Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś!

11.04.06, 09:22
Jako mała, ciekawa świata dziewczynka, dawno-niedawno, widywałam przy głównej
ulicy w Radzyminie taki właśnie napis. Nigdy nie mogłam pojąć, o co w tym
chodzi? Nie raz, zamiast bawić się lalką-Murzynką, dokładnie taką, jaką
dysponowała siostra głównego bohatera filmu "Good Bye, Lenin!" /wzruszył mnie
do łez widok mojej Gigi w rękach Enerdowskiej dziewczynki - widać był to
niezły towar eksportowy na cały blok "socjalistyczny"!/ rozmyślałam o
znaczeniu tych wiekopomnych słów...
Był to jakiś lokalny Kod Leonarda Da Vinci, w którym należało wykryć, kiedy
to w końcu budujemy: jutro, czy dziś..?
Sadząc z ilości i tempa ówczesnych inwestycji na terenie Radzymina, gros
mieszkańców skłaniało się chyba do pierwszej interpretacji. Ja też. Zawsze to
milej dziś zająć się czymś fajnym, a budowanie socjalizmu odłożyć na jutro!
Macie jakieś socjalistyczno - radzymińskie wspominki? Pamiętacie ten napis? A
może wiecie, który to Leonardo wymyślił tak wieloznaczną treść?
    • rembel Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 11.04.06, 10:02
      Oj, jest takich wspomnień całe mnóstwo. A to jak sie zbierało butelki i
      sprzedawało je w skupie pod halami, a to jak sie czaiło na koszyk z SAMu żeby
      potem rower tunningować smile
      No i te gonitwy po sklepach jak mama po coś wysłała - jak dziś widzę wielkie
      nożyczki pani sprzedawczyni w mięsnym która z mojego kuponu odcinała karteczkę
      za kurczaka. A karteczka lądowała w ogromnym słoju gdzie podobnych były setki smile

      No i te targi radzymińskie - kiedyś to były targi, nie to co ten bazarek
      obecny....
      • hellaa Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 11.04.06, 11:13
        A oto autentyczna historia z burzliwych lat 80-tych! Miejsce akcji: Radzymin,
        ul Norwida. Bohaterowie: dwie małoletnie dziewczynki i milicyjna Nysa z wiadomą
        zawartością... Brzmi groźnie, nie?wink Przyczyna zdarzenia: Pani Kosierb.
        Otóż Pani Kosierb, nauczycielka biologii, wpadła kiedyś na pomysł zadania
        nietypowej pracy: Kazała zrobić transparenty promujące miłość przyrody itp.
        zjawiska. Nie określiła wielkości tych dzieł. Ponieważ wraz z moją kumpelą
        uważałyśmy się za wielkie miłośniczki przyrody a ponadto zależało nam na łatwym
        zdobyciu dobrej oceny, skombinowałyśmy dwa mocarne kije, na nich umieściłyśmy
        dwie dykty, a na dyktach wymalowałyśmy dwa dumne wizerunki zwierząt. U kumpeli
        była to bodajże czerwona ryba pluskająca w odmętach wód, u mnie: biały
        niedźwiedź, bo brązowej farby zbrakło a białej jak zwykle było full.
        Idziemy sobie do szkoły ulicą Norwida, wesoło zapewne podskakujemy,
        transparentami wymachujemy - a tu akurat przejeżdża milicyjna nyska!!! I nyska
        ta, co gorsza, mijając nas zwalnia i jakoś dziwnie podjeżdża! Wystraszyłyśmy
        się bardzo! Przypomniały nam się wszystkie nasze winy w rodzaju przebicia komuś
        dętki w rowerze, przedrzeźniania Krowy itp i byłyśmy pewne, że oto dopadła nas
        karząca ręka sprawiedliwości!
        Tymczasem ze wspomnianej nyski istotnie wysunęła się ręka odziana w milicyjny
        mankiet i... pogroziła nam palcem: "No, no, no!" - po czym pojechała dalej!
        Był to ze strony milicji gest profilaktyczny, bo w rybie i niedźwiedziu nie
        było przecież jawnie wywrotowych treści - no, chyba, że ryba aluzją do
        ciemiężonego chrześcijanstwa a biały niedźwiedź...
        Ale czy milicja w Radzyminie w ogóle znała się na takich symbolach i czy
        chrześcijaństwo radzymińskie było ciemiężone?... Chyba raczej odwrotniewink!
        • bziancol Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 11.04.06, 23:26
          eeeeeee tam, byłyście grupą, która strajkować się uczyła, i milicjanci poprostu
          bali sie demonstracji, które były wtedy zakazane

          tak, pamiętam te czasy... butelki znierało się dopiero po 13, bo wtedy
          zaczynali pić, pamiętam "nogę", bar piwny przy satrym rynku, żulernia na maksa,
          dostałem kiedys tam w łeb, jakoś bezpieczniej wtedy było, chociac młodzi ludzie
          inaczej postrzegają poczucie bezpieczeństwa....
          • iga551 Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 10:55
            Może ktoś pamięta atmosferę Szkoły nr 1 lata 1957-1964. - te niezapomniane
            szkolne apele,fartuchy, kawa z mlekiem, szkolny sklepik i ukochana nauczycielka
            której nie sposób zapomnieć - pani Szubińska, no i te wyprawy harcerskie
            na Rejentówkę, do Beniaminowa...
            Pamiętam pochody 1majowe, zabawy w Straży i w Parku, odpusty...Ot, małe, senne
            miasteczko podwarszawskie, a jednak czegoś mi żal...
            • 333g Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 11:13
              w jednym budynku 4 szkoły 1*2*3 i LO to były czasy
              • 333g Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 14:22
                i pamiętne kokaRRRdy pod brodą .......
                • rembel Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 14:27
                  A ja miałem plakietkę "wzorowy uczeń". I w drugiej klasie błysnąłem bo
                  wiedziałem kiedy była rocznica wielkiej socjalistycznej rewolucji
                  pażdziernikowej wink
                  • 333g Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 15:25
                    rembel miałeś plakietkę "wzorowy uczeń", a czy nosiłeś ją codziennie na
                    klapie ?a owe słynne kokaRRRdy --duże barwne starannie wywiązane przypięte do
                    fartuszków czarnych pod brodą ----nosili chłopcy i dziewczęta codziennie ,


                    • rembel Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 15:43
                      W moich czasach fartuszki byly granatowe a pod szyją miałem nieskazitelnie
                      biały kołnierzyk smile
                      • bziancol Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 18:03
                        a ja pamietam, że gdy wszyscy nosili granatowe fartuszki, a jeden koleś miał
                        brązowy..... że też mu wtedy pozwolili....
            • 333g Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 15:27
              ile razy straciłaś kokaRRdę ?
    • student6 Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 11:00
      Fajnie czyta się takie wspomnienia. Ja za młody jestem...
      • iga551 Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 20:49
        Metody nauczania też były niedzisiejsze, np. klęczenie w kącie i to wieczne
        wręcz tradycyjne "chodzenie po matkę".. Pamiętam pożar Liceum Pedagogicznego
        i stołówkę uczniowską na sali gimastycznej Szkoły Nr 1 a w niej rozśpiewaną
        młodzież... i zespół muzyczny z tejże szkoły, który występował w kinie "Czar",
        z ogromnym zresztą powodzeniem.Brat mój też w nim grał na kontrabasie
        i śpiewał piosenkę z Kabaretu Starszych Panów "Draba".Największym szlagierem
        była jednak piosenka pt. "Tułła-tutułła"...
        • bziancol Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 21:52
          a ja pamiętam jak starsi chopaki chodzili do interneatu sn (w starostwie)
          podglądac dziewczyny kapiące się pod prysznicem, nie wiem jakie były efekty, bo
          nigdy nie uczestniczyłem w tych pielgrzymkach
          • rembel Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 13.04.06, 22:15
            Było owocnie - ja znam dwa małżeństwa które poznały się przez internat wink
            • bziancol Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 14.04.06, 07:58
              np. moi starzy, znajomi moich starych.....
              • hellaa Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 14.04.06, 08:05
                W ogóle w Radzyminie w uszach matek sformułowanie "Twój syn poszedł do
                internatu!" oznaczało to, co w uszach matek indiańskich: "Twój syn poszedł
                pościć na Skałę Wielkiego Niedźwiedzia!". Wiadomo było, że nie wróci już z tych
                wypraw słodkim pacholęciem!..
                Jednak ta wersja była w miare akceptowalna, bo inna możliwa brzmiała: "Twój syn
                poszedł "na nogę"!" - to już lepiej do internatu, nie?.. smile))
            • hellaa Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 14.04.06, 08:01
              Ja tylko pamiętam, że były akcje w "Filipince", gdzie opisywano czarnymi
              zgłoskami życie dziewczyn w internacie SN-u: że mają tam "odrabianki", czyli
              przymusowe godziny przy lekcjach i w ogóle dorosłe kobiety sa nadzorowane jak
              dzieci.
              Bardzo im wspólczułam acz osobiście nie znałam osób z SN-u, bo za moich czasów
              właśnie był likwidowany. Ale słyszałam od starszych dziewczyn opowieści o
              jakimś psychopatycznym Bemolu...
              Poza tym bardzo mi się podobało, gdy idąc ul. Norwida do biblioteki słyszałam,
              jak dziewczyny ćwiczą grę na instrumentach. Czułam się wzniośle, bo w ręku
              ksiązki, w uszach szlachetne dzwięki.. Absolwentki SNu miały dobre
              wykształcenie muzyczne i plastyczne, naprawdę była to chyba ostatnia "pensja
              dla utalentowanych panien". Jakoś jednak nie ciągnęło mnie aby tam wstąpić! wink
          • szifox Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 04.05.06, 01:19
            czasami obrywali ... pomyjami z 1 piętra
        • szifox Re: Jutro socjalistycznej ojczyzny budujemy dziś! 04.05.06, 01:22
          a ja pamiętam jak na historii w jedynce, koledze z klasy stasznie się oberwało
          za to, że nie umiał poprawnie nazwać Marksa i Engelsa ... jakby nie czytał to
          zawsze wychodziło mu Markes i Engeles ... big_grin
Pełna wersja