pozytywny test ciążowy i okres...

06.05.08, 14:50
może mnie też podpowiecie co to może być bo jestem załamana.. od trzech dni
robię testy ciążowe (wszystkie pozytywne, choć kreska słaba) dzisiaj rano
krecha była różowa i wyraźna i jak na ironię dwie godziny później dostałam
okres.. temperaturę wciąż mam na poziomie 37,2 - u mnie to bardzo dużo bo
zwykle oscyluje około 36,5. miesiąc temu poroniłam samoistnie - lekarz
wcześniej stwierdził ciążę a potem powiedział że już nic nie ma. czy tak już
będzie zawsze? tak mi się samo płacze...
    • bushko Re: pozytywny test ciążowy i okres... 06.05.08, 15:05
      Po pierwsze to nie panikuj, bo to na pewno nie pomoże... Myślę, że
      powinnaś zrobić betę i za 2 dni powtórzyć. No i chyba trzeba
      skontaktować się z lekarzem, może da Ci progesteron... A zastanów
      się jeszcze, czy ten okres co właśnie dostałas, jest taki sam jak
      zwykle? Tzn boli tak samo, takie samo natężenie krwawienia...? Bo u
      niektórych kobiet występuje krwawienie w terminie spodziewanej @, a
      do poronienia nie dochodzi... Miejmy nadzieję, że u Ciebie też tak
      będzie ;-) No i tempka wysoko, to nastraja optymistycznie...

      Głowa do góry.

      Bushko.
      • kinga9610 Re: pozytywny test ciążowy i okres... 06.05.08, 16:06
        ja tak miałam 2 razy raz w lipcu raz we wrześniu w 2004r .testy
        pozytywne a za tydzień , dwa okres .u mnie prawdopodobnie była to
        cytomegalia lub praca męża na cpn-ie.tak twierdzi lekarz.ale w
        styczniu 2005r zaszłam w ciąze i mam cudownego 2,5 letniego synka u
        którego po porodzie były przeciwciała tego wirusa.sprawdz sobie krew
        na obecność wirusa cytomegalii.
        • ixik Re: pozytywny test ciążowy i okres... 06.05.08, 17:50
          robiłam test na cytomegalię pół roku temu i wtedy wirusisko w pełni kwitło w
          moim organizmie, teraz nie powtarzałam ale wydawało mi się że do tej pory
          powinno przejść.. pracę oboje z mężem mamy biurową więc chyba to nie problem, a
          to krwawienie niestety jest podobne do zwykłego okresu tylko trochę bardziej
          czerwone i mniej boli mnie brzuch - ale boli. będę robiła testy nadal, jeżeli
          jutro, pojutrze nie będzie już drugiej kreski to wiadomo, a jak będzie to pójdę
          do lekarza. najgorsze jest to czekanie...
          • nikka1975 Re: pozytywny test ciążowy i okres... 06.05.08, 18:32
            na twoim miejscu już bym była u lekarza, na co czekasz, gin da ci luteinę na
            podtrzymanie

            powodzenia
            • fruzia27 Re: pozytywny test ciążowy i okres... 07.05.08, 09:40
              Też bym zrobiła betę i udała się do gina. Jeśli to krwawienie nie
              oznacza końca ciąży, to lekarz da leki i pewnie zaleci się
              oszczędzać, może da zwolnienie.
              • horpyna4 Re: pozytywny test ciążowy i okres... 07.05.08, 10:24
                Zdarzają się przypadki krwawień w ciąży, przypominających
                miesiączkę. I to nawet trzy razy pod rząd. W ten sposób kobieta
                może się zdziwić, że przecież miesiączkowała, a nagle jest w
                czwartym miesiącu ciąży...
                • martucha90 co u Ciebie, ixik ? 07.05.08, 11:27
                  Daj znać, ixik :-)
                  • ixik Re: co u Ciebie, ixik ? 07.05.08, 13:26
                    jesteście kochani, brakowało mi trochę wsparcia bo u gina go niestety nie mam,
                    każe czekać i starać się dalej. w nocy dostałam krwotok, mam go do teraz,
                    dokładnie taki sam jak miesiąc temu, kiedy też poroniłam (to moja wersja bo
                    lekarz powiedział że to była ciąża biochemiczna i tak nie udałoby się nic zrobić
                    więc lepiej że się samo wydaliło) powiedział że zanim nie minie termin okresu to
                    nie można nic robić poza tym że dał mi duphaston który też nie pomógł. chyba
                    zwariuję albo ten lekarz jest dziwny. mam postanowienie żeby go zmienić ale już
                    nie wiem na jakiego bo ten jest na "białej liście" i podobno taki dobry. ale
                    powiedzcie, może się mylę, ale jeżeli takie rzeczy zdarzają się dwa razy z rzędu
                    to jest naturalne? tak ma być? bo ja się czuję jakbym dziecko straciła... to
                    ostatnie "niby biochemiczne" nawet mi pokazał na usg. nic nie rozumiem.. może
                    ktoś miał podobnie? przepraszam że się tak wylewam tutaj ale już nie wiem gdzie...
                    • ixik Re: co u Ciebie, ixik ? 07.05.08, 13:34
                      a i jeszcze coś, od 4 lat stosowalismy z mężem npr, byliśmy zadowoleni że wszystko tak ładnie działało, znałam swój organizm bardzo dobrze, idealne wykresy, wszystko książkowo, tylko dlaczego teraz nie działa w drugą stronę? czy jest możliwe żeby przy jakichś choróbskach wszystko tak dobrze wyglądało? może mi coś jest co lekarz nei potrafi wykryć?
                    • martucha90 Re: co u Ciebie, ixik ? 07.05.08, 13:36
                      Bardzo Ci współczuję ixik :-(
                      Podobno nawet 50% ciąż tak się kończy, i zdecydowana większość
                      kobiet nawet o tym nie wie - normalnie dostają @ w terminie albo
                      dzień czy dwa po, więc nie zauważają tego. Zauważają tylko te, które
                      wyczekują dziecka i zrobią test.
                      Nie wiem, co Ci poradzić z tym lekarzem. Jeśli masz jakieś konkretne
                      zarzutym to zmień. Ale jeśli tylko, że oschły i że nie próbował
                      ratować biochemicznej, to nie zmieniaj, daj mu może jeszcze szansę ;-
                      )
                      • bushko Re: co u Ciebie, ixik ? 07.05.08, 14:57
                        Bardzo mi przykro kochana... przytulam mocno... Niestety, na tak wczesnym etapie
                        to żaden lekarz nie jest w stanie pomóc... może dać jedynie ... no tak duphaston
                        czy jakiś inny progesteron... Wydaje mi się, że jeżeli to było drugie poronienie
                        pod rząd, cykl za cyklem to powinnaś zrobić z miesiąc przerwy w staraniach...
                        Nie znam się na tym za bardzo, ale nie może być tak, że co cykl to ciąża i
                        poronienie...Twój organizm musi zregenerować się, wszystko musi wrócić do normy
                        i gospodarka hormonalna musi że tak powiem wskoczyć na właściwe tory... Może idź
                        jeszcze do innego lekarza, opowiedz całą sytuację i porównaj to z tym co Twój
                        regularny gin mówił... Niech Ci lekarz powie, czy możesz znowu sie starać w
                        najbliższym cyklu... Powinnaś jednak zrobić betę, żeby udokumentować to co
                        było... jeżeli to była ciąża to beta powinna to jeszcze wykazać, no i może inne
                        są procedury dalszego leczenia... A lekarz niestety chce mieć czarno na
                        białym... więc... może warto...

                        Głowa do góry...

                        Bushko.
Pełna wersja