aleksandrow.dln
29.01.10, 21:30
Drodzy sąsiedzi, nie będę do Was pukać, bo się boję Waszych psów, ale może
czytacie to forum

Chcę abyśmy na chwilę porzucili nasze wojny o miedzę i inne animozje i
odpowiedzieli sobie na pytanie, czy jest nam potrzebna rada osiedla. Uznajmy
to za sprawę na innym pozimie naszych sąsiedzkich relacji. Stworzyszenie
próbuje nas prowokować do wspólnych działań, bowiem, jak słusznie zauważono na
tym forum, efekty mają Ci, którzy krzyczą najgłośniej. Głos kilku osób jest z
pewnością silniejszy niż próby don Kichotów. Kiedyś ponoć było tu sołectwo i
coś się działo, teraz plaża, jesteśmy na rubieżach i jeśli nie będziemy
wyraźnie artykułować naszych potrzeb (przede wszystkim kanalizacja, stan dróg)
to sobie poczekamy jeszcze.
Jesteście zainteresowani?