Dodaj do ulubionych

czy w Radzyminie żyje się dobrze?

11.09.12, 11:08
czy jest wszystko, czego trzeba do życia (sklepy, usługi, przedszkola)
czy może dojazdy do pracy są wykańczające?
Obserwuj wątek
    • melog23 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 11.09.12, 13:25
      Jedyny brak, a rzecz z której na pewno bym korzystał to basen. Tłok na Wołomińskim, utrudniony i daleki dojazd do Wa-wy oraz Wyszkowa.....W tym momencie taka inwestycja, w naszym mieście byłaby już opłacalna. Oczywiście to moje subiektywne zdanie.
      • lady_inn Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 11.09.12, 17:37
        Hehe, dooooobre. I w zasadzie nie spodziewam sie niczego innego. Ale bardziej interesuje mnie opinia tych " flancowanych"' co to zostawili miasto i przenieśli sie na wieś, tudzież mniejszego miasteczka (jak zwal, tak zwal). Taki bilans zysków i strat (wiem, wiem, to bardzo subiektywne -ale bardzo dla mnie ciekawe) smile
        • murenazielona Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 12.09.12, 07:36
          To ja z tych uciekinierów od wielkomiejskiego życiasmile Radzymin i okolice do zamieszkania ok, ale nie dla każdego, ja do życia potrzebuje spokoju, i tu to jest, dojazdy do pracy jezeli ktos musi pracowac w Wawie ?, to taki dojazd przy posiadaniu potomstwa to zgroza.....wieczne szarpanie, pospiech, stracony na dojazdach czas.
          Jednakże, nie zamieniłabym nigdy tego co mam teraz, na to co miałam, zycie w miescie mnie osobiscie niszczyło, powoli wypalało, teraz trzeba było zmienic wiele, prace równieżsmile
          Co do poziomu edukacji ( nienawidze uogólnien) mozna jak wszedzie trafic na ciekawego nauczyciela niezaleznie od tego czy jest to Wawa czy Radzymin, na nieciekawego trafia się bardzo podobnie,jedyny zarzut to przepełnione placówki. Radzymin ma swoje rozwojowe poczatki wiec i potknięć jest pewnie wiecej ale według mnie zmierza ku dobremu, ja lubie tu mieszkać.
    • wimperga Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 11.09.12, 19:41
      Radzymin się zmienia. Przybywa nowych sklepów, bankomatów, powooooli poprawia się infrastruktura. Dojazd do stolicy zależy nie tylko od gminy. Jest nienajlepszy - dziś do Śródmieścia jechaliśmy 1h i 10 min. ale spowodowane jest to przede wszystkim pozamykanymi ulicami w Warszawie i rozkopanym centrum.
      Mieszkam w R. 7 lat i mimo trudności z dojazdem ogólnie oceniam życie tutaj na plus.
      Odnośnie przedszkoli to nie mam doświadczenia, moje dzieci chodziły do przedszkola i chodzą do szkoły w Warszawie. W Radzyminie nie miałby kto ich odebrać. Z tego co wiem są 2 przedszkola gminne, oba oblegane. Jest kilka prywatnych. Słyszałam narzekania na jakość nauczania w tutejszych szkołch.
    • arma.gedon Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 12.09.12, 08:25
      Nie, człowiekowi pracującemu w Warszawie nie żyje się dobrze w Radzyminie, bo dojazd do pracy jest KOSZMAREM i wszelkie przeciwstawne stwierdzenia są tylko żałosną próbą pocieszenia się lub wynikają z braku odwagi do przyznania się do błędu, jakim była przeprowadzka na tę wieś. To się nie zmieni dopóki nie zostanie wybudowana obwodnica Marek, co prawdopodobnie nie nastąpi nigdy. Natomiast jeśli ktoś nie musi codziennie dojeżdżać do W-wy, względnie pracuje w nietypowych godzinach, to może i żyje mu się dobrze.
      • ireneusz.k59 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 12.09.12, 10:35
        Ja urodziłem sie i mieszkam w Radzyminie od ponad 50 lat . Nie zamieniłbym tego miejsca na zadne inne.
        Do Warszawy najpierw do szkoły , potem i teraz do pracy jeżdże od skończenia podstawówki.
        Nie miałem i nie mam samochodu dlatego zawsze korzystałem z komunikacji publicznej.
        Z perspektywy czasu to obecnie dojazd do pracy z Radzymina do Warszawy jest bardzo dobry. Nareszcie nie jestesmy skazani na dojazdn PKSem , bez wyczekiwania i zastanawiania sie czy autobus przyjedzie cze nie. Potem na Dw.Wilenskim była walka aby to tego autobusu wejsc.
        Radzymin sie zmienia i to w dobrym kierunku . Sklepy sa otwarte dosc długo a nie jak dawniej do 16-17. Ja nie widze powodow do narzekania.

        A tak swoja drogą do narzekających - Radzymin nikogo na siłe nie trzyma, zawsze mozna miejsce zamieszkania zmienić.
            • kchacinski Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 12.09.12, 15:40
              No to teraz z perspektywy autochtona z w miare trzeźwym podejściem smile

              Tak jak napisali poprzednicy - wszystko zależy od tego czego szukasz.
              Radzymin to mały rynek pracy, oferuje głównie pracę w sprzedaży (male punkty handlowe), administracji publicznej oraz różnej maści prace fizyczne. Innych ofert jak na lekarstwo.
              Jeśli widzisz dla siebie prace wśród w/w Radzymin będzie dla Ciebie miejscem przyjaznym.

              Gorzej jeśli masz prace innego rodzaju i musisz dojechać do Warszawy. Pół biedy gdy dojeżdżasz na Pragę, Bialołeke, Targówek lub do Śródmieścia. Gorzej gdy pracujesz na Mokotowie lub w "City" w Alejach Jerozolimskich wtedy spokojnie możesz do 8 godzin pracy dołożyć 3 godziny na dojazdy - o ile nie ma nieprzewidzianych trudności na drodze.

              Inaczej wygląda sytuacja jeśli prowadzisz działalność gospodarczą albo podróżujesz poza godzinami szczytu.

              Mieszkancowi pracującemu w Warszawie trudno jest również zaspokoić potrzeby życiowe. Sklepy coraz częściej sa czynne do 18, to jednak wciaż za mało. Widac jednak pozytywną tendencję.

              Jeżeli masz małe dzieci musisz również pogodzić się z rola szofera - brakuje wewnątrzgminnej komunikacji.

              Atutem jest bliskość terenów leśnych i zalewu zegrzyńskiego.

              Podsumowując lubię to miasteczko, ale głównie dlatego że sie tu urodziłem. Radzymina ma mało (chociaż coraz więcej) zalet i na tle konkurencji wypada blado. Dużym plusem jest "niska" cena nieruchomości ale adekwatna do oferty miasta.

              Z kręgu miast podwarszawskich to miasto z najgorszym dojazdem do stolicy - niestety, ale to może sie w perspektywie 5 lat zmienic - może choć nie musi.
            • arma.gedon Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 12.09.12, 16:32
              Co do czasu dojazdu to ciężko powiedzieć, bo zależy to od bardzo wielu czynników (godzina, dzień, łut szczęścia lub pech, duża lub nieco mniejsza ilość tirów na drodze sezon powrotów z urlopów, warunki atmosferyczne, itd...). Mogę tylko powiedzieć, że mój rekord przejazdu do Dworca Wileńskiego zimą przy opadach śniegu wyniósł 3,5 godziny, stało wtedy wszystko od wyjazdu z Radzymina (w Warszawie nie było już korków, to był czas przejazdu przez Marki). Naprawdę, szczerze radzę dogłębnie przemyśleć pomysł o przeprowadzce w to miejsce. My bardzo żałujemy tej decyzji.
              • jp51 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 05.11.12, 15:00
                Ja zapłaciłem najwyzszą cenę za mieszkanie tu w Radzyminie,za te pieniądze 2 lata temu mogłem kupić 40 m w W-wie.Załuję ....w tym miasteczku nic się nie dzieje,brudno naulicach,bezpańskich psów i nie tylko na uliczkach bocznych,ciemnych coraz więcej,Straż Miejska nie radzi sobie z żadnym problemem..kiedyś miał4m nadzieję teraz już nie!
        • arma.gedon Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 12.09.12, 16:22
          Nie wiem jak wyglądał dojazd z Radzymina kilkadziesiąt lat temu i nie interesuje mnie to. Oceniam z perspektywy osoby, która 3 lata temu przeprowadziła się tu z Warszawy. Kupiliśmy mieszkanie z wizją rychłej budowy obwodnicy Marek (teraz straciliśmy nadzieję, że powstanie kiedykolwiek) oraz przy znacznie mniejszym niż obecnie natężeniu ruchu. Od tamtej pory z przerażeniem obserwujemy coraz większe korki i na dojazdy tracimy coraz więcej czasu. Ostatnio sytuacja w Markach pogorszyła się dramatycznie. Nie jest to odosobniona opinia, wiem, że bardzo dużo osób ucieka z Radzymina właśnie ze względu na koszmarny dojazd. My też zamierzamy to uczynić kiedy tylko sytuacja finansowa nam na to pozwoli. Jeśli kogoś urządza dojazd do pracy zajmujący 2 godz. w jedną stronę, to będzie zachwycony Radzyminem. Osobiście szczerze odradzam i prawdą jest, że ze wszystkich podwarszawskich miejscowości Radzymin ma najgorszą komunikację z Warszawą.
    • agamek12 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 13.09.12, 15:21
      Co do dojazdów:
      1. dojazd samochodem na Białołękę zajmuje mi 30 minut (ruszam o 7.15), powrót z niej 30-35 minut (ruszam o 17.00)
      2. dojazd samochodem w Al. Jerozolimskie to przynajmniej 1,5h (ruszałem o 6.15), powrót tak samo (ruszałem o 17.00) - ale masę czasu traci się na trasie toruńskiej/prymasa 1000-lecia,
      PS.: dojazd do/z Łodzi zajmuje niecałą godzinę dłużej smile
      3. dojazd do Pl. Bankowego ZTM 70min. (ruszałem o 8.10), powrót tyle samo (ruszałem o 17.20).
      Reszty komentowac nie będę, bo... nóż mi się w kieszeni otwiera kiedy pomyślę o przepełnionych szkołach i przedszkolach publicznych, pozamykanych o 18.00 bankach, poczcie, kioskach i wielu sklepach...
    • flancowany Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 13.09.12, 16:03
      Raczej nie, ale ja nie mieszkam w Radzyminie tylko w secesjonistycznych Łąkach.

      Największym problemem są dojazdy do Warszawy, mi zajmują ok. 1h 15min, które z roku na rok się potęgują. Problemem jest też komunikacja wewnątrz gminy, czyli ktoś nie posiadający samochodu ma problem w poruszaniu się między Radzyminem a choćby okolicznymi wsiami. Inna sprawa to nierównomierny rozwój sołectw, te większe rozwijają się kosztem tych mniejszych. Jedne wsie mają chodniki i pełne oświetlenie inne mogą o tym marzyć, bo nie mają swojej reprezentacji w Radzie Gminy.
      Kolejny problem to godziny pracy urzędów i poczty, które są niedostępne dla tych którzy pracują poza Radzyminem. Ciekaw jestem czy Poczta Polska na stałe przedłuży godziny pracy tutejszego urzędu.
      Inna sprawa to godziny pracy sklepów i punktów usługowych z których większość zamyka swoje podwoje. Na szczęście odkąd jest Tesco i Biedronka, można nie być skazanym na kilometrowe kolejki na dziale mięsnym Panoramy.

      Pomimo tego że podoba mi się krajobraz Łąk i atmosfera która tutaj panuje, to drugi raz nie zdecydowałbym się na przeprowadzkę.

      PS. O tutejszej służbie zdrowia nie wypowiadam się, bo korzystam i chwalę sobie Eskulapa w Markach.
      PS2. O tutejszych szkołach i przedszkolach nie wypowiadam się, bo moje dziecko chodzi do przedszkola w Warszawie i tam będzie chodziło do szkoły.
    • radzymin_123 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 13.09.12, 21:18
      Zalezy jakie kto ma podejscie.
      "Warszawiakom" mieszkanie tu nigdy nie podejdzie bo wszedzie im daleko.
      Nie rozumiem problemow z poczta bo nigdy tam nie bylem. To samo jesli chodzi o ciagle problemy z godzinami otwarcia sklepow. W Kerfurze na wileniaku robcie zakupy po powrocie z pracy.
      Ciegle problemy z transportem sa tez nieuzasadnione. Samochodem wszedzie sie dojedzie bez problemu.
      Strasznie roszczeniowi sa naplywowi mieszkancy tzw "warszawiacy". Chcieliby zeby ich d... wozono do sklepow o 23. Takie cuda to w Stolycy.
      Przedszkola sa prywatne. Jesli "warszawiaki" sie tu sprowadzaja zeby bylo taniej i nie stac ich na przedszkola prywatne to niech lepiej wracaja do domu rodzinnego. Nigdzie indziej taniej nie bedzie.
      Ja cenie sobie wiejski spokoj i zacofanie wiec mi sie tu podoba. Troche "warszawiaki" przeszkadzaja ale niedlugo sie wyniosa bo kryzys idzie.
    • noweslupno2012 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 25.09.12, 14:40
      Przeprowadziłam się z Powiatu Pruszkowskiego a dokładnie z Piastowa do Nowego Słupna. Powód? Po tej stronie Wisły nieruchomości są tańsze, przynajmniej tak było, kiedy szukaliśmy mieszkania. To miało być Nasze gniazdo na założenie rodziny. Dziś odechciewa mi się wszystkiego przez dojazdy do pracy. Wcześniej dojazd do pracy zajmował mi 20 minut (KM / SKM), max 40 minut z wyjściejm z domu i wjeściem do pracy, akurat pracuje w centrum Warszawy. Teraz przy dobrych wiatrach podróż w jedną strone trwa około 1,5h (wyjście z domu i dojście do pracy). Ciągłe przesiadki, biegne, stoję 50 minut w autobusie. Przesiadłam się na PKS, kiedy to już na przystanku nowe slupno nie mogłam wejść do 738. Chyba mam depresje przez te dojazdy, nie ma czasu na nic. A na swojej wsi do sklepu mam 15 minut! Co mi z tego, że piekne widoki jak nie mozna normalnie fukncjonować.
      • arma.gedon Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 25.09.12, 17:37
        Mam te same odczucia i też mam jakąś depresję z powodu tych dojazdów. Odkąd tu mieszkam strasznie posypało mi się zdrowie i wiążę to z beznadziejnym stanem psychicznym. Nie wiedziałam, że tragiczny dojazd do pracy potrafi aż tak zatruć życie. Obecnie wstaję dosłownie w nocy, żeby jakoś dojechać (na szczęście miałam możliwość zmiany godzin pracy i pracuję od 7). Z przerażeniem patrzę na rozbudowujące się osiedla w Radzyminie i myślę o tym, że będzie już tylko gorzej. Mam tak dość tego miejsca, że gdybym miała za co, to bym się stąd wyprowadziła choćby jutro - dokądkolwiek. Najgorsze, że wszystko wskazuje na to, że obwodnicy Marek nie wybudują chyba nigdy. Ludzie łudzą się jakąś koncepcją programową, a ja pracuję w tej branży i wiem, że wszystkie takie opracowania są g... warte. Cała kupa nieistniejących dróg ma swoje koncepcje i wszyscy mają to w d.... Dopóki nie ogłoszą przetargu w trybie "projektuj i buduj", to nie możemy mieć żadnej nadziei, że będziemy dojeżdżać do pracy jak ludzie.
          • kchacinski Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 26.09.12, 10:43
            Latasz helikopterem i przelatujesz nad Markami? A może odkryłeś jakiś podziemny tunel?

            A poważnie nie mający odwagi podpisać się z imienia i nazwiska od dawna podkreślałem, że władze gminy nie robią NIC żeby lobbować za usprawnieniem dojazdu do stolicy. I teraz odbija się to czkawką. Pełną odpowiedzialność za stan infrastruktury w Radzyminie ponoszą Ci, którzy ta gminą rządzą od 8 lat, a nie kchacinski, choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość.

            W tej gminie brakuje ludzi z pomysłem, którzy nie boją się swoim myśleniem wyjść poza schematy. Niestety tępogłowi zrujnowali tą gminę spychając ja na margines na wiele lat.

        • mszewczyk75 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 26.09.12, 10:15
          kambea napisała:

          > Skoro wszyscy narzekamy na te dojazdy to może w końcu zawiąże sie jakiś komitet
          > , co by wykorzystać te puste tory leżące w samym środku Radzymina?

          Wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem byłby system P&R i połączenie autobusowe do stacji Wołomin, a następnie przesiadka do pociągu. W tym przypadku czas przejazdu koleją wynosi 22 minuty. Z Wołomina w godz. szczytu składy odjeżdżają co 10 minut.

          Czas przejazdu w przypadku połączenia kolejowego bezpośredniego Radzymin W-wa Gdańska to ~46 minut, i jest to jakieś alternatywne rozwiązanie. Natomiast koszty byłby by pewnie większe.
          • g3xt Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 26.09.12, 10:24
            Zgadzam się z mszewczyk75: największy problem to dosyć drogi bilet autobusowy (ok. 3,5 zł), ograniczona liczba kursów linii oraz gabaryty tego pojazdu.. Nie wiem, jak rozwiązać ten problem z pieniędzmi. Pociągiem z Wołomina można jechać na WKM, za to trasa Radzymin-Wołomin to wyzwanie..
          • mszewczyk75 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 26.09.12, 10:28
            mszewczyk75 napisał:

            > Czas przejazdu w przypadku połączenia kolejowego bezpośredniego Radzymin W-wa G
            > dańska to ~46 minut, i jest to jakieś alternatywne rozwiązanie. Natomiast koszt
            > y byłby by pewnie większe.

            w 2010 roku b. ciekawą propozycję wykorzystania linii kolejowej nr. 10, przedstawił p. Adam Fularz

            Adam FularzProponuję wprowadzenie w relacji Konstancin Jeziorna- Warszawa Centralna- Legionowo- Radzymin linii ekspresu regionalnego obsługiwanej zespołami trakcyjnymi o napędzie spalinowym, tzw. autobusami szynowymi. Linia pomijałaby większość przystanków osobowych na trasie, jej priorytetem byłby przede wszystkim szybki czas przejazdu. Linia kursowałaby początkowo z częstotliwością co 30 minut, zaś częstotliwość docelowa wynosiłaby 20 minut. Czas dojazdu do centrum Warszawy musiałby wynosić maksimum 30- 40 minut, i takie czasy przejazdu są do osiągnięcia dzięki przyspieszeniu na częściowo zmodernizowanych odcinkach linii.

            adamfularz.salon24.pl/250507,czy-szybka-kolej-polaczy-konstancin-i-radzymin-z-warszawa
            • reymonta9999 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 26.09.12, 11:58
              PKP Wołomin-Dw.Wileński około 22minut.Bus Radzymin Wołomin PKP 20-25 minut.Przesiadka Z busa do PKP około 5 minut.Razem 47-52 minuty.Do tego przesiadka w zapchany tramwaj lub autobus na Wileńskim w kierunku placu bankowego.Radzymin pl.bankowy około 60-70 minut.Czyli tyle samo co 738.Nie wspominając o autobusach prywatnych.Połączenie Radzymin W-wa Gdańska może i szybsze.Ale nie zapominajmy że nie wszyscy z Radzymina jadą do centrum.Wysiadają także na Pragę czy Targówek. Dużo osób wysiada przy młodzieńczej i przesiadają się w 145 w kierunku Wiatracznej lub ŻERANIA FSO.
                • zadowolony2801 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 28.09.12, 11:38
                  Mieszkam tu od pięciu lat.Ogólnie nie jest tragicznie.Dojazdy nie należą do najmilszych.Ale to jest normalne.Radzymin nie jest w bezpośrednim sąsiedztwie W-wy więc jest to logiczne że podróż nie trwa 15-20minut.Autobusy w godzinach szczytu są zapchane.Zarówno prywatne jak i 738.Fktem jest że przydało bu się kilka kursów 738więcej.No i może jakiś wcześniejszy i póżniejszy.Ale nie udolny burmistrz Radzymina raczej tego nie załatwi.Nocne połączenie także by się przydało.Minimum 2 kursy nocne.Nawet była opcja zbierania podpisów za nocnymi kursami.Ale narazie cisza.
                  • lady_inn Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 02.10.12, 12:51
                    no właśnie, Wołomin ma połączenie dość szybkie. Gdyby Radzymin miał swoje tory na Wileński, Gdański, Zachodni - byłoby super. Wszędzie na świecie takie rozwiązania są na porządku dziennym (np. pociąg z Malmo w Szwecji do Kopenhagi w Danii jedzie 20 min!) i większość ludzi dojeżdża (pociąg+metro/bus). Gdyby był pociąg, nawet obwodnica mogłaby poczekać. Tym bardziej, że niedługo będzie metro na Wileńskim - gdyby tylko można się do niego dostać w 20 min, jak z Wołomina, byłoby nie najgorzej.
                        • flancowany Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 05.10.12, 11:25
                          Ktoś kto byłby zainteresowany, musiałby uzyskać odpowiednie pozwolenia a następnie wykupić grunty. Nie sądzę żeby byłoby to teraz możliwe. Nikt raczej nie zgodzi się na zwężenie ciągu komunikacyjnego Radzymińska - Piłsudskiego do jednej jezdni. Na dodatek ilość przejść dla pieszych i skrzyżowań dróg z linią kolejową byłaby absurdalna i nie sądzę żeby wydano pozwolenie na budowę takiej linii. Prócz tego koszty byłby gigantyczne i raczej nieuzasadnione.
                          • karolkaka Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 05.10.12, 21:43
                            Czy to o czym piszecie (reaktywacja ciuchci) to czarny humor, science fiction, czy czegoś nie załapałem?
                            tongue_out

                            OK, nieważne, napisze tylko, że na tym forum były już opisywane (wystarczy poszukać) możliwości wykorzystania linii PKP na trasie Radzymin - Dw. Gdański (+przesiadka do metra)
                            Nie bądźcie leniwi jak nasze władze, znajdźcie odpowiedni temat na forum, a może wymyślicie coś więcej?

                            Wracając do pytania "czy w Radzyminie żyje się dobrze?" - No...!
                          • rafi373 Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 05.10.12, 21:43
                            Totalne science fiction. Prędzej doczekamy się połączenia lotniczego z Warszawą, niż nowej linii kolejowej. W naszym kraju lokalne, nierentowne linie się raczej likwiduje, niż buduje. W krajach bogatszych o gęstej sieci połączeń lokalnych samorządy dopłacają do kolei. Kto miałby dopłacić u nas? Gmina Radzymin? Marki, które mogą mieć za parę lat obwodnicę, a za parę kolejnych kilka przystanków do metra?
                            • nowy_radzymin Re: czy w Radzyminie żyje się dobrze? 20.11.12, 18:51
                              nic nie trzeba budowac ani narazie modrnizować jesli chodzi o połączenie kolejowe z Warszawa Gdanska wystarczy tylko zeby kolej mazowiecka ktora ma przystanek w Radzyminie puscila ja w godzianch porannych 6-9 do Warszawy i w godiznach 16-19 do Radzymina i wszystko gotowe, sa nowe sklady, peron etc ...35 minut jazdy i jestes na Dworcu Gdasnkim i przesiadaszsie do metra....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka