madamefigaro
11.06.07, 13:40
Jak interpretować taką sprawę?
Nie mierzyłam wcześniej temperatury, ale ogólnie temperaturę mam niską. W tym
cyklu - monitorowanym - po owulacji, z ciekawości zmierzyłam po 2 dniach
temkę - ale w dzień ok. 16.00 - wynosiła 36,82, mierzyłam jeszcze nastepnego
dnia ok 16.00 i było 37,1.
Sytuacja się powtarza do dzisiaj - 11dpo - czyli wskazywałoby to na klasyczną
fazę wyższych temperatur w II fazie.
Tylko dlaczego jak próbuję ją mierzyć rano, po przebudzeniu - jest w
granicach 36,4 - 36,6 (zawsze mierzę w ustach). Czy to że nie wstaje
codziennie o tej samej porze ma znaczenie? Dlaczego od godziny 10 - do
wieczora jest podwyższona, a rano nie? Wykluczam przeziębienie, bo od 11 dni
już by mnie chyba rozłożyło na gobre...