Smutno mi...

08.08.07, 16:23
Dzis zrobiłam test i nic. Znowu nam się nie udało. Co prawda
próbujemy dopiero 2 miesiąc, ale ja już nie mogę się doczekać. Okres
co prawda wypada mi dopiero w niedzielę, a test zrobiłam dzis rano.
ale chyba już jest wiarygodny 4 dni przed @ ?
    • kasiap75 Może za wcześnie na smutki 08.08.07, 17:12
      Nie wiem, jak czułe są dzisiejsze testy. Ja bym spokojnie czekała. A mierzysz
      temperaturę? Jeśli tak, to zbieraj wyższe tempki. Póki temperatura utrzymuje się
      na wysokim poziomie, warto mieć nadzieję. Jeśli obniży Ci się przed terminem
      miesiączki, to wtedy cóż, próbujcie w następnym cyklu.
      Może ten przedwczesny smutek przerodzi się jednak w radość:) Czego Ci, Ullenkaa
      życzę.
    • gardone Re: Smutno mi... 08.08.07, 17:18
      my staramy się już od 8 m-cy
      i wiesz co, dopiero ten ostatni miesiąć był tym, kiedy zastosowałam npr i (poza zrobieniem testu owu) dałam na totalny luz;)
      będzie dobrze, głowa do góry
      pozdrawiam
      • wiolla7 Re: Smutno mi... 08.08.07, 18:03
        hej a my staramy sie od 7miesiecy i tez nic z tego,ale głowa do gory
        mam nadzieje ze napewno nam sie wkoncu kiedys uda. jeszcze nie
        stosowałam testu owulacyjnego chyba czas najwyższy.pozdr
        • mysia1807 Re: Smutno mi... 09.08.07, 23:43
          my sie staramy od pazdziernika i znowu nic, juz zaczynam sie
          zalamywac...i mam zle mysli!!! a do tego moj maz teraz wyjezdza do
          pracy za granice .....aaaaaa ale jestem zla!!!! juz nie wiem co mam
          robic...boje sie ze cos jest nei tak :(
    • ullenkaa76 Re: Smutno mi... 08.08.07, 21:00
      Mierzę, mierzę temperaturę. Jak na razie jest wysoka.
      Nie wiem dlaczego, ale zwasze miałam w czasie owulacji śluz typowo
      płodny, ale od momentu jak chcemy z mężem zajść to w ogóle sucho mam
      przez cały czas. Jest tylko śluź typu mniej płodnego ( lepki,
      mętny ). Jak na złość. A może to moje psyche oddziałuje na somę.
      Fakt, że pozostaje sie wyluzować, ale łatwo powiedzieć.....
      Pozdrawiam,
      :-)))
      • bystra_26 pax 09.08.07, 09:42
        1. Na zewnątrz może być tylko gorszy śluz, ale w szyjce odrobina
        wysoce płodnego, która wystarczy. Jak to dłużej potrwa, to zacznij
        łykać przed owulacja wiesiołek --> poszukaj o nim na forum

        2. Mniej śluzu może wynikać np. z niedostatecznego nawodnienia
        organizmu - pij te 2 l płynów dziennie (kawa, herbata i alkohol się
        nie liczą, bo działają odwodniająco).

        3. Może też Twój organizm w ten sposób broni się przed ciążą, bo się
        stresujesz i nastawiasz do seksu zadaniowo.

        Pamiętaj, że zdrowej parze starania zajmują ŚREDNIO 3 cykle, ale jak
        to w statystyce bywa nie wszyscy znajdują się w średniej - są tacy
        co zachodzą od razu, są i tacy co czekają 12 miesięcy. A we
        wrzuceniu na luz pomaga zaprzestanie wyliczania, że chcemy dziecko w
        tym a tym miesiącu, i zajęcie się innymi rzeczami oprócz starań -
        rozwijaniem zainteresowań, wycieczkami w weekend, pomocą sąsiadce.
    • lilith76 Re: Smutno mi... 09.08.07, 09:41
      Test mógł być zrobiony za wcześnie i wynik jest niepewny.
      Najlepiej robić w dniu spodziewanej miesiączki albo po min 14 dniach wyższej temperatury.

      Życzę powodzenia :)
      • ullenkaa76 Re: Smutno mi... 09.08.07, 21:00
        Dzieki.
        Poczytałam o tym wiesiołku i jutro lecę do apteki.
        Kiedys czytałam w książce o NPR również o syropie Robittusin, który
        również dobrze wpływa na śluz, ale nie znam nikogo, kto by go
        stosował w tym celu.
        • nglka Re: Smutno mi... 09.08.07, 22:29
          Generalnie wszelkie zawiesinowe syropy dobrze wpływają na śluz. Kiedy ja
          stosowałam syrop z babki lancetowatej to od razu zaczęłam pływać - skojarzyłam
          to z syropem dość szybko, bo śluz pojawił się zaraz po miesiączce (miesiączka
          trwa u mnie 3 dni) a owulację mam w przedziale 12-18 dc i śluz, jeśli się
          pojawia - ten wysoce płodny - to na 2-3 dni przed owu.
          • aleksa51 Re: Smutno mi... 10.08.07, 10:16
            Ja starałam się o ciążę przez rok. Przeszłam leczenie Clo i już
            głupiałam więc postanowiłam odpocząć. Zaplanowałam dalsze leczenie
            po kilkumiesięcznym odpoczynku i poszłam do pracy. Kiedy zaszłam w
            ciążę akurat byłam przekonana że mam cykl bezowulacyjny. Złościł
            mnie nawet obrazek z kobietą w ciąży na opakowaniu witamin. Całkiem
            innaczej niż zwykle wyglądał mój cykl i mimo starań pozytywny wynik
            testu był dla mnie wielkim zdziwieniem.
            Teraz moja córka ma rok i4 m-ce a my chcemy popracować nad
            rodzeństwem dla niej. Mimo że zebrałam te wszystkie doświadczenia to
            nie sądzę że będzie łatwiej, ale mam nadzieję.
            Życzę powodzenia:)
    • gosiac1 Re: Smutno mi... 10.08.07, 11:43
      Witam Cię ullenkaa76 myśle, że powinniście wrzucić na luz ciągłe
      wyliczanie dni płodnych, mierzenie tempki - nie możecie sie tylko na
      tym skupiać kochajcie sie nie myśląc o dziecku ciągłe wyliczanie i
      życie od okresu do okresu czy przyjdzie ta @ czy też nie nie jest
      najlepszym rozwiązaniem. Ja z moim meżem staraliśmy sie od grudnia
      czyli jakies 8 miesiecy i nic też wyliczałam dni płodne tempka
      świeca po stosunku i nic przyszedł dzień @ a ja sie załamywałam
      któregos dnia powiedziałam stop żadnych wykresów żadnego wyliczenia
      jak sie uda to super jetseśmy jeszcze móldzi jak nie teraz t znaczy
      ze takie jest przeznaczenie taka jest nasza natura - a tego nie da
      sie oszukac kochaliśmy sie wtedy kiedy mieliśmy ochote i czerpaliśmy
      z tego naprawde przyjemnosc a nie kochac sie z myśla zeby zrobic
      dziecko. Dzis jestem w ciąży a jak zrobiłąm test to miło mnie
      zaskoczyła ta druga tak upragniona kreseczka. Naprawde nie myślcie o
      tym myślcie o sobie i cieszczcie sie sobo a napewno sie uda. Trzymam
      kciuki za was i wierze ze wam sie uda:) najważniejsze jest wierzyc i
      nie załamywać rąk:) głowa do góry- pozdrawiam
      • ullenkaa76 Re: Smutno mi... 17.08.07, 13:00
        No i mój smutek zamienił się w radość! Udało się! Jestem....
        Pozdrawiam serdecznie.
        • po_trzydziestce1 Re: Smutno mi... - już nie!:-) 17.08.07, 15:29
          ullenkaa76 napisała:

          > No i mój smutek zamienił się w radość! Udało się! Jestem....
          > Pozdrawiam serdecznie.

          Gratuluję, jak miło coś takiego przeczytać. Takie posty dają nam
          nadzieję, a im dłużej się staramy tym więcej jej potrzebujemy:-)
          Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę! :-)
        • agafrytka Re: Smutno mi... 17.08.07, 22:52
          Ullenka gratuluję,bardzo się cieszę.
          Warto było czekać.Teraz myśl o sobie i dziecku,no i o mężu
          naturalnie,bo też pewnie biedaczek do góry skacze.
          Pozdrawiam
Pełna wersja