Dodaj do ulubionych

Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą.

21.02.11, 21:58
W których radzymińskich lokalach gastronomicznych można płacić kartami płatniczymi?


Mam niestety manierę nienoszenia przy sobie gotówki a chciałbym czasem jadąc przez Radzymin kupić coś do jedzenia na wynos. Nie lubię po wejściu do lokalu opuszczać go zaraz po usłyszeniu informacji, że lokal nie przyjmuje kart a bankomat jest w Rynku.
Obserwuj wątek
    • lucy263 Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 22.02.11, 12:42
      Lokale gastronomiczne nie mają obowiązku posiadania terminali. Pewnie nie chcą dorabiać banków i innych współtowarzyszy. i wcale się nie dziwię. Poza tym szlak mnie trafia jak ktoś kupuje chleb, masło i mleko i płaci kartą. W tesco byłam świadkiem jak facet płacił kartą za piwo królewskie. Ciekawa jestem jak tak nie nosisz przy sobie gotówki co byś zrobił jak by ci się samochód gdzieś popsuł lub przydarzyła inna historia.
      • flancowany Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 22.02.11, 14:08
        > Lokale gastronomiczne nie mają obowiązku posiadania terminali. Pewnie nie chcą
        > dorabiać banków i innych współtowarzyszy.

        No to nie dorobią się na mnie. big_grin

        > Poza tym szlak mnie trafia jak ktoś kupuje chleb, masło i mleko i płaci kartą.
        Mnie trafia szlag jak nie mogę zapłacić kartą za chleb, masło i mleko.

        > W tesco byłam świadkiem jak facet płacił kartą za piwo królewskie.
        Jestem lepszy, bo płaciłem za kilogram ziemniaków kartą. big_grin

        > Ciekawa jestem jak tak nie nosisz przy sobie gotówki co byś zrobił
        > jak by ci się samochód gdzieś popsuł lub przydarzyła inna historia.

        Zadzwonił po assistance i zapłacił kartą.
    • gdev Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 22.02.11, 14:27
      Dowiedz się, że terminal płatności kartą kosztuje punkt, w którym jest zainstalowany.
      Prowizja od płatności 2-3%
      + łączność (impuls telefoniczny lub stałe łącze),
      + abonament.
      Minimum parę stówek miesięcznie się zbierze dla takiego punktu.
      Jeśli obok jest bankomat, a obroty nie są duże, to dla sklepu/punktu usługowego
      jest to nieracjonalne rozwiązanie.
      Ale rozumiem, że nie rozumiesz.

      W CH targówek w Warszawie w ogródku restuaracyjnym nie można płacić kartą.
      Skoro im się nie opłaca, to pewnie w Radzyminie będzie.
      Zapewne drobni przedsiębiorcy mając bankomat pod nosem bedą dopłacać do transakcji.
      Wszystko, co irracjonalne w Radzyminie jest wszak możliwe, a nawet wskazane.
      • kchacinski Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 22.02.11, 15:28
        Ja tez raczej gotówki nie noszę. I robię zakupy przeważnie tam gdzie można zapłacić kartą. Zdaje sobie sprawę, że dla punktu są to koszty, ale posiadanie terminala generuje większy ruch.

        Podsumowując jak mam wybór idę tam gdzie jest terminal (np. sklep spożywczy na Starym Rynku obok fryzjera)

        Miła obsługa, mają terminal i czynny w miarę długo smile
      • flancowany Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 22.02.11, 16:08
        Zaskoczę Cię ale wiem ile kosztuje utrzymanie terminala i wiem też że jest ono opłacalne dla sprzedawcy bo zwiększa target. Jest takim samym kosztem jak czynsz, ogrzewanie czy energia elektryczna. Uważam też że lepiej mieć klienta i zarobić na nim kilka złotych mniej niż na kliencie płacącym gotówką, ale jednak zarobić, niż nie zarobić wcale.
        Wybór ten pozostawiam radzymińskim przedsiębiorcom.

        A tak a pro po widzę że "olewcze" podejście do klienta jest tutaj normą. Tak jak radzymińskim włodarzom nie zależy na udziale w podatku PIT płaconym przez mieszkańców, tak i radzymińskim przedsiębiorcom nie zależy na zarabianiu na bardziej wymagających klientach.

        Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna.
        • lucy263 Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 22.02.11, 17:24
          Pierwsze słyszę żeby płatności kartą przyciągały klienta. A może ty flancowany lubisz się pokazywać tą kartą. A biednym też płacisz kartą. Założę się że jak nie będziesz chodził do lokali w Radzyminie to z tego powodu nie zamkną interesu. Takie upierdliwych klientów jak flancowany którym się wiecznie coś nie podoba (obserwuję twoje posty) to ja im nie życzę.
          • kchacinski Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 23.02.11, 10:04
            > Pierwsze słyszę żeby płatności kartą przyciągały klienta

            Ale tak jest. Do sklepu gotówkoego wejdą tylko osoby z gotówka, a do takiego akceptującego karty i Ci z gotówką i Ci z kartami.

            Zaskakujący wniosek - do sklepu akceptującego karty ma szansę wejść więcej ludzi smile

            Mamy XXi wiek, płatności karta są coraz powszechniejsze, nikt nie wymaga przecież płatności paypass czy mpay smile

            Często sklepy wprowadzają obostrzenia, np. przy pałatności karta zakupy za min. 10zł, nie lubię ich ale się stosuję.
          • aisuga2 Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 23.02.11, 11:40
            Pierwsze słyszę żeby płatności kartą przyciągały klienta
            no coż.. powiem tak - był sobie jeszcze do niedawna fajny sklep z zabawkami Wikilandia - był duży wybór zabawek, miła właścicielka i można było płacić kartą... Moje dziecko sklep (i właścicielkę wink) uwielbiało. Często gnaliśmy na łeb na szyję, żeby zdążyć kupić coś przed zamknięciem. Już go nie ma niestety... galopujący czynsz go zeżarł.... I... teraz zabawki kupuję znów w Stolycy... albo na allegro wink Też mam ten feler, że nie noszę gotówki... a poza tym jak się dziecku spodoba zabawka o kilka złotych droższa niż mam w portfelu to nie będę latać i szukać bankomatu - po prostu mi się nie chce... Pójdę tam gdzie mam komfort płacenia.
    • gdev Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 24.02.11, 14:10
      Powierzchnia handlowa Radzymina jest mniejsza niż powierzchnia niedużego centrum handlowego, a wiekszość lokali jest w centrum miasta.
      Średnio w centrum handlowym są 2-3 bankomaty, u nas ok. 10.
      Na samym Starym Rynku są 4 bankomaty, na Jana Pawła ze 4. Po co zatem płacić kartą?
      Tylko po to żeby zostawić kilka procent tej kwoty w kieszeni międzynarodowej organizacji Visa, polcardu, banku ?
      Nie rozumiem, po co wzbogacać bogatych ?
      Ja wolę zostawić te pieniądze w kieszeni radzymińskich przedsiębiorców.
      Jeśli wolicie inaczej, wasza sprawa. Jakoś mnie ten pęd ku marnotrawieniu pieniędzy nie dziwi.
      To jest taki tok myślenia: po co 3% dla mojego sąsiąda, lepiej płacić Visa bo się błyszczy i jest wygodna.

      Poza tym, Visa, Polcard, wasz Bank, może robić statystyki z tego, gdzie najcześciej robicie zakupy, ile wydajecie pieniędzy, w jakim czasie. Z własnej woli stajecie się niewolnikami systemu. Inwidualizm zero.

      A na końcu naciągną was tak, że sklepy wszystkie bedą miały płatności kartą, a koszty ich obsługi, jak zwykle przrzucą na klienta, czyli na was. To będziecie narzekać, że drogo....

      PS. Twierdzenie, że płatność kartą zawsze znacznie przyspiesza obsługę jest mitem.
      W naszych warunkach mały sklep łączy się przez modem, zdarza się, że nie może się połączyć, musi nastąpić proces autoryzacji, to może wydłużyć obsługę, zamiast jej przyspieszyć.

      Widzę sens wprowadzania kart, tam gdzie jest daleko do bankomatu, np. w sklepach przy wylotówkach, ale jak do wszystkiego, właściwy jest umiar.

      Po co było parę złotych dla prywaciarza, lepiej dać pare milionów z kieszeni samorządu na dużego molocha, ładniejszy ma kolor, itp., itd. A przecież to i tak nie moje pieniądze, więc mogę je dać (patrz: jak to Zagłoba rozdawał Inflanty).
          • gdev Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 24.02.11, 20:32
            Żaden ze znanych mi banków nie pobiera prowizji od wpłacanych środków, a jedynie koszt przelewu ok. 3 zł. Można też korzystać z wpłatomatów bez kosztów przelewu.
            Nawet gdyby człowiek korzystał z klasycznego okienka i zapłacił raz na tydzień 3 zł.
            To koszty takiej operacji mają się nijak do kosztów obsługi proponowanych przez was rozwiązań.
            Napisałem wam, chcecie karmić Visa w USA, Rockefelrów i innych, karmcie.
            Ja wolę nie wydawać na usługę, która nie jest mi koniecznie do życia potrzebna - mam bankomat przed sklepem. Chcę a żeby te środki wzbogacały przedsiębiorców, których znam i szanuję za ich pracę i wkład w rozwój tego miasteczka. Dbam też o własną kieszeń, bo coś do czegoś może ktoś dopłacić, zazwyczaj ma nieco wyższą cenę (koszt wliczony w cenę).
      • flancowany Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 24.02.11, 15:21
        gdev napisał:
        > Po co było parę złotych dla prywaciarza, lepiej dać pare milionów z kieszeni sa
        > morządu na dużego molocha, ładniejszy ma kolor, itp., itd. A przecież to i tak
        > nie moje pieniądze, więc mogę je dać (patrz: jak to Zagłoba rozdawał Inflanty).

        O co Ci chodzi? Możesz jaśniej?
        Czy to część strategii siania zamętu i robienia ludziom wody z mózgu?
          • flancowany Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 24.02.11, 19:09
            lucy263 napisała:
            > Ciekawa jestem czy pan chaciński i pan flancowany byli by tacy mądrzy gdyby pro
            > wizje za ich wszystkie płatności płacili sami bankowi i czy wtedy za kg ziemnia
            > ków płacili by kartą? Szczerze wątpię!!!!!!!!!


            Droga Lucy!
            Musisz być osobą znacznie młodszą niż ja lub też znacznie później zaczęłaś korzystać z produktów bankowych takich jak karty płatnicze, gdyż ja pamiętam czasy gdy od każdej transakcji przeprowadzonej kartą mój bank pobierał prowizję, bez względu czy była to transakcja gotówka lub bezgotówkowa. Tak samo od każdej wypłaty gotówki z bankomatu banki pobierały prowizje, bez względu czyj był to bankomat - własny czy cudzy.
            • gdev Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 24.02.11, 20:53
              > Ciekawa jestem czy pan chaciński i pan flancowany byli by tacy mądrzy gdyby pro
              > wizje za ich wszystkie płatności płacili sami bankowi i czy wtedy za kg ziemnia
              > ków płacili by kartą? Szczerze wątpię!!!!!!!

              To jest postawa roszczeniowa bez uzasadnienia ekonomicznego i racjonalnego.
              Daj bo ja chce. Bo mnie się należy. Dlaczego ? Bo tak i już. Niech inny zaplaci.
              Bardziej dojrzałe demokracje leją na takich klientów.
              Jest dzień po porze sezonu, wszystkie hotele zamknięte w miejscowsci wypoczynkowej na zachodzie Europy. Dlaczego. Przecież ja dzisiaj tu jestm i chcę ? Dlatego, że obsługa hotelu też ludzie i teraz oni mają wakacje. Zarobili wystarczająco żeby żaden nie zrobił wyjątku.
              Inna miejscowość, nawet stacje benzynowe zamykane o określonej godzinie. Nikt nie pracuje nonstop. Ktoś by powiedział, jak to przecież klient nasz pannn. A może pracownik, pracodawca i przedsiębiorca też człowiek ?
              • flancowany Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 24.02.11, 22:14
                Zdecyduj się w końcu czy jesteś liberałem czy socjalistą?

                Ja nie wymagam od radzymińskich przedsiębiorców instalowania terminali, ja tylko stwierdziłem że nie korzystam z ich usług bo nie oferują mi możliwości płacenia kartą płatniczą.

                Dlaczego uważasz za jedyną słuszną postawę radzymińskich przedsiębiorców którzy uważają że powinienem przychodzić do nich z gotówką?

                Typowy syndrom Kalego - Kali ukraść krowę dobry uczynek, Kalemu ukraść krowę zły uczynek.

                Mnie krytykujesz za moją postawę roszczeniową a jak nazwać postawę radzymińskich przedsiębiorców, którzy nie chcą akceptować kart i zamykają większość sklepów przed 17:00?

                Dlaczego to ja mam się dostosować do radzymińskich przedsiębiorców a nie oni do mnie?
                  • flancowany Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 25.02.11, 08:44
                    lucy263 napisała:
                    > Skoro zamykają o 17 ej to mają powód.


                    - Dlaczego w Radzyminie sklepy zamykają o 17:00?
                    - Bo po później nikt nie chodzi na zakupy.
                    - Dlaczego w Radzyminie nikt nie chodzi za zakupy po 17:00?
                    - Bo sklepy zamykają o 17:00.



                    PS. W założeniu miał to być dowcip, ale niestety jest to dowcip z życia wzięty.
                    • karolkaka Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 25.02.11, 09:40
                      A gdyby tak przewinąć do głównego pytania:

                      flancowany napisał:

                      > W których radzymińskich lokalach gastronomicznych można płacić kartami płatnicz
                      > ymi?
                      >
                      >
                      > Mam niestety manierę nienoszenia przy sobie gotówki a chciałbym czasem jadąc
                      > przez Radzymin kupić coś do jedzenia na wynos. Nie lubię po wejściu do lokalu
                      > opuszczać go zaraz po usłyszeniu informacji, że lokal nie przyjmuje kart a bank
                      > omat jest w Rynku.



                      ... i jeśli ma się na nie odpowiedź, to jej udzielić?

                      Nie odnosząc się do "usprawiedliwienia", które dopisał pytający, zapewne chcąc uniknąć pytań typu: "a nie możesz gotówki nosić?". Nie chce - jego sprawa.
                      Najwyżej przeczyta, że w Radzyminie nigdzie nie zapłaci kartą, więc musi (dosłownie) obejść się smakiem wink albo ruszy swoje 4 litery do bankomatu.

                      Jak wiem, że flancowany często w swoich wypowiedziach jest kontrowersyjny, ale nie założył wątku pt. "Dlaczego w tym cholernym mieście nie można płacić kartą?!" tylko zadał proste pytanie. Zanim on zaczął się odgryzać, to parę osób pojechało mu po pagonach.
                      A tak - wątek (który mógł być czysto informacyjny) został rozwalony, pojawiły się osobiste "wycieczki", Żydzi, Niemcy...

                      Gdyby ktoś nowy/przyjezdny chciał się czegoś konkretnego dowiedzieć, to zamiast czytać ten temat równie dobrze mógłby iść do magla...
                    • lyssy123 Re: Radzymińska (...) płatność kartą - paradoks? 25.02.11, 09:53
                      Z powyższych dywagacji wniosek jest paradoksalny. Otóz, płacąc karta, tak naprawdę odbieramy zarobek naszym biednym radzymińskim sklepikarzom. Tak więc lepiej płacić im gotówką, bo wtedy zarobią więcej. Ale jeśli ktoś nie ma w zwyczaju płacić gotówką, nie powinien kupiować nic w Radzynimie. Czyli powinien kupić coś np. w Wołominie. I tak nie płacąc kartą w Radzyminie daje się zarobić komuś w np. Wołominie.
                      To samo z godzinami otwarcia sklepów - skoro ja wracam do Radzymina około 18.00, kiedy to niemal wszystko jest zamknięte, zmuszony jestem dorabiać sklepikarzy w Warszawie, Nieporęcie lub innych Markach. I znów - odciążam wielkodusznie ucieśnionych radzymińskich sklepikarzy i zmuszam do pracy mieszkańców innych miejscowości...smile Właściwie radzymińscy sklepikarze powinni mi za to dziękowaćsmile ?
                      Ale czym tu się właściwie przejmować? Skoro radzymińscy sklepikarze nie są zainteresowani moimi pieniądzmi, z chęcią wydaję je tam, gdzie są mile widziane...
                  • kchacinski Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 25.02.11, 09:43
                    Lucy czyżbyś była kasjerką?

                    O ile mi wiadomo nie ma przymusu pracy, a już na pewno przymusu pracy w sklepie.

                    Dlaczego zamykają o 17?
                    1. Bo się przyzwyczaili
                    2. Bo mają wystarczające dochody do 17
                    3. Bo mieszkańcy się przyzwyczaili, że zakupy robi się poza Radzyminem, bo tu o 17 się zamyka (poza wyjątkami - i ja te wyjątki premiuję i po 20 stoję w kolejkach)
              • kchacinski Re: Radzymińska gastronomia vs. płatność kartą. 25.02.11, 09:38
                Jak słusznie zauważył flancowany i ja i on robimy zakupy w Radzyminie ale tylko w sklepach które akceptują karty, wolny wybór.

                Chcę wspierać radzymińskich przedsiębiorców, ale tylko tych którzy idą z duchem czasu...

                Wciąż nie odniosłeś się do argumentu, że każdy przedsiębiorca płaci prowizję:
                - ten który akceptuje karty od płatności kartą
                - ten który pobiera tylko gotówkę płaci prowizję za jej wpłacenie na firmowe konto bankowe, chyba że trzyma w skarpecie, w co wątpię...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka