xyz712
20.09.05, 01:47
W mieście tak zwanego cudu słynnego obecnie z syfu smrodu i brudu nikt jakoś
nie pomyślał aby zorganizować tą bardzo pozytywną akcje. Ochrona środowiska w
Radzyminie to potęga . W wielkiej d...ie ma wszystko . Lasy przypominają
zwałkę . Kiedyś próbowano organizować takie akcje i byłaby szansa na to że
gdy wymrze obecne pokolenie syfiarzy nastanie nowe któremu zacznie
przeszkadzać krajobraz plastikowych butelek . Tymczasem w smrodzie i syfie
żyje się znacznie weselej , prawda? Są środki na wręcz kalikaturowe sposoby
dekorowania miasta podczas nadwyraz rozdętych uroczystości brakuje natomiast
na kontenery . Krew mi się gotuję gdy tak sobie obserwuję beztroski sen
naszych urzędasów. Rasowy urzędnik budzi sie zaledwie kilka razy do życia .
Poraz pierwszy gdy trzeba ustanowić większe podatki . Poraz drugi gdy trzeba
świętować cud . Po raz trzeci aby sobie podnieść pensje i diety za sesje
rady . Poraz czwarty by przyznać roczne nagrody za wibitne osiągnięcia
związane z administrowaniem tym niezwykłym miastem. Czasem zastanawiam się
ilu radnych cokolwiek wie o tym czym się zajmuje . Jakie mają doświadczenie i
wykształcenie . Jakimi projektami wcześniej zarządzali . Im bardziej się
przyglądam tym bardziej jestem smutny .
Ruszcie zatem tymi otępiałymi łbami( zwracam się tu do tzw. oficjeli) i przez
chwilę pomyślcie że zamiast dzikich zwałek moglibyście pozostawić po sobie
kwitnące ogrody.
Teraz zwracam się do pospolitych syfiarzy : Ziemia którą kalacie jest tylko
przez chwilę pod waszym iluzorycznym panowaniem i koniec końców to wy do niej
traficie a nie odwrotnie. Postarajcie się to zrozumieć.
Piszę w tym celu obrażliwie aby obrazili się najbardziej zainteresowani