Cykle po poronieniu

28.04.08, 10:11
Witam
W styczniu poroniłam samoistnie. Od tej pory moje cykle są dość długie :( Pierwszy trwał 37 dni, kolejny 33 i już myślałam, że wszystko wraca do normy, a tu niespodzianka, kolejny 39 dni. Z obserwacji wynika, że owulacja raczej występuje, chciałabym się już zacząć starać o kolejne dziecko, z pewnych wzglęów życiowych zależy mi aby udało się jak najszybciej, wiem że stres, presja, nerwy to nie jest dobry sposób na poczęcie, ale czy mogę zrobić coś aby skrócić te cykle? Uregulować pierwszą fazę? Próbowałam się skontaktować z moją doktorką, ale jest na urlopie będzie dopiero po długim weekendzie. Co mogę zrobić aby sobie pomóc?
www.fertilityfriend.com/home/1ce4bf
    • skrzynka3 Re: Cykle po poronieniu 28.04.08, 10:24
      Ale dlaczego chcesz je koniecznie skracac? Cykl masz dwufazowy czyli
      owulacja najpewniej jest. Faza lutealna odpowiednia.

      Jesli tak to nie ma znaczenia dla poczecia czy ta owulacja bedzie w
      10-14 czy 20 dniu cyklu pod warunkiem ze bedziesz kierowac sie
      sluzem plodnym w staraniach i mierzac temperature bedziesz wiedziec
      czy po fazie sluzowej byl skok czy nie co oznacza nieudana
      przymiarke do owulacji i mozliwosc wystapienia jeszcze w tym samym
      cyklu kolejnego podejscia.

      Inna sprawa -jesli owulacja sie opoznia to moze znaczyc ze organizm
      nie calkiem jeszcze doszedl do siebie i potrzebuje jeszcze troche
      czasu. Na pewno mozesz sprawdzic morfologie. Zadbac o siebie o
      zdrowe jedzonko, wysypianie sie, relaks.A lekarz dal wam juz zielone
      swiatlo na starania?

      I pamietaj norma nie oznacza 28 dniowego cyklu! Twoje cykle -te trzy
      co byly nie maja nawet roznic 10 dniowych co oznacza ze nie
      podpadaja pod tzw. nieregularne.
      Trzymaj sie cieplo :)Bedzie dobrze zobaczysz.
      • dyrka Re: Cykle po poronieniu 28.04.08, 10:33
        Dzięki skrzynka :) Tego właśnie potrzebowałam, żeby mi ktoś czarno na białym napisał, że jest dobrze. Wiem, że dobry cykl nie musi mieć 28 dni, ale zastanawia mnie jeszcze jedno, czy te pęcherzyki które sobie u mnie rosną są dobrej jakości? W grudniu zaszłam w ciąże z owulacji mniej więcej koło 19 dnia cyklu, w tym miesiacu owulacja w 24 dniu i się nie udało, poprzedni też był taki przypadek, że z późnej owulacji się nie udało. Może wymyślam i kombinuję ale mnie to zastanawia.
        Morfologia super :) dawno takiej dobrej nie miałam, lekarz kazał odczekać 2 cykle, minęły już trzy, więc działamy, oby skutecznie.
        • bystra_26 nie do końca dobrze 28.04.08, 11:02
          1. Załóżmy, że to tylko chwilowe rozchwianie cykli (jakiej długości
          miałaś wcześniej?). Na Twoim miejscu jeszcze przez 3 bym machnęła
          ręką, ale jak 4-ty nie wróci do normalnej długości, to bym się tym
          zajęła.

          2. Zbyt długa pierwsza faza stale nie jest nieobojetna dla zdrowia.
          Wiąże się to z większym niż normalnie wydzielaniem estrogenów, a to
          umieszcza dana kobietę w grupie zwiększonego ryzyka wystąpienia
          nowotworów.

          3. Za długa faza dojrzewania pęcherzyka może byż wowołana za wysoką
          prolaktyną (da się zbić farmakologocznie) lub (to już naturalne)
          zbliżaniem się do menupazy. Lub czymś innym, co dobry endokrynolog
          powinien zdiagnozować.
      • bystra_26 starania a długie cykle 28.04.08, 11:05
        Dyrce chodzi prawdopodobnie o to, że jak cykle sie wydłużają, to
        jest mnie okazji do zajścia w pewnym przedziale czasu niż przy
        krótkich.

        Np. 4 miesiące to 120 dni
        cykle po około 40 dni będą 3
        a 30-dniowe 4,

        co dla starających oznacza 1 mniej owulację, czyli szansę na
        poczęcie.

        Niestety, choć bysmy chcieli, to często nie udaje się wpasować ciązy
        w studia, awans czy zmianę pracy.
        • dyrka Re: starania a długie cykle 28.04.08, 11:14
          Dokładnie o to mi chodzi, że mam mniej szans na zajście.
          Wcześniej cykle też miałam raczej dłuższe, nigdy nie były 28 dniowe, ale nie przekraczały 33 - 34 dni. Owulacja była zawsze około 19-20 dnia cyklu. Dłuższy cykl około 40 dni trafiał się mi raz na 2 lata.
          Jeśli ten cykl nie będzie normalny to się wybiorę do lekarza niech myśli co z tym zrobić.
          • horpyna4 Re: starania a długie cykle 28.04.08, 12:55
            No dobrze, ale czy obserwujesz śluz i mierzysz temperaturę? Czy
            podczas pierwszej fazy cyklu masz więcej, niż jedno podejście do
            owulacji (śluz), czy po prostu owulacja jest później, bez nieudanych
            przymiarek? Opóźnienie owulacji może być spowodowane wieloma
            czynnikami.
            Czy faza lutealna jest teraz w porządku? Może zrobiła się za krótka?
            • dyrka Re: starania a długie cykle 28.04.08, 13:11
              W pierwszym poście wstawiłam link do dwóch poprzednich wykresów.
              Mierzę temperaturę i obserwuję śluz. Mam długą fazę śluzową i późną
              owulację. Nieudaną przymiarkę zanotowałam raz - w listopadzie
              zeszłego roku, cykl miał wtedy 42 dni z owu w okolicach 28 dc. Mogło
              tak być bo brałam antybiotyk na zapalenie pęcherza, teraz leków nie
              biorę.
              • fruzia27 Re: starania a długie cykle 28.04.08, 15:08
                Ja też jestem po poronieniu, ale nie samoistnym, tylko zatrzymanym,
                a nawet po dwóch. I moje cykle po pierwszym zabiegu były każdy innej
                długości od 40 do 30 dni. I w czwartym zaszłam w kolejną ciążę, więc
                myślę, że nie ma co panikować, po prostu jednym organizm wraca do
                normy szybciej, innym wolniej. Drugim razem jest ciut lepiej, cykle
                bardziej regularne, ale wydaje mi sie, że jak jest śluz, jest owu,
                to tzreba po prostu czekać (choć wiem, że to trudne, zwłaszcza jeśli
                np. wiek goni, bo o studiach i pracy nie śmiem myśleć). Organizm to
                nie matematyka, raz się uda, a raz nie. Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja