zbyszekpp
13.08.06, 20:28
Miałem przyjemność przyglądać się przysiędze wojskowej na Placu Kościuszki w
sobotę,oraz próbie w czwartek.Wszystko było fajne,ale najfajniejsi są nasi
"strażnicy miejscy".Już dawno zastanawiałem się nad sensem istnienia tej
budżetożernej instytucji.Podejrzewam ,że utrzymanie tych trzech {tak mi się
wydaje}panów i ich espero trochę kosztuje.Nie wiem czym tak ważnym się
zajmują,że twór ten musi istnieć,wszak Radzymin do bogatych nie należy i
pieniądze te mógłby spożytkować w bardziej zacny sposób.Jeśli już komuś bardzo
zależy na istnieniu tej "instytucji",może zastanowiłby się nad przesunięciem
części funduszy na fryzjera dla owych panów,poprawę wyglądu zewnętrznego
,kultury w relacjach ze społeczeństwem oraz kurs kierowania ruchem
drogowym.Wszak to służba i do ludzi powinni odnosić się z szacunkiem ,a nie
tak wulgarnie jak w sobotę do gości ze śląska.