problem szkół? - najlepiej sprzedać jak kiedyś TTZ

06.01.10, 02:03
bardzo ciekawe wypowiedzi Pan Wnuk - nauczyciel 12 lat radnym w tym
8 lat przewodniczącym, jego żona jest dyrektorem szkoły opisanej w
artykule, wcześniej jego stryj też nauczyciel był burmistrzem.
Pan Burmistrz Siarna - nauczyciel 8lat na stanowisku vce burmistrza.
Uzupełnienie informacji to Pan Burmistrz Piotrowski 8 lat - nie
występuje w artykule ale też jest nauczycielem
www.kurierwyszkowski.pl/kto%20podciol%20skrzydla.html
    • meteorradzyminski Re: problem szkół? - najlepiej sprzedać jak kiedy 06.01.10, 22:19
      Orłom podcinają skrzydła Burmistrzowie!
      Nie chcieli pieniędzy na Orlika!
      Pisali donosy na "ludzi"z Forum do fundacji !
      • przedemerytka Rer: kto podcina orłom skrzydła 13.02.10, 21:06
        Kto podcina
        orłom skrzydła?

        Czy można przejść obojętnie obok największej szkoły w mieście, w
        której uczy się blisko tysiąc dzieci? Można. Mało tego, można nawet
        udawać, że się jej nie zauważa, czego przykładem są władze
        Radzymina.


        - Nie można twierdzić na temat „Jedynki”, że tam się nic nie robi. Z
        tego co pamiętam, od dziewięciu lat co roku inwestujemy w remonty
        placówek oświatowych. Przez ten czas w „Jedynce” nadbudowano halę
        gimnastyczną, wyremontowano korytarze i sale dydaktyczne, oraz
        wybudowano nowoczesną szatnię. Bardzo dużo zostało zrobione,
        najwyraźniej jednak, niektórzy mają krótką pamięć – utrzymuje
        wiceburmistrz Radzymina, pan Andrzej Siarna.
        Tymczasem z raportu nt. remontów w placówkach oświatowych na terenie
        gminy, przedstawionego na ostatniej sesji Rady Miejskiej wynika
        jasno, iż w bieżącym roku „Jedynka” nie otrzymała ani złotówki.

        Oto największa i najbardziej zaniedbana szkoła w Radzyminie

        Szkoła Podstawowa nr 1 im. ppłk. pil. Mariana Pisarka wraz z
        Gimnazjum nr 1 w Radzyminie, mieści się w zabytkowym gmachu
        wybudowanym w latach trzydziestych ubiegłego wieku.
        - Po siedemdziesięciu kilku latach, infrastruktura sportowa i
        dydaktyczna pozostawia wiele do życzenia. Owszem, wykonano sporo
        prac: wymieniono okna, które już się rozsypywały, a które robił
        jeszcze mój dziadek na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku.
        Wymieniono część podłóg i wyremontowano korytarze. Po 25 latach
        wymieniono instalację centralnego ogrzewania – wylicza pan Cezary
        Wnuk, przewodniczący Rady Miejskiej w Radzyminie i nauczyciel WF-u,
        właśnie w „Jedynce”. - To są prace, które były niezbędne, które
        wykonuje się we wszystkich często o wiele młodszych placówkach!
        Odnoszę wrażenie, że ta szkoła jest najwyraźniej miejscem
        zapomnianym, pomimo iż jest największą szkołą w gminie Radzymin, na
        dodatek zlokalizowaną w samym centrum miasta. To największe
        gimnazjum i największa podstawówka w naszej gminie. Uczy się tu 900
        uczniów! – mówi rozgoryczony.

        Rynny pamiętające przedwojenne czasy…

        Trudno nie przyznać racji panu Wnukowi patrząc na stan budynku i
        obiektów wokół szkoły. Szara, zawilgotniała elewacja, połatana w
        miejscach, w których odpadł tynk. Porośnięte mchami, aczkolwiek
        dzielnie opierające się przed zębem czasu przedwojenne rynny
        deszczowe. Z całości ponurego gmaszyska jedynie owe wymienione przed
        kilku laty okna świadczą, o tym, że jesteśmy w miejscu godnym XXI-
        wieku. Tak wygląda „Jedynka” od frontu, a więc od ulicy 11
        listopada. Od przysłowiowej „kuchni” jest jeszcze gorzej. Pomiędzy
        skrzydłami budynku, uwagę zwraca „nowowybudowana” jego część, z
        białej silikatowej cegły, jeszcze nie otynkowana, acz gdzieniegdzie
        już pochlapana wapnem.

        Nieotynkowane od trzydziestu lat skrzydło…

        - Ta część wybudowana została prawie trzydzieści lat temu i tak już
        zostało – wyjaśnia pan Cezary Wnuk. Niewiarygodne, prawda? Idziemy
        dalej, przyglądając się jedynej części budynku, która odznacza się
        świeżą i należycie wykonaną elewacją.

        Zawilgocone ściany porastają mchem…

        - Przy okazji remontu, o którym wspominał wiceburmistrz nadbudowano
        drugą salkę gimnastyczną – tłumaczy pan Wnuk. - Nastąpiło to po tym,
        jak strop nad istniejącą salką groził zawaleniem. Jest to minimum,
        zapewniające podstawowe potrzeby np. na wypadek spotkań i szkolnych
        uroczystości. Jeżeli chodzi o lekcje wychowania fizycznego to...
        można sobie pograć w mini koszykówkę. Jestem zdegustowany, załamany
        i właściwie trudno określić moje uczucia w tym momencie. Jako radny
        też ponoszę winę za taki stan rzeczy. Moja wina jest taka, że nie
        potrafiłem skutecznie pomóc tej szkole. Jestem przewodniczącym rady
        ale i nauczycielem. Uczniowie i rodzice śmieją się ze mnie, że tyle
        naobiecywałem i nic z tego nie wyszło – przyznaje Cezary Wnuk.

        Oto boisko „ze sztuczną nawierzchnią” czyli nierównym asfaltem.

        Jego podopieczni, rzeczywiście mogą poczuć się uczniami drugiej
        kategorii. Wobec rówieśników z pozostałych szkół w gminie Radzymin
        nie mają się czym pochwalić. No, może poza tradycjami swojej
        szkoły. „Jedynka” słynie przecież z podejmowania wielu inicjatyw
        patriotycznych, kulturalnych i sportowych. Poza tym, jej niszczejące
        mury opuściło wiele wybitnych postaci, wśród których znajdują się
        polscy olimpijczycy, w tym złoty medalista Ryszard Bosek.

        Bez sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia, bez odpowiednich
        obiektów sportowych raczej nie ma co liczyć, że radzymińska szkoła
        zdoła wychować kolejne pokolenia mistrzów. Uczniowie cieszyli się na
        wiadomość o zlokalizowaniu przy ich szkole kompleksu boisk Orlik.
        Niestety, ich radość była przedwczesna. Władze miasta zrezygnowały z
        Orlika, bowiem priorytetem okazała się budowa nowoczesnego gimnazjum
        z pełnowymiarową halą sportową, które ma powstać w sąsiedztwie
        starej „Jedynki”. Tłumaczono, że teren szkoły jest za mały na
        realizację obydwu inwestycji, i że ciężki sprzęt budowlany, który
        lada chwila tu wjedzie zniszczy nowowybudowane boiska.

        Niestety, jak to w życiu bywa, ów ciężki sprzęt dotąd jeszcze nie
        wjechał. Koszt budowy gimnazjum z halą opiewa na 19 milionów złotych
        i realizacja tej inwestycji zależy od pozyskania środków
        zewnętrznych. - Gminy nie stać na samodzielną budowę gimnazjum.
        Jeżeli nie otrzymamy tych pieniędzy z zewnątrz gimnazjum nie będzie.
        W tej chwili zrezygnowaliśmy z Orlika. Ten milion zostanie
        przesunięty na budowę sali sportowej w „Dwójce”. To jest całkiem
        logiczne i tak powinno się zrobić – przyznaje przewodniczący Rady
        Miejskiej.

        Tylko, że jedynka znowu nie otrzyma nic. Władze miasta czekają na
        rozstrzygnięcie wniosku o dotację, a uczniowie „Jedynki” na
        obiecane im na otarcie łez, boisko z tartanową nawierzchnią.
        Dość wspomnieć, iż podobnym boiskiem uczniowie „Dwójki” chwalą się
        już od kilku lat.
        Wobec powyższego trudno oprzeć się wrażeniu pewnej
        niesprawiedliwości wobec uczniów „Jedynki”. Zespół Szkół im. ks.
        Czartoryskiej popularnie zwany „Dwójką” jest nieporównywalnie lepiej
        utrzymany i wyposażony. - Dlaczego zatem w pierwszej kolejności
        miasto zabiera się za wybudowanie tam hali gimnastycznej, a nie za
        boisko ze sztuczną nawierzchnią przy „Jedynce” – pytają rodzice, a
        my pytamy w ratuszu.

        Jak widać infrastruktura sportowa
        pozostawia wiele do życzenia - pokazuje Cezary Wnuk.

        - Boisko z tartanową nawierzchnią przy „Jedynce” na pewno powstanie –
        uspokaja wiceburmistrz Radzymina, pan Andrzej Siarna. Kiedy? -
        Jeśli chodzi o sport na powietrzu to sezon zaczyna się od wiosny i
        trwa do końca września. Teraz przed nami zima – wiceburmistrz
        uśmiecha się nieśmiało, dodając - Nie ma ciśnienia, że to boisko
        musi być na już.

        Doprawdy? Za to hala sportowa przy „Dwójce” musi być na już?
        Zauważmy, że na jej wybudowanie potrzeba będzie zapewne ok. 3-4
        milionów złotych, a więc faktycznie można ruszyć z tą inwestycją za
        pieniądze gminy i z funduszu spójności. Prawdopodobnie jednak,
        będzie to wystarczające obciążenie dla budżetu gminy, aby mogło
        zablokować jakiekolwiek inne inwestycje własne w dziedzinie oświaty.
        A to oznacza, że budowa boiska przy „Jedynce” znów zostanie odłożona
        na popularne w radzymińskim magistracie: „już wkrótce”.

        Trzeba przyznać, iż polityka oświatowa w gminie Radzymin to po
        prostu zjawisko niewytłumaczalne. Nasze dzieci uczą się w gminie,
        która rocznie dokłada 8 milionów zł do subwencji oświatowej,
        ponieważ posiada małe i nierentowne szkółki na wsiach, ale jak
        twierdzi wiceburmistrz Siarna: „Jesteśmy zwolennikami małych szkół i
        nie będziemy ich likwidować”. Przykła
        • przedemerytka Re: Rer: kto podcina orłom skrzydła 13.02.10, 21:12
          ciąg dalszy
          Trzeba przyznać, iż polityka oświatowa w gminie Radzymin to po
          prostu zjawisko niewytłumaczalne. Nasze dzieci uczą się w gminie,
          która rocznie dokłada 8 milionów zł do subwencji oświatowej,
          ponieważ posiada małe i nierentowne szkółki na wsiach, ale jak
          twierdzi wiceburmistrz Siarna: „Jesteśmy zwolennikami małych szkół i
          nie będziemy ich likwidować”. Przykładem takiej szkoły jest m.in. 70-
          osobowa podstawówka w Nadmie, która jak opisuje wiceburmistrz: „jest
          niewielką placówką oświatową, standard obiektu jest słaby, ale Nadma
          się rozwija i podnosząc standard liczymy, że może większa liczba
          rodziców zapisze tam swoje dzieci”. Dla podniesienia owych
          standardów w najbliższym czasie gmina wysupła 800 tysięcy zł na
          rozbudowę szkółki w Nadmie (!)

          A co będzie z „Jedynką”? A niech się zawali w cholerę! (Oby tylko
          nie na głowy tysiąca radzymińskich dzieci).


          Rafał S. Lewandowski






















        • szifox Re: Rer: kto podcina orłom skrzydła 14.02.10, 11:56
          ten tekst był już publikowany w innym wątku na forum, zatem proszę nie
          powielać wątków ...
Pełna wersja