Dodaj do ulubionych

euro po 4.50

25.11.11, 12:07
... no to wreszcie mamy w Warszawie ... Budapeszt.
Obserwuj wątek
    • lokalnypatriotaradzymin Re: euro po 4.50 25.11.11, 12:18
      Finanse.bip.radzymin.pl/index.php?id=651
    • reala2 Re: euro po 4.50 25.11.11, 13:31
      no ttttaaaakkkkk!!!!
      ten wstrętny KACZOR manipuluje przy kursach walut.
      tylko prokurator dla wstrętnego spekulanta - manipulanta.
      mam nadzieje, że pozostali członkowie rodziny mają się dobrze.
      • kchacinski Re: euro po 4.50 25.11.11, 13:35
        Jeden chciał Irlandii, drugi Budapesztu. I jeden i drugi się mylił...
        • reala2 Re: euro po 4.50 25.11.11, 13:51
          ten od Irlandii jest bliski doprowadzenia stanu Polskich finansów i gospodarki do poziomu wzorcowego kraju. ma na to jeszcze 4 lata.
          ten od Budapesztu tymczasem puścił bąka.
      • mszewczyk75 Re: euro po 4.50 25.11.11, 15:19
        reala2 napisał:

        > no ttttaaaakkkkk!!!!
        > ten wstrętny KACZOR manipuluje przy kursach walut.
        > tylko prokurator dla wstrętnego spekulanta - manipulanta.
        > mam nadzieje, że pozostali członkowie rodziny mają się dobrze.

        na razie to tylko przestroga przed tym, jak się kończą populistyczne pomysły "naprawiania" gospodarki przez rządy Fidesz'u i Orbana, którymi tak fascynuje się Kaczyński ... szkoda, że przez to obrywamy również my ...
        • reala2 Re: euro po 4.50 25.11.11, 15:46
          wyjaśnij co nam szkodzi i dlaczego obrywamy?????
          czy fascynacje Kaczora mają tak wielkie przełożenie na finanse i gospodarkę?????
          a może to fascynacja Irlandią spowodowała zwiększenie zadłużenia Polski o 300 miliardów w niespełna 4 lata????
          • lucy263 Re: euro po 4.50 25.11.11, 16:54
            Nie rozumiem dlaczego szewczyk czepiasz sie Kaczyńskiego. Przecież to nie on dostał władzę tylko Tusk i się zaczęło. Proponuje odkładać już na gorsze czasy i zacząć o siebie dbać bo kobity będą pracować do67 lat. Chcieliście PO to macie. Teraz wam pokażą Zieloną Wyspę - skąd ona się weżmie z naszych portfeli.
            • kchacinski Re: euro po 4.50 25.11.11, 17:05
              Chociaż na PO nie głosowałem, to expose to krok w dobrym kierunku, za mały ale zawsze zbliżamy się do celu. Teraz "tylko" uprościc prawo, zlikwidować połowę urzedów i będzie z górki.
              • reala2 Re: euro po 4.50 26.11.11, 13:07
                prawda, prawda Panie Krzysztofie.
                Polska została doprowadzona na skraj przepaści a expose to zapowiedz "wykonania ogromnego kroku naprzód". tak w przeszłości wieszczył tow. Wiesław naprawiając PRL po rządach sanacji.
              • rypioze Re: euro po 4.50 27.01.12, 15:36
                Włączyłem telewizor a tam poważny z wyglądu facet w mundurze policjanta oznajmia,że Stadion Narodowy jest dopuszczony do najbliższej imprezy i do rozgrywania na nim meczów międzynarodowych.Nie jest natomiast dopuszczony do rozgrywania na nim meczów ligowych.Znów jakieś nowe prawo a la Tusk?Można Polskę traktować poważnie?
          • mszewczyk75 Re: euro po 4.50 25.11.11, 17:15
            reala2 napisał:

            > wyjaśnij co nam szkodzi i dlaczego obrywamy?????
            > czy fascynacje Kaczora mają tak wielkie przełożenie na finanse i gospodarkę????
            > ?
            > a może to fascynacja Irlandią spowodowała zwiększenie zadłużenia Polski o 300 m
            > iliardów w niespełna 4 lata????

            Obrywamy pośrednio przez utratę zaufania rynków do Węgier, co jest min. skutkiem populistycznych decyzji węgierskiego rządu np.: usztywnienie kursu przeliczania kredytów walutowych ... powoduje to również osłabienie złotówki i wzrost kosztów obsługi długu zagranicznego.

            To jest odpowiedź na pytanie czy naprawdę chcemy mieć Budapeszt w Warszawie.
            • reala2 Re: euro po 4.50 25.11.11, 17:59
              rozumiem, że tak jak guru polskiego dziennikarstwa Pan Jacek Ż. i Pan Tomasz L. "intuicyjnie wiesz, że za wszelkim złem stoi Kaczyński i Jego totalitarna partia". można ubolewać nad tym, że ceny walut okresowo szaleją i rysuje się nieciekawa przyszłość dla wszystkich Polaków. sugestie, że za tym stoi Kaczor albo Jego fascynacje to to przejaw - no nie jestem lekarzem.
              tak to prawda po zakończeniu piłkarskiego Euro masowo wystąpią zjawiska nienotowane w Polsce - koniec wielkich inwestycji w tym drogowych. bezrobocie równe Hiszpańskiemu lub większe!!!!!! no zielona Irlandia.
    • rypioze Re: euro po 4.50 25.11.11, 19:27
      Te nieroby ze swoim "najwybitniejszym,zawsze muszą mieć winnego swej nieudolności.I tyle.To samo było w PRL-u.
    • szymanki3 Re: euro po 4.50 26.11.11, 14:19
      niewolnik.salon24.pl/366949,nr-0236-kolejna-premiera
      co tam będzie po 5, po 6 ale grunt że wojny nam kaczyński nie wywoła
      • aa9612bydleludzkie Do Mariusza Szewczyka 28.11.11, 14:51
        To już szczyt manipulacji, bo nie sądzę ,że ciemnoty.
        Sytuacja na Węgrzech została odziedziczona po lewicowych rządach Ferenca Gyurcsany'ego.
        Powinieneś to wiedzieć i wiem , że wiesz.
        To w efekcie rządów lewicy Fidesz zdobył wiekszość KONSTYTUCYJNĄ!
        • jajestemsprite Re: Do Mariusza Szewczyka 28.11.11, 16:25
          Masz rację za kryzys finansów w Radzyminie też winien jest KACZOR i poprzedni rządzący burmistrzowie ha,ha,ha. A może zwierządko z brodą wyżarło pieniążki.
      • rypioze Re: euro po 4.50 28.11.11, 16:25
        Czyżby szczyt otumanienia?
        • rypioze Re: euro po 4.50 28.11.11, 16:27
          rypioze napisał:

          > Czyżby szczyt otumanienia?
          To tyczy szymanki3.
          • red-maniutek Re: euro po 4.50 28.11.11, 18:54
            To dobrze że od czasu do czasu pisze ktoś taki jak SZYMANKI3, bo jest z czego się pośmiać
          • szymanki3 Re: euro po 4.50 29.11.11, 14:46
            z tym szczytem ostrożny bym był, bo nie wiadomo jakie czekają nas jeszcze wyzwania ,jakie nowe cele postawi nam przewodnia siła, jakie ciekawe pomysły pomykają po głowach "sił wyższych"
            ku zastanowienia mała historia z akt IPN. rok 1944 donos jakiegoś czerwonego delatora ,o wiecu zorganizowanym przez nowe ,długo oczekiwane władze, gdzieś na lubelszczyźnie. pisze ta czerwona zaraza tak " na wiec przyszło dużo ludzi ,ale gdy tylko dowiedzieli się kto go zorganizował ,zaczęli się rozchodzić .na pytanie dlaczego nie chcą nic wysłuchać ,mówili że oni mają swój rząd ,polskie władze ,a te komuniściny to niech ich ):'>< .nie mieli WSI 24 ,polsatów różnych .nie mieli .mieli swój rozum ci wstrętni faszyści ,ludzie pełni nienawiści ,co znak faszystowski "biało -czerwony " umieli uszanować i ido głowy by im nie przyszło ,jakięś czerwone , lub kolorowe niepodległe szmaty . oni takim by pyski osmagali ,a może by i kłonicą przylutowali ,ale wiadomo sekta to i nie człowieki honoru tfu .
            a dla wesołości rysunek niewolnika
            niewolnik.salon24.pl/367331,nr-0237-prosze-wstac
            • red-maniutek Re: euro po 4.50 29.11.11, 15:42
              szymanki3 lepiej zmień dealera albo przeczytaj na koniec to co napisałeś zanim wyślesz, bo ni ch....a nic nie rozumiem z tego co piszesz, no chyba że ja jestem ułomny
            • rypioze Re: euro po 4.50 29.11.11, 18:16
              Potwierdza się moja diagnoza co do szymanki3,też nie wiem o czym bredzi.
    • reala2 Re: euro po 4.50 20.01.12, 14:10
      może trochę luzu po tych wszystkich ważnych i poważnych sprawach - S 8, podatek.
      wczoraj ORBAN wystąpił w TV 3 u Pospieszalskiego.
      dzisiejsze notowania EUR = 4,32, USD 3,35.
      może wredny "KACZOR" zafascynowany Węgrami obniży ceny paliwa????
      banda manipulantów !!!!!!!
      • rypioze Re: euro po 4.50 20.01.12, 21:05
        Był niestrawny obiad?Co ma Kaczor do ceny benzyny?Za jego rządów była o 2 złote tańsza a PO straszyło,że już niedługo będzie po 5 zł.Jedyna ich obietnica,która się sprawdziła,ale już dzięki Tuskowi.
    • radzyminiak.eu Re: euro po 4.50 20.01.12, 22:07
      P. Szewczyk w zgodnym chórze europropagandy włącza się w atak na Orbana, który stał się nagle celem całego postępowego, europejskiego i socjalistycznego świata. Dziwi mnie, że ludzie mają tak krótką pamięć i małą wiedzę co do podstawowych faktów.

      Po pierwsze, dla zwykłej, ludzkiej przyzwoitości trzeba uczciwie przyznać, że Orban rządzi od ok. 1,5 roku i to nie on, ale jego poprzednicy, czyli partia socjalistyczna jest winna katastrofalnej sytuacji w kraju. Robili to samo co od kilku lat robi PO. Żyli na kredyt i rozdawali na lewo i prawo (bardziej na lewo...) pieniądze. Dług rósł od 53% PKB w 2002 do 82% w 2009. Co ciekawe, Orban zmniejszył go już podobno do 75% w 2011. Czy za to zasługuje na miano faszysty?
      Wpływ Orbana na obecną sytuację gospodarczą na Węgrzech jest więc mały. A ten, który jest oceniam w przeważającej mierze za dobry, ale o tym dalej.

      Węgrzy popierają Orbana. Te "zamieszki", które od czasu do czasu odbywają się na ulicach Budapesztu inicjowane są przez lewactwo ze związków zawodowych i wspomnianą partię socjalistyczną, która została zdelegalizowana (i dobrze). Prawdziwe zamieszki miały miejsce przed dojściem Orbana do władzy, gdy ludzie zobaczyli co z krajem zrobili czerwone świnie. Były dziesiątki, jeśli nie setki razy większe niż te ostatnie.
      Co ciekawe, eurolewactwo z WSI24 w swojej ślepej krytyce Fideszu, pokazując ostatnio ludzi protestujących w Budapeszcie, pokazało przez omyłkę (chyba) zdjęcia filmowe sprzed dwóch lat, gdy to protestowano, ale przeciw socjalistom...

      Jeśli chodzi o politykę gospodarczą Orbana, to oczywiście mogłaby być lepsza skoro ma praktycznie pełnię władzy. Mógłby zrobić dużo więcej niż Margaret Tchatcher. Robi jednak i tak więcej niż taki Kaczyński za swoich rządów czy taki Tusk, którego tempo zadłużania kraju jest niespotykane w naszej historii.

      Co np. zrobił Orban? Obniżył podatki dla małych i średnich firm. Podwyższył dla koncernów. Obniżył PIT. Podwyższył VAT. Oczywiście najlepiej obniżyć podatki wszystkim i zlikwidować socjal i raka biurwokracji. Ja bym tak zrobił. Ale skoro z jakiegoś powodu się nie da, to i tak Orban wybrał dobrą kombinację ruchów w podatkach. Podwyższył konsumpcyjne, zmniejszył klin podatkowy czyli opodatkowanie pracy. Czy dlatego mamy go nazywać faszystą?

      Innym zarzutem kierowanym przeciwko Fideszowi jest "ograniczenie wolności mediów". Dobre sobie! U nas właśnie w dobie telewizji cyfrowej nie dają koncesji Rydzykowi (bo nagle się okazało, że to biedak, chociaż wczoraj jeździł Maybachem). W multipleksie jest tyle miejsca, tyle beznadziejnych kanałów (TVN Powtórki itp.), a tej stacji, którą podobno oglądać chce tyle ludzi nie można dopuścić. Co to jest jak nie ograniczanie wolności mediów? I tu jakoś Europa szat nie rozdziera. Dlaczego?

      Dalej. Zarzucają Orbanowi zamach na "niezależność" banku centralnego. Dobre sobie! A jeszcze z miesiąc temu Tusk ogłosił, że będzie ratować strefę euro dając jej miliardy z... NBP. Czy NBP się na to zgodził? Czy Tusk rządzi w NBP, że dysponuje jego kasą? Podobno NBP jest niezależny? No tak, ale u nas to u nas, bo my liżemy tyłki eurozjadom. A Orban nie, to jest faszystą. O "niezależności" Europejskiego Banku Centralnego co tylko patrzy na rozkaz Frau Merkel nie wspomnę.

      Wiecie co, dziwi mnie tak naprawdę jedno. Jak łatwo można, wydawało by się wykształconym ludziom, wmówić za pomocą propagandy mediów mainstreamowych poglądy sprzeczne z faktami, które miały miejsce jeszcze tak niedawno. A nawet teraz, jak przykład z o. Rydzykiem.

      Warto zauważyć jeszcze jedno. Gdy lewactwo rządzące przed Orbanem doprowadzało kraj na skraj katastrofy zadłużając sie na "rynkach finansowych", to jakoś Komisja Europejska czy Hilary Clinton się nie martwili. To samo było w innych krajach (Grecja np.). A gdy Orban nagle wyłamał się z szeregu czerwonych świń zadłużających swoich obywateli i próbuje spłacić dług, to nagle przeprowadzono na niego frontalny atak.

      Dlatego apeluję. Myślcie samodzielnie, a nie powtarzajcie bezmyślnie frazesy i opinie z WSI24 czy innej "Polityki". Myślenie nie boli, a ma przyszłość. Poważnie!
      • rypioze Re: euro po 4.50 21.01.12, 12:10
        Naraził się też bankom,które muszą pokryć 2/3 kosztów zamrożenia forinta w stosunku do franka szwajcarskiego.W ten sposób ratuje mających kredyty we frankach.Najbardziej zabolała delegalizacja czerwonych.Tu może też mieć kłopot z obecnym przewodniczącym PE,znanym z awanturnictwa socjalistą.
        • mszewczyk75 Re: euro po 4.50 22.01.12, 09:32
          rypioze napisał:

          > Naraził się też bankom,które muszą pokryć 2/3 kosztów zamrożenia forinta w stos
          > unku do franka szwajcarskiego.W ten sposób ratuje mających kredyty we frankach.

          Zarówno za to, jak również za demontaż niezależnego systemu monetarnego Węgrzy jeszcze słono zapłacą, poprzez spadek zaufania do węgierskiej waluty i jej dalszą deprecjację, rosnącą rentowność węgierskich obligacji (małe zainteresowanie wykupem, rosnące koszty obsługi długu zagranicznego oraz ograniczone możliwości pożyczkowe na rynkach zagranicznych.
          • mszewczyk75 Re: euro po 4.50 22.01.12, 11:06
            miałem na myśli "małe zainteresowanie zakupem węgierskich obligacji"
      • mszewczyk75 Re: euro po 4.50 22.01.12, 09:20
        radzyminiak.eu napisał:

        > P. Szewczyk w zgodnym chórze europropagandy włącza się w atak na Orbana, który
        > stał się nagle celem całego postępowego, europejskiego i socjalistycznego świat
        > a. Dziwi mnie, że ludzie mają tak krótką pamięć i małą wiedzę co do podstawowyc
        > h faktów.
        ....
        > Wpływ Orbana na obecną sytuację gospodarczą na Węgrzech jest więc mały. A ten,
        > który jest oceniam w przeważającej mierze za dobry, ale o tym dalej.

        Jasne ! ... a na szczególną pochwałę Radzyminiaka.eu zasługuje wystawienie na próbę zaufania rynków finansowych do węgierskiego systemu monetarnego przez, które koszt obsługi długu zagranicznego i możliwości pożyczkowe zostały mocno ograniczone, nie wspominając o kosztach importu surowców energetycznych.
        • reala2 Re: euro po 4.50 22.01.12, 15:37
          myślę, że na szczególną pochwałę zasługuje wypowiedz premiera Węgier odnosząca się do tzw. "prywatyzacji majątku narodowego" cytat z pamięci - "poprzednicy rozkradli lub sprzedali wszystko co miało gęstość większą niż powietrze". nic dziwnego, że Orban będzie potępiany i napiętnowany za swą odwagę. w naszym grajdole jeszcze nikt nie dostrzegł i nie ocenił na czym polegała i polega tzw. prywatyzacja. jeszcze coś można "sprywatyzować i zagospodarować' a hołota do roboty w rajchu, na wyspach a mniej odważni za 1300 brutto w kraju.
      • rafi373 Re: euro po 4.50 27.01.12, 22:53
        radzyminiak.eu napisał:

        >Dziwi mnie, że ludzie mają tak krótką pamięć i małą wiedzę co do podstawowych faktów.
        I mnie dziwi

        >Dług rósł od 53% PKB w 2002 do 82% w 2009. Co ciekawe, Orb
        > an zmniejszył go już podobno do 75% w 2011. Czy za to zasługuje na miano faszysty?
        > Wpływ Orbana na obecną sytuację gospodarczą na Węgrzech jest więc mały.
        Skoro jego wpływ na sytuację gospodarczą jest mały, to z tego powodu nie zasługuje na miano faszysty. Faszyści (Włochy, Niemcy) zdecydowanie poprawiali sytuację gospodarczą swoich krajów (do czasu, do wojny). Na koniec wyłuszczę, czemu nazywają go faszystą.

        > Węgrzy popierają Orbana.
        Buahaha! To zdanie jest tak samo prawdziwe jak to, że "Węgrzy nie popierają Orbana". Prawdę byś rzekł gdybyś stwierdził, że są Węgrzy, którzy Orbana popierają. O ile pamiętam z zasłyszanego sondażu, obecnie jest to ok. 20%, może trochę więcej, mogę się trochę mylić. Roztrwonił poparcie z ostatnich wyborów. Jest to mniej więcej tak, jakby na Węgrzech siać famę, że Polacy popierają Kaczyńskiego (któremu PiS-owski beton daje porównywalną ilość głosów).

        > Jeśli chodzi o politykę gospodarczą Orbana, to (...) Robi jednak i tak więcej niż taki Kaczyński za swoich rządów czy taki Tusk
        Zgoda, z tym że Tusk może się jeszcze „ślizgać”, KAczyński mógł usnąć z założonymi rękami, a Orban albo robi, albo wywiesza białą flagę zapraszając MFW i jego ekspertów karzących ciąć gdzie popadnie.

        >Innym zarzutem kierowanym przeciwko Fideszowi jest "ograniczenie wolności medió
        > w". Dobre sobie! U nas właśnie w dobie telewizji cyfrowej nie dają koncesji Ryd
        > zykowi (bo nagle się okazało, że to biedak, chociaż wczoraj jeździł Maybachem).
        >Co to jest jak nie ograniczanie wolności mediów? I tu jakoś Europa szat nie rozdz
        > iera. Dlaczego?
        Sorry, ale co ma piernik do wiatraka? Co ma Rydzyk do Orbana? W starych czasach był dowcip, w którym Amerykanin obnażał słabości ZSRR, a Rosjanin na wypalił: a u was Murzynów wbiją! Wspominasz o krytyce Orbana ws. Mediów, ale zamiast go merytorycznie wybronić, atakujesz na pałę kogo innego. Nota bene, gdyby propozycje Orbana wprowadzić w Polsce, PiS i inni nawoływaliby do powstania. Orban chciał m. in. doprowadzić do obowiązku rejestracji blogów, możliwości nakładania milionowych kar za „niewyważone” politycznie publikacje – pod co podpada m. in. krytyka rządu (gdyby jednocześnie, dla równowagi, go nie chwalić). To co Orban chciał zrobić z mediami (i co, w mniejszym zakresie, robi), w Polsce, przy naszym charakterze narodowym, skończyłoby chyba przelewem krwi ; )) Przy tym płacze prawicowe o „mainstreamowch mediach” i inne żale to płotka.
        Aha – jeśli warunkiem uzyskania miejsca na multipleksie ma być m. in. gwarancja powodzenia finansowego to wg. mnie nie dziw, że miejsca tego nie dostał Rydzyk, specjalizujący się w zbiórkach pieniężnych.

        > Dalej. Zarzucają Orbanowi zamach na "niezależność" banku centralnego. Dobre sob
        > ie! A jeszcze z miesiąc temu Tusk ogłosił, że będzie ratować strefę euro dając
        > jej miliardy z... NBP. Czy NBP się na to zgodził?
        Znów ten sam genialny zabieg! Mowa o Orbanie i banku centralnym... a w Polsce znów tych czarnych Murzynów biją!!! By the way... słyszałeś, żeby Belka miał inne zdanie niż Tusk i Rostowski w sprawie tej pożyczki?

        > Wiecie co, dziwi mnie tak naprawdę jedno. Jak łatwo można, wydawało by się wyks
        > ztałconym ludziom, wmówić za pomocą propagandy mediów mainstreamowych poglądy s
        > przeczne z faktami, które miały miejsce jeszcze tak niedawno. A nawet teraz, ja
        > k przykład z o. Rydzykiem.
        Zgadzam się. To wszystko robi z ludzi czytanie gazet typu GP, jego ostatnie dziecko Trybuna Ludu „Codziennie”, czy tym podobne o poziomie bomby helowej. Ludziska czytają takie cuś bez refleksji. I cieszą się, że Orban i Węgrzy się mocno trzymają (niczym Chińczyki)!

        > Dlatego apeluję. Myślcie samodzielnie, a nie powtarzajcie bezmyślnie frazesy i
        > opinie z WSI24 czy innej "Polityki". Myślenie nie boli, a ma przyszłość. Poważn
        > ie!
        Dodam: nie czytać GP i Trybuny Ludu „Codziennie”! To ogłupia!

        Zgadzam się, że przy odrobinie dobrych chęci posunięcia gospodarcze Orbana można oceniać pozytywnie, choć nie wszystko (pomysł, by koszta wcześniej spłaconych kredytów miały ponieść banki, jest komunistyczny; człowiekowi mieniącym się prawicowcem nie wypada pogarszać w tak niesprawiedliwy sposób warunków prowadzenia biznesu, nikt podpistoletem nie kazał nikomu brać kredytu walutowego). Na pewne „dziwne” posunięcia można przymknąć oko tłumacząc nadzwyczajną sytuacją gospodarczą. Nie przez gospodarkę jednak Węgrzy nalepili mu (przyznaję że zbyt szybko) łatkę faszysty. Bo TO WĘGRZY pierwsi zaczęli go nazywać faszystą, nie zagranica. Delegalizacja największej partii opozycyjnej. Ograniczanie wolności mediów - nie tylko ustawa medialna, ale i ręczne sterowanie mediami, brak krytyki rządu w mediach publicznych, obstawianie własnych konferencji i przemówień klakierami (dosłownie! zwozili ich autokarami). Ograniczenie uprawnień banku centralnego. Ograniczenie uprawnień rzecznika praw obywatelskich. Ograniczenie roli trybunału konstytucyjnego. Próby zmian ordynacji wyborczej i granic okręgów wyborczych. Próby wcześniejszego wysyłania sędziów na emeryturę i powoływania własnych ludzi (podczas gdy uprawnienia socjalne innym grupom są ograniczane). Zaognianie relacji z sąsiadami (Słowacja, Rumunia). Zmiana nazwy państwa sugerująca, że sięga ono dalej, niż obecne granice państwowe, co skazuje na permanentne konflikty ze wspomnianymi. Te posunięcia, a nie nieprzychylne zachodnim interesom posunięcia gospodarcze, sprawiają że Orbana nazywają faszystą.
        • rypioze Re: euro po 4.50 28.01.12, 13:04
          rafi373 ty chyba byłeś lektorem w KC PZPR i kończyłeś Wyższą Szkołę Nauk Społecznych.Język,styl,argumenty identyczne.Tylko brak logiki.Współczuję.
          • rafi373 Re: euro po 4.50 28.01.12, 13:13
            ; ))) rypioze, zbyt późno się urodziłem, nie miałem szans ; )))
            Natomiast sądząc po Twoim tekście, jesteś wyborcą PiS-u, którego logiką i argumentacja często ogranicza się do samej li-tylko dyskredytacji. Nie współczuję, bo choć często mnie to wnerwia, to coraz częściej już tylko bawi.
            • rypioze Re: euro po 4.50 29.01.12, 11:13
              Jak widać nie trzeba było studiować w WSNS,wystarczy studiować pewną gazetę,tam trzymają tę samą linię,a nawet ci sami ludzie lub powinowaci tamtych.Napewno nie głosowałem na PO,bo umiem odróżnić ziarno od plew.
              • rafi373 Re: euro po 4.50 29.01.12, 12:16
                Jeśli wzmianka o PO ma być sugestią moich sympatii, to musisz mnie przełożyć do innej szuflady, bo również na nich nie głosowałem (to jedno nas łączy). Najobszerniejsza i mieszcząca wszystko i wszystkich to uniwersalna szuflada dla tych, co są tam gdzie kiedyś stało ZOMO, czytelników GW, WSI24, czerwonych pająków, liberałów, komuchów (w sumie w języku dzisiejszej prawicy liberał = komuch) itp.
    • reala2 Re: euro po 4.50 26.01.12, 12:35
      dziś na godz. 12.30
      1 EUR = 4,24
      1 USD = 3,22
      kto tym razem manipuluje przy kursach walut? Orban, Kaczyński czy obaj jednocześnie?
      • rafi373 Re: euro po 4.50 27.01.12, 08:22
        No właśnie, kto i w jaki sposób? Już tu zbiorowo obnażyliście prawdę, że nie Orban i Kaczyński, to proszę o oświecenie, w efekcie czego takie zmiany kursów?
        • flancowany Re: euro po 4.50 27.01.12, 09:14
          Naukowo to się nazywa zmiana trendu a tak w rzeczywistości to spekulanci przestali grać na osłabienie złotówki a zaczęli grać na umocnienie.
          Dane makroekonomiczne, indeksy (vide słynny indeks BigMaca), ratingi i oceny ekonomistów mówiły że złotówka jest mocno niedoszacowana, więc dalsza gra na osłabienie stawała się ryzykowana i nie znajdująca uzasadnienia. Spekulanci zaczęli więc grać na umocnienie złotówki i sądzę że za jakiś czas możemy mieć sytuację odwrotną czyli zbyt mocną złotówkę, czego sobie i innym "frankistom" życzę. big_grin
          • karolkaka Re: euro po 4.50 27.01.12, 09:56
            Dziękujemy za życzenia! wink

            Natomiast spekulantom życzę "wersji islandzkiej", czyli żeby musieli s#%@$ać:
            czasprzebudzenia.wordpress.com/2011/11/19/islandzka-lekcja-dla-calego-swiata/
            • flancowany Re: euro po 4.50 27.01.12, 10:42
              Jak zwykle jest też drugie dno, czyli prawa wierzycieli i fakt że do krachu sektora bankowego doprowadziła zbytnia deregulacja rynku finansowego.
              nienaszdlug.pl/materialy/dlug-europa/islandzka-lekcja-gdy-finanse-maja-panstwo/
              Nie można też zapominać że cała populacja Islandii to ok. 320.000 osób czyli tylko 150% populacji powiatu wołomińskiego.
              • karolkaka Re: euro po 4.50 27.01.12, 12:26
                Jasne, zdaję sobie sprawę z różnic pomiędzy Polską a Islandią (nie tylko demograficznych).
                Co nie przeszkadza mi życzyć nabicia na pal wszelkiej maści hochsztaplerów, którzy "w moim imieniu" i "dla mojego dobra" przyczyniają się do zachwiania finansów i gospodarki.
                • flancowany Re: euro po 4.50 27.01.12, 13:00
                  karolkaka napisała:
                  > Co nie przeszkadza mi życzyć nabicia na pal wszelkiej maści hochsztaplerów,
                  > którzy "w moim imieniu" i "dla mojego dobra" przyczyniają się do zachwiania
                  >finans ów i gospodarki.


                  A z tym się jak najbardziej zgadzam.
    • radzyminiak.eu Re: euro po 4.50 28.01.12, 14:10
      No i proszę. Mamy kolejny dowód na "faszyzm" Orbana. Jest nim... zbyt niski podatek dochodowy i do tego liniowy (co jak wiadomo sprzeczne jest z zasadami sprawiedliwości społecznej...).
      MFW uzależniło więc swoją pożyczkę dla Węgier rewizją tych zmian.
      Więcej można przeczytać tutaj:
      www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1093
      Jedną z rzeczy, która również spowodowała pocenie się eurolewaków, było wprowadzenie przez Orbana ograniczeń w dostępie do zasiłków dla bezrobotnych. Po pierwsze, zmniejszył on chyba do 3 czy 4 miesięcy okres wypłacania. A po drugie, i to właśnie tak rozwścieczyło lewactwo, uzależnił wypłacanie zasiłków od wykonywania prac publicznych. Po prostu: chcesz zasiłek? Ok, ale najpierw pozamiataj ulicę, pozbieraj śmieci czy przytnij krzaczki w parku.
      Takie prace według socjalistów "uderzają w godność człowieka".
      Szkoda, że u nas nikt nie wprowadza tego rodzaju rozwiązań.

      mszewczyk napisał, że Orban stracił zaufanie mitycznych "rynków" finansowych. A dlaczego? Bo chce doprowadzić Węgry do stanu, w którym nie będzie musiał pożyczać. A to się "rynkom" nie podoba.

      Jeśli większość posunięć Orbana jest rozsądna, i widać, że facet ma jaja a nie włazi w dupę eurozjadom, to jest też rzecz, do której mogę się przyczepić. Dla zasady.
      Chodzi mi o pojawiającą się czasem (choć rzadko) w jego wystąpieniach retorykę antyprywatyzacyjną. Nie wiem czy koleś jest przeciwny prywatyzacji jako takiej, czy tylko jej wersji złodziejskiej, z jaką mieliśmy i mamy do czynienia w Polsce?
      • mszewczyk75 Re: euro po 4.50 28.01.12, 23:12
        radzyminiak.eu napisał:

        > Więcej można przeczytać tutaj:
        > <a href="www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1093"

        Gwiazdowski to demagog, wychwalająć Orbana nie wspomina, że redukcja długu publicznego i deficytu w głównej mierze wynikała z transferu składek i aktyw OFE do państwowej kasy w wyniku reformy emerytalnej.

        > mszewczyk napisał, że Orban stracił zaufanie mitycznych "rynków" finansowych. A
        > dlaczego? Bo chce doprowadzić Węgry do stanu, w którym nie będzie musiał pożyc
        > zać. A to się "rynkom" nie podoba.

        Odważne biorąc pod uwagę fakt, że to pomoc MFW w 2008 roku postawiła Węgry na nogi

        > Chodzi mi o pojawiającą się czasem (choć rzadko) w jego wystąpieniach retorykę
        > antyprywatyzacyjną. Nie wiem czy koleś jest przeciwny prywatyzacji jako takiej,
        > czy tylko jej wersji złodziejskiej, z jaką mieliśmy i mamy do czynienia w Pols
        > ce?

        Rząd Orbana wykupił 21 rosyjskich udziałów MOL min. dzięki niewykorzystanym środkom pochodzącym z pomocy MFW
        • rafi373 Re: euro po 4.50 29.01.12, 02:06
          mszewczyk75 napisał:

          > Gwiazdowski to demagog, wychwalająć Orbana nie wspomina, że redukcja długu publ
          > icznego i deficytu w głównej mierze wynikała z transferu składek i aktyw OFE do
          > państwowej kasy w wyniku reformy emerytalnej.

          Jeśli wolno mi się włączyć w dyskusję między radzyminiakiem.eu a mszewczykiem dodam, o czym dowiedziałem się od znajomej obywatelki Węgier, że orbanowskie zmiany w systemie emerytalnym pozwalały pozostać w OFE, ale taka decyzja nie zapewnia żadnego świadczenia emerytalnego ze strony państwa. Co skutkowało, jak napisał mszewczyk - transferem z OFE i sztucznym zmniejszeniem deficytu. Tak więc Orban teoretycznie nie rozmontował OFE, nie rozpędził zachodnich instytucji finansowych. On jedynie nakłonił obywateli do jedynie słusznego, "z góry upatrzonego" przez niego, wyboru.
    • reala2 Re: euro po 4.50 29.01.12, 09:24
      lichwokracja zrobi wszystko by jakieś tam już Węgry nie uciekły z systemu wiecznego dłużnika stworzonego przez międzynarodową korporacje Bankersów.
      uwłaszczona na prywatyzacji majątku narodowego "elyta biznesowa" wobec wypowiedzi Orbana typu "rozkradli i sprzedali wszystko co miało gęstość większa od powietrza" musi czuć się mocno niepewnie stąd ataki i oskarżenia rozmaite.
      stara się facet - Orban - ale ma nikle szanse w walce z lichwokratami i bankersami.
      w Polsce scenariusz węgierski się nie powtórzy zadłużenie już jest w wysokości niespłacalnej.
    • reala2 Re: euro po 4.50 29.01.12, 10:52
      uzupełniając poprzedni wpis dodaje to, że jestem pełen obaw. Orban może "gdzieś polecieć" albo .... no poślizgnie się na mydle w łazience. kasa to jest kasa i nie ma przebacz!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka