wieczna_1
18.11.10, 13:26
Kiedyś lubiłam.
Teraz żyję tu ściśnięta jak sardynka, wkurzona dzień w dzień na realia.
Jak można było zrobić nam takie świństwo, żeby zwiększyć liczbę mieszkańców o kilka tysięcy, nie zatroszczywszy się o dodatkowe miejsca w instytucjach użyteczności publicznej? 4 tysiące więcej mieszkańców i: nowych szkół - zero, nowych przedszkoli - zero, nowych przychodni - zero. Gdzie ci wszyscy ludzie mają posyłać dzieci, gdzie ci wszyscy ludzie mają się leczyć, gdzie ci wszyscy ludzie mają PARKOWAĆ??
Jestem ZŁA.