Spostrzeżenia nowego mieszkańca

10.11.09, 18:41
Mieszkam od kilku tygodni w Radzyminie i nie mogę się nadziwić, że
tak trudno tu o uśmiech i miłą obsługę w sklepach, przychodni,
urządach itp. Oczywiście od reguły zdarzają się wyjątki, które
bardzo cieszą, ale ogólnie obraz radzymińskiego handlu i usług nie
jest najsympatyczniejszy. Pewnie za chwilę podniosą się głosy, że
się czepiam itp, mnie w sumie też na początku wydawało się, że to
może zbieg okoliczności. Dziś jednak spotkałam w przychodni Panią,
która właśnie zapisywała do niej swoje dzieci i od słowa do słowa
okazało się, że nasze spostrzeżenia są wyjątkowo spójne. Zamiast
jednak w tym miejscu krytykować nieuprzejme panie rejestratorki,
sprzedawczynie itp, chciałabym napisać, że są jednak w Radzyminie
miejsca, gdzie z ogromną przyjemnością robię zakupy. Polecam
przemiłe Panie w sklepie mięsnym Sokołowa na Starym Rynku.. Mimo z
reguły dużej kolejki, klientów obsługują sprawnie, zawsze z
uśmiechem, a i jak widzą kogoś z małym dzieckiem, to zawsze zaproszą
do przodu kolejki. Bardzo lubię kupować pieczywo w piekarni (podobno
nowej) tuż na przeciwko tego sklepu. Pani, która tam pracuje zawsze
wita mnie szerokim uśmiechem. Bardzo symaptyczne są też Panie z
kiosku z gazetami, tam gdzie padła szóstka w totka. Fajnie by było,
gdyby takie zachowania stały się standardem. Promujmy miejsca z miłą
i fachową obsługą!!!!
    • wiernaradzyminianka Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 10.11.09, 19:10
      dziwne masz spostrzeżenia mogę ci jedynie tyle napisać że nie każdy
      ma ochote się od rana uśmiechać i ma do tego prawo. A
      przedewszystkim jak sam/sama napisałaś mieszkasz tu krótko więc może
      tak o swojich spostrzeżeniach napisz po kolejnych kilku tygodniach.
      • f-olka Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 10.11.09, 21:00
        Hmm a Ty się uśmiechasz? smile
        Bo ja na przykład zauważam zupełnie inne rzeczy. Co prawda z przychodni nie
        korzystam, ale jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby ktoś był dla mnie nie miły.
        Zazwyczaj, nawet jak zwracam uwagę, że tu czy tam nie da się wjechać wózkiem to
        spotykam się ze zrozumieniem.

        Może Ty wyskocz z super pozytywnym uśmiechem i raz poprawisz komuś humor, dwa od
        razu mieszkańcy wydadzą Ci się milsi big_grin
        • lulabea Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 10.11.09, 21:12
          Uśmiecham się jak szalona, bo lubię!!!
      • lulabea Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 10.11.09, 21:04
        Pewnie, że nie każdy ma ochotę się uśmiechać od rana i doskonale to
        rozumiem. Ale pomyśl jak nam wszystkim byłoby przyjemnie, gdyby taka
        skwaszona osoba jednak się przełamała smile
        Zapewniam Cię, że 12 tygodni pozwala na nabycie jakiejś określonej
        opinii. Też żałuję, że jest ona taka, a nie inna.
        • aisuga2 Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 11.11.09, 12:11
          Wiesz... ja mieszkam koło Radzymina już 3 lata i refleksję mam jedną... Jeśli
          powiesz coś co nie jest wychwalaniem Radzymina pod niebiosa to najczęściej
          zostaniesz sprowadzana na ziemię stwierdzeniem, które da się sprowadzić do kilku
          słów, jak Ci tu się nie podoba to po coś się przeprowadzał/przeprowadzała...
          Taki swoisty patriotyzm lokalny... Szkoda, że tak nie traktuje się
          "flancowanych" w moim rodzinnym mieście... Tylko pozazdrościć wink A z miejsc
          gdzie siędo Ciebie ładnie uśmiechają polecam sklep Świat Dziecka smile Miło i
          przyjemnie...
          • lulabea Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 11.11.09, 12:43
            Wybiorę się z pewnością!
            Wydaje mi się, że niektórym trudno pogodzić się z tym, że Radzymin
            się rozrasta, co w sumie powinno być powodem do zadowolenia. Nowi
            mieszkańcy to przecież nowi klienci.
      • flancowany Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 11.11.09, 16:44
        Wiernaradzyminianka czy nie sądzisz że Twój patriotyzm lokalny zradykalizował się tak bardzo, że nie uznaje słów krytyki?

        Jako przyjezdny na każdym kroku obserwuję radzymiński lokalizm który w każdy możliwy sposób stara się podkreślić niechęć do wszystkiego co nietutejsze.


        Lokalizm - odpowiednik nacjonalizmu w skali lokalnej. Polega na zamknięciu się jednostki lub grupy w wąskiej i ograniczonej płaszczyźnie lokalnej oraz odnoszeniu się z nieufnością do grup spoza lokalnego terytorium.
        "Zamknięcie się", którego przejawem jest "nieufność", to cecha różniąca lokalizm od patriotyzmu lokalnego.
      • sibeliuss Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 11.11.09, 16:56
        wiernaradzyminianka napisała:

        > nie każdy ma ochote się od rana uśmiechać i ma do tego prawo.

        Jest jedno "ale". Jeśli pracujesz w handlu lub usługach to nikogo z pententów
        nie interesują Twoje fochy i problemy. Ty masz być kompetentna i uprzejma. Nie
        musisz mieć przyklejonego uśmiechu, ale masz być miła, bo tego od Ciebie wymaga
        wykonywany zawód i klient. Jeśli masz z tym problem to czas pomyśleć o pracy w
        polu, wronom jest obojętne Twoje nastawienie do życia.
        • amira81 Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 12.11.09, 01:06
          Dwa miesiące temu w telewizji ukazał się reportaż dotyczący kultury warszawiaków. W reportażu wzięło udział około 50 przypadkowych osób, w tym około 40 powiedziało, że warszawiacy to chamy, źle wychowani, nie uśmiechają się i są nie uprzejmi. Wiesz co było najlepsze w tym? że te ponad 40 osób nie było z warszawy, tylko przyjechali z innych miast do Warszawy. Przyjechali tutaj studiować, pracować i mieszkać. Na dzień dzisiejszy obraz warszawy reprezentują osoby "nowe"...morał jeden to TY wpływasz na to jak jest postrzegana warszawa, to że jesteś z Poznania, Pyzdrowa czy innego wygwizdowa jest mało istotne. Istotne jest tylko to, gdzie mieszkasz obecnie i co robisz od siebie, aby reprezentować godnie miejsce w którym obecnie mieszkasz...

          Przełóż ten tekst na Radzymin.

          To że dopiero się tutaj wprowadziliście nie znaczy, że "starzy" mieszkańcy są źli, nie mili i nie kulturalni. Powiedz co zrobiłaś dla innych tutaj? jeśli oczekujesz czegoś od innych, daj również cos od siebie.

          I to nie prawda, że jak ktoś jest urzędnikiem, sprzedawcą czy listonoszem lub panią rejestratorka to ma się uśmiechać 24 na dobę. Bo tego nawet Ty nie masz w etacie wpisanego. Ile razy zapytałaś listonosza jak minął mu dzień kiedy przyniósł Ci listy lub tp?
          Chciałabym zobaczyć Was podczas waszej pracy, jak rozdajecie uśmiechy do beneficjentów...Czasami mam wrażenie jak by cała śmietanka kulturalna wprowadziła się do Radzymina, a my chamy nie potrafimy się uśmiechnąć i cieszyć...

          Radzymin istniał wcześniej i będzie istniał, tak już jest. A zawsze najciemniej pod latarnią, uczymy kogoś kultury, a sami zapominamy o dobrym wychowaniu. Nieraz miałam okazję się o tym przekonać. Jedna mama zwróciła innemu dziecku uwagę na ulicy że się mówi dzień dobry, a sama "była ślepa" jak jej dziecko wyrzuciło papierek na ulicę.
          • gosza_s Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 12.11.09, 23:46
            amira81 - w pełni popieram, 100 prawdy!!!!!!!!!!!
            sama pracuję po części w sprzedaży i naprawdę nie mam ochoty sie uśmiechać od
            rana do wieczora do ludzi. Są lepsze i gorsze dni, ale żeby 365 dni w roku
            siedzieć z uśmiechem na twarzy to na pewno się nie da. Ludzie którzy nie
            pracują w handlu, sprzedaży czy urzędach po prostu tego nie rozumieją i nie będą
            rozumieć.
            A już żeby chodzić po sklepach i robić statystyki czy ktoś się do mnie uśmiecha
            czy nie to już trochę masakra. Jak chodzić po galeriach handlowych to też to
            sprawdzasz? raczej nie, więc przyjmij miasto takie jakim jest
            • szifox Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 13.11.09, 00:09
              swojego czasu, w centrum Radzymina znajdował się pewien sklep
              spożywczy, w którym sympatyczna pani z uśmiechem na ustach równo rąbała
              klientów na kasie
          • flancowany Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 14.11.09, 19:39
            amira81 napisała:
            > To że dopiero się tutaj wprowadziliście nie znaczy, że "starzy" mieszkańcy są ź
            > li, nie mili i nie kulturalni. Powiedz co zrobiłaś dla innych tutaj? jeśli ocze
            > kujesz czegoś od innych, daj również cos od siebie.

            Ale nikt tutaj nie napisał, że to Ci "starzy" są najgorsi, po prostu ludzie się tak zachowują. Zauważ że to "starzy" wprowadzają podziały na starych i nowych.
          • lulabea Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 14.11.09, 22:39
            Pewnie, że amira81 ma trochę racji. I to właśnie dlatego, że JA SIĘ
            UŚMIECHAM (nawet jak nie mam najlepszego dnia), ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA,
            MÓWIĘ DZIEŃ DOBRY, DZIĘKUJĘ ZA POMOC itp, to przeszkadza mi to, że w
            Radzyminie trudno natknąć się na podobne zachowanie. Mieszkałam już
            w różnych miejscach - dużym mieście (nie Warszawa), małym mieście
            powiatowym i nawet na wsi, ale nigdzie nie zauważałam takiej postawy
            jak w Radzyminie. Może to zbieg okoliczności i po prostu nie mam
            szczęścia? I jeszcze chciałabym wyjaśnić, że nie dzielę mieszkańców
            na nowych (lepszych) i starych (tych nieuprzejmych), po prostu może
            mam pecha i częściej trafiam na tych mało pogodnych.


    • mamcia3dzieci Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 14.11.09, 11:37
      A ja w 100% zgadzam się z tym co napisała lulabea.

      Nic nie jest w stanie usprawiedliwić chamstwa ani kłopoty, ani zły
      humor. Jestem w stanie zaakceptować to, że pani w sklepie, na
      poczcie, w urzędzie czy przychodni się do mnie nie uśmiecha, ale
      niech nie traktuje mnie jak intruza i niech na mnie nie warczy.
      • g.osik Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 15.11.09, 08:30
        Np. paniusie w rejestracji w przychodni dla dzieci.Warczenie i traktowanie jak
        intruza jest na porządku dziennym.To nie są incydenty.
    • filemon_26 Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 28.12.09, 22:55
      tak bo to tylko w radzyminie są tacy żli ludzie... a w innych miastach jest zupełnie inaczej (czyt. Warszawa -z której zapewne pochodzisz)
      Ja jakos wrogości czy nie życzliwości nie zauważyłamsmile wystarczy samemu sie uśmiechnąć i powiedzieć dzień dobry, dziękuję a nie zgrywać wielką warszawiankę.
      A jak ci sie nie podoba to sprzedawaj szybko swoje mieszkanko i wracaj skąd cię przywiało.
      • lulabea Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 30.12.09, 21:07
        Widzę, że wywołałaś mnie do tablicy. Pragnę więc wyjaśnić - nie
        jestem z Warszawy. Pochodzę z miasta zbliżonego wielkościowo do
        radzymina, a przez ostatnie lata mieszkałam w Krakowie. Jak widzisz
        raczej daleko mi do zgrywania wielkiej warszawianki. A Ty jak nie
        widzisz problemu, to tylko pozazdrościć. Uśmiecham się zatem
        serdecznie do Ciebie i dziękuję smile
      • sibeliuss Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 30.12.09, 21:08
        filemon_26 napisała:

        > A jak ci sie nie podoba to sprzedawaj szybko swoje mieszkanko i wracaj skąd
        cię przywiało.

        Prostactwo porażające.
        • wimperga Re: Spostrzeżenia nowego mieszkańca 30.12.09, 22:51
          sibeliuss napisał:

          > filemon_26 napisała:
          >
          > > A jak ci sie nie podoba to sprzedawaj szybko swoje mieszkanko i wracaj sk
          > ąd
          > cię przywiało.
          >
          > Prostactwo porażające.

          Nie wszyscy "starzy" mieszkańcy tak myślą, na szczęście. W ciągu ponad 4 lat
          zamieszkiwania tutaj spotykaliśmy się zazwyczaj z miłym i życzliwym przyjęciemsmile.
Pełna wersja