Dodaj do ulubionych

Połodność po porodzie

01.11.07, 19:34
Proszę o pomoc - ostatnią miesiączkę miałam w styczniu 2006, przez 10 m-cy od
porodu brałam Cerazette i do tej pory nie dostałam okresu, karmię córkę 2 razy
w ciągu dnia i kilka razy w nocy (ma 13 msc). Chciałabym się dowiedzieć jak
określić czy jestem płodna...czy ktoś może mi pomóc?
Obserwuj wątek
      • agafrytka Re: Połodność po porodzie 06.11.07, 21:20
        Cześć Dariafox.Napiszę Ci kilka info dot.powrotu płodności po
        porodzie.
        Może zacznijmy od początku,chociaż okres,który opiszę ponizej jest
        już poza Toba.Dalej będzie też info dla okresu,w którym jesteś
        obecnie.

        Zasady pełnego karmienia.
        Przypomnijmy je:

        Przy pełnym karmieniu niepłodność trwa 12 tygodni/84 dni/.
        Należy przez ten czas:przystawiać dziecko do piersi 5-6 razy na
        dobę/minimum/,
        -sumaryczny czas karmienia powinien wynosić conajmniej 100 min. na
        dobę,
        -przerwy w karmieniu nie mogą być dłuższe niż 6-7 godz. w nocy i w
        dzień.Przerwa 8-godzinna jest za długa,
        -nie należy podawać ŻADNYCH posiłków ani płynów poza pokarmem
        matki.
        Po porodzie przez ok 3 tygodnie kobieta obserwuje krwistą
        wydzielinę/odchody poporodowe/,po trzech tygodniach można zacząć
        mierzyć tempkę i obserwować śluz/aby nabrać wprawy/-obserwacje w
        tym czasie/przez 84 dni nie są konieczne/.Przez te 12 tygodni mogą
        się dziać różne rzeczy,może się pojawić płodny śluz,który de fakto
        nie jest płodny tylko tak wygląda,moga pojawić się również
        krwawienia przez kilka dni i jeżeli kobita nie mierzy tempki
        będzie się ostro zastanawiać,czy to @ czy nie,ale to nie bedzie @.
        Wogóle te krwawienia mogą się pojawić i później,po 84 dniu,zawsze
        trzeba je traktować jako okres płodny-jeżeli oczywiście przed tym
        krwawieniem nie było zwyżki tempki.


        Po 84 dniu konieczne jest systematyczne mierzenie
        tempki,ponieważ płodność może wrócić w każdej chwili,mimo pełnego
        karmienia.Wyobraź sobie ,że po pierwszym dziecku płodność
        wróciła mi 3,5 m-ca po porodzie!czyli w zasadzie 2 tygodnie po tym
        gwarantowanym okresie.Przy drugim dziecku 6 m-cy po porodzie,a po
        Julce,jeszcze później-teraz już nie pamiętam,ale chyba coś ok 8 m-
        ca.Zobacz,za każdym razem inaczej.Monikę karmiłam 5 m-cy.Magdę 2
        lata 2 m-ce,a Julę 1 rok i 8 m-cy.

        Okres po porodzie jest chyba najtrudniejszym
        okresem,właśnie ze względu na często pojawiający się śluz.


        Owu może wystąpić tuż zaraz po tych 12 tygodniach i najczęściej po
        trzech dniach wyzszej
        tempki przychodzi prawdziwa @,żadko kiedy jest II faza długa tzn
        np 12 dni,często po paru dniach wyższej tempki jest krwawienie
        miesięczne.
        Często pojawiający się śluz:
        Fazy śluzowe będą zawsze,trzeba tylko bacznie obserwować jak ten
        śluz się zmienia,rewelacyjne jest tu wspomaganie się szyjką,ale tę
        umiejętność trzeba nabyć przed porodem.Jak to jest z tym śluzem?
        Zawsze jak pojawia się śluz/po 84 dniu oczywiście/ jakiejkolwiek
        jakości lub objaw :wilgotno,mokro czy też jakieś krwawienie zawsze
        traktujemy to jako okres płodny,a ostatni dzień najlepszej jakości
        śluzu,czy też krwawienia zaznaczamy jako dzień szczytu.Dopisujemy
        cyfry 123 oraz strzałkę w dół i wieczór czwartego dnia można
        uznać jako niepłodny.Gdyby w międzyczasie pojawił się ponownie
        objaw płodności wówczas obliczanie trzeba zacząć od nowa.I tu jest
        ból,bo często śluz wraca,dlatego ten okres i okres premenopauzy
        uważam za ciężki,trudny.
        Może być sporo faz śluzowych,ale tempka będzie na niskim
        poziomie.Dopiero po prawdziwej owu tempka wzrośnie i przyjdzie @.

        Jak jest z krwawieniami po powrocie płodności:

        Można regularnie krwawić,chociaż cykle mogą się wydłużać,owu
        wcale nie ma ochoty sobie przyjść jak jest wydzielana
        prolaktyna,stąd I faza może być dłuższa.Ale też niekoniecznie.Bo
        po Julce bardzo mi się skróciły cykle,a pierść ciągnęła ..i tu
        uwaga-10 m-cy/tylko i wyłącznie sama pierś,nic innego nie
        chciała,przy tym wyglądając jak zapaśnik sumo/Także nic tu nie
        jest regułą i za każdym razem może być inaczej.
        Oczywiście cykle mogą być bezowulacyjne,ale nie muszą.


        Jeszcze o śluzie:

        Śluz:może to być wydzielina biaława,grudkowata,żółtawa,ale może to
        być śluz podobny do płodnego:rozciągliwy,szklisty itd.
        Tempka:przez cały czas jest na niskim poziomie dopiero po fazie
        śluzu płodnego,który zakończony jest owulacją nastepuje wzrost.
        Co to są tzw."łatki"śluzu?-śluz pojawia się to tu ,to tam,bez składu
        i ładu.Czasami
        masz już trzeci dzień bez śluzu ,który nie wygląda jak płodny i
        czekasz na czwarty,a tu fru ...i znowu śluz i zaczynasz od nowa.

        Czy wobec tego metoda po porodzie jest skuteczna?
        Jesteśmy tego najlepszym przykładem,żadnej"wpadki"po
        porodach i żadnych zabezpieczeń.

        A i jeszcze jedna uwaga bardzo cenna,bylabym zapomniała.Pisałam o
        badaniu szyjki,ale...SZYJKĘ PO PORODZIE MOŻNA ZACZĄĆ BADAĆ DOPIERO
        8 TYGODNI PO PORODZIE.Dlatego też pierwsza wizyta u gina jest
        możliwa właśnie 8 tygodni po porodzie.Ale u Ciebie sprawa
        załatwiona,bo jesteś 9 m-cy po porodzie.


        I jeszcze krótkie info:
        Na podstawie badań WHO/Światowa Organizacja Zdrowia/
        stwierdzono,że jeżeli kobieta karmi dziecko w sposób pełny,wówczas
        do 6 m-cy po porodzie możliwość zajścia w ciążę wynosi tylko 1-2
        %.Warunek-że nie było w tym czasie krwawień/niewielkie krwawienia
        do 8 tyg po porodzie nie mają znaczenia/.Metodę tę nazwano
        LAM/metoda laktacyjnego braku miesiączki/Warunki pełnego karmienia
        wymagane do LAM:karmić conajmniej 6 x na dobę,przerwy w karmieniu
        do 4 godz w dzień i w nocy,nie można podawać żadnych płynów ani
        posiłków poza mlekiem matki.


        Przepraszam za długaśnego maila,mam nadzieje,że któraś z tych
        informacji przyda Ci się.
        Pozdrawiam
    • agafrytka Re: Połodność po porodzie 06.11.07, 21:31
      I jeszcze jedno:czy przez cały czas brania tabletek
      antykoncepcyjnych nie wystąpiło zadne krwawienie???
      Piszesz o miesiączce,która pojawiła się w styczniu 2006.Nie musiała
      to być pprawdziwa @.Jak wcześniej już pisałam prawdziwą miesiączkę
      poprzedza przynajmniej 3-dniowa zwyzka tempki.Nie mierzyłas
      temperatury więc nie wiesz,czy to krwawienie to prawdziwa @.
      Obawiam się,że tabletki anty nie były konieczne/po prostu płodność
      jeszcze nie wróciła/.Zastanawia mnie tylko brak krwawienia.Przy
      srodkach antykonc.powinno wystapić sztuczne krwawienie,wywołane
      hormonami.
      Karmienie piersią powoduje wydzielanie hormonu prolaktyna,która
      hamuje owulację.Córka ma 13 m-cy,więc jeżeli płodność wróciła mogą
      być wydłużone cykle,czasami bezowulacyjne z wydłuzoną I fazą.
      Co możesz zrobić teraz?
      Kup sobie dobry termometr.Zacznij mnierzyć temperaturę i prowadzić
      obserwację śluzu.
      Dariafox niestety antykoncepcja też mogła zrobić swoje.Kiedy
      odstawiłaś hormony?
      • dariafox Kochana agofrytko! 07.11.07, 19:26
        W mniej więcej 6 tyg po porodzie dostałam pierwszy zastrzyk DepoProvera, w sumie
        były 2(czyli 6 miesięcy stosowania), potem przeszłam od razu na Cerazette. W
        czasie działania zastrzyku miałam jedno krótkie plamienie czystą krwią, w czasie
        przyjmowania tabletek miałam dwa długie plamienia trwające ponad 1,5 tyg o
        kolorze brunatnym, b.skąpe.Przy braniu tych tab nie robi się przerwy, tylko
        bierze jedno opakowanie za drugim i w międzyczasie może wystąpić coś na kształt
        krwawienia a nie musi (podobno). Więc w sierpniu odstawiłam te tabletki i do
        teraz nic.
        Mam obawy związane z mierzeniem temp., bo przecież trzeba ją mierzyć rano, o tej
        samej porze, bez wstawania z łóżka, bez ruszania się itp., a to przy małym
        dziecku jest niemożliwe, budzi się ona nie zawsze o tej samej porze,poza tym ja
        chodzę do pracy na różne godziny i nie dam rady mierzyć w ten sposób, a inaczej
        będzie to niemiarodajne czy tak?
        W ogóle bardzo Ci dziękuję za wyczerpującą odpowiedź i pomoc!
                • dariafox doszły nowe okoliczności 12.11.07, 20:54
                  a mianowicie - odczuwam od soboty wielką wilgoć,a śluz wygląda na niepłodny tzn
                  jest lepki i mętny. Nic już z tego nie rozumiem...Może źle badam śluz? Po prostu
                  oglądam to co "wyszło",ale z kolei w ciążę zaszłam dokładnie w ten sposób
                  obserwując...Pierwszego dnia szczytu objawu śluzu był stosunek zakończony ciążą.
                  Jakbyś mogła to podaj mi może jakiegoś linka z dokładnymi objaśnieniami jak
                  badać śluz i temp.,kiedy ona rośnie i kiedy zacząć ja mierzyć skoro nie mam
                  okresu...Nie chcę Cię męczyć stąd prośba o link...Pozdrawiam Cię serdecznie. PS
                  i dziękuję za to, że dajesz znaki, że pamiętasz, to dla mnie b.ważne:)
                  • agafrytka Re: doszły nowe okoliczności 13.11.07, 08:56
                    Cześć Daria!
                    Jeżeli odczuwasz wielką wilgoć,to znaczy,że zaczął się okres płodny.
                    Śluz może się zmieniać,na początku może być taki jak opisujesz.
                    Wycierając się papierem toaletowymmożna zauważyć na nim śluz.Śluz
                    płodny to ten,gdzie wydzielina jest
                    rozciągliwa,elastyczna,rozszerzalna.
                    W dniach szczególnej płodności śluz może ciągnąć się nitkowato,jet
                    włóknisty,pajęczynowaty,może być przejrzysty.Śluz może wyglądać jak
                    białko surowego jaja kurzego,może być szklisty lub białawo-
                    mętny.Może też zawierać domieszkę
                    krwi/różowy,czerowny,czerwonobrunatny/lub mieć zabarwienie lekko
                    żółte.Ale może też być tak płynny,że sam będzie wyciekał i nie
                    ustalisz jego rozciągliwości.Wtedy najważniejszą obserwacją może być
                    wrażenie: mokro,ślisko,miękko,naoliwione wejście do pochwy.
                    Daria,dziecko ma 13 m-cy.Dobrze zrozumiałam?Płodność już powinna Ci
                    wrócić,ale niestety antykoncepcja hormonalna/opiszę Ci to
                    wieczorkiem,bo zaraz znikam do pracy/zrobiła swoje.Może ułynąć sporo
                    czasu zanim organizm dojdzie do siebie.Antykonc.hormonalna robi
                    wiele szkód w organizmie.
                    Ale wcale nie wykluczone,że ten czas teraz,kiedy obserwujesz śluz
                    juest okresem płodnym.
                    Bardzo istotna rzecz:powinnaś zacząć mierzyć temperaturę.Aby
                    zobaczyć,czy po tej fazie śluzowej nastąpiła owulacja.Innego sposobu
                    nie ma na stwierdzenie tego/poza monitoringiem cyklu/.Wzrasta Ci
                    tempka i wiesz,że owu była.
                    Nie przejmuj się,że wstajesz często w nocy do dziecka.Wazne jest,aby
                    godzinkę przed zmierzeniem sokojnie sobie pospać czy
                    poleżeć.Wyłapiesz skok,jestem przekonana o tym.Ja przez 3 m-ce nie
                    przespała ani jednej nocy/chodzi mi o kilka godz snu ciągiem/,bo
                    mała imprezowała/a i tak mierzyłam tempkę i widziałam co się dzieje
                    w cyklu.
                    Daria,to na tyle by było,bo czas mnie goni.
                    Dasz radę.Zajrzę tu
                    Trzymaj się ciepło,pa
    • fortisa Re: Połodność po porodzie 15.11.07, 16:35
      Ja również jestem bardzo zainteresowana tematem. Cerazette chyba trochę mi
      namieszało i teraz nie mogę się w tym wszystkim połapać. I chociaż to forum o
      npr to specjaliści z tego tematu są chyba dobrze obeznane z wpływem hormonów na
      organizm. Pozdrawiam
        • agafrytka Re: Połodność po porodzie 17.11.07, 21:59
          Dziewczyny,ogólnie rzecz biorąc:pigułka hormonalna bardzo
          rozregulowuje własną gospodarkę hormonalną,dlatego pierwsze cykle
          mogą być trudne do interpretacji.Zwłaszcza objawy śluzu są nietypowe.
          Widziałam cykl dziewczyny po odstawieniu pigułki,od począttku do
          końca cyklu cały czas wydzielał się śluz,nie dało się ustalić
          szczytu sluzu.
          U 2% kobiet po odsatawieniu pigułki hormonalnej miesiączka nie
          pojawia się samoistnie.Jeżeli trwa to kilka miesięcy,należy udać się
          do gina.
          Po odstawieniu pigułki mogą przez pół roku występować cykle bez
          owulacji.
          • dariafox Re: Połodność po porodzie 18.11.07, 12:07
            Kochana,własnie nie wiem, zaczelam mierzyc za Twoja radą po zaobserwowaniu
            szczytu wydzielania sluzu (w zeszła sobote on sie zaczal),dzis 36,3...
            PS Twoja odp o pigulce chyba mi rozjasnila dlaczego po odstawieniu zaszlam w
            ciaze dopiero po roku!
              • fortisa Re: Połodność po porodzie 18.11.07, 19:49
                Z tego co zrozumiałam obie z darią od porodu nie miałyśmy miesiączki i obie
                brałyśmy cerazette. Z tym, że ja od 30 dni nie karmię i nie biorę tabletek
                (karmiłam równe 9miesięcy). I od tych 30 dni nie dostałam kiresu - lekarz
                powiedział, że w 4 tyg powinnam się zmieścić. Śluz taki sobie, raczej ciągle
                taki sam- taka biała papka i wyczuwalny po włożeniu palców do pochwy, więc nie
                potrafię określić płodny czy nie. Na mierzenie temperatury chyba za późno. To
                normalne? Jak długo jeszcze mogę czekać?
                • agafrytka Fortisa 18.11.07, 20:13
                  Ile czasu jesteś po porodzie?
                  Widzisz,tu można się zastanawiać czy gdyby nie cerazette,płodność
                  wróciłaby Ci do tego 9 m-ca,bo tyle karmiałaś.
                  Mojej koleżance płodność wróciła dokładnie po roku czasu od
                  porodu/cały czas karmiała/.
                  Dlatego obserwacje naprawdę mają sens.Czekasz ma miesiączkę,ale nie
                  wiadomo,czy ona się pojawi,raz z powodu branych hormonów/organizm
                  szaleje/dwa-nie wiadomo,czy płodność wróciła.
                  Fortisa,wiem,że jest Ci ciężko,bo w zasadzie nie wiesz o co chodzi.
                  Mierzenie temperatury jak najbardziej ma sens.Zacznij obserwować
                  się,na karcie zapisuj wszystkie zmiany i odczucia
                  typu:wilgotno,mokro,śluz.
                  jeżeli będziesz miała wątpliwości - pytaj.
              • dariafox Re: Połodność po porodzie 18.11.07, 21:29
                Witaj Aga!
                Zdaje się, że ten mokry stan obserwowałam 3-4 dni, we wtorek chyba (piszę chyba
                bo zeszyt mam schowany tam gdzie śpi córcia i nie mogę zajrzeć:/)zaczęłam
                mierzyć temp., no i wtedy już było śluzu jakby mniej, ale czuję się dziwnie -
                mam lekkie bóle podbrzusza oraz wypryski na twarzy...Od 2 dni mniej więcej,
                nigdy tak nie miałam żeby czuć bóle tydzień przez okresem:) Jak już to w danym
                dniu...Pozdrawiam!
                • fortisa Re: Połodność po porodzie 19.11.07, 08:05
                  Rodziłam 20 stycznia, a karmiłam do 17 pażdziernika. Przez ostatni miesiąc
                  karmiłam już tylko 3 poźniej 2 razy dziennie. Co do npr to trochę się orientuję
                  bo naczytałam się i na tym forum i na innych stronach. Dodam jeszcze, że odkąd
                  przestałam brać te tabletki często pobolewa mnie brzuch tak jak zawsze miałam
                  przed miesiączką tylko, że słabiej, no i oczywiście miesiączki brak :)
                  • agafrytka Re: Połodność po porodzie 19.11.07, 09:20
                    Fortisa,nic tu nie poradzimy.
                    Zacznij prowadzić obserwacje,przed miesiączką najpierw powinna
                    pojawić się faza śluzowa,a później skok temepratury.
                    Dobrze,że wiesz o co chodzi w npr,to bardzo pomaga.
                    Pozdrawiam
                    • fortisa Re: Połodność po porodzie 19.11.07, 09:31
                      Aga wiem, że powinna faza płodna i śluz płodny i przed ciążą tak było. A teraz
                      od miesiąca po przestaniu brania tabletek ciągle to samo- brak jakiegoś
                      konkretnego uczucia wilgoci, śluzu mało biała papka, zawsze taki sam. A ja
                      ciągle jestem przed miesiączką :) Pozdrawiam cieplutko :)
      • dariafox Re: Połodność po porodzie 19.11.07, 19:01
        Fortisa, no wlasnie juz o tym chwilke wczesniej pisalam - takie pobolewania w
        dole brzucha jak te pierwsze bole na okres.
        Aga, dzis niestety nie udalo mi sie zmierzyc temp., musialam szybko wstac z
        lozka,bo corcia zlazla z niego idac wprost do wlaczonego grzejniczka i nie
        zdazylam...:/ Odczucie mam takie,ze jest mi bardziej sucho i brzuch dzis nie
        pobolewal, wczoraj natomiast dosc mocno mi dokuczaly te bole,a temp.36,3. No
        nic,bede mierzyc dalej i jak cos sie zmieni dam znac.
        Pozdrawiam was obie serdecznie!
          • fortisa Re: Połodność po porodzie 20.11.07, 09:38
            Fakt napisałaś, że pobolewa cię brzuch jakoś nie doczytałam. Z tym, że ciebie od
            2 dni,a mnie od około 3 tygodni. Zaczął jakoś tak w tydzień po przestaniu brania
            tabletek i karmienia. I od tej pory jakoś tak pobolewa czasem co ktoryś dzień
            czasem kilka dni z rzędu. Przy czym nie przez cały dzień tylko z przerwami
            czasem tylko z rana.
            • agafrytka Re: Połodność po porodzie 20.11.07, 09:49
              Fortisa,zgłoś się z tym przy okazji do gina,tylko nie daj sobie
              zaaplikować kolejnej dawki hormonów,bo to błędne koło.
              Podejrzewam,że to skutki antykonc.horm.
              Potzreba czasu - powtarzam to chyba poraz kolejny - aby wszystko
              wróciło do normy.
              Pozdrawiam
    • fortisa Re: Połodność po porodzie 20.11.07, 12:19
      o rany. Właśnie miesiąc temu lekarz powiedział, że miesiączka powinna wrócić po
      miesiącu. Z resztą kazał brać cerazette do końca opakowania ale już nie chciałam
      więc skończyłam równocześnie karmienie i tabletki. Poczekam chyba jeszcze chwilę
      i pójdę do gina ale tym razem mojego. Bo tamten był przypadkowy na wyjeździe,
      chociaż wśród znajomych miał raczej dobrą opinię :)
      • agafrytka Re: Połodność po porodzie 20.11.07, 22:21
        Fortisa,czy to znaczy,że nie wzięłaś do końca opakowania?
        Z tego też względu mogą być trudne do interpretacji cykle.I niestety
        różne są zawirowania z tego powodu.
        Ale nie martw się,organizm sobie poradzi z czasem
        Pozdrawiam
        • fortisa Re: Połodność po porodzie 22.11.07, 17:10
          Fakt, kurcze głupia ja, nawet nie pomyślałam o tym, żę powinnam
          wziąć do końca. Ale chciałam już szybko to zakończyć i z kolejnego
          opakowania wziełam tylko jedną tabletkę. No i może ona tak
          namieszała. Ciągle czekam i dzięki za odpowiedź. Daria a ty już
          dostałaś?
            • agafrytka Re: Połodność po porodzie 24.11.07, 09:30
              Daria,może to oznaczać tylko jedno:faza śluzu płodnego.Mam
              nadzieję,że to nie przymiarka do owulacji i po tym śluzie
              temperatura skoczy do góry.
              @ nie dostaniesz dopóki nie bedzie owulacji i skoku temperatury.
              Pozdrawiam
                  • bystra_26 przymiarka równa się dłuższa wstrzemięźliwość 26.11.07, 12:44
                    Po prostu - jak ta faza śluzowa prowadzi do owulacji, którą
                    potwierdzi faza wyższych temperatur, to zaczyna się niepłodność
                    bezwględna, czyli można się nacieszyć seksem bez ryzyka... chociaż
                    jak się jeszcze karmi piersią albo niedawno karmiło ta faza ma
                    tendencję to bycia krótką :(

                    A jak to jest tylko przymiarka, to na seks jest teraz szlaban, a jak
                    zwyżki temp. nie będzie, to znaczy, że trzeba być ostrożnym, bo może
                    się okazać, że zamiast zwyżki jest znów przymiarka do owulacji, a my
                    w ciążę zajść nie chcemy.
                    • bystra_26 jak przyspieszyć - do dariafox 27.11.07, 09:29
                      Napisałaś, że brałaś pigułki i nadal karmisz piersią. Po pigułkach
                      może dziać się wszystko, czyli zarówno dłuższy czas bez owulacji,
                      jak i natychmiastowy powrót płodności. Ale na to wpływu nie mamy.

                      Zakładając jednak, że brak owulacji u ciebie to nie wina cerazette,
                      to wina lezy po stronie prolaktyny, którą produkuje Twój organizm,
                      bo karmisz. Jeśli tu leży problem to rozwiązaniem jest definitywne
                      odstawienie dziecka od piersi.
                • agafrytka Re: Połodność po porodzie 26.11.07, 17:46
                  Daria,jak obserwacje?Co z temperaturą?
                  Napisałam o przymiarce do owu,ponieważ płodność po porodzie może
                  wrócić...nie wiadomo kiedy.Miejmy nadzieje,że temperatura wzrośnie
                  po tej fazie śluzowej.A poza tym...hormony.Organizm po pigułkach nie
                  jest za bardzo "przewidywalny".
                  Daria cierpliwości,powodzonka
                    • dariafox Re: Połodność po porodzie 28.11.07, 22:20
                      Kochane dziewczyny.
                      Dzis wydarzyl sie cud (lub nie-cud,zalezy jak patrzec): temp.37!
                      Czyli co - bedzie owu czy juz jest czy jak? Dzis dopiero pierwszy dzien tej
                      wyzszej temp.,wczoraj znow niestety nie dalam rady zmierzyc:(
                      Mam czekac wiec na @?
                      Jednak jak juz tak troche sie majaczy na horyzoncie,to wcale nie chce...
                      Bystra_26: moglabys mi jeszcze troche wiecej napisac o tych bezpiecznych i
                      niebezpiecznych okresach?
                      Pozdrawiam Was!
                                • fortisa Re: Połodność po porodzie 03.12.07, 10:40
                                  A u mnie niespodzianka. Równo 6 tygodniu po odstawieniu od piesi i tabletek
                                  niespodziewanie w sobote rano pojawiła się miesiączka. W pierwszej chwili
                                  radość, że już jest ale zaraz potem przypomniało mi się jak super było bez :)
                                  Daria faktycznie może u ciebie brak @ jest spowodowany karmieniem. Pozdrawiam i
                                  trzymam kciuki.
                                  • monjan dołączam do was dziewczyny-mogę? 03.12.07, 12:08
                                    hej, moge sie podpiać do watku-bardzo interesujacy:)
                                    w styczniu urodziłam i od razu zaczelam brac cerazette, dzis biore ostatnia
                                    tabletke i wracam do npr-czyli rosyjska ruletka:))
                                    od jutra znów mierzę
                                    nadal karmię piersią-popoludniami i nocami, zobaczymy jak bedzie z powrotem
                                    płodności i miesiączki-ech ostatnia była 15,04,2006=bylo tak pieknie bez niej
                                    przygarniecie?
                                  • dariafox Re: Połodność po porodzie 03.12.07, 18:44
                                    Fortisa,no popatrz! Ale przynajmniej masz jakąś jasność, będziesz wiedziała,
                                    który masz dzień cyklu i w ogóle,a ja tak wiszę w zawieszeniu...
                                    Tempka dziś ZNOWU niska...No i nawet nie wiem kiedy można się kochać a kiedy
                                    nie, wychodzi na to, że od momentu odstawienia (czyli od września!) w ogóle tego
                                    nie robię!
                                    • agafrytka Re: Połodność po porodzie 03.12.07, 20:27
                                      Forisa,no to jesteśmy w domu!
                                      Przyjmij to jako I dzień cyklu i zacznij obserwacje.
                                      Mam nadzieję,żę to prawdziwa @.Piszę tak dlatego,ponieważ nie
                                      mierzyłaś tempek i nie wiemy czy była zwyżka.

                                      Daria,od września jedziecie na poście? Boisz się zastosować regułę
                                      szczytu?Naprawdę współczuję,bo musi to być dla Was bardzo duże
                                      wyrzeczenie.


                                      Monjan witaj!
                                      Pozdrawiam Was babeczki
                                        • agafrytka Re: Połodność po porodzie 04.12.07, 09:08
                                          Daria wyjaśniłam to trochę wyżej,ale mogę jeszcze raz.
                                          Zanim wróci płodność - zawsze jak pojawia się śluz jakiejkolwiek
                                          jakości lub objaw :wilgotno,mokro czy też jakieś krwawienie zawsze
                                          traktujemy to jako okres płodny,a ostatni dzień najlepszej jakości
                                          śluzu,czy też krwawienia zaznaczamy jako dzień szczytu.Tutaj może
                                          pojawić się śluz gorszej jakości np
                                          białawy,żółty,kleisty,kremowy,gęsty,a później mogą być dni
                                          suche.Potrzeba nam 4 dni.Dopisujemy wówczas nad dniami z gorszym
                                          śluzem i dniami suchymi cyfry 123 oraz strzałkę w dół i wieczór
                                          czwartego dnia można
                                          uznać jako niepłodny./czyli po dniu szczytu-śluzu najlepszej jakości
                                          odliczamy 3 dni i czwartego wieczorem można współżyć/.Gdyby w
                                          międzyczasie pojawił się ponownie
                                          objaw płodności wówczas obliczanie trzeba zacząć od nowa.I tu jest
                                          ból,bo często śluz wraca.

                                          Daria,okres po porodzie nie jest może najłatwiejszy,ale my stosując
                                          regułę szczytu /a jestem po trzech porodach/nie zaliczyliśmy -
                                          trochę brzydko mówiąc - żadnej wpadki.

                                          Dasz radę.Patrz tylko dobrze na śluz.No i pomocna by była tu
                                          obserwacja szyjki.

                                          Trzymaj się:)
                                          • dariafox Re: Połodność po porodzie 04.12.07, 11:25
                                            Aga,dzięki teraz już rozumiem.Do mnie czasem trzeba trochę łopatologicznie:)
                                            Jesteś super,że mi tak pomagasz, bez Ciebie to chyba dawno wróciłabym to piguł.
                                            Czyli podsumowując: przez parę ostatnich dni miałam okres raczej suchy, teraz
                                            będę dalej obserwowała i zobaczę jaki będzie. Jeśli z powrotem wróci mi okres
                                            wilgotności, to obserwuje na nowo tak? Na razie pozostanę przy obserwacji, boje
                                            sie jeszcze ryzykować, bo nie jestem pewna czy robię wszystko dobrze. Jak już na
                                            100% skumam o co chodzi, to wtedy spróbujemy:)
                                            Naprawdę dzięki, pa!
                                            • agafrytka Re: Połodność po porodzie 04.12.07, 15:55
                                              Daria dobrze zrozumiałaś.Ok

                                              Masz chyba bardzo wyrozumiałego męża.Mój też jest wyrozumiały,ale na
                                              taką próbę to go jeszcze nie wystawiłam.

                                              Myślę,że wiesz o co chodzi.Cieszę się,że ne rezygnujesz.
                                              Życzę Ci naprawdę szybkiego powrotu płodności.
                                              Ale mierzysz dalej temperaturę?
                                              Buźka:)
    • fortisa Re: Połodność po porodzie 03.12.07, 21:00
      no u nas przez te 6 tygodni to z kochaniem byl stres. Stąd nawet ten test
      ciążowy w zeszłym tygodniu.
      Agafrytko to chyba okres wczoraj to nawet strasznie obfity, dziś już spokojniej.
      No i przyjęłam to jako 1 dzień cyklu. Myślę nad tabletkami znów, niestety. Ale
      boję się wpadki po cesarce zalecają czekać 2 lata. Wcześniej stosowaliśmy npr i
      była wpadka, chociaż przyznaję, że z naszej winy, po prostu zaszaleliśmy,a
      wiedzieliśmy, że jeszcze nie powinniśmy :) ale przyznaję, że to cudna wpadka :).
      Pozdrawiam
      • agafrytka Re: Połodność po porodzie 04.12.07, 09:13
        Cześć Fortisa
        Dobrze przedumaj powrót do pigułek...Nic to dobrego.Pigułka nie ma
        100% pewności,no i oczywiście cały bagaż niestety szkodliwości.
        Natomiast dobrze zastosowana metoda i owszem.Z dobrze wyznaczonej
        fazy niepłodności bezwzględnej nie zanotowano ani jednej ciąży.

        Ale musisz wybrać sama i przekanać się.Inaczej nic z tego.
        Powodzonka
    • pantarejka Re: Połodność po porodzie 04.12.07, 17:57
      Jaki fajny wątek :) Dawno nie zaglądałam na to forum, bo 14.10.07
      urodziłam synka. Teraz jednak znowu będę tu częstszym gościem, bo
      zacznę obserwować swój organizm. Stosowałam z powodzeniem NPR przed
      porodem - prowadziłam obserwacje przez 14 cykli. W 15 zdecydowaliśmy
      się na dziecko. Udało się od razu. Mam więc nadzieję, że w czasie po
      porodzie NPR mnie nie zawiedzie... Z kolejnym dzieckiem chcemy
      zaczekać ok 3 lat (dodatkowym argumentem za jest to, że poród odbył
      się przez c.c.).

      Teraz jest 7 tydzień po porodzie. Zostało mi więc jeszcze 5
      bezpłodnych tygodni przy założeniu, że karmię tylko piersią.

      Pozdrawiam wszystkie NPR-ki :)
    • dariafox @... 04.12.07, 21:41
      Aga! No nie mogę sama w to uwierzyć,ale przyszła dziś rano. Myślę, że to
      prawdziwa, bo pobolewał mnie brzuch choć jest na razie dość skąpo. Tylko, że
      teraz to na nowo nic nie rozumiem - nie miałam zwyżki temp.,poza tym jednym
      razem 28 listopada (37 st.), 29.11 zanotowałam koniec śluzu płodnego, temp.35,4
      i do końca, czyli do wczoraj temp.36,4 - 36,5 i dziś 36,2. Nie miałam owulacji
      czyli,tak?
      Zaczynam dziś w takim razie I dzień cyklu i robię odpowiednie zapisy.
      Temperatury nie mierzę w czasie miesiączki? To kiedy zacząć znów mierzyć?
      Dzięki za wszystko, buźka:)
      • pantarejka Re: @... 05.12.07, 16:22
        W którymś poście pisałaś, że nie udało Ci się zmierzyć tempki. Może
        już wtedy nastapiła zwyżka tempki oznaczająca owulację... Poza tym
        podobno III faza może być bardzo krótka w cyklach poporodowych. Tak
        naprawdę do owulacji mogło jednak dojść. Tym bardziej, że był śluz.

        Tak czy inaczej zaczni mierzyć tempkę i obserwuj śluz, zakładając,
        że pierwszy dzień miesiączki to pierwszy dzień cyklu (i jednocześnie
        I fazy). Potraktuj ten czas jako czas płodny i lepiej nie współżyj
        do czasu, aż nie zaobserwujesz wzrostu temperatury o 0,2 stopnia i
        śluzu przed możliwą owulacją. Jeśli wyłapiesz moment owulacji i
        będziesz miała prowadzone obserwacje przez jeden pełen cykl, to już
        będzie z górki :) Pozowdzenia!
    • dariafox I jeszcze jedno pytanie 04.12.07, 22:01
      Co sądzisz o takim urządzonku jakim jest tester płodności Donna (obserwuje się
      ślinę lub śluz przez mikroskop)?
      Chciałabym sie wspomóc tym,ale nie wiem czy jest sens, bo ostatnim razem kiedy
      używałam, obserwacja śliny przez ten tester wykazała niepłodność,a śluz, który
      obserwowałam mega płodność no i zaszłam w ciążę:) Może źle coś robiłam? Badałam
      ślinę rano po przebudzeniu, tylko płukałam usta czystą wodą, bo inaczej ta
      ślina taka poranna nie chciała mi za bardzo wydobyć się z ust:) Może to był
      błąd? Czy może lepiej obserwować tam śluz?
      • bystra_26 tester płodności według śliny 05.12.07, 10:39
        Sprawdź PI - jest znacząco wyższe nawet od prezerwatyw!

        1. tester pokazuje, że owulacja będzie, ale nie pokazuje, czy do
        niej na pewno doszło (w okresie poporodowym przymiarki do nieudane
        przymiarki do owulacji są niestety częste)

        można się na tym więc przejechać stwierdziwszy, że już po
        owulacji... która nie doszła do skutku

        NPR udowadnia owulację stałym przejściem temperatur na wyższy poziom
        po owulacji!

        2. tester ustrzega ZBYT PÓŹNO przed owulacją, a jak wiemy plemniki
        są cierpliwie i potrafią 3-4 dni, a rekordowo nawet 7 zaczekać na
        owulnienie komóki jajowej

        bo np 2 dni przed zmianą w ślinie para współżyje, ale owulacja jest
        za 4 dni i plemniki robią swoje

        Ważniejszy jest śluz!
    • monjan Re: Połodność po porodzie 17.12.07, 12:39
      i jak u was dziewczyny?
      u mnie zupełnie "odjechanie"
      zadnego ladu i skladu
      www.fertilityfriend.com/home/monjan
      w dodatku takie brudzenie jakby sie maiala miesiaczka zaczynac, ale sie nie
      zaczyna...
      nic nie rozumiem
      • fiamma75 Re: Połodność po porodzie 17.12.07, 19:18
        przed powrotem płodności zazwyczaj tempki już mniej skaczą,
        zaczynają się wyrównywać i pojawia się dość długi okres śluzu
        płodnego. Czyli u Ciebie dalej nic nie wiadomo, choć może po
        plamieniach coś się w końcu wydarzy.
      • dariafox Re: Połodność po porodzie 29.12.07, 22:06
        Ło matko! Ale masz wykresa:)))Jak wstawilas link,bo nie moge znalezc
        odpowiedniej opcji?
        U mnie juz po owu,choc przyszla pozno w 23dc. Ale mam za to teraz problem innego
        typu. Zakladajac ze ja NIE CHCE zajsc w ciaze, to czy na bezpieczne wspolzycie
        zostaje mi te pare dni fazy lutealnej???? Bo skad mam wiedziec kiedy bedzie owu?
        Na samym sluzie boje sie polegac,choc moze powinnam? Teraz bylo tak: po
        miesiaczce pare dni sucho, pozniej prawie az do 3 dni przed owu sluz wydawal mi
        sie to raz creamy raz sticky, raczej zawsze byl troche rozciagliwy tylko 2,3 dni
        byl na pewno sticky. Okolo owu na maxa mokro i sluz bialko kurze,wiec to jest
        jasne. Teraz znow sucho. Martwi mnie to ze przez 23 dni praktycznie nie
        wiedzialam co jest grane i balam sie stosunkow...hmmm. Jakas pomoc?
        Pozdrawiam!
        • bystra_26 realnie 30.12.07, 19:24
          >Zakladajac ze ja NIE CHCE zajsc w ciaze, to czy na bezpieczne >wspolzycie
          zostaje mi te pare dni fazy lutealnej???? Bo skad mam >wiedziec kiedy bedzie owu?

          Niestety tak jest. O owu wie się, jak już była ;/
          Na 100% bezpieczna jest niepłodność bezwzględna po owulacji potwierdzona
          utrzymującą się zwyżką temperatury. W zależności od długości Twojej fazy
          lutelanej, to jest jakieś 7-13 dni plus jeden wieczór z trzeciego dnia wyższej
          temperatury. Nieco wydłużyć faze lutelaną można śpiąc w niej w całkiem
          zaciemnionym pokoju i biorąc przez cały cykl magnez z B6, ale nie na wszystkich
          to działa - ja mam dzięki temu tylko 1 dzień dłuższą ;/

          Nie na 100%, ale dla wielu osób do przyjęcia jest faza niepłodności względnej.
          Niestety wchodzi w nią okres, co dla wielu osób nie jest brane pod uwagę jako
          czas na seks. Wyznacza się ją na podstawie wczesniejszych obserwacji lub
          długości cykli, ale jeśli wcześniej pojawią się jakieś oznaki płodności, czyli
          śluz, to automatycznie zaczyna się wstrzemięźliwość i trwa...

          Niestety, jak dla mnie, największym minusem NPR jest, że wie się, że można było,
          dopiero po fakcie ;/

          Niektórzy łączą metody z prezerwatywami, żeby nie musieć tyle czekać.


          Jak naprawdę nie chcesz być w kolejnej ciąży, to musisz obserwować i śluz i
          temperaturę, bo metoda opierająca się na samym śluzie ma duże wyższe PI, bo
          zanik śluzu nie daje pewności, czy jest już po owulacji, a temperatura daje.
          • dariafox Re: realnie 30.12.07, 21:30
            Bystra,naprawde dzieki za odpowiedz. Teraz wiem juz tyle ze jestem w stanie na
            spokojnie przemyslec moj wybor,tzn.jaki on bedzie...tego nie wiem, ale przyznam,
            ze naprawde nie chce byc w kolejnej ciazy,na pewno nie w ciagu najblizszych lat,
            wiec musze sie dobrze zastanowic czy moge sobie "pozwolic" na npr.
            Choc z drugiej strony - Agafrytka pisala ze w jej przypadku dziala
            idealnie,zadnej "wpadki" czyli...No nie wiem...
            W moim przypadku na razie trudno stwierdzic jak dlugie mam cykle,skoro ten jest
            pierwszy od 2 lat, przed porodem byly caly czas tabletki...a owu tym razem w
            23dc, to pozno! Nie bede mogla jej w zaden sposb oszacowac, tymbardziej ze to
            sie przeciez zmieniac moze z cyklu na cykl:(
            No nic,dzieki raz jeszcze, pozdrawiam serdecznie!
            • bystra_26 Re: realnie 01.01.08, 17:28
              Twoja sytuacja jest inna niż wieloletnich użytkowniczek NPR, które NIGDY nie
              brały antykonceopcji hormonalnej. Agafrytka pisała na forum, że prowadziła
              obserwacje kilka lat przed slubem - czyli zanim zaczęła stosować NPR, to dobrze
              znała jakie sygnały płodności wysyła jej ciało.

              Ty masz inna sytuację - czas karmienia piersią i po pigułkach to jest najmniej
              optymalny czas na uczenie się NPR, bo i karmienie piersią i przełączasnie się
              organizmu na własną gospodarkę hormonalna po pigułkach zakłócają cykle. Jak się
              z mężem zaprzeczecie, to da radę stosować NPR skutecznie, ale będziecie musieli
              uzbroić się w wiele cierpliwości i często obywać się smakiem. Niestety w Twojej
              sytuacji dopóki cykle nie wrócą, to faza niepłodności względnej jest jedną
              wielką niewiadomą, bezpieczny czas stanowi więc tylko niepłodność bezwględna, na
              którą trzeba czekać - dłużej niż u niekarmiących, bo prolaktyna ma tendencję do
              skracania fazy lutealnej i opóźniania owulacji - ale, że ona się spóźni będziesz
              zawsze wiedzieć dopeiro po fakcie ;/

              Życze dobrych dla Was wyborów w Nowym Roku.
                • dariafox Kochana 01.01.08, 22:07
                  Koleżanko!
                  Dzięki za rady, już chyba podjęłam decyzję...masz rację,czas karmienia nie jest
                  najlepszym czasem do obserwacji swego ciała jeśli chodzi o npr. Jednak bardzo
                  dużo się nauczyłam i po zakończeniu karmienia na pewno będę je stosowała. Wiem
                  przynajmniej, że moja płodność wróciła i co się tam w środku mniej więcej odbywa.
                  Dzięki Wam dziewczyny za pomoc i wsparcie, które mi okazałyście, to jest
                  najbardziej przyjazne forum na całym portalu - zupełnie brak tu złośliwości,
                  arogancji i jadu, jest tylko przyjazne nastawienie i pełne życzliwości rady.
                  Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam bardzo seredcznie!
    • felicita33 Przyjmiecie jeszcze jedną karmiącą? 02.01.08, 22:16
      Witam!

      mierzę temp. od miesąca. Dane zamieściłam w wątku-
      Czy dacie radę coś z tym zrobić ?!?
      jedna z koleżanek odesłałam mnie tutaj...No to jestem, mogę, mogę?
      Zajrzy ktoś tam i mi coś pomoże. Nadal mierzę temp. po tym skoku
      zaraz miałam spadek. Teraz zmieniłam godz,mierzenia z 4 na 5-
      podyktowane nocnymi zachowaniami mojego synka. Dziś temp. była
      36,21, to chyba jednak do owulacji nie doszło pomimo wcześniejszego
      skoku temp., bo przed skokiem było sucho. Wczoraj i przedwczoraj
      miałam śluz, ale to raczejnie był śluz tylko pozostałość
      po...stosunku, bo się w końcu zdecydowaliśmy. Ileż można czekać.
      Najwyżej znów będzie dzidziuś, będziemy kochać. Co myslicie?
      Przygarniecie? Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
      • housewife1 Re: Przyjmiecie jeszcze jedną karmiącą? 02.01.08, 23:26
        Po tabletkach nie zawsze trzeba miec krwawienie z odstawienia, mozna (chociaż
        jest to niechętnie widziane przez ginów ze względów psychologicznych, nie
        medycznych) brać tabletki na okragło, bez przerw 7 dniowych na krwawienie, nie
        mozna chyba tylko tych typu triquilar.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka