Dodaj do ulubionych

Z jakich względów NPR???

04.11.03, 13:27
Z jakich względów PRZEDE WSZYSTKIM stosujecie NPR???
Ze względów religijnych/ideologicznych,bądź jakichś innych???
Obserwuj wątek
      • inusia0 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 08:16
        magkow14 napisała:

        > Ze względów religijnych i moralnych. Nie mam zamiaru zabijać własych dzieci,
        a
        > wśród środków antykoncepcyjnych większość (jeśli nie wszystkie) jest
        > jednocześnie wczesnoporonna.


        Co Ty za bzdury wypisujesz?To ma być prowokacja??
        • klara12 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 09:15
          inusia0 napisała:

          > magkow14 napisała:
          >
          > > Ze względów religijnych i moralnych. Nie mam zamiaru zabijać własych dziec
          > i,
          > a
          > > wśród środków antykoncepcyjnych większość (jeśli nie wszystkie) jest
          > > jednocześnie wczesnoporonna.
          >
          >
          > Co Ty za bzdury wypisujesz?To ma być prowokacja??

          Hormonalne środki antykoncepcyjne działają za pomocą następujących mechanizmów -
          1. hamują owulację, 2. zagęszczają śluz, czyniąc go nieprzenikliwym dla
          plemników,3. jeżeli 2 powyższe zawiodą, utrudniają implantację zapłodnionej
          komórki jajowej w śluzówce macicy. Jeżeli założymy, że zapłodniona komórka to
          nowa jakość=nowe istnienie, to niedopuszczenie do zagnieżdżenia jest działaniem
          wczesnoporonnym. Wszystko zależy od tego, jaki moment przyjmujemy za początek
          ciąży - jedni uważają, iż jest to dopiero zagnieżdżenie się zarodka w macicy -
          ergo, tbletki nie mają działania poronnego, inni, że moment zapłodnienia - dla
          nich będzie to działanie poronnne.
          • inusia0 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 09:48
            klara12 napisała:



            > Hormonalne środki antykoncepcyjne działają za pomocą następujących
            mechanizmów
            > -
            > 1. hamują owulację, 2. zagęszczają śluz, czyniąc go nieprzenikliwym dla
            > plemników,3. jeżeli 2 powyższe zawiodą, utrudniają implantację zapłodnionej
            > komórki jajowej w śluzówce macicy.

            -
            To ciekawe...bo jak na razie spotkałam się z przypadkiem,że owszem,pigułki
            zawiodły znajomą,tylko,że nie spowodowało to poronienia,wręcz przeciwnie-
            zajście w ciążę,żadnych nieprawidłowości nie było.
            Nie słyszałam jeszcze o czymś takim jak wczesnoporonne działanie
            pigułek,przeczytaj uważnie ulotkę lub zapytaj lekarza,który lepiej niż Ty zna
            się na rzeczy i nie wprowadzaj ludzi w błąd.Jak czyta się takie bzdury to aż
            ręce opadają!
            -


            • adzia_a Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 11:14
              O zmianach struktury endometrium powodujących utrudnienia implantacji można
              sobie przeczytać na każdej ulotce od pigułek, więc jak sądzę, jest to
              informacja dość pewna ;-)

              Natomiast, czy takie działanie jest działaniem wczasnoporonnym, to można sobie
              dyskutować w nieskończoność i daję głowę, że do żadnych wniosków się nie
              dojdzie, tylko sobie krwi napsujecie.

              Sądzę jednak, że do takich dyskusji bardziej nadają się inne fora. Nie
              zrozumcie mnie źle - ja się po prostu obawiam, że w naszym pięknym kraju nie da
              się gadać o NPR i antykoncepcji bez ideologii (z jednej i drugiej strony
              zresztą) i na tym forum widzę już tego znamiona. Miało być forum wymiany
              doświadczeń - jest forum wymiany opinii i wzajemnego osądzania. Zaczyna mi się
              to kojarzyć z pewną szacowną instytucją utrzymywaną z naszych podatków ;-)
              gdzie merytorycznie się mało gada, ale za to pieknie jedni drugim zarzucają
              nieprawomyślność...
              • klara12 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 11:33
                adzia_a napisała:

                > Sądzę jednak, że do takich dyskusji bardziej nadają się inne fora. Nie
                > zrozumcie mnie źle - ja się po prostu obawiam, że w naszym pięknym kraju nie
                da się gadać o NPR i antykoncepcji bez ideologii (z jednej i drugiej strony
                > zresztą) i na tym forum widzę już tego znamiona. Miało być forum wymiany
                > doświadczeń - jest forum wymiany opinii i wzajemnego osądzania. Zaczyna mi
                się
                > to kojarzyć z pewną szacowną instytucją utrzymywaną z naszych podatków ;-)
                > gdzie merytorycznie się mało gada, ale za to pieknie jedni drugim zarzucają
                > nieprawomyślność...
                >

                Odpowiedzialam na post inusi przedstawiajac po prostu rozne punkty widzenia.
                Jak najbadziej przychylam sie do Twojej prosby nie zamieniania tego forum w
                dyskusje ideologiczne, aczkolwiek uważam że bardzo cienka granica dzieli
                przekonania (a o nich pewnie by mozna rozmawiac z szacunkiem dla innych)od
                ideologii i osadzania. W każdym razie jestem jak najbardziej za wymianą
                doświadczeń.
                A co do pokładania ufnosci w wiedzę lekarzy - jedną z podstawowych zalet NPR
                dla mnie jest to, że staję się ekspertką od samej siebie, i nie muszę na innych
                nakładać odpowiedzialności za moje własne wybory, bo "oni wiedzą lepiej".
                Lekarze są od leczenia stanów nieprawidłowych, kobiety - od dobrej znajomości
                swoich własnych organizmów.

            • kim11 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 11:16
              Klara12 ma racje. Wieszkosc (jak nie wysztkie) srodkow antykoncepcyjnych ma
              jako jedno z zadan utrudniac implantację zapłodnionej
              komórki jajowej w śluzówce macicy. Inaczej, stwarzaja takie srodowisko w macicy
              aby jesli doszlo do poczecia zarodek nie byl w stanie sie w macicy zagniezdzic.
              A skoro nie moze sie zagniezdzic obumiera i zostaje wydaloby w czasie
              miesiaczki. Dla zdecydowanej wiekszosci uzytkowniczek tego typu srodkow bedzie
              to normalna miesiaczka
              A jesli chodzi o ddokladnosc czytania ulotek to te rade skieruje do Ciebie.

              KiM
              obst11@tenbit.pl
              • inusia0 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 11:48
                kim11 napisała:

                > Klara12 ma racje. Wieszkosc (jak nie wysztkie) srodkow antykoncepcyjnych ma
                > jako jedno z zadan utrudniac implantację zapłodnionej
                > komórki jajowej w śluzówce macicy. Inaczej, stwarzaja takie srodowisko w
                macicy aby jesli doszlo do poczecia zarodek nie byl w stanie sie w macicy
                zagniezdzic.
                >
                > A skoro nie moze sie zagniezdzic obumiera i zostaje wydaloby w czasie
                > miesiaczki. Dla zdecydowanej wiekszosci uzytkowniczek tego typu srodkow
                bedzie
                > to normalna miesiaczka

                -
                Bzdura
                -

                > A jesli chodzi o ddokladnosc czytania ulotek to te rade skieruje do Ciebie.

                -
                Alez niepotrzebnie,ja potrafie czytać dlatego jak ktoś pisze,że zwykłe pigułki
                antykoncepcyjne powodują poronienie to płakac mi sie chce nad głupotą i
                niedouczeniem innych.Nie wspomnę już,że to forum dotyczy NPR i bez sensu jest
                dyskutowac tu o pigułkach i ich działaniu.
                >
                > KiM
                > obst11@tenbit.pl
                • reszka2 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 11:55
                  Inusia, podziwiam radykalność i bezkompromisowość głoszonych przez ciebie
                  sądów. Nie rozumiesz że to co dla ciebie jest bzdurą, dla innych jest częścia
                  ich filozofii zycia i postępowania? To że dla ciebie nie ma znaczenia nie
                  oznacza że dla innych to też pryszcz.
                  • inusia0 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 12:20
                    reszka2 napisała:

                    Nie rozumiesz że to co dla ciebie jest bzdurą,

                    -
                    Nie tylko dla mnie jest to bzdurą,każdy lekarz to potwierdzi,ale jak do kogoś
                    nie trafiają argumenty osób,które znają się na rzeczy tylko mają zasłonięte
                    oczy swoją filozofia zycia i chora ideologia,nie majaca zwiazku z
                    rzeczywistoscia,to zadne argumenty do takiej osoby nie dotra,taka jest prawda.
                    Taka osoba nie potrafi odroznic realiów od tej swojej chorej ideologii.
                    A akurat jeżeli chodzi o tabletki anty i ich działanie wiem co piszę.

                    Jeżeli ktoś głosi jakieś niestworzone stwierdzenia,to co to ma wspólnego w
                    ogole z filozofia życia?
                    Każdy wymyśli sobie coś wg własnego mniemania w takim razie.

                    Ja szanuje to,że ktoś postępuje tak a nie inaczej,każdy ma prawo do tego,każdy
                    ma własne sumienie.Nie znoszę tylko jak ktoś wypisuje jakieś hasła,o których ma
                    nikłe pojęcie.
                  • inusia0 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 12:26
                    kim11 napisała:

                    > A mozesz napisac dokladnie z czym sie nie zgadzasz (i podac medyczne
                    > uzasadnienie) czy tylko tak ogolnie lubisz obrazac i krytykowac?

                    Nie przypominam sobie bym kogoś tutaj obrażała,nie mam takiego zamiaru,bo nie
                    na tym polega dyskusja,zeby kogoś obrażać.

                    Co do krytyki...jezeli chodzi o stwierdzenie forumowiczki powyżej,ze tabletki
                    powodują poronienie-jest ono błędne,w zasadzie to ja jej nie skrytykowałam
                    tylko napisałam,że pisze coś co jest nieprawdą,i tyle.
                    To w sumie nie krytyka tylko uświadomienie jej,że to co wypisuje jest wyssane z
                    palca.
                    • kim11 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 12:29
                      Ale ja Cie prosilam o pokazanie z czym dokladnie sie nie zgadzasz i podanie
                      naukowych podstaw do tego.

                      A tak z ciekawosci. Napisz szczerze co Ty robisz na tym rofum? Jego nazwa chyba
                      mowi sama za siebie.
                      • inusia0 Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 12:52
                        kim11 napisała:

                        > Ale ja Cie prosilam o pokazanie z czym dokladnie sie nie zgadzasz i podanie
                        > naukowych podstaw do tego.
                        >

                        -
                        Nie zgadzam się z tym co napisala mag...14,że antykoncepcja hormonalna działa
                        wczesnoporonnie.Naukowe podstawy co do tego zostały mi przekazane przez
                        niejednego ginekologa,zresztą wystarczy przejść na Forum Zdrowie Kobiety i
                        przeczytać wypowiedzi pani dr na ten temat.
                        -

                        > A tak z ciekawosci. Napisz szczerze co Ty robisz na tym rofum? Jego nazwa
                        chyba mowi sama za siebie.

                        Na forum tym jestem ponieważ aktualnie interesuje mnie temat NPR,dlatego tu
                        jestem.Wiem,ze moja dyskusja na temat tabletek jest nie na temat,ale
                        cóż...postaram się już ograniczyć jezeli chodzi o ten temat.

                        • ashan Re: Co za bzdury??? 06.11.03, 16:14
                          Rozumiem, że dla ciebie środkiem wczesnoporonnym jest osławiona pigułka RU-coś
                          tam. Ale dla osoby, dla której życie człowieka zaczyna się od momentu
                          zapłodnienia komórki jajowej uniemożliwienie zagnieżdżenia się (skutkiem czego
                          jest obumarcie zapłodnionej już komórki) jest działaniem poronnym. Jak
                          najbardziej jest to kwestia światopoglądu i powoływanie się przez ciebie na
                          autorytet pani dr. z forum zadrowie nie ma z tym nic wspólnego :) Co więcej,
                          przez całe lata przyjmowania przeze mnie pigułek, prowadzący mnie lekarze (a
                          było ich na przestrzeni lat kilku) podkreślali, że nawet w przypadku, gdyby do
                          zapłodnienia doszło, nawet gdyby bariera zagęszczonego śluzu zawiodła, to
                          jajeczko i tak nie będzie mogło się zagnieździć. I w tym momencie jest to już
                          kwestia sumienia, czy działa się antykoncepcyjnie (bo zapłodnione jajeczko to
                          tylko komórki) czy wczesnoporonnie (bo rozpoczęło się już nowe jakościowo
                          życie).
                          Mam nadzieję, że naświetliłam ci sytuację na tyle jasno, że w przyszłości
                          podczas zasięgania wiadomości na jakiś temat na tym forum będziez starała
                          nieco powściągnąć swoje emocje :)

                          Tak jak dziewczyny pisały - to jest forum dotyczące metody. Postarajmy się
                          ograniczyć spory mniej merytoryczne :)

                          pozdrawiam :)))


                          • magkow14 Re: Dzięki 06.11.03, 16:43
                            Ashan dzięki za poparcie, nie wiem dlaczego ta dyskusja poszła w tym kierunku.
                            Ja tylko napisałam z jakich względów stosuje NPR. Przecież o to chodziło w tym
                            wątku, prawda? Stosowanie tej metody nie kłuci się z moim sumieniem i to tyle.
                            Pozdrawiam.
                            Magkow14.
                            • inusia0 Re: Magkow14 07.11.03, 07:54
                              magkow14 napisała:

                              > Ashan dzięki za poparcie, nie wiem dlaczego ta dyskusja poszła w tym
                              kierunku. Ja tylko napisałam z jakich względów stosuje NPR. Przecież o to
                              chodziło w tym wątku, prawda? Stosowanie tej metody nie kłuci się z moim
                              sumieniem i to tyle.


                              -
                              Cytuję:
                              "Nie mam zamiaru zabijać własych dzieci, a
                              wśród środków antykoncepcyjnych większość (jeśli nie wszystkie) jest
                              jednocześnie wczesnoporonna."

                              Magkow14 - jak dla mnie to oprócz wyrażenia opinii,że stosujesz NPR ze względów
                              religijnych(co rozumiem i szanuje)tekst o wczesnoporonnym działaniu tabletek
                              już nie jest wyrażeniem opinii a jakąś chorą propagandą.To tyle.
                              Pozdrawiam.




                              > Magkow14.
                          • inusia0 Re: Co za bzdury??? 07.11.03, 07:49
                            ashan napisała:

                            Co więcej,
                            > przez całe lata przyjmowania przeze mnie pigułek, prowadzący mnie lekarze (a
                            > było ich na przestrzeni lat kilku) podkreślali, że nawet w przypadku, gdyby
                            do
                            > zapłodnienia doszło, nawet gdyby bariera zagęszczonego śluzu zawiodła, to
                            > jajeczko i tak nie będzie mogło się zagnieździć.

                            -
                            Wytłumacz mi w takim razie,jak to możliwe,ze spotkałam się z więcej niż jednym
                            przypadkiem wśród znajomych dziewczyn,ze zaszły w ciążę podczas brania pigułek
                            i w żaden sposób nie zagroziło to dalszemu rozwojowi ciąży?
                            Dzieciaczki są zdrowe i rozwijają się prawidłowo,więc gdzie tu to całe okropne
                            działanie poronne.Nie wiem do jakich lekarzy Ty chodzisz,ale ja byłam już u
                            kilku różnych i od żadnego jeszcze czegoś takiego nie usłyszałam.
                            -




                            • ashan Re: Co za bzdury??? 07.11.03, 08:40
                              inusia0 napisała:

                              > -
                              > Wytłumacz mi w takim razie,jak to możliwe,ze spotkałam się z więcej niż
                              jednym
                              > przypadkiem wśród znajomych dziewczyn,ze zaszły w ciążę podczas brania
                              pigułek
                              > i w żaden sposób nie zagroziło to dalszemu rozwojowi ciąży?
                              > Dzieciaczki są zdrowe i rozwijają się prawidłowo,więc gdzie tu to całe
                              okropne
                              > działanie poronne.Nie wiem do jakich lekarzy Ty chodzisz,ale ja byłam już u
                              > kilku różnych i od żadnego jeszcze czegoś takiego nie usłyszałam.
                              > -

                              Inusiu jeżeli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to czytaj do skutku :-
                              ). Może w końcu dotrze do Ciebie (o ile na bok odłożysz własne
                              zacietrzewienie ) co napisałam w swoim poście.
                              Czy naprawdę TWOI lekarze nic nie wiedzą na temat cyklicznych zmian w
                              wysciółce macicy? Że comiesięczne krwawienie jest wynikiem złuszczanie tejże?
                              I że w przypadku działanie pigułek krwawienie nie jest normalną miesiączką,
                              tylko krwawieniem_przypominającym_miesiączkę - objaw zewnętrzny taki sam ;-),
                              ale brak złuszczania śluzówki. To dlatego ginekolodzy promujący pigułki mówią,
                              że można przez ileś tam cykli przyjmować je na okrągło, zeby wyeliminować
                              krwawienie (bo się wyjeżdża itp.) Czy o tym TWOI ginekolodzy Ci mówili? Na
                              pewno :-). Więc jeżeli nie ma złuszczenia (bo nie ma co się złuszczać, bo
                              wyściółki nie było) tzn. że zapłodnione jajeczko nie mogłoby się zagnieździć.
                              Myślę, ze powinnaś zastanowić się nad tym na spokojnie :-).
                              Co do Twoich przyjaciółek/znajomych...
                              Pigułki są środkami chemicznymi takimi samymi jak inne lekarstwa. Mogą nie być
                              przez organizm tolerowane (objawy uboczne) albo nieskuteczne :-). Tym
                              bardziej, ze przyjmowanie pigułek powinno być poprzedzone szczegółowymi
                              badaniami hormonalnymi (a w ilu przypadkach tak jest?). Do tego dochodzi
                              nieregularne przyjmowanie (a czasami potrzebna jest dokładność co do godziny).
                              I może być tak, ze mimo przyjmowania pigułek i jajeczkowanie było, i śluz był
                              dostatecznie płodny i wyściółka odpowiednia powstała. Stąd i dzieciaczek :-).
                              A, ze urodziły się zdrowe... To bardzo dobrze :-) Niestety nie prowadzono
                              wieloletnich badań na dzieciach poczętych i narodzonych pomimo stosowania
                              przez mamę antykoncepcji hormonalnej (już w trakcie ciąży). Nie wiadomo, jak
                              będą rozwijały się płciowo, czy nie będą obserwowane zaburzenia hormonalne w
                              wieku dojrzewania, w płodności. Chyba, ze badaniami takimi dysponujesz, ale
                              nie na zasadzie, że "moja pani dr. powiedziała", tylko konkrety z podaną
                              literaturą.

                              No, z Twojej wypowiedzi wynika, że te pigułki zbyt skuteczne chyba nie są ;-).
                              Tak jak z łykaniem witamin - pomóc może nie pomoże, ale raczej nie zaszkodzi;-
                              )

                              pozdrawiam porannie
                              i życzę więcej uśmiechu i otwartości na cudze poglądy :-)
                              ashan
                        • magkow14 Re: Top są fakty a nie bzdury 06.11.03, 16:22
                          Jestem pielęgniarką, obracam się w środowisku lekarskim i wiem w 100%, że mam
                          racje. Poza tym możesz zajrzeć na stronę www.npr.prolife.pl tam jest
                          opisane działanie środków antykoncepcyjnych, nawet przez samych producentów,
                          którzy piszą także o skutkach uboczny.
                          • inusia0 Re: To są fakty,ale chora propaganda 07.11.03, 07:57
                            magkow14 napisała:

                            Poza tym możesz zajrzeć na stronę www.npr.prolife.pl tam jest
                            > opisane działanie środków antykoncepcyjnych, nawet przez samych producentów,
                            > którzy piszą także o skutkach uboczny.

                            Tak,to strona chorych fanatyków(przepraszam za to okreslenie na forum
                            publicznym),którzy mają nikłe pojecie o medycynie w ogóle a co dopiero o
                            antykoncepcji.Skoro czytasz tego typu strony i na dodatek opierasz się na
                            nich,to pozostawię to bez komentarza.
                            • wieczna-gosia Re: To są fakty,ale chora propaganda 07.11.03, 08:26
                              inusiu, ale przeciez magda odpowiedziala na twoje pytanie dlaczego stosuje
                              NPR. Czy obiektywnie takie onformacje sa prawdziwe czy nie jest sprawa
                              zupelnie obojetna ;)) przynajmniej dla samej zainteresowanej stosujacej NPR.
                              Poza tym, jak juz dziewczyny ci tlumaczyly- jest mozliwa interpretacja
                              dzialania pigolek jak wczesnoporonnego. Nie przekonuje cie taka interpretacja-
                              OK. Ale przestan zmuszac dziewczyny do udowadniania ze nie sa wielbladami.
                              Ja stosuje NPR bo jest skuteczne, dla mnie przyjazne, a po analizie wszelkich
                              srodkow anty doszlam do wniosku ze najbardziej rozsadne. Pigolki maja dla mnie
                              za duzo warunkowan i skutkow ubocznych ( w koncu to hormony) a loteryjka na
                              gumki i globulki mnie nie bawi- w czasie dni plodnych i tak ryzyko zajsia w
                              ciaze bo pekla gumka jest duze, w czasie nieplodnym ich uzycie jest faktycznie
                              bezpieczne bo generalnie jest bezpiecznie ;)) I w swietle tego wole po prostu
                              wiedziec kiedy te dni plodne i nieplodne sa. Jak to juz aluc pisala
                              najchetniej po zakonczonym rozmnazaniu najchetniej podwiazalabym sobie
                              jajowody, niestety w tym celu trzeba sie udac na wycieczke zagraniczna ;)))
                            • aga305 Re: To nie są fakty,ale chora propaganda 26.11.03, 11:44
                              dokladnie sie z tym zgadzam. jak w XXI wieku mozna wierzyc w taka glupote. pewnie te strone redaguja zgorzkniale stare pannym, ktorym pozostalo tylko mierzenie temperatury.
                              Jak producenci lekow moga cos takie wypisywac, ja sie jeszcze z tym nie spotkalam.
                              Zycze powodzenia i wierzenia w te bzdury a potem tylko placz i zgrzytanie zebow jak cos zawiedzie.
                              Co za ciemnota i to niby pielegniarka sie tak wypowiada
                        • joanah2o Re: Co za bzdury??? 26.11.03, 16:02
                          inusia0 napisała:


                          > niejednego ginekologa,zresztą wystarczy przejść na Forum Zdrowie Kobiety i
                          > przeczytać wypowiedzi pani dr na ten temat.

                          Tak gwoli ścisłości to z tego, co pani doktor z tego forum napisała wynika, że
                          tabletki mogą uniemożliwiać zagnieżdżenie choć takie działanie nie nazywa sie
                          fachowo poronnym a antynidacyjnym (a propos bodajże cerazette napisała, że
                          tabletki te mogą miec działanie antynidacyjne).

                          Joanna
                        • joanah2o Re: Co za bzdury??? 26.11.03, 16:02
                          inusia0 napisała:


                          > niejednego ginekologa,zresztą wystarczy przejść na Forum Zdrowie Kobiety i
                          > przeczytać wypowiedzi pani dr na ten temat.

                          Tak gwoli ścisłości to z tego, co pani doktor z tego forum napisała wynika, że
                          tabletki mogą uniemożliwiać zagnieżdżenie choć takie działanie nie nazywa sie
                          fachowo poronnym a antynidacyjnym (a propos bodajże cerazette napisała, że
                          tabletki te mogą miec działanie antynidacyjne).

                          Joanna
    • praktycznyprzewodnik Re: Z jakich względów NPR??? 06.11.03, 16:54
      Zanim zaczniemy dyskutować uzgodnijmy terminologię. Dla wielu biologów ciąża
      zaczyna sie od momentu zagnieżdzenia zarodka w macicy. Tym samym działania
      zapobiegające tym poczynaniach naszego dzielnego choc maleńkiego dzidziusia nie
      nazywane sa ani antykoncepcją ani powodowaniem wczesnego poronienia.


      Natomiast na ulotkach tabletek Sheringa do niedawna znajdowały się informacje o
      ich działaniu sformułowane: "zapobiegają nidacji blastocysty w endometrium
      macicy" .

      Te działania uniemozliwiające zagnieżdzenie to powodowanie zmian zanikowych w
      w sluzówce macicy albo ( w niektórych typach pigułek) desynchronizacja
      wędrówki naszej "blastocysty" w jajowodzie z procesem rozwoju śluzówki.
      Wielu lekarzy na pytanie o to poronienie - odpowiada "nie, nie powoduje" mając
      na mysli odpowiedz na pytanie:"czy jesli będę stosowała tabletki a potem
      odstawię i bedę chciała mieć dziecko, to czy nie zdarzy mi sie poronnienie,
      dlatego, ze tabletki stosowałam".

      Skoro zdarza się, ze do ciązy dochodzi mimo stosowania tabletek, logiczne jest,
      że muszą zdarzac się duzo czesciej sytuacje, gdy dochodzi do poczecia dziecka,
      ale niemożliwe jest ( z uwagi na zmiany w endometrium) zagnieżdzenie, bądz do
      zagnieżdzenia dochodzi, ale na dość krótko.

      • reszka2 Re: Z jakich względów NPR??? 06.11.03, 21:07
        Tu sprawa nie idzie o to, w którym momencie co następuje i jak to nazwiemy.

        Chodzi o to, że po pierwsze – coraz częściej słyszy się – i to bynajmniej nie w
        źródłach religijnych tych religii które nie dopuszczają antykoncepcji – o
        wczesnoporonnym działaniu tabletek anty, zwłaszcza przy długotrwałym podawaniu.
        Jak znajdę, to jutro wkleję linki. Materiały są anglojęzyczne, ale myślę że to
        nie będzie przeszkadzało. Więc naukowe podstawy MOGĄ ulec zweryfikowaniu, o ile
        oczywiście współpracujący z Inusia lekarze będą wykazywali chęć do dalszego
        śledzenia tematu.

        Po drugie – ja jestem się w stanie pogodzić z tym, że ktoś uważa za prawdę ww
        tezę, nawet JEŚLI byłaby nieprawdziwa z obiektywnego punktu widzenia – jako
        część jego światopoglądu, jego wiary, jego sposobu życia, wraz z idącymi za tym
        konsekwencjami. Więc Inusia wchodzi jak słoń do składu porcelany w jakże
        szlachetnej misji uświadamiania wieśniaczkom co jest prawdą a co jest wyssane z
        palca, jako efekt chorej ideologii. Jak już oczywiście podniesie ręce,
        opadnięte z powodu rozpaczy to pouświadamia dalej, wspierając się autorytetem
        swoich ginekologów oraz dr Antepowicz. Bo ona ma nie-nikłe pojęcie.

        Dla mnie to tak, jakby hinduistę przekonywać o nieistnieniu reinkarnacji. Bo
        Inusia, jej ginekolog oraz dr Antepowicz nie potwierdzają.
        • inusia0 Re: Z jakich względów NPR??? 07.11.03, 08:06
          reszka2 napisała:


          Więc Inusia wchodzi jak słoń do składu porcelany w jakże
          > szlachetnej misji uświadamiania wieśniaczkom co jest prawdą a co jest wyssane
          z palca, jako efekt chorej ideologii.

          -
          Reszka-nie mam zamiaru nikomu nic uświadamiać,Magkow14 tak twierdzi-ok,tylko
          niech zachowa to dla siebie,bo pytanie dotyczyło czego innego.
          -

          Jak już oczywiście podniesie ręce,
          > opadnięte z powodu rozpaczy to pouświadamia dalej, wspierając się autorytetem
          > swoich ginekologów oraz dr Antepowicz. Bo ona ma nie-nikłe pojęcie.

          -
          Nie tylko wspierając się autorytetem MOICH ginekologów,ale wszystkich,którzy na
          pewno wiedza na ten temat wiecej niż Magkow14.
          -



          • magkow14 Re: Z jakich względów NPR??? 08.11.03, 00:35
            inusia0 napisała:

            > -
            > Nie tylko wspierając się autorytetem MOICH ginekologów,ale wszystkich,którzy
            na
            >
            > pewno wiedza na ten temat wiecej niż Magkow14.

            Inusia0 nie podoba mi się to, że wciąż podważasz moją wiedzę na ten temat i
            próbujesz na siłe wmówić mi, że moja wiedza jest nikła (na innym forum
            napisałaś mi, że jestem cytuje:
            Autor: inusia0
            Data: 07.11.2003 08:16

            Tak,napisz tylko w ktorym szpitalu,zebym przypadkiem nie trafila tam gdzie są
            takie niedouczone pielegniarki jak Ty.)

            Nie życzę sobie, abyś podważała moją wiedzę medyczną, bo to lekka przesada.
            • inusia0 Re: Z jakich względów NPR??? 10.11.03, 08:42
              magkow14 napisała:

              > Inusia0 nie podoba mi się to, że wciąż podważasz moją wiedzę na ten temat i
              > próbujesz na siłe wmówić mi, że moja wiedza jest nikła
              > Nie życzę sobie, abyś podważała moją wiedzę medyczną, bo to lekka przesada.

              Ma prawo ci się to nie podobac,ale ja również mam prawo wyrazić swoje
              zdanie,skoro wypisujesz tego typu komentarze,mniemam,że jednak Twoja wiedza nie
              jest jakaś ogromna...Co do tego szpitala,w którym pracujesz,napisałam prawdę,to
              przykre,ale nie chciałabym trafić do takiej osoby jak Ty w żadnym szpitalu.

              • magkow14 Re: Z jakich względów NPR??? 11.11.03, 04:46
                Czytam to co piszesz i wnioskuję z tego, że jesteś osobą bardzo powieszchowną,
                ponieważ ja nigdy nie odważyłabym się podważać umiejętności osoby, której nie
                znam. Tak się składa moja droga, że mam ukończone dwie specjalizację i jestem
                zastępcą oddziałowej, a to chyba o czymś świadczy. Oczywiście dla Ciebie to
                pewnie NIC, ZERO itp. Tak przy okazji, naruszyłaś moje dobro osobiste (art.23
                KC ) i za to mogłabym Cię pozwać do sądu na podstawie art.448 KC.
                • inusia0 Re: Z jakich względów NPR??? 13.11.03, 08:58
                  mamatrojki napisała:

                  > W takim razie, posługując się SWOJĄ ogromną wiedzą, wyjaśnij mi, skąd się
                  biorą
                  >
                  > ginekolodzy (młodzi notabene), zalecający i STOSUJĄCY (-CE) NPR?

                  Nie rozumiem,dlaczego w Twoich postach tyle jadu...?
                  Czy ja gdzieś napisałam,że mam ogromną wiedzę?Nie przypominam sobie.
                  A skąd się biorą tacy ginekolodzy...?Nie wiem,ale dobrze,ze tacy są.
    • calico Re: Z jakich względów NPR??? 10.11.03, 10:15
      Oj, inusia... Widzę, że walczysz jak lew. Rozumiem, że jesteś święcie
      przekonana o słuszności swoich sądów, ale zwróć uwagę na czystą statystykę.
      Ile osób na tym forum powiedziało Ci, że jest inaczej niż to przedstawiasz...
      Chyba lepiej jeszcze raz całą sprawę przemyśleć, dowiedzieć się, poczytać,
      popytać.

      pzdr
      calico
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka