progesteron-kto sie zna?

10.06.09, 08:39
Nie moge znalezc jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o normy
progesteronu - mam zawsze plamienia przed okresem, progesteron
badalam teraz w 7 dniu wyzszych temperatur i jest 15.4 ng/ml. W
zeszlym cyklu byl 17.33. Moj lekarz wciaz sie waha czy wlaczyc mi
leki na druga faze (staram sie o dziecko, biore Bromergon na
prolaktyne), bo uwaza, ze te wyniki sa troche za niskie - powinny
byc powyzej 18, a jednoczesnie nie sa tak niskie, zeby
uniemozliwialy ciaze. A ja sama juz nie wiem. Boje sie, czy bez
duphastonu lub luteiny ciaza sie utrzyma przy takim poziomie?
    • magda010 Re: progesteron-kto sie zna? 10.06.09, 08:42
      Oczywiscie normy laboratryjne sa w tym przypadku do niczego, wg
      laboratorium od 1,5 do 21 ng/ml to norma w fazie lutealnej. To ma
      sie nijak do staran o dziecko.
      • babsi.b Re: progesteron-kto sie zna? 10.06.09, 08:57
        A dlugo sie starasz o dziecko? Ten poziom progesteronu ktory masz nie jest poziomem uniemozliwiajacym utrzymanie ciazy. Nie zapominaj, ze lekarze czyesto daja duphaston lub lutene jak leci, na wszelki wypadek nawet gdy to nie jest do konca potrzebne.
        • jogna1 Re: progesteron-kto sie zna? 10.06.09, 09:33
          Progesteron masz ok. Jak dlugo przed miesiaczka masz palmienia?? Moj
          progesteron ok 16.. i nie mam plamien. Moze to nie tylko kwestia
          progesteronu??
          • agus7 Re: progesteron-kto sie zna? 10.06.09, 09:44
            Magda, poziom progesteronu wydaje sie ok. lekarze standardowo na
            plamienia przepisuja luteine lub duphaston w II fazie, a problem
            moze tkwic w I fazie - to zdanie eksperta z Bialegostoku na naszym-
            bocianie. Sprawdzalas na monitoringu czy pecherzyk prawidlowo rosnie
            i peka? Byc moze (teoretyzuje) rosnie ponad miare i peka za pozno i
            stad plamienia. w takim przypadku nalezaloby zastosowac cos na
            dojrzewanie, a nastepnie na pekniecie pecherzyka (pregnyl).
            • magda010 Re: progesteron-kto sie zna? 10.06.09, 10:39
              Wlasnie dzwonil moj lekarz i mowi, ze mam zobaczyc jeszcze jeden
              cykl, czy beda plamienia, bo moze Bromergon zbijajac prolaktyne
              unormuje mi ta faze lutealna - jak nadal beda plamienia, to przy tym
              poziomie zapisze mi luteine, a jak nie bedzie to nie. Staram sie
              trzeci cykl o malucha, owulacje raczej mam - mierze temperature i
              prowadze obserwacje, badalam progesteron i estradiol w 7 dniu
              wyzszych temperatur, wszystko mi potwierdza owulacje. Plamienia
              najprawdopodobniej sa spowodowane progesteronem - jest nieco za
              niski i za szybko spada. Plamienia mam zawsze 3-4 dni przed okresem,
              a dlugosc fazy lutealnej rozna - czasem 12 dni, czasem 14, ale
              zawsze przedtem ze 4 dni plamien, takze faktycznie jest ona krotsza
              (tzn progesteron spada za szybko). I jeszcze na moje pytanie co
              jesli sie okaze, ze jestem teraz w ciazy - lekarz powiedzial, ze
              wtedy podamy luteine natychmiast - mam przyjsc do niego jak sie
              okaze, ze jestem w ciazy. No i martwie sie troche.. z jednej strony
              on mowi, ze progesteron za niski, ale luteiny narazie nie zapisuje,
              z drugiej dziewczyny pisza, ze taki wynik jest ok, w normach, ktore
              widze w necie tez sie niby miesci, tylko ze te plamienia sa jeszcze.
              I jak tu myslec spokojnie o ciazy.
              • fruzielka27 Re: progesteron-kto sie zna? 13.06.09, 22:20
                Powiem tak: plamienia przed miesiączką miałam blisko 2 lata.
                Obserwacje tempek i śluzu nie wskazywały, żeby coś było nie tak, I
                faza "normalnej" długości, II faza też, skok prawidłowy.
                Wyniki progesteronu były różne zdarzało się i 16 i 23. Oczywiście
                zapisali duphaston (u niejednego gina się leczyłam), najpierw nie
                chciałam brać, bo po co się faszerować chemią, ale w końcu
                posłuchałam "mądrzejszych". Plamienia jak były, tak były. Potem
                luteina - to samo.
                Drążyłam, przebadałam wiele - mam problemy z krzepliwością
                i "wędrujące" czy jakieś naczynko przy samym ujściu szyjki. Naczynko
                kiedyś przypadkiem dojrzała jedna gin i powiedziała, że może to mieć
                związek z krzepliwością, choć nie musi. Ale pod koniec cyklu
                naczynka są słabsze i kruche i tak moze być.
                Więc nie każde plamienia przed @ są związane z poziomem progesteronu
    • monia76 Re: progesteron-kto sie zna? 15.06.09, 11:58
      progesteron masz dobry, jego poziom potwierdza owulację i uważam, że
      bez sensu jest podawanie luteiny czy duphastonu. lekarz nie zna
      przyczyny plamień i dlatego zasugerował suplementację. miałam
      dokładnie taki sam problem jak Ty - za wysoka prolaktyna plus
      plamienia oraz normalne, naturalne owulacje i wysoki progesteron w
      drugiej fazie. dopiero dzięki jednej dobrej duszy z tego forum
      dowiedziałam się, że plamienia przy wysokim progesteronie to problem
      nie drugiej, a pierwszej fazy cyklu. w moim przypadku problemem był
      zbyt późny skok LH w stosunku do dojrzałości pęcherzyka. wsunięcie
      nawet tony luteiny nie rozwiązałoby sprawy.
      • magda010 Re: progesteron-kto sie zna? 15.06.09, 13:40
        to nie wiedzialam, ze moze byc taka przyczyna. a uregulowalas to
        czyms? czy to ma znaczenie przy staraniach o dziecko i w ciazy?
        • monia76 Re: progesteron-kto sie zna? 15.06.09, 13:46
          ja tez na poczatku nie, co wiecej, taka teoria wydawala mi sie
          nieprawdopodobna. ale ekspert na bocianie to jak najbardziej
          potwierdzil.
          dostalam zastrzyk z pregnylu i od razu udalo sie zajsc w ciaze, ale
          wiem, ze inne dziewczyny z podobnymi problemami mialy rowniez
          stymulacje owulacji.
          w ciazy to jest bez znaczenia, bo przeciez progesteron jest wysoki.
          • magda010 Re: progesteron-kto sie zna? 15.06.09, 15:10
            acha, czyli to powodowalo, ze nie mialas w ogole owulacji tak? bo ja
            mam owulacje, przynajmniej wszystko mi to potwierdza (tempki,
            obserwacje). a u ciebie skoro progesteron byl wysoki, to pecherzyk
            pewnie nie pekal, a cialko zolte pracowalo w jajniku? wiem, ze jest
            cos takiego, ze progesteron moze byc wysoki i temperatura rosnie, a
            owulacji nie bylo.
            • monia76 Re: progesteron-kto sie zna? 15.06.09, 15:12
              mialam owulacje. ale, jak sie okazuje, sama owulacja plus wysoki
              progesteron w II fazie nie sa jeszcze pelnia sukcesu.
              • magda010 Re: progesteron-kto sie zna? 15.06.09, 15:17
                a jak to wykrylas? tylko na monitoringu? czy np temperatury tez
                pokazywaly, ze owulacja jest za pozno? ja moge miec problem z
                dojrzewaniem jajeczka, bo mialam za wysoka prolaktyne, ktora mi
                utrudniala owulacje. Teraz biore Bromergon na zbicie, zobaczymy, jak
                nadal nic nie pomoze to spytam gina o to.
                • monia76 Re: progesteron-kto sie zna? 15.06.09, 15:49
                  szukalam przyczyn plamien bladzac w ciemno. sugestia forumowiczki
                  skierowala moja uwage na problem z pierwsza faza. przeanalizowalam
                  kilka monitoringów i wyniki testow owulacyjnych i po rozmowie z
                  lekarzem dostalam zastrzyk z pregnylu, ktory zaowocowal ciaza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja