hellaa
11.04.06, 09:22
Jako mała, ciekawa świata dziewczynka, dawno-niedawno, widywałam przy głównej
ulicy w Radzyminie taki właśnie napis. Nigdy nie mogłam pojąć, o co w tym
chodzi? Nie raz, zamiast bawić się lalką-Murzynką, dokładnie taką, jaką
dysponowała siostra głównego bohatera filmu "Good Bye, Lenin!" /wzruszył mnie
do łez widok mojej Gigi w rękach Enerdowskiej dziewczynki - widać był to
niezły towar eksportowy na cały blok "socjalistyczny"!/ rozmyślałam o
znaczeniu tych wiekopomnych słów...
Był to jakiś lokalny Kod Leonarda Da Vinci, w którym należało wykryć, kiedy
to w końcu budujemy: jutro, czy dziś..?
Sadząc z ilości i tempa ówczesnych inwestycji na terenie Radzymina, gros
mieszkańców skłaniało się chyba do pierwszej interpretacji. Ja też. Zawsze to
milej dziś zająć się czymś fajnym, a budowanie socjalizmu odłożyć na jutro!
Macie jakieś socjalistyczno - radzymińskie wspominki? Pamiętacie ten napis? A
może wiecie, który to Leonardo wymyślił tak wieloznaczną treść?