Już nie lubię swojego miasta

18.11.10, 13:26
Kiedyś lubiłam.
Teraz żyję tu ściśnięta jak sardynka, wkurzona dzień w dzień na realia.
Jak można było zrobić nam takie świństwo, żeby zwiększyć liczbę mieszkańców o kilka tysięcy, nie zatroszczywszy się o dodatkowe miejsca w instytucjach użyteczności publicznej? 4 tysiące więcej mieszkańców i: nowych szkół - zero, nowych przedszkoli - zero, nowych przychodni - zero. Gdzie ci wszyscy ludzie mają posyłać dzieci, gdzie ci wszyscy ludzie mają się leczyć, gdzie ci wszyscy ludzie mają PARKOWAĆ??
Jestem ZŁA.
    • kchacinski Re: Już nie lubię swojego miasta 18.11.10, 13:31
      4.000 nowych mieszkańcóiw w Radzyminie to ok 2.000 samochodów wuięcej na trasie do Warszawy.
      Zawsze marzyłem o podróżowaniu, nie sądziłem, że będę to robił codziennie. Bo 3h dziennie spędzone w drodze to już moim zdaniem podróż.
      • abc123.trzy Re: Już nie lubię swojego miasta 18.11.10, 14:06
        Miasto może pomóc inwestorom w przekazaniu np. w tanim kredycie gruntu. Niech prywatne firmy budują szkoły, przedszkola. To samo tyczy się placówek opieki medycznej. Większość z nich w Kobyłce czy Wołominie, to prywatne firmy.

        Przydałyby się też jakieś większe sklepy. bo na razie to tylko Panorama ( i zawsze kolejka po mięso) oraz brudne Tesco bez żadnego parkingu.

        A może to jednak kryzys i dlatego brak inwestorów?

        Co do dróg, to fakt. ale za to możesz iść na ryby między Zielonką a Ząbkami. Ponoć tam są rzadkie okazy.
        • kchacinski Re: Już nie lubię swojego miasta 18.11.10, 14:33
          Gatunków chronionych nie można odławiać.

          Chociaż może jest to sposób na szybsze zbudowanie trasy big_grin
          • kocurek33zoo3 Re: Już nie lubię swojego miasta 18.11.10, 16:13
            Jak można nie lubić swojego miasta!CZAS NA ZMIANE.Wszyscy łączmy siły i trzeba zrobić wszystko by Radzymin był taki jak Serock, Niporęt i wiele innych gmin.Możemy wybierając młodych na radnych.
    • rypioze Re: Już nie lubię swojego miasta 18.11.10, 16:29
      A może spróbować w Warszawie?Tam chyba codziennie przybywa 4.000 mieszkańców,ale Bufetowa czuwa i codziennie coś otwiera albo przecina wstęgi.A to przedszkole,ato kiosk z gazetami,a to 200 metrów drogi.Tak trzeba robić PR.
Pełna wersja