asiulek.d
11.02.09, 13:04
Starałam się z mężem krótko bo tylko trzy cykle. Na początku tego
trzeciego cyklu myślałam, że uda mi się nie denerwować i podchodzić
do tego z dystansem, nie dało się, seks z mężem odbywał się bo
akurat miałam śluz płodny, potem pupa do góry i czekanie. Jednak
temperatura jak na złość nie szła do góry, przez to, że tak się
zafiksowałam nie mogłam spać, pragnienie bycia w ciąży wygrywało ze
zdrowym rozsądkiem, w 25dc schowałam termometr, niedługo potem
pojawił się przez jeden dzień śluz płodny, zignorowałam go,
myślałam, że znowu nic nie znaczy, kochałam się z mężem następnego
dnia wieczorem, całkowicie spontanicznie,
Zmierzyłam temperaturę w 38dc była taka jak w fazie wyższych
temperatur, zdziwiłam się. Dziś mija dwa tygodnie od tego dnia,
wczoraj byłam u gina na kontroli zaczął podejrzewać ciążę
(rozpuchnienie szyjki i td) zrobiłam test wyszedł dodatni.
Jestem przykładem na to, że czasem warto przestać się starać, by się
udało.