Wywiad z burmistrzem w Kurierze

04.03.10, 08:54
Tekst wywiadu.
Mimo że nie jestem fanem tutejszych władz to uważam wypowiedź
burmistrza na temat budżetu za rozsądną.

Oczywiście "boska mądrość" wink kupasza, abc123 i radzradza za chwilę
obwoła mnie socjalistą i wielbicielem wydawania ich pieniędzy, ale
uważam że większość wydatków inwestycyjnych zaplanowanych w budżecie
musi być zrealizowana.
Z punktu widzenia ewentualnego powstania Komitetu Radzymin2010
ciężko będzie walczyć ze stronnikami burmistrza na płaszczyźnie
ograniczania wydatków budżetowych.
    • sas101 No to kampania ruszyła 04.03.10, 17:02
      Zawsze czekam na rok wyborczy. To własnie wtedy wszystko zaczyna
      funkcjonować w miastach i gminach tak jak bym sobie życzył.
      Inwestycje, zaangazowanie, remonty, uprzejmości, a po wyborach czar
      pryska i następuje jakiś marazm.

      Z inwestycji ostatnich czterech lat wspomnę tylko budowę ulicy
      Słowackigo. Ten odcinek drogi (chyba z 1,5 km) budowano prawie rok
      i... okazało się że zbudowano go bez latarni. Od ponad roku Pan
      Wilczyński podaje kolejne terminy wykonania oswietlenia, a ja pytam.
      Dlaczego nie zrobiono tego wraz z budową drogi. Czy to oznacza że
      tak jest taniej? Nie sądzę.

      A na sławetnej budowie ulicy Słowackiego panował przez miesiące
      przysłowiowy marazm. Jednego dnia ktoś łopatką pokopał a potem przez
      tydzień nikogo nie było. To znaczy według moich oczu nie było, bo
      swego czasu w rozmowie telefonicznej z p. Wilczyńskim na
      stwierdzenie że na budowie nikogo nie ma usłyszałem że on tam dzis
      był i widział dziesięciu ludzi i dwie koparki. A ja miałem w zeszłym
      roku badania okresowe i wzrok mam dobry.

      Mógłbym jeszcze zapytać dlaczego na Norwida wymieniono nawiechnię
      tylko na jednej połówce jezdni, a w Słupnie za kładką nie zrobiono
      przystaku 738 w kierunku Centrum, ale na pewno jakieś sensowne
      wyjaśnienie jest.

      Czyli teraz nadszedł czas na Wielki Radzymin? Pozyjemy zobaczymy.
      • faja2010 Re: No to kampania ruszyła 05.03.10, 13:51
        sas101 napisał:

        > Zawsze czekam na rok wyborczy. To własnie wtedy wszystko
        zaczyna funkcjonować w miastach i gminach tak jak bym sobie życzył.
        > Inwestycje, zaangazowanie, remonty, uprzejmości, a po wyborach
        czar pryska i następuje jakiś marazm.


        Nie jest ważne co kto naobiecuje. Dlatego trzeba zasadniczo zmienić
        optykę i rozliczyć obecne kierownictwo za poprzednie obiecanki.
        Jeżeli zrealizowali swoje obietnice to wszyscy powinni być
        zadowoleni i wybrać ich na kolejną kadencję, bo to znaczy, że umieją
        zarządzać miastem (gminą). Jeżeli oszukali, albo nie umieli
        zrealizować obietnic, to trzeba o nich zapomnieć i wysłuchać innych
        obietnic - niestety, też bez gwarancji spełnienia.. Ale przynajmniej
        jest szansa na ich realizację, bo ci, którzy raz już skłamali, dają
        raczej PEWNOŚĆ, że kłamać będą nadal.. Więc najpierw
        rozliczmy "starych" i albo dajmy im absolutorium i mandat na kolejną
        kadencję, albo definitywne podziękujmy im za ich usługi.

        • aniuta65 Re: No to kampania ruszyła 05.03.10, 14:02
          Zawsze mowiono beda inwestorzy ,beda nowe miejsca pracy dla
          radzyminiakow.Co mamy nic .Cola przyjmuje ludzi z Wyszkowa, Soraya
          zwolniła wiekszosc kobiet a teraz za male pieniadze pracuja
          ponownie na umowe zlecenie o Tago to lepiej nie wspominac i omijac z
          daleka.Drukarni nie ma. Potem INFORSYS , a miało byc tak pieknie ...
          • flancowany Re: No to kampania ruszyła 05.03.10, 18:54
            Nie wiem co obiecywano w poprzednich wyborach, bo nie głosowałem tutaj, tym
            bardziej nie śledziłem kampanii wyborczej.

            A co do inwestycji i związanych z nią miejsc pracy, to tylko naiwni mogą
            spodziewać się że miejscowa ludność będzie miała preferencje w przyjmowaniu do
            pracy. Niewielkie zatrudnienie tutejszych mieszkańców w w/w przedsiębiorstwach
            może też świadczyć o wysokich wymaganiach płacowych tutejszych mieszkańców lub
            niskich kwalifikacjach, lub jednym i drugim.
            • aniuta65 Re: No to kampania ruszyła 05.03.10, 20:04
              Niewielkie zatrudnienie tutejszych mieszkańców w w/w
              przedsiębiorstwach
              > może też świadczyć o wysokich wymaganiach płacowych tutejszych
              mieszkańców lub
              > niskich kwalifikacjach, lub jednym i drugim.

              Jezeli chodzi o płace na produkcji w firmie Soraya to przy
              przepracowanym pełnym miesiacu na umowe zlecenie ,pensja 800-1000 zl
              lub praca po 12 godzin w firmie TAGo za 1800- 2000zl w ciagłym
              stresie ma byc satysfakcjonujaca to miałabm duze watpliwosci.
              Akurat na tych stanowiskach specjalne kwalifikacje nie sa potrzebne
              a pracowały tam osoby i z licencjatem. Nalezy tez zauwazyc ze po
              przekroczeniu pewnego wieku pracodawcy nie chca zatrudniac.
              Niestety kryzys na rynku pracy dotyka ludzi w roznym wieku i
              pracodawcy to wykorzystuja.Zatrudniaja na umowe zlecenie lub na poł
              etatu na miesiac-dwa i do widzenia.Pomijajac juz nawet Radzymin to
              patrzac na ogłoszenia - dam prace - pojawiaja sie te same firmy co
              2-3 miesiace. Nie wierze aby w przeciagu 3-4 lat nie znalezli
              odpowiednich osob.
              • meteorradzyminski Re: No to kampania ruszyła 07.03.10, 11:39
                W moim przekonaniu Burmistrz nie mówi rzeczywistej prawdy o budżecie Radzymina
                na rok 2010 albo nie wie, co mówi lub nie zdaje sobie sprawy do czego
                doprowadził swoją niefrasobliwa polityką
                Budżet Radzymina na pewno nie jest rozwojowy.
                Radzymin stracił zdolność do inwestowania, czego wyrazem było niezrealizowanie
                19 zaplanowanych inwestycji w 2009 roku!
                Takie są fakty.
                Jeżeli chodzi o miejsca pracy, to pamiętacie ile było artykułów było w prasie
                na temat tworzenia przez Burmistrza miejsc pracy.
                Efektem gazetowych „promocji” było „wyjście” do Wyszkowa setek miejsc pracy
                -dzięki umiejętnościom negocjacyjnym Burmistrza!

                • elizabeth40 Re: No to kampania ruszyła 07.03.10, 19:49
                  Pracodawca woli zatrudnic tzw. zamiejscowych, są mniejsze koszty
                  pracownicze i ludzie ci sa zawsze dyspozycyjni. W moim miejscu pracy
                  80% stanowią:lubelskie,podkarpacie itd. Chyba to coś mówi za sibie.
                  Oni maja rodziny daleko, albo wcale dlatego są atrakcyjnijsi dla
                  pracodawców.Pracują 24/24 sa niezmordowani. A w coli to pracują całe
                  wsie i miasta spoza mazowieckiego.
                  • flancowany Re: No to kampania ruszyła 07.03.10, 21:27
                    elizabeth40 napisała:
                    > A w coli to pracują całe
                    > wsie i miasta spoza mazowieckiego.

                    Wg oficjalnej strony internetowej zatrudnienie wynosi 270 osób, więc to muszą być małe wsie i maleńkie miasteczka. wink
    • przedemerytka Re:historia kołem się toczy... r2002,r2006, r2010 09.03.10, 10:50
      opinie po odbytej "Debacie na Burmistrzów" ROK 2006
      Autor: przedemerytka 29.10.06, 21:35 zarchiwizowany


      ...po odpowiedziach kandydatów
      Zdecydowanie medialnie Pan Piotrowski prezentuje się korzystniej
      (łatwość
      wysławiania się, bieżąca znajomość zagadnień naszego terenu,
      podkreślanie
      osiągnieć ostatniego czteroletniego okresu piastowania najwyższego w
      naszym
      mieście urzędu - to daje temu kandydatowi przewagę nad pozostałymi),
      ale
      jeśli biorę pod uwagę konkretne odpowiedzi a mianowicie pozyskiwanie
      środków
      na realizację kolejnych przedwsięwzięć to determinacja i upór
      deklaracji Pani
      xxx w zawalczaniu o te środki z funduszy unijnych ma zapewne
      doświadczenie i wie jak o to
      walczyć...same fundusze
      unijne do nas nie przyjdą, i albo zwycięzą racje i działania
      Radzymina albo
      innego miasta)... (w każdej "piramidzie" - pierwsi korzystają)
      czas na refleksję
      - Stańczyk - symbol narodowego sumienia. Stańczyk to postać
      historyczna, był królewskim błaznem. Do historii przeszedł jako
      patriota z bólem obserwujący stan swego kraju i niebezpieczne
      przemiany. Jest on jednak symbolem troski o losy kraju, ukazuje się
      Dziennikarzowi, ponieważ ma poczucie zaprzedania się zaborcy.
      Stańczyk mówi do niego: "Oto naści twoje wiosłouncertain błądzący w odmętów
      powodzi,/ masz tu kaduceus polski,/ mąć nim wodę, mąć. / Mąć tę
      narodową kadź,/ serce truj, głowę trać!/ Na Wesele! Na Wesele!".
      Stańczyk, mówiąc o mąceniu wody, ma na myśli gmatwanie prawdy,
      dziennikarskie zabiegi przekazywania półprawd i przeinaczeń.
      Dziennikarz należał do stronnictwa konserwatywnego, a wiec
      głoszącego utrzymanie status quo. W ówczesnej sytuacji oznaczało to
      współprace z zaborca. W tym celu Dziennikarz nie pisał całej prawdy,
      podawał do publicznej wiadomości tylko niektóre fakty, tak , by nie
      budzić patriotycznych nastrojów, nie budzić niespokojnego ducha
      narodu. Stańczyk oskarża go wręcz o usypianie w narodzie
      ducha: "Zaśpiewałeś kruczy ton;/ tobież tylko dzwoni w głuszy/
      pogrzebowych jęków dzwon?/ Dzwon królewski: -/ Siedziałem u
      królewskich stóp,/ królewski za mną dwóruncertain synaczek i kilka cór,/
      Włoszka - a wielki chór/ kleru zawodził hymny; -/.
      Puszczyk, mianem którego określa Stańczyk Dziennikarza jest symbolem
      nieszczęścia. Zwiastuje złe wydarzenia tak jak postawa Dziennikarza
      i jego działalność prasowa wróży Polsce upadek. "Puszczyku!/ Zgrałeś
      się przy zielonym stoliku/ czy z kobietami w gorączce/ opętałeś
      duszę mdłością/ i w tej momentu palaczce/ oślep gnasz we własne
      próchno./ A gdy na nie wichry dmuchną,/ rozleci się zgasłe próchno,/
      zamurują się otchłanie/ i krzyk, i jęk, i wołanie/ zda ci się
      błazeństwem duszy,/ które nikogo nie skruszy,/ które zeżre siebie
      samo,/ a trzewia mu gniciem cuchną. -/ Znam ja, co jest serce
      targać/ gwoźdźmi, co się w serce wbiły,/ biczem własne smagać
      ciało,/ plwać na zbrodnie, lżyć złej woli,/ ale Świętości nie
      szargać,/ bo trza, żeby święte były,/ ale Świętości nie szargaćuncertain to
      boli."
      - Hetman, symbol zdrady to duch Ksawerego Branickiego, który
      niechlubnie zapisał się w historii jako przywódca powstania
      konfederacji targowickiej. Targowica została uznana za wystąpienie
      przeciwko narodowi, choć znaczna część uczestników nie znała
      dokładnych powodów wystąpienia, niektórzy po prostu bronili swoich
      majątków. Nie można jednak zarzucić tego dowódcy, który działa
      świadomie stawiając dobro własne ponad interes narodowy. Narodowy
      zdrajca zarzuca artyście, inteligentowi zdradę własnej klasy. Żeniąc
      się z chłopką, zdaniem Branickiego, Pan Młody zaprzedaje dusze
      diabłu. Dla Hetmana ludność wiejska jest hołotą: "Czepiłeś się
      chamskiej dziewki?!/ Polska to wszystko hołota/ tylko im złota;/
      trza było do bękartów Carycy/ iść smalić cholewkiuncertain byłać ta we mnie
      cnota./ Asan mi tu Polski nie żałuj,/ jesteś szlachcic, to się z
      nami pocałuj,/ jesteś wolny!"
      * Upiór - kolejna postać z historii Polski, duch Jakuba Szeli
      ukazuje się Dziadowi, przedstawicielowi tej najbiedniejszej warstwy
      chłopskiej. Jakub Szela był dowódca rabacji galicyjskiej.
      Dramatyczne zdarzenia miały miejsce w 1846 roku, wtedy to zbuntowani
      chłopi zwrócili się przeciwko swoim panom brutalnie ich mordując.
      Ten historyczny epizod na długo podzielił chłopów i panów, . teraz
      duch tej rzezi pojawia się na weselu, które jest próba pojednania.
      Dziad gwałtownie go odpędza: "Kto! ty we krwi! precz, piekielny!" ,
      ale Upiór nie chce odejść, jest natrętny: "Ja weselny, ja weselny,/
      dajcie, bracie, kubeł wodyuncertain ręce myć, gębe myć,/ chce mi się tu na
      Weselu/ żyć, hulać, pić." Postać Jakuba Szeli i rabacji galicyjskiej
      jest w utworze przywoływana kilkakrotnie już w pierwszej części, co
      świadczy o tym, że są to zdarzenia stale obecne w świadomości obu
      klas. "Jeno ty nie przeklinaj usty,/ ś brat - drżyj! ja Szela!!/
      zyszedłem tu do Wesela,/ byłem ich ojcom kat,/ a dzisiaj ja jestem
      swat!!". Tak jak niełatwo zapomnieć o dawnych krzywdach i
      zatargach.. "Precz, precz, ty trup!"/ "Widzisz, w orderach chodzę." -
      chwali się Szela, dla którego najważniejsze są dobra materialne,
      oznaki bogactwa i władzy. Jego ordery są przypomnieniem rzezi,
      krwawa zemsta nie została zapomniana.
      * Rycerz- Zawisza Czarny jest czytelnym symbolem potęgi Polski,
      zaufania, godności, honoru. Warowi, które na początku wieku
      przeżywały swój upadek. Poeta odszedł roli, nie chce być narodowym
      sumieniem, nie chce wzywać do walki. "Jutro dzień, przede dniem
      świt!/ Wiesz ty, czym ty mogłeś być- /Zwiastun." Postawa Poety jest
      dla niego zawodem, wie, że jego postępowanie nie jest słuszne, ze
      nie spełnia swego zadania, ale nie potrafi się wyzwolić z bierności
      i marazmu, jaki go ogarnął. Rycerz wskazuje mu drogę twórcza,
      propagowanie czynu, podejmowanie tematyki narodowej i
      niepodległościowej, każe mu zachęcać do walki.. "Na głos mój ty
      będziesz drżałuncertain Grunwald, miecze, król Jagiełło!/ Hajno się po
      zbrojach cięło,/ a wichr wył i dął, i wiał;/ stosy trupów, stosy
      ciał,/ a krew rzeką płynie, rzeką!/ Tam to jest!! Olbrzymów dzieło;/
      Witołd, Zawisza, Jagiełło,/ tam to jest!! - Z pobojowiska/ zbroica
      się w skibach przebłyska,/ żelezce, połamane groty,/ drzewce
      powbijane do ciał,/ z trupów zapora, z trupów wał,/ rycerski
      zgotowiony stosuncertain Ofiarnica -/ tam leć - tam chodź, tam leć!!!/ brać
      z tej zbrojowni zbroje,/ kopije, miecz i szczyt/ i stać tam wśród
      krwi,/ aż na ogromny głos/ bladością się powlecze świt,/ a ciała
      wstaną, /a zbroje wzejdą/ i pochwycą kopije, i przejdą!!!/ Spiesz,
      tam leżą stosy ciał;/ przeparłem trumniska wieko,/ czas, bym wstał,
      czas, bym wstał."
      - na końcu Wernyhora przybywa do Gospodarza. Tajemnicza postać
      Kozaka, wróżbity, barda, symbolicznego mędrca pojawia się na weselu
      by wreszcie wprowadzić plany w czyn. Wręcza mu złoty róg, również
      symbol ( w treści całego utworu symbol zaprzepaszczonych szans).
      Wernyhora posiada tu dużą wiedze, jest świadomy chłopskiej postawy,
      chce by Gospodarz jako przedstawiciel inteligencji wskazał chłopom
      właściwą drogę, stanął na ich czele, ponieważ oni właśnie tego
      oczekują, przewodnictwa. Polecenia Wernyhory są jasne: "Roześlesz
      wici przed świtem,/ powołasz gromadzkie stany." "Niech jadą we
      cztery strony!/ Bądź gotów, nim wstanie słońce./ Skoro porozsełasz
      gońce,/ zgromadzisz lud przed kościołem,/ jak są zdrowi, prości,
      mali;/ ażeby godność poznali,/ Bogiem powitasz ich kołem,/ a wtedy
      przykaż im ciszą,/ niech żaden brzeszczot nie szczęknie, /a skoro
      rzesza uklęknie,/ niech wszyscy natężą słuchuncertain czy tętentu nie
      posłyszą/ od Krakowskiego gościńca - ?". To do niego zwraca się
      Wernyhora, to jemu powierza złoty róg. "Słowo-Rozkaz, Rozkaz-
      Słowo; /dla serca serce gotowo./ Słuchaj, panie Włodzimierzuuncertain oto
      chwila osobliwa,/ pomówimy o Przymierzu.". Wernyhora przybywa z
      poważnym planem walki o wolność, ale Gospodarz jest w trakcie uczty,
      nie zajmują go sprawy narodowe, proponuje
      • przedemerytka Re:historia kołem się toczy... r2002,r2006, r201 09.03.10, 10:56
        ... proponuje zjawie wódkę. Wernyhora: "Zostaw, panie Włodzimierzu,/
        że to chwila osobliwa;.." /"Lepiej gwarzy się przy szklenie,/ że to
        z drogi, tyle błoto;/ lepiej gada się przy wenie." Jednak Gospodarz
        jest zmęczony, nie do końca rozumie powagę sytuacji, zadanie
        przekazuje Jaśkowi, młodemu parobkowi. Tym samym składa
        odpowiedzialność na młodego roztrzepanego chłopaka, który nie
        rozumie swej misji i traci róg, zajęty szukaniem czapki z pawimi
        piórami.
        * Chochoł - zapowiada kolejnych gości: "Tatusiowi powiadaj, że tu
        gości będzie miał/ Jako chciał/ Jako chciał" ale dziewczyna go
        wygania: "Huś ha, na pole,/ głupi śmieciu, chochole!". Jak
        odczytywać symbolikę Chochoła nie wiadomo do końca, można
        potraktować go jako "głupiego śmiecia" a można Wierzyc iż jest
        krzakiem róży owiniętym tylko słoma: "Ubrałem się, w com ta miał,/
        sam twój tatuś na mnie wdział,/ bo się bał, bo się bał,/ jak
        jesienny wicher dął,/ zaś bym zwiądł, róży krzak,/ a tak, tak, a
        tak, tak,/ skądże bym ja sam to wziął...." ta druga interpretacja
        pozostawia nadzieje, jeśli Chochoł, który gra smętny taniec w którym
        pogrążają się rodacy, rozkwitnie na wiosnę, wypuszczając pąki i
        rozpocznie nowe Zycie, pojawi się nowa szansa dla Polaków. Utwór
        kończy się właśnie chocholim tańcem. chochoł śpiewa: "Miałeś,
        chamie, złoty róg,/ miałeś, chamie, czapkę z pióruncertain czapkę wicher
        niesie,/ róg huka po lesie,/ ostał ci się ino sznur,/ ostał ci się
        ino sznur." Goście weselni pogrążają się w tym otepieńczym tańcu, z
        którego nie potrafią się wyzwolić.
        okończenie
Pełna wersja