesięcy. I ja ciebie doskonale rozumiem - gadanie w
      stylu "Ciesz się seksem, nie myśl o dziecku" to bzdura, bo tak się nie da -
      często robi się TO poprostu na siłę, bez chęci, prawie się zmuszając i nie ma
      żadnej radości z seksu. Mam kolegę, który o synka starał się ponad 6 lat, ale
      oni mieli problemy, leczyli bezpłodność - w każdym razie on opowiadał, że po
      jakimś czasie miał tak tego dość, że mówił żonie, żeby ona działała a on będzie
      tylko leżał. Jak ktoś się STARA o dziecko, to chce to jak najszybciej osiągnąć
      i każdy kolejny miesiąc nieudanych prób to kolejne rozczarowanie i stres i
      człowiek sam się tak nakręca. Ale jak napisałam - my staraliśmy się 7 miesięcy,
      mamy teraz cudowną córeczkę, szwagierka, też zdrowa i jej mąż zdrowy - starali
      się rok. Wiec Twoje 4 miesiące prób to naprawdę nie powód do paniki i robienia
      badań, uwierz mi. Za którymś razem w końcu wam sie uda.
      A co do prób - wtedy nie stosowałam NPR - najpierw próbowaliśmy w okresie
      teoretycznie płodnym (czyli wg metody kalendarzykowej po 10dc, do ok. 20dc) co
      drugi dzien, w następnym miesiącu codziennie w tym okresie, potem przez cały
      cykl co drugi dzień a potem prawie przez cały cykl codziennie. NAPRAWDĘ
      mieliśmy dość seksu, co zrozumiałe, i jak w końcu się udało, to ucieszyłam się
      najbardziej nie z tego, że się udało, ale że nie będziemy wreszcie MUSIELI SIĘ
      KOCHAĆ.
      A teraz z NPR prawdopodobnie udało się w pierwszymcyklu starań - więc uważam,
      że warto poświęcić trochę czasu na obserowanie siebie :)
      • iwona9649 Re: kolejny raz nic... 25.01.07, 12:36
        dzieki za list to bardzo dużo dla mnie znaczy, przynajmniej wiem że nie jestem
        z tym sama i ktos mnie rozumie. Ale chyba nic z tego rano robiłam test i jedna
        krecha wiec zmierzyłam tempke jest na wysokości 37,5, a po chwili zaczeło sie
        plamienie. Dziwne bo dzis 27dc a zawsze mam 28dc regularnie od wielu lat.
        Jakies dziwne,skąpe i tylko lekkie mrowienie w dole brzucha. A zawsze zdycham i
        płyne. Sama nie wiem co o tym myslec, już chyba zabrakło mi łez :( Moja
        przyjaciółka nadal wierzy i zagoniła mnie do gina na wizyte i usg ide na 16.30
        i aż sie boje bo na nowo nadzieja wróciła...Dwa miesiące temu poroniłam i boje
        sie że znowu tak sie skonczy. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja