egeszegedrem
15.04.05, 00:09
Odwiedziłam znajomą w Radzyminie. Wieczorem chciałyśmy pójść na pogaduszki "w
miasto" i byłam bardzo zdumiona kiedy się okazało, że nic nie ma. Nie ma
gdzie usiąśc i napić się kawy, nie ma dyskoteki, żadnego klubu. Czy to prawda
że w 20 tsięcznym mieście jest taka puuuuustynia czy koleżanka jest taka
ciemna?