Czy Radzymin to tylko...?

28.02.06, 14:01
Kto pyta - nie błądzi, więc ryzykuję i zadam to pytanie mieszkańcom oraz
bywalcom Radzymina. Po wysłuchaniu audycji "Małe Ojczyzny" ze strony
www.tpr.radzymin.info/index.php/multimedia dochodzę do wniosku, że
podstawową rolę w organizowaniu życia kulturalnego miasteczka stanowią:
1)historyczne wydarzenie "Cudu nad Wisłą" oraz 2) Ośrodek Sportowy, którego
propozycje są skierowane głównie do młodzieży szkolnej.
Czy są tu jakieś miejca lub wydarzenia kulturalne skierowane do osób w wieku
ok. 30 i więcej lat?
Wiem już, że bardzo smacznie i całkiem przyjemnie jest w Cukierni naprzeciw
poczty oraz w Harnasiu. Na tym forum polecana też jest Restauracja nad
Cukiernią. Nie będę się tu rozwodzić nad sezonem grillowym, który sprzyja
zacieśnianiu relacji sąsiedzkich.
ALE-> jak widać moje spostrzeżenia dotyczą głównie gastronomi!!!
Czy do kina, na koncerty albo wystawy itp. trzeba jeździć do Warszawy?

Tak tylko pytam...


    • aksux Re: Czy Radzymin to tylko...? 28.02.06, 15:06
      zobacz m.in. wątek "do nowych (i nie tylko) mieszkańców Radzymina"
      • gupi_kaowiec1 Re: Czy Radzymin to tylko...? 28.02.06, 15:58
        Aksuks - dzięki, nieuważnie przejrzałam wątki smile Teraz widzę, że nie jestem
        odosobniona. Tobie się marzy biblioteka, a mnie się przypomina bardzo fajna
        knajpka w Poznaniu. Mianowicie - oprócz rutynowego menu knajpianego, dwa razy w
        tygodniu serwowano tam pokazy filmów. Tzw. ambitne kino. Jedynym warunkiem
        uczestniczenia w seansie była konieczność nabycia czegoś z oferty napojów smile
        Te dwa wieczory tygodniowo spędzały do owej knajpy tłumy.
        Zastanawiam się, czy któryś z istniejących w naszym mieście lokali byłby
        zainteresowany roszerzeniem swojej oferty o "cuś takie". Muszę się zorientować,
        jak to jest z wyświetlaniem filmów od strony prawnej (a może Pan Mecenas coś
        wie?), bo jeśli chodzi o projektor, to akurat małe piwo.

        • s336 Re: Czy Radzymin to tylko...? 28.02.06, 16:31
          nowi mieszkańcy - nowe zwyczaje , obyczaje , nawyki , liczymy na was ....
          ...iż wprowadzicie w nasze małe miasteczko ....DUŻE .....zmiany .......
          ...my zapewniamy przychylność z naszej strony .....i miło nam będzie jak ktoś z
          was wprowadzi .......coś nowego ......miłego ........kulturalnego .....
          pozdrawiam i do dzieła kochani ....
          • gupi_kaowiec1 Re: Czy Radzymin to tylko...? 28.02.06, 17:06
            smile))
            widzę ogromny.......zapał......i entuzjazm....... na nowe propozycje...... z
            pozycji rozleniwienia na sienniku......... czyżby istniały jakieś "czynniki"
            nieprzyjające nowościom?
            A co się dzieje ze "starymi" mieszkańcami, czy poziewując czekają na ten
            przypadek albo kolejny cud, który sprawi, że do Radzymina trafi pojęta szerzej
            niż "obchody" z banneru nad kładką KULTURA?
            Im dłużej tu jestem, tym coraz wyraźniej odczuwam, jak zamieniam się w słonia
            morskiego turlającego się niespiesznie po plaży i to mnie przeraża, bo
            jednocześnie czuję, jak się uwsteczniam intelektualnie. Jak sami czegoś nie
            zrobimy, to nas stęchlizna zeżre!
            • bziancol Re: Czy Radzymin to tylko...? 28.02.06, 21:11
              kinoklub był, jak widac już nie ma......
              co do wyświetlania, radzymin to nie poznań, także nie jestem pewien, czy
              zebralaby się taka grupa na kino ambitne, poza tym pewnie koszt filmu spory.....

              z nowymi mieszkańcami może będzie lepiej, nowe tchnienie dla miasta, mam
              nadzieje że coś z tego będzie....

              pzdr
              jm
              • gupi_kaowiec1 Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 18:08
                Jakie filmy wyświetlano w owym kinoklubie i gdzie pojawiały się informacje na
                ten temat? Czy wjazd na imprezę był odpłatny?
                Bziancol - co tak kiepsko oceniasz mieszkańców Radzymina? Chcę tu wyraźnie
                podkreslić, ze Radzymin, to nie tylko tzw. City w promieniu 1 km od kościoła,
                ale również te boczne uliczki (pozbawione latarń, chodników i nawet pobocza), a
                tam powstają wciąż nowe domy, o osiedlu Victoria już nawet nie wspomnę - już
                przecież się zawiązuje towrzystwo sąsiedzkie nota bene na tym forum.
                Zaraz, bo mię ten wątek wciagnał, a tu mi się kotlety palą. uncertain Zaraz wracam.
            • rembel Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 15:21
              Takie czynniki to w/g mnie przede wszystkim brak w centrum Radzymina jakiegoś
              miejsca gdzie można spotkać się wiekszym gronem, wypić kawę lub piwko albo
              drina i posiedzieć tam do sotatniego Klienta czyli do rana. No i trzeba
              wykluczyć żulerkę i picie wódki z pod stołu. Kiedyś tak było i było ciekawie.
              Dodam że miejsce powinno mieć swój klimat a nie wystój sali z "Na dobre i na
              złe" wink
              Ciekaw jestm jak zostanie rozwiązana sprawa nowej sali koncertowej, boję się że
              biblioteka będzie czynna swoją drogą w godzinach jakichstam, sala od imprezy do
              imprezy, a na kawiarnie/pub już miejsca nie będzie. A jak będzie to bez czegoś
              mocniejszego i do 20:00.... Nie żebym łączył kulturę z trunkami no ale przecież
              przy mleku nikt świata nie naprawi. Kultura to też kulturalne picie.
              Przynajmniej chyba nasi kochani radni maja taki poglad ze mlodziezy wystarczy
              boisko, ksiazka w domu jak ja stac (bo w bibliotece poza lekturami nie ma nic)a
              piwo to juz wysymysl szatana i na pewno nie mozna tego wynalazku zaliczac do
              ukulturalniania.
              • dziadek.niedzwiadek Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 15:49
                ..czytam , czytam wasze wypowiedzi i coraz bardziej się
                wk........rembel.....ile ty masz lat (przepraszam iż walę bez pardonowo , ale i
                wy tak samo zwracajcie się do mnie ) ....siedzeniem przed kompem i narzekaniem
                jak te stare baby co chcecie zwojować ... za jak zapowiadacie załóżcie to co
                macie założyć znajdzcie lokal i do dzieła ....a jak nie to znajdzcie kogoś kto
                się tym zajmnie , a wtedy może i jakiś fundusz się w gminie na to
                znajdzie ......a co liczycie na " radnych
                • student6 Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 15:56
                  Jeżeli radny jest dziadkiem, do tego zapracowanym to po co pcha się na radnego
                  • dziadek.niedzwiadek Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 16:00
                    ślepy jesteś ,ile ostatnio zrobiono ! poszliśmy znacznie do przodo , porównaj
                    Wołomin i Radzymin , i wysnuj obiektywny wniosek
                    • student6 Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 16:12
                      Może i zrobiono, ale nie tyle ile potrzeba. Nie licząc chodzników które rzucają
                      się na pierwszy rzut oka i tych 800 metrów drogi (Weteranów + Konstytucji) to
                      niezawiele tych inwestycji. Kadencja się kończy a ile środków unijnych
                      pozyskali nasi rajcy? Droga w Ciemnem którą tak się afiszują to za mało. Ogrone
                      pieniądze na blok omunalny pochodzące z komercyjnego kredytu to cios dla
                      budżetu. Będzi to spłacać kolejna rada, ktróra przez to będzie musiała
                      ograniczać inwestycje. Sprytne posunięcie, na tle obecnych dokonań przyszła
                      rada wypadnie blado... ale kiedyś trzeba bedzie spłacić te zobowiązania.
                      • dziadek.niedzwiadek Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 17:10
                        Nie może , ale zrobiono ,a kredyty nie są takie straszne i nie jest tego dużo ,
                        niech teraz wejdzie więcej młodych do rady i do dzieła .......ściągajcie nowe
                        dotacje i niech nasze miasto pięknieje .......macie nasze
                        BŁOGOSŁAWIEŃSTWO...ale nie obrzucajcie błotem tego
                        co ........PIĘKNE .........ŁADNE .....PORZYTECZNE .......zacznijcie działać
                        fert/plej (dobrze napisałem,a jak żle to wybaczcie starcowi ) zaproponujcie
                        dyrektorowi hali sportowej , a wydaje mi się ,że wam nie odmówi kącika na
                        spotkania lub inną organizację użytku publicznego ......
                        • dziadek.niedzwiadek Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 17:12
                          przepraszam za błąd ortograficzny
                          • gupi_kaowiec1 Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 20:03
                            Dziadek nie eksajatuj się tak, bo przedwcześnie zejdziesz, a szkoda byłoby, bo z
                            tego co piszesz, działania emerytów dla miasta są pożyteczne. Się tak nie
                            denerwuj. Młodzież po prostu jest teraz bardziej wymagająca, bo się najeździła
                            po świecie i TV naoglądła, to chce żeby było tak fajnie, jak tam, gdzie jest
                            lepiej niż u nas.
                            I, sory, ale zapach spoconych trampków i zakurzonych materaców oraz pogłos w
                            wielkiej hali nie kojarzy mi się za bardzo ze strawą duchową.
                • rembel Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 15:11
                  Spokojnie. Ja już od dawna na nikogo nie liczę stąd min. propozycje pewnych
                  inicjatyw. No ale przecież nie stworzę pewnych rzeczy sam, a nawet z kilkoma
                  innymi pasjonatami. Potrzebna też jest kasa, inicjatywa i choć minimalnie nie
                  zaściankowe poglądy.
                  Dlatego krytykuję to co jest obecnie, może ktoś władny tą krytykę weźmie sobie
                  do serca. Gdybym nie krytykował to nasi kochani radni mogliby wogóle nie zdawać
                  sobie sprawy że coś jest nie ok.
                  Bo czego tu niby chcieć ? Jest hala, są boiska w szkołach, jest Rokis, jest
                  wreszcie stadion a wkrótce będzie nowa biblioteka i sala widowiskowa.... Ale
                  gdzieś jest też jakieś przeoczenie skoro każdy mówi że Radzymin to kulturalna
                  pustynia.
                  Tylko że niedługo będzie też więcej młodych i nikoniecznie młodych ludzi którzy
                  być może będą myśleli podobnie i wtedy bomba pęknie.
                  Ponadto moje krytykanctwo bierze się także po trosze z obserwacji kilku
                  poprzednich inicjatyw kulturalnych w naszym mieście oraz z ich odzewu wśród
                  mieszkańców i reakcji na nie wśród radnych. Więc nie krytykuje ot tak sobie bo
                  mam zły dzień i mnie dup... boli.
                  I powiedz mi czy całkowicie nie mam racji ?
              • gupi_kaowiec1 Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 19:53
                Rembel, mnie sie zdaje, że Ty bardzo dobrze kombinujesz smile
                Może zacznę od tego, że nie jestem żadnym tam kaowcem, czyli współcześnie
                animatorem kultury. Natomiast jestem na tyle naiwna, że pomysł z rodzajem DKF'u
                korzystającego z podwojów jakiejś knajpki wydaje sie dosyć niedrogi do realizacji.
                Bo wiecie, ja sobie mogę oczywiście dalej oglądać te ambitne filmy w domu, co
                też czynię namiętnie. Mam do nich nieograniczony dostęp - dzięki IT (tylko
                proszę problem moralności sobie podarować, bo ten wątek jest już maglowany na
                forum obok forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=33848428&a=33848953)
                Przecież nie o to chodzi, żeby siedzieć w domu i potajemnie w cichości paść się,
                co lepszymi kawałkami dzieląc się tylko z najbliższymi.
                Dla knajpy, która przyjęłaby taki DKF pod swój dach to byłby zysk, bo napędzałby
                jej klientelę. Druga sprawa, to pozwolenia na upublicznianie obrazu filmowego.
                I jak dla mnie to jest właśnie największy problem, bo ja sie na tym kompletnie
                nie znam. Wydaje mi się, że chyba potrzebna jest jakaś koncesja.
                Jeśli jednak już ją mam, to teraz kwestia źródła, z którego można brać te filmy.
                Mam oczywiście kolekcję divixów i innych takich tam, ale to z wiadomych względow
                odpada.
                DKFy mają to do siebie, że dzaiałają według programów tematycznych np:
                pokazujemy i omawiamy sobie jakiegoś reżsera albo np. wątek lotu w kilku
                wybranych filmach. Wówczas nie muszę walczyć o nowości. Mogę korzystać z DVD.
                Rzucenie dużego obrazu na ścianę (dla wybrednych - na ekran) z projektora,jeśli
                właściciel lokalu udostępni kontakt, to już naprawdę znikomy problem, , bo do
                tego sprzętu mam dostęp.
                Jest pretekst do spotkań z kuluralną kotwicą, które moga łączyć przyjemne z
                pożytecznym - czyli wchłanianie materiału wizualnego oraz
                spożywczo-orzeźwiajacego, a następnie trawienie tego wszystkiego w większym gronie.
                Tak sobie gdybam. No nie wiem, co Wy na to? Możliwe to jest?
                • student6 Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 20:22
                  Mi się bardzo podoba. Tylko tak się zastanawiam w której knajpie byłoby
                  najlepiej coś takiego zorganizować.
                  • gupi_kaowiec1 Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 21:11
                    No właśnie muszę zbadać nową restaurację nad Cukiernią.
                    A jest jakaś alternatywa jeszcze oprócz Harnasia?
                    • student6 Re: Czy Radzymin to tylko...? 01.03.06, 22:41
                      Jak byłem ostatnio na targu (pół roku temu...) to tam też była jakaś knajpka.
                      Ale w zimę sie tam nie zapuszczałem więc nie wiem czy ona jeszcze jest.
                      • bziancol Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 07:55
                        no, i z ziutkiem film obejrzeć....
                        prorokuje niestety słabe zainteresowanie, o ile dobrze pamiętam, to kinoklub
                        miał być dodatkowo salą koncertową typu rock, jak sie skończyło? tylko hip-hop
                        i techno, bo do tego nie dokładali.......
                        a muzyka bardziej integruje niż film.
                        • student6 Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 08:01
                          Bądźmy dobrej myśli. Za pół roku w Radzyminie pojawią się nowi ludzie z osiedla
                          Victorią. Większość z nich podejrzewam to m łodzi ludzie pracujący w stolicy.
                          Może uda ich się zainteresować tym pomysłem. Pokaz filmów co sobotę np.
                        • rembel Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 15:36
                          O ile pamiętam na początku miało to być miejsce gdzie możnaby coś poczytać,
                          posiedzieć przy kawce itd. Ale umówmy się - taka działalność to wolontariat.
                • rembel Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 15:20
                  Właśnie o to chodzi.
                  Ostatnio miałem mieć przyjemnośc bycia w Karczewie, trafiłem do lokalu gdzie
                  właściciele są otwarci w zasadzie na każdą propocycję (np kursy tańca), jest
                  wielki ekran, rzutnik i można tam obejrzeć co się chce jeśli są ludzie którzy
                  chcą to oglądać (mecz, film, dr Miodek etc.), a przy okazji coś można zjeść i
                  wypić jakieś procenty. I to jest to.
                  Problem w Radzyminie jest taki że nie znalazł się póki co nikt z konkretnymi
                  pieniędzmi i konkretną wizją do której umiałby przy okazji przekonać innych, w
                  tym rządzących. A może i znalazł się ale zwyciężyła chłodna, ekonomiczna
                  kalkulacja ? W tym wypadku obecne zmiany struktury społecznej w naszym mieście
                  powinny to zmienić.
                  Co do koncesji i innych spraw to niestety z tego co wiem są to duże pieniądze
                  więc musiałabyś założyć pewną dochodowość z tego typu działalności. W/g mnie
                  sama możliwośc obejrzenia czegoś z kilkoma znajomymi to za mało.
                  • gupi_kaowiec1 Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 15:25
                    Cholera, fakt. Własnie czytałam "jak sie robi DKF" na stronie Polskiej Federacji
                    DKFów. Nie sądziałam, że to musi być takie zinstytucjonalizowane i oskładkowane,
                    żeby mogło być legalne. sad
                    • rembel Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 15:40
                      Ale pomysł nie jest możliwy do zrealizowania. Jak masz grono stałych bywalców w
                      lokalu to możesz tam zrobić wszystko. No, może prawie wszystko smile
                      A durne przepisy nie są po to żeby je omijać i naginać wykazując przy tym ich
                      niedoskonałość ? smile
                      • rembel Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 15:53
                        Miało być "nie jest niemożliwy do zrealizowania" wink
              • szifox Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 08:25
                ... sprawa nowej sali koncertowej zostanie rozwiązana z braku pięniędzy raczej nieprędko, pomimo dofinansowania ministra Dąbrowskiego w kwicie 1,3 mln UMiG musiał dołożyc dodaktowe kilkaset tysięcy na dach z płytek ceramicznych, kórych wymagał konserwator zabytków ... czy wystarczy na wykończenie i wyposarzenie sali ? w to raczej wątpie
    • rembel Re: Czy Radzymin to tylko...? 02.03.06, 15:45
      Widziałaś kalendarz Radzymina na 2006 ? Jeśli go obejrzysz utwierdzisz się w
      przekonaniu że do zaoferowania światu Radzymin ma kościół, cmentarz i 15
      sierpnia........ zresztą nie tylko tam powielony jest ten schemat, wejdź choćby
      na oficjalną www.radzymin.pl
      • gs789 MAPA 03.03.06, 21:47
        www.odleglosci.pl/mapa,polski,Radzymin.html
        • gs789 Re: MAPA 03.03.06, 22:00
          www.forum.dentonet.pl/index.php?sid=4511d50797066a8ad465e5777a403b6d
          • gs789 różności 03.03.06, 22:09
            www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/index.php?sid=7a8c947693ab18b018e638f580b0ab2a
            • gs789 Re: różności-milusie 03.03.06, 22:17
              pajaki.zwierzeta.eurocity.pl/glowna.php?v=Galeria
              • gs789 organizacje pozarządowe 03.03.06, 22:23
                www.radzymin.pl/index.php?id=128
              • gs789 Re: różności-milusie 03.03.06, 22:48
                ale ładne !!
      • gs789 Re: Czy Radzymin to tylko...? 03.03.06, 22:31
        zaprasza.net/a_y.php?mid=6974&
        • gs789 Re: Czy Radzymin to tylko...? 03.03.06, 22:47
          troszkę nr. nabołem ,a teraz idę pa pozdrawiam
          • gupi_kaowiec1 Re: Czy Radzymin to tylko...? 05.03.06, 13:01
            ???
            smile))
            "a może jestem potworem?
            potworem...na wakacjach..."

            Niestety na gościnne występy arystów z Boliwii nie dotarłam, bo w tym starciu
            wygrała propozycja dobicia karnawału u moich sąsiadów. Natomiast nazajutrz byłam
            na wystawie, tzn - bardziej "przejawiłam chęć jej zobaczenia", ale oglądanie
            jest nieco utrudnione, albowiem ekspozycja znajduje się w sali, w której dzieci
            mają zajęcia plastyczne. Dzieci siedzą za szklanymi drzwiami i coś dłubią. Drzwi
            częściowo zasłania jakaś ciężkawa materia, nie śmiałam wchodzić. Wiem, że jakieś
            foty wiszą na ścianie, jednak spasowałam...

            Chyba jednak pojadę na do Teatru Studio i Wam też polecam, nareszcie jakaś
            sztuka z Majchrzakiem smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja