janekz5
15.07.10, 20:03
Jedno miejsce pracy, to jedna szczęśliwa rodzina
Pan Burmistrz wchodzi w ostatnią fazę swojej „służby” z hasłem ”Czas
Radzymina dopiero się rozpoczyna”, to dobra okazja do podsumowania jego
drugiej, czteroletniej kadencji.
Pan Piotrowski w momencie ubiegania się o stanowisko obiecywał obok wielu
obiecanek, stworzenie wielu miejsc pracy i lokalizację w naszej małej
Ojczyźnie wielu firm.
Jednak minione 8 lat było w tym zakresie czasem stagnacji i czasem
straconych możliwości, a pracy przybyło owszem, ale w sąsiednich gminach.
W gazecie Fakty ze stycznia 2004 r., można było przeczytać zapowiedzi
Burmistrza Piotrowskiego, który obiecywał, że do Radzymina sprowadzi kolejnych
inwestorów. Oni mieli dać Mieszkańcom nowe miejsca pracy. Twierdził, że w
Radzyminie chce się ulokować firma, która zamierza wprowadzić nowe ciągi
technologiczne do produkcji mleczarskiej, a także firma chcąca przetwarzać
kurze jaja. Piotrowski zapewniał również, że zaawansowane są rozmowy w sprawie
budowy nowego obiektu firmy Soraya. Miała być praca dla 100 osób. Urząd Miasta
i Gminy Radzymin wykupił nawet za pieniądze Podatników drogę do rzekomo już
niebawem powstającego zakładu. W czasie wyborów na burmistrza w listopadzie
2006 r. w hali sportowej w Radzyminie w przed dzień wyborów odbył się nawet
wielki bal charytatywny, na którym Dyrektor zakładu Soraya dziękował Panu
Piotrowskiemu za wkład wniesiony w rozwój firmy, a hala sportowa udekorowana
była wielkim kilkunastometrowym banerem dziękczynnym za wkład w rozbudowę firmy.
Minęło od tego czasu kilka lat i żadna z zapowiadanych nowych inwestycji nie
ulokowała się na naszym terenie. Mieszkańcy wzięli obietnice na poważnie, lecz
jak widać wypowiadający je burmistrz absolutnie nie.
Słowa bez pokrycia właściwie oceniło Prawo i Sprawiedliwość, które desygnowało
Pana Piotrowskiego na burmistrza w 2002 roku. W związku z nie wywiązaniem się
z wyborczych zobowiązań Pan Piotrowski stracił zaufanie PiS i w 2006 roku
startował w wyborach z hasłem mówiącym, że Radzymin to jego partia. Piszący
ten artykuł jest rodowitym Mieszkańcem Ziemi Radzymińskiej, lecz nie poczuwa
się, podobnie jak wielu innych Mieszkańców, do bycia partią Pana
Piotrowskiego. Ale przecież hasło, to tylko słowa.
Kilka lat temu Pan Zbigniew Piotrowski zapowiedział, że stworzy „malwę
radzymińską”!
Roślina miała być uprawiana przez naszych rolników i miała służyć, jako
materiał do opalania mieszkań. Zielony opał miał być lekarstwem na rosnące
ceny węgla, gazu i oleju opałowego. Nie trzeba dodawać, jakie jest zakończenie
bajki o malwach.
W rok 2010 ani śladu po malwach i szumnie zapowiadanych inwestycjach.
W zamian za to firma, która była w Radzyminie zakorzeniona już od kilkunastu
lat, tj. drukarnia Winkowski przeniosła się do Wyszkowa, i tam stworzyła około
2 tysięcy miejsc pracy. Firma Winkowski chciała rozbudować się w Radzyminie,
ale jej starania spełzły na niczym.
W kwietniu 2005 roku powstało centrum poligraficzno – logistyczne w Wyszkowie.
Władze Wyszkowa zrobiły wszystko co możliwe, aby zapewnić Winkowskiemu jak
najlepsze warunki rozwoju. Jednocześnie z przeniesieniem Winkowskiego do
Wyszkowa w tamtejszym technikum powstała klasa o profilu poligraficznym.
Winkowski definitywnie opuścił Radzymin ponad 2 lata temu i od tamtej pory
radzymińskie zabudowania drukarni „świecą pustkami”.
Do Wyszkowa przeszła również firma transportowa, która mieściła się na ul.
Komunalnej w Radzyminie. Tak więc za Winkowskim do Wyszkowa poszło wiele
firm, które tam stworzyły miejsca pracy. Niestety Radzymin nie potrafił
wielkiego potencjału Winkowskiego wykorzystać.
Radzymin opuściła również Pralnia Alba, dla której Miasto zbudowało specjalnie
z naszych podatków sieć kanalizacyjną i wodociągową.
Mamy rok 2010, Burmistrz Piotrowski przeznacza blisko 400 tysięcy zł z
naszych podatków na budowę drogi do Mennicy i znów obiecuje „miejsca pracy”.
Uważam, że biorąc pod uwagę wcześniejsze dokonania Pana Burmistrza w
dziedzinie spełniania obietnic w zakresie pozyskania inwestorów mam
uzasadnione przekonanie, że historia się powtórzy.
Te doniesienia napawają prawdziwym niepokojem i być może spowodują
marginalizację Radzymina, jako Miasta, które przekształca się tylko w
sypialnie, a mogło stać się liderem swojego regionu. Jeżeli taka będzie
praktyka Władz, Miasto nigdy nie będzie ośrodkiem o ponad lokalnym
oddziaływaniu i pozostanie nam szczycić się wyłącznie jego wspaniałą
historią.
Adam Myszkowski